Po ten podkład jechałam pół miasta. Jest lekki, naturalny i rozświetlający. Ale kryje porządnie!
Według mnie to najlepszy podkład wszechczasów. Długo go szukałam, a kiedy znalazłam… od razu kupiłam 2 opakowania!

Jeśli kiedykolwiek wycofano z produkcji twój ulubiony kosmetyk, na pewno mnie zrozumiesz. Kiedy zobaczyłam, że mój ukochany podkład jest całkowicie wyprzedany, zjechałam nie tylko pół miasta, żeby go znaleźć. Szukałam go dosłownie wszędzie!
Charlotte Tilbury Beautiful Skin Foundation – idealny podkład na wiosnę
Nie wiem, czy też tak masz, ale dla mnie znalezienie idealnego podkładu to prawdziwe wyzwanie, dlatego kiedy zobaczyłam, że mój ulubiony odcień jest wyprzedany, od razu ruszyłam na poszukiwania. Okazało się, że nagle po prostu zniknął z magazynów. Szukałam zarówno online, jak i w sklepach stacjonarnych (również za granicą) – włączyłam już chyba wszystkie możliwe powiadomienia na wypadek, gdyby wrócił, ale nic – cisza. Zostałam bez podkładu. Chwilowo przerzuciłam się na krem BB, który też bardzo lubię, ale jednak nie jest w stanie w 100% zastąpić mojego ulubionego podkładu. Wtedy dopiero zrozumiałam, jak bardzo byłam z nim związana. Wzięłam głęboki oddech, przygotowałam się na testowanie nowych formuł i dobieranie idealnego odcienia. A kiedy już faktycznie zdecydowałam, że kupię inny, mój ulubiony podkład powrócił! Od razu zamówiłam 2 opakowania.
Charlotte Tilbury Beautiful Skin Foundation – nawilżająca formuła dla suchej cery
Nigdy nie miałam lepszego podkładu – serio! Charlotte Tilbury Beautiful Skin Foundation to mój absolutny ideał, który nie ma sobie równych. Mam suchą, raczej delikatną cerę, która nie lubi ciężkich, zapychających i mocno kryjących formuł. Z tym podkładem dogaduje się idealnie. Stosuję dosłownie jedną kroplę na całą twarz, a efekt świeżej, wypoczętej i pięknie rozświetlonej cery uzyskuję w 10 sekund. Charlotte Tilbury Beautiful Skin to podkład, którym można stopniowo budować krycie, ale nawet ultracienka warstwa rewelacyjnie wyrównuje koloryt, zakrywa cienie i drobne przebarwienia czy zaczerwienienia.

Genialny podkład do twarzy nie ma lepszego!
Ja kocham go także za jego pielęgnacyjną formułę. Podkład Charlotte Tilbury Beautiful Skin świetnie nawilża, ale nie zastąpi ci kremu – jest raczej jego dobrym uzupełnieniem. Mam wrażenie, że delikatnie poprawia także jędrność. Pomaga także zapobiegać wnikaniu zanieczyszczeń w skórę i pięknie wygładza. Mam raczej jasną karnację, a mój idealny odcień podkładu Charlotte Tilbury Beautiful Skin to 3 Neutral.
Mój ulubiony podkład, lekki ale kryjący, mam skórę w oliwkowych tonach i mało ktore podkłady pasują mi kolorystycznie, ten jest idealny? Zużyłam wiele opakowań.
Zdradzę też, że na mojej liście podkładów, które miały trafić do mojej kosmetyczki, znalazły się także polskie marki. Jednym z nich był peptydowy podkład z jadem węża marki Clarena, który nie tylko wygładza i liftinguje, ale ma także działanie pielęgnacyjne.
Charlotte Tilbury Beautiful Skin Foundation – pielęgnacyjna formuła
Jak już wspomniałam Charlotte Tilbury Beautiful Skin Foundation to nie jest zwykły podkład, a wielofunkcyjny kosmetyk, który może pochwalić się dodatkowym działaniem pielęgnacyjnym. Wynika to – oczywiście – ze składników, aktywnych, które wzbogacają jego formułę. Znalazły się w nim między innymi:
- nawilżający kwas hialuronowy
- kompleks na bazie róży, który redukuje widoczne oznaki zmęczenia
- Bix-Activ - redukuje przebarwienia i zmniejsza widoczność porów
Mój ekspresowy makijaż na co dzień w 3 krokach
Chcesz poznać sposób na najszybszy makijaż na świecie? Ja robię to następująco: jedną kroplę podkładu wklepuję gąbeczką – nie zawsze na całą twarz (czasem tylko na policzki i linię żuchwy), do tego odrobina różu w sztyfcie na górną cześć policzków, skronie i czubek nosa, trochę rozświetlacza i gotowe. Wszystko nakładam jedną, delikatnie zwilżoną gąbeczką. Całość zajmuje mi jakeś 30 sekund (maksymalnie minutę), a skóra od razu zaczyna wyglądać na bardziej świeżą i wypoczętą.

