Ukryty diament z Sephory. Ten podkład kryje, matuje i nawilża na 12h
Podkład kryjący RARE BEAUTY True To Myself został stworzony z myślą o naturalnym wykończeniu i komforcie noszenia przez cały dzień. Zwraca uwagę połączeniem lekkiej formuły z możliwością budowania krycia, od średniego do pełnego. Nowość ma wygładzać powierzchnię skóry, redukować widoczność porów i jednocześnie nie tworzyć efektu sztywnej maski. Najlepiej może sprawdzić się przy cerze normalnej, mieszanej i tłustej. Sprawdziłam go też na sobie.

Matowe podkłady coraz częściej odchodzą dziś od pudrowego, płaskiego wykończenia na rzecz efektu soft-focus, który przypomina skórę oglądaną w miękkim świetle. True To Myself od Seleny Gomez wpisuje się właśnie w ten kierunek. Zamiast ciężkiej warstwy daje bardziej elastyczne, „pracujące” z cerą wykończenie. Skóra nie wygląda na mocno przypudrowaną. Jest bardziej wygładzona i optycznie uspokojona, z ograniczonym błyskiem i wyrównaną strukturą. Podkład znajdziecie w perfumerii Sephora.
Jak działa kryjący podkład RARE BEAUTY True To Myself?
Podkład kryjący RARE BEAUTY łączy funkcję bazy, podkładu i produktu utrwalającego. W praktyce oznacza to większą trwałość makijażu i lepsze przyleganie produktu do skóry bez konieczności dokładania wielu warstw. Podkład ma lekką, napowietrzoną konsystencję, która łatwo rozprowadza się zarówno gąbką, jak i pędzlem. Producent deklaruje odporność na wilgoć, pot i rozmazywanie.
Istotną cechą jest sposób, w jaki formuła osiada na twarzy. Nie daje efektu napięcia ani suchej, kredowej powierzchni charakterystycznej dla starszych matujących podkładów. Wykończenie pozostaje bardziej satynowo-matowe niż całkowicie płaskie, dzięki czemu cera zachowuje naturalny wymiar i nie wygląda ciężko nawet przy mocniejszym kryciu.

True To Myself oferuje krycie stopniowalne (od średniego do pełnego), co pozwala dopasować efekt do kondycji skóry i preferowanego makijażu. Przy jednej warstwie bardziej wyrównuje koloryt i delikatnie rozmywa pory, natomiast dokładanie produktu zwiększa poziom krycia bez wyraźnego obciążania cery. To szczególnie ważne przy formułach matujących, które często tracą lekkość po nałożeniu kolejnych warstw. Ja nosiłam go w obu wariantach i zdał egzamin. Przykrył drobne zmiany skórne, a kiedy cera była w lepszej kondycji, wyrównał jej koloryt. Podkład nie oksydował w ciągu dnia i nie ścierał się nieestetycznie w trakcie noszenia.
Skład nowego podkładu od Seleny Gomez
W składzie znajduje się tzw. True Comfort Complex™, czyli kompleks oparty na kilku komponentach wspierających komfort noszenia makijażu. W podkładzie kryjącym znajdziemy:
- kwas hialuronowy odpowiadający za utrzymanie nawilżenia,
- ekstrakt z kłącza imbiru,
- ekstrakt z alg,
- składniki filmotwórcze zwiększające trwałość makijażu,
- drobno zmielone pudry pomagające utrwalić wykończenie.
To połączenie ma równoważyć matujący charakter produktu i ograniczać uczucie suchości. Dzięki temu podkład nie daje typowego efektu „ściągnięcia”, który często pojawia się przy długotrwałych formułach o większym kryciu.
Jak aplikować podkład RARE BEAUTY True To Myself?
Podkład ma płynną konsystencję, dlatego przed użyciem warto dobrze wstrząsnąć opakowaniem. Aplikację najlepiej rozpocząć od niewielkiej ilości produktu i stopniowo budować krycie. Moje rekomendacje są następujące:
- średnie krycie: wilgotna gąbka lub palce,
- pełniejsze krycie: sucha gąbka albo gęsty pędzel do podkładu,
- dla bardziej naturalnego efektu: wklepywanie zamiast rozcierania.
Formuła została opracowana tak, by stapiać się ze skórą bez smug i zbierania się w załamaniach. Dzięki lekkiej strukturze makijaż wygląda bardziej jak wygładzona powierzchnia skóry niż wyraźna warstwa produktu.
Znacie ten podkład, a może wybieracie inne na lato?

