Wystarczy kropla tego nowego kremu BB, a na zmęczonych cerach 60+ pojawia się luxury glow! Wygładza zmarszczki i nawilża jak serum
Stało się to, na co czekały chyba wszystkie redaktorki beauty i dziewczyny związane z pielęgnacją i czy makijażem. Kultowa polska marka BasicLab Dermocosmetics wreszcie wypuściła na rynek krem BB.

Czy wy także czekałyście na tę wiadomość? Na stronie BasicLab w zakładce nowości wreszcie pojawił się krem BB, który obiecuje nam naturalny efekt upiększający oraz intensywne działanie nawilżające. Dodatkowo na premierowy produkt od razu wleciała promocja -20%. Musimy przyznać, że marka pokazała nowy kosmetyk z idealnym wyczuciem czasu. W końcu to właśnie koniec wiosny i początek lata to okres, gdy pomału odchodzimy od klasycznych podkładów.
Krem BB od BasicLab Dermocosmetis
Formuła została stworzona z myślą o komforcie i naturalnym efekcie, dlatego produkt wtapia się w cerę bardziej jak pielęgnacja z pigmentem niż typowy fluid. Krycie pozostaje lekkie, ale wystarczające, by wyrównać koloryt i dodać twarzy świeżości. Skóra nie wygląda na przeciążoną ani nachalnie perfekcyjną, co szczególnie dobrze wpisuje się w estetykę clean girl i quiet luxury. To także bardzo dobry kierunek dla cer dojrzałych. Lekkie, bardziej plastyczne formuły zwykle prezentują się na nich korzystniej niż kryjące podkłady, które potrafią podkreślać zmarszczki mimiczne i suche partie. Krem BB daje bardziej miękkie wykończenie, dzięki czemu twarz zachowuje naturalny ruch i subtelny glow zamiast efektu sztywnej maski.
Wykończenie można opisać jako satynowo-świetliste, zbalansowane i po prostu naturalne. Skóra wygląda na nawilżoną, wypoczętą i wygładzoną, jakby przeszła serie zabiegów w czasie wakacyjnego pobytu w SPA. Nie ma tu agresywnego błysku ani mokrego efektu glass skin. To efekt bardzo elegancki, który sprawia, że twarz wygląda młodo i promiennie. Co więcej, krem dobrze wpisuje się w szybkie rytuały makijażowe. Można nałożyć go palcami, bez precyzyjnego budowania krycia czy wieloetapowego blendowania. Na co dzień to po prostu ideał! Dodatkowo sprawdzi się idealnie podczas podróży, gdy nie chcemy tracić czasu na dopracowywanie wyglądu.
Makijaż i realna pielęgnacja skóry
Marka BasicLab przyzwyczaiła nas do tego, że jej produkty są po brzegi wypełnione nowoczesnymi składnikami aktywnymi oraz perfekcyjnie skrojonymi kompleksami. I w przypadku kremu BB nie jest inaczej. Przede wszystkim formuła zawiera aż 14% kompleksu nawilżającego, który ma działać nie tylko powierzchniowo, ale także wspierać utrzymanie nawodnienia w ciągu dnia. Dzięki temu skóra po kilku godzinach nie traci świeżości ani miękkiego wykończenia, które często znika przy klasycznych podkładach. W składzie kompleksu znajdują się między innymi trehaloza i ektoina, czyli składniki wspierające barierę hydrolipidową oraz ograniczające skłonność skóry do podrażnień i zaczerwienień. To szczególnie ważne przy cerach dojrzałych, zmęczonych i odwodnionych. Osobiście kocham te dwa składniki.
Formułę uzupełniają także alantoina i pantenol, czyli składniki kojarzone z działaniem kojącym i łagodzącym. Dzięki nim krem BB może dobrze sprawdzić się również przy cerze wrażliwej i reaktywnej, zwłaszcza jeśli skóra źle toleruje mocno obciążające podkłady. Całość wpisuje się w trend makijażu, który nie tylko poprawia wygląd cery, ale jednocześnie wspiera jej codzienny komfort.
A minusy? Krem BB zawiera w sobie filtr przeciwsłoneczny na poziomie SPF 15, dlatego konieczne jest zaaplikowanie dodatkowego produktu ochronnego, najlepiej z filtrem SPF 50. W okresie upałów najlepiej sprawdzą się sera i kremy o lekkiej formule, które nie będą powodowały dodatkowego obciążenia cery. Świetnie sprawdzą się formuły koreańskie, np. dostępny w Sephorze Beauty of Joseon Relief Sun: Rice + Probiotics SPF50+. Bardzo dobre recenzje zbiera stosunkowo nowy krem do twarzy SPF 50 do cery wrażliwej marki HDRÈY.

