klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio
Makijaż

TEST REDAKCJI: Czy kosmetyki marki IsaDora sprawdzą się do codziennego, letniego makijażu?

Piękny i długotrwały makijaż to, coś czego szuka większość kobiet. Jak sprawdziły się latem testowane przeze mnie kosmetyki IsaDora?
Materiał partnera
lipiec 24, 2020

Mój letni makijaż powinien być delikatny, świetlisty i przede wszystkim… trwały. Chyba każda z nas choć raz była w sytuacji, gdy w ciepły dzień jej skóra świeciła się niemiłosiernie, a tusz odbił na powiecie. Niestety, mi zdarzyło się to więcej niż jeden raz :). Dlatego postanowiłam przetestować kosmetyki marki IsaDora i zobaczyć, jak prezentują się na skórze oraz ile godzin się na niej utrzymają. Czy prasowany puder, tusz do rzęs, paletka cieni i eyeliner od IsaDora spełniły moje oczekiwania?

Urodzinowy box Sephora Polska to uczta dla fanek makijażu!

Prasowany Puder Velvet Touch Sheer Cover IsaDora

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Mam skórę mieszaną, która szczególnie latem mocno się świeci w okolicach strefy T. Znalezienie idealnego pudru jest dla mnie wyzwaniem, ponieważ kosmetyk musi matowić moją buzię, ale nie dawać efektu maski. Na pierwszy ogień poszedł prasowany puder Velvet Touch Sheer Cover IsaDora. Według obietnic producenta jest lekki, o jedwabistym wykończeniu i z łatwością ma opanować świecenie się cery. Jak widać na zdjęciu, moja skóra już od samego rana lubi się świecić :). Gdy użyłam pudru po raz pierwszy, zaskoczyło mnie to, że wystarcza niewielka ilość produktu, żeby opanować błysk! Krycie jest lekkie i naturalne, a puder z łatwością przykrył zaczerwienia przy skrzydełkach nosa. To lubię! Na plus zasługuje również opakowanie kosmetyku wykonane z porządnego plastiku. W środku znajduje się spore lusterko i puszysty aplikator.

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Paletki cieni do powiek Eye Shadow Quarter IsaDora

Gdy cera była gotowa, nadszedł czas na brwi! Mam delikatne brwi, dlatego staram się subtelnie je podkreślać. Postanowiłam wypróbować do tego paletkę cieni Eye Shadow Quarter Muddy Nudes od Isadora. Muddy Nudes to przepiękna kompozycja czterech matowych cieni w kolorze beżu i 3 odcieniach brązu. Wybrałam zimny, matowy brąz z paletki, który idealnie korespondował z kolorem moich brwi i dodał im wyrazistości.

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Dalej testowałam paletkę cieni Eye Shadow Quarter IsaDora, ponieważ kolejny krok to makijaż oczu. Na co dzień wybieram cienie w kolorach takich jak brąz, złoto, czasem róż i fiolet, które bardzo ładnie podkreślają barwę moich zielonych tęczówek. Tym razem, do stworzenia delikatnego make-up oczu wybrałam paletki cieni IsaDory, w kolorach Boho Browns i Autumn Legend.

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Cienie z paletki Eye Shadow Quartet Boho Browns mają satynowe, lekko błyszczące wykończenie. Przy pierwszym użyciu nałożyłam tylko odrobinę produktu i… to był dobry wybór, ponieważ cienie są naprawdę mocno napigmentowane. Gdy zaczęłam blendować najciemniejszy brąz z paletki, byłam pod wielkim wrażeniem, z jaką łatwością rozciera się na powiecie i tworzy delikatną „chmurkę”. Po prostu wow!

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Brązy z paletki Eye Shadow Quartet Boho Browns nałożyłam w załamaniu powieki i na dolnej powiece tuż przy linii rzęs. Potem nadszedł czas na „wypełnienie” powieki i moje ukochane fiolety i róże! Do tego zadania wykorzystałam paletkę Eye Shadow Quartet Autumn Legends, która od razu urzekła mnie swoimi kolorami. Przy pierwszym dotknięciu matowego fioletu już czułam, że ich konsystencja jest przyjemnie kremowa. To duży plus, ponieważ niektóre matowe cienie bywają suche. Fiolet blendował się równie łatwo, co wcześniej użyte przeze mnie brązy. W moim makijażu nigdy nie może zabraknąć błysku, dlatego sięgnęłam po delikatny róż ze złotymi drobinkami! Efekt? Różowy cień przepięknie lśnił na powiece i optycznie „otwierzył” oko. Warto podkreślić, że wszystkie cienie bardzo ładnie łączą się ze sobą i naturalnie przechodzą w siebie.

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Postanowiłam zaszaleć i zrobić tzw. kocie oko. Czemu nazywam to szaleństwem?:) Ponieważ od wielu miesięcy nie używałam eyelinera i obawiałam się, że mogłam wyjść z wprawy. Na szczęście, pędzelek eyelinera Colorful Eyeliner IsaDora jest mały i zakończony w szpic, dzięki czemu łatwo można wyrysować cienką kreskę. Mam delikatne i wrażliwe powieki, jednak aplikator eyelinera jest miękki i nie podrażnił mi skóry. Wbrew moim obawom, misja „kocie oko” została zakończona sukcesem!

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Ostatnim krokiem w makijażu oczu jest tusz do rzęs. Wybrałam wodoodporną maskarę Build-Up Extra Volume IsaDora, ponieważ zaciekawił mnie opis kosmetyku. Produkt ma szybko schnąć, pogrubiać i rozdzielać rzęsy. Dodatkowo ma być również odporna na łzawienie oczu. Noszę soczewki kontaktowe, więc łzawienie oczu to moja zmora. Gdy tylko otworzyłam opakowanie, spodobała mi się duża szczoteczka, która już przy jednym pociągnięciu pomalowała większość moich rzęs.

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Mam delikatne rzęsy, dlatego zawsze muszę nałożyć dużą ilość maskary, by wyciągnąć z nich maximum. Na szczęście, ogromną zaletą tuszu Build-Up Extra Volume IsaDora jest to, że nawet przy kilku warstwach produktu rzęsy nie są sklejone, a przepięknie rozdzielone. Co więcej, podczas aplikacji maskary produkt nie odbił mi się ani na górnej, ani na dolnej powiece, co często zdarza mi się przy innych tuszach.  

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Na sam koniec postanowiłam raz jeszcze przetestować paletkę Eye Shadow Quarter Boho Browns od IsaDory, ale tym razem jako… rozświetlacz! W końcu czasy, gdy cienie służyły tylko do malowania powieki, odeszły dawno do lamusa J. Delikatny, złoty cień z drobinkami przepięknie rozświetlił moje kości policzkowe i grzbiet nosa. Uwielbiam takie wielofunkcyjne kosmetyki!

test redakcji: kosmetyki IsaDora
Edipresse Content Studio

Tak prezentuje się efekt końcowy mojego letniego makijażu z marką IsaDora. Skóra jest matowa, ale i naturalna, a oczy wyraziste i podkreślone. Nadszedł czas na małe podsumowanie testu! Jak oceniam trwałość pudru Velvet Touch Sheer Cover IsaDora? Po ok. 6 godzinach musiałam delikatnie się przypudrować na nosie i czole. Jak na moją cerę, jest to bardzo dobry wynik, ponieważ zazwyczaj świecę się już po 4 godzinach.

Bardzo przypadły mi do gustu paletki cieni Eye Shadow Quartet. Po pierwsze, aplikacja cieni jest naprawdę prosta i szybka, a ich kolory są naprawdę piękne i ponadczasowe. Po drugie, uważam, że te paletki cieni są wręcz stworzone do podróży ze względu na kompaktowy rozmiar i funkcjonalność. Mogą nam służyć zarówno jako cienie do powiek, rozświetlacz oraz jako produkt do brwi. Colorful Eyeliner IsaDora to kosmetyk pewniak. Przyjemnie się maluje kreskę, nie kruszy się i utrzymuje się na powiece przez około 8 godzin. Jednak największym hitem tego testowania jest dla mnie wodoodporna maskara Build-Up Extra Volume IsaDora. To, co robi z rzęsami to prawdziwy kosmos! Każda rzęska została dokładnie rozdzielona i pogrubiona. Z tą maskarą nawet z delikatnych rzęs można wyczarować firankę :). Jak przystało na wodoodporny tusz, maskara Build-Up Extra Volume jest niezwykle trwała, dlatego zmycie jej jest możliwe tylko przy pomocy dwufazowego płynu do demakijażu.

Cóż mogę powiedzieć? Jeśli szukacie trwałych produktów w dobrej cenie, koniecznie wypróbujcie testowane przeze mnie kosmetyki IsaDora. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie!

Wszystkie pokazane w materiale kosmetyki IsaDora znajdziecie w drogeriach Rossmann!

Materiał powstał z udziałem marki IsaDora

Makijaż WIELKI TEST REDAKCJI: sprawdziłam na sobie wszystkie tusze IsaDora dostępne w Rossmannie
Jeden z nich dał mi spektakularną objętość, inny był niesamowicie trwały, a kolejny okazał się być najbardziej wielofunkcyjny. Pogrubiające i wydłużające tusze do rzęs marki IsaDora nie mają przed nami żadnych tajemnic.
Materiał partnera
maj 12, 2020

Uwielbiam długie, podkreślone rzęsy . Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez pomalowania ich czarnym tuszem (szczególnie, kiedy twarz zasłania maseczka i widoczne są praktycznie głównie oczy), ale jednocześnie nie jestem fanką przedłużania rzęs i doklejania kępek . Wymagam od tuszu, aby zarazem podkreślał spojrzenie - zarówno na co dzień, jak i na większe wyjścia - i dawał naturalny efekt rozdzielonych, podniesionych rzęs . Gdy dostałam możliwość przetestowania aż sześciu tuszów do rzęs IsaDora , podskoczyłam z radości! Jak się u mnie sprawdziły? Tusz do rzęs IsaDora, Flashing Volume Jako pierwszy przetestowałam tusz zamknięty w srebrnym opakowaniu, które na pierwszy rzut oka wydawało mi się nieco mniejsze od pozostałych. Filigranowa okazała się być także silikonowa szczoteczka tuszu IsaDora, Flashing Volume - przyznam, że nie miałam w rękach nigdy tak małej. Pełna obaw przyłożyłam tusz do moich rzęs i... okazało się, że mała szczoteczka jest niesamowicie precyzyjna. Musiałam wykonać nią nieco więcej ruchów niż tą o standardowej wielkości, jednak dwa-trzy pociągnięcia więcej były warte uzyskanego efektu. Udało mi się dotrzeć do pojedynczych rzęs, o których istnieniu nie miałam pojęcia, zarówno od wewnętrznego jak i od zewnętrznego kącika. Formuła tego tuszu jest dość gęsta, dzięki czemu doskonale otacza rzęsy od nasady, jednak ich nie skleja . Dzięki temu natychmiast  zwiększyła się gęstość moich górnych i dolnych rzęs - nawet trzykrotnie! Maskara nie wykruszyła się w ciągu dnia i nie odbiła na powiece . Doskonale podkreśliła spojrzenie, mimo że był to jedyny kosmetyk, którym wykonałam makijaż oczu.  Tusz do rzęs IsaDora, Build-Up Mascara Extra Volume  Następnie przetestowała Build-Up Mascara Extra Volume . Posiada ona szczoteczkę w kształcie  klasycznej spiralki o długich włoskach. Szczerze mówiąc,...

Przeczytaj
Makijaż TEST REDAKCJI: IsaDora Face Glow Bronzing Wheel - idealny kosmetyk do błyskawicznego makijażu!
Wypróbowałyśmy nowość marki IsaDora. Dzięki Face Glow Bronzing Wheel twarz cały rok będzie wyglądała jak po wakacjach w tropikach :)
Materiał partnera
czerwiec 22, 2018

Paletka, którą miałam okazję testować, pochodzi z nowej kolekcji IsaDora Palm Beach . Eleganckie opakowanie w złoto-różowym kolorze już na samym początku daje wskazówkę, co kryje się w środku. Po otwarciu okrągłego wieczka widzimy pięć przegródek, w których znajdują się uniwersalne wkłady.  Paletka IsaDora Face Glow Bronzing Wheel zauroczyła mnie przede wszystkim doskonałą kompozycją kolorystyczną kosmetyków. Możemy ją wykorzystać do  tradycyjnego konturowania twarzy  (i ja takie preferuję) albo do świetlistego konturowania, czyli tak zwanego  strobingu . A jest to jeden z największych trendów w tym roku, o czym możecie przeczytać w naszym  Trendbooku w dziale "Galaxy Glam" . Podczas testowania odkryłam naprawdę sporo możliwości tej paletki. Strobing i konturowanie z IsaDora Face Glow Bronzing Wheel Ja jestem zwolenniczką tradycyjnego konturowania, ponieważ w moim przypadku daje najbardziej naturalny efekt z możliwych . Dzięki odpowiedniemu odcieniowi, cera wygląda tak, jakby została muśnięta słońcem. Dlatego na własnej skórze postanowiłam sprawdzić, czy IsaDora Face Glow Bronzing Wheel sprosta moim oczekiwaniom. Od tego typu produktów, niezależnie od pory roku, wymagam przede wszystkim trwałości, miękkiej konsystencji oraz zgrywania się z innymi kosmetykami . O tym, dlaczego trwałość jest dla mnie ważna, chyba nie muszę się szczególnie rozpisywać. Nie lubię poprawiać makijażu w ciągu dnia i jeżeli używam dobrego jakościowo kosmetyku, po prostu tego nie robię. Miękka konsystencja ma znaczenie podczas nakładania. Jeżeli produkt kruszy się już za pierwszym dotknięciem pędzla, niemalże pewne jest to, że zacznie się również osypywać podczas nakładania i narobi brzydkich plam. A zgrywanie się z innymi kosmetykami sprawia, że każda warstwa kosmetyków przenika się, nie warzy, nie roluje i nie tworzy brzydkich dziur.  IsaDora Face Glow Bronzing...

Przeczytaj