Ponad 100 opinii i ocena 4,7 w KWC. Ten krem CC z apteki, który odkryłam to hit
Krem CC Bioderma Sensibio AR to dermokosmetyk z apteki, który przede wszystkim chroni przed promieniowaniem UV (ma filtr SPF50) a ponadto pielęgnuje skórę wrażliwą. Sprawdziłam, czy faktycznie jest aż tak dobry, jak twierdzą Wizażanki.

- Olga Pejas
Z marką Bioderma mam „love story” od bardzo dawna. To był jeden z pierwszych dermokosmetyków, po które sięgnęłam świadomie, a zaczęło się - jak u połowy internetu - od słynnego, różowego płynu micelarnego. Później poszło już lawinowo - od kremów z filtrem przez sera po kosmetyki z kolorem. Akurat tego kremu CC nie udało mi się przetestować wcześniej, ale gdy natknęłam się na niego na KWC, postanowiłam szybko to zmienić.
Jak działa krem CC Bioderma Sensibio AR?
Producent określa kosmetyk jako pielęgnację koloryzującą z wysoką ochroną przeciwsłoneczną, czyli makijaż jest tu dodatkiem. Formuła początkowo jest jasna, a podczas rozprowadzania dopasowuje się do koloru skóry dzięki mikrokapsułkowanym pigmentom. Faktycznie się dopasowuje - nie jest żółty i nie bieli (mimo porządnego filtra!). Krem ma nie tylko wyrównywać koloryt, ale też redukować widoczność zaczerwienień - jest przeznaczony dla posiadaczek cer z trądzikiem różowatym, dlatego można mieć co do efektu duże oczekiwania. Krycie jest bardzo naturalne, ale zauważalne. Przykrywa nawet większe zaczerwienienia (u mnie akurat to przebarwienia po wypryskach).

Skład i właściwości pielęgnacyjne kremu CC Bioderma Sensibio
Cóż, to nie jest zwykły krem CC, tylko pełnoprawny dermokosmetyk z technologiami stosowanymi w pielęgnacji skóry wrażliwej. Skład jest nimi wręcz napakowany. W centrum jest Rosactiv™ 2.0, która ma działać na mechanizmy odpowiedzialne za powstawanie zaczerwienień i nadreaktywność skóry, oraz kompleks DAF™, zwiększający tolerancję skóry na czynniki zewnętrzne. W formule znajdują się także biomimetyczne lipidy wspierające barierę hydrolipidową (to bardzo ważne przy trądziku różowatym, a także po prostu skórze wrażliwej) oraz składniki kojące, które mają ograniczać uczucie pieczenia i napięcia. Do tego dochodzą oczywiście filtry przeciwsłoneczne - SPF 50 +. Ciężko mi wypowiedzieć się o działaniu na objawy trądziku różowatego, jednak cerze nadreaktywnej naprawdę podpasował - nie zauważyłam żadnych podrażnień, „wysypu” (co niestety zdarza się przy bogatych formułach z SPF), a wręcz przeciwnie - po demakijażu moja skóra była miękka i nawilżona.
Opinie z KWC o Bioderma Sensibio AR CC SPF50
To właśnie opinie w KWC sprawiły, że w ogóle zwróciłam uwagę na ten produkt. Przy ponad setce recenzji średnia ocen wynosi 4,7/5, co naprawdę robi wrażenie, bo zwykle im więcej opinii, tym trudniej utrzymać tak wysoki wynik. Wizażanki najczęściej chwalą to, że krem faktycznie uspokaja skórę, dobrze wygląda w ciągu dnia i faktycznie redukuje zaczerwienienia. Nie brakuje jednak głosów, że odcień nie jest tak do końca uniwersalny i nie zawsze idealnie dopasowuje się do bardzo jasnej albo bardzo ciemnej skóry.
Skóra wygląda bardziej świeżo i naturalnie. Po kilku tygodniach zauważyłam też, że cera jest mniej podrażniona w ciągu dnia. Krem dobrze koi skórę i nie powoduje pieczenia, co przy mojej reaktywnej cerze jest dużym plusem. Dodatkowo świadomość, że mam SPF50, daje mi spokój – szczególnie że słońce często nasila u mnie rumień.
- Iga104
Ładnie rozprowadza się na buzi, dobrze trzyma ale niestety krem bardzo ciemnieje i nie dopasowuje się do karnacji. Jest zbyt ciemny przez co polecić mogę go tylko osobom o ciemniejszej skórze.
Zalety i wady kremu CC Bioderma AR
Największą zaletą tego kremu jest porządny skład, dzięki któremu skóra czuje różnicę. Bardzo podoba mi się też to, że mamy tu wysoki SPF i działanie kojące w jednym produkcie, co przy cerze wrażliwej naprawdę ułatwia życie.
Z minusów - odcień nie jest aż tak uniwersalny, więc można z nim trafić bądź nie. Poza tym to naprawdę świetny i „bezpieczny” kosmetyk.

