klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Manicure

Oooo nie! Tego trendu w manicure na pewno nie polubimy. Zobaczcie #aquariumnails

Zobaczcie pierwszy, najgorszy trend w manicure w 2017 roku. Tego nie róbcie swoim paznokciom i... znajomym, z którymi się pokazujecie :)
Agnieszka Pulikowska
styczeń 05, 2017

Kojarzycie z dzieciństwa plastikowe zabawki, w których wirował brokat i inne małe elementy? Dokładnie taki sam motyw teraz rządzi w... manicure. Tak ozdobione paznokcie pojawiały się już w 2015 roku, ale widać coraz więcej pań przekonuje się do nich dopiero teraz.

Jak łatwo się domyślić, nie uzyskamy takiego efektu za pomocą zwykłych lakierów. Potrzebna jest wizyta u kosmetyczki, ewentualnie niezbędne produkty do wykonania sztucznych paznokci w domu.

Zobaczcie także:  Smarki jednorożca- brzmi strasznie? Ale ten kosmetyk podbija internet

Pierwszym krokiem jest połączenie dwóch przezroczystych tipsów za pomocą np. żelu. Powstałą kieszonkę napełnia się ozdobami wedle uznania, ale nie ma co ukrywać, że rządzi brokat. Dość powszechny jest morski motyw (w sumie nic dziwnego;)). Pozostałą przestrzeń uzupełnia się wodą i zamyka za pomocą żelu. Na koniec pozostaje oczywiście utwardzenie za pomocą lampy UV i ozdobienie wierzchu paznokcia. Uuuf, czasochłonne.

W naszej wyobraźni już się pojawiają obrazy, jak gruba powłoka musi pokrywać paznokieć w niektórych przypadkach. Brrr...

Uñitas pecera #aquariumnails #galaacrylicnails

Film zamieszczony przez użytkownika Gala StRuosidad (@galastruosidamn_it)

Ktoś jednak się skusi?

Zobaczcie także:  Ten lakier przez lata uchodził za kiczowaty, teraz wraca w wielkim stylu! Skusicie się?

Foto: Instagram@sofoula2kresta

Komentarze
Fryzury Podcinanie włosów golarką - zdecydowałybyście się?
Za każdym razem, kiedy wydaje nam się, że żaden nowy trend już nas nie zaskoczy, styliści fryzur proponują coś zupełnie nadzwyczajnego, co sprawia, że nie możemy wyjść ze zdumienia. Tak stało się i teraz. Sprawdźcie o co chodzi z clipper bob.
Małgorzata Mrozek
sierpień 08, 2016

Chociaż pomysł nie jest absolutnie nowy, zapewne niejedna z Was wcześniej o nim nie słyszała. Kilka dni temu dostrzegłyśmy w sieci popyt na kolejną odmianę klasycznego boba. Mowa o fryzurze clipper bob , czyli idealnym bobie spod maszynki do strzyżenia włosów. Sam proces skracania fryzury może wręcz hipnotyzować. Fryzjer trzyma maszynkę prostopadle do włosów i za jej pomocą skraca wszystko jednym, pewnym ruchem – pasmo po paśmie. Skracanie włosów za pomocą maszynki to zadanie dla najbardziej uzdolnionych fryzjerów. Sądząc po Instagramie, najlepiej radzi sobie z nim Fern the Barber , chociaż metoda przypadła do gustu także i innym, nie gorszym od niego stylistom. Propozycja fryzury clipperr bob ukazała się na przykład na profilu Roberta Cromeansa , globalnego dyrektora artystycznego marki kosmetyków fryzjerskich Paul Mitchell. Nie mamy wątpliwości, że na skrócenie włosów maszynką nie zdecydowałaby się żadna kobieta, która nie miałaby do fryzjera stuprocentowego zaufania. Z drugiej strony, czasami strach może okazać się silniejszy. Nie zapominajmy, że wystarczy niewinne psiknięcie, aby obcinanie włosów skończyło się katastrofą. Co więcej, ciężko powiedzieć, jak fryzura clipper bob wyglądałaby po tygodniu czy dwóch od obcięcia. Niektórzy przekonują, że czysta linia , stworzona dzięki zastosowaniu maszynki, utrzyma się tylko do pierwszego mycia. Choćby z tego powodu wolałybyśmy chyba nie ryzykować. Don't move a muscle #FernTheBarber #DeadEndz #ClipperBob Film zamieszczony przez użytkownika • FernTheBarber • (@fernthebarber) 3 Sie, 2016 o 8:06 PDT Me in Jacksonville Paul Mitchell the school cutting hair with a fork Film zamieszczony przez użytkownika Robert Cromeans (@robertcromeans) 15 Lip, 2016 o 7:25 PDT Clipper Bob✌ ️ #FernTheBarber Film zamieszczony przez użytkownika • FernTheBarber •...

Przeczytaj
iStock
Pielęgnacja Ten sposób demakijażu twarzy może... zdenerwować mężczyzn!
Blogerki uwielbiają nas zaskakiwać swoimi niecodziennymi trikami. Czas więc na spektakularne zmywanie makijażu. Panom może ono nie przypaść do gustu.
Agnieszka Pulikowska
listopad 28, 2016

Mężczyźni od dawna narzekają, że kobiety "podbierają" im kosmetyki do golenia. Zazwyczaj jest to pianka/żel/krem do golenia i oczywiście maszynka, które przydają się do depilacji. Oni wcale nie są lepsi, bo często nam "podkradają" kosmetyki do pielęgnacji skóry , ale nie o tym teraz mowa. Otóż jedna z vlogerek stworzyła materiał, w którym pokazuje, że zmywa makijaż za pomocą... żelu do golenia! Nakłada go dosłownie na całą twarz! Nie pomija nawet oczu. Vlogerka twierdzi, że żel podziałał całkiem dobrze. W ciągu jednego dnia materiał wyświetlono blisko 500 tys. razy. Co na to użytkownicy? Zastanawiają się, czy ten zabieg nie jest bolesny ze względu na mocne pocieranie twarzy oraz substancje zawarte w żelu. Niektórzy jednak twierdzą, że zawsze dobrze znać taką alternatywnę, jeżeli zabraknie nam choćby  chusteczek do demakijażu . Zobaczcie ten materiał:  So I decided to give it a try to the Shaving Gel to take off my makeup and guess what worked out pretty good . What do you guys think about this ?? #lashes #hudabeauty #brian_champagne #anastasiabeverlyhills #anastasiabrows #makeupartist #fashion #morphebrushes #wakeupandmakeup #makeupfanatic1 #glamvids #liveglam #wakeupandmakeup #allmodernmakeup #vegas_nay #fiercesociety #mua #discover_muas #inssta_makeup #makegirlz #makeuptutorials0x #makeupslaves #fashionarttut @glamvids @liveglam.co @1minutemakeup @makeup_clips @allmodernmakeup @makeupviddeoss @makegirlz #lips #brows @hudabeauty @makeuptutorialsx0x Film zamieszczony przez użytkownika Maria Yeager (@mariaybeauty) 26 Lis, 2016 o 10:08 PST My nie jesteśmy przekonane do tego sposobu. Wydaje nam się mimo wszystko niezbyt bezpieczny dla skóry. Lepiej zawsze mieć w zapasie buteleczkę mleczka do demakijażu;) Co o tym sądzicie? Zobaczcie także:   Szara, zmęczona cera? Mamy na to 5 sposobów

Przeczytaj
iStock
Makijaż Chcesz się poczuć jak gwiazda? Wypróbuj ten nieziemski makijaż!
Lubicie błyszczeć w towarzystwie? Zobaczcie, jak sprawić, aby każdy na Was zwrócił uwagę.
Agnieszka Pulikowska
grudzień 10, 2016

Brokat na ustach, włosach, paznokciach i na... policzkach! Nie wyobrażacie sobie, jak fantastyczny efekt można z nim uzyskać. Strobing już od jakiegoś czasu stara się zepchnąć na bok konturowanie, ale robi to dość powoli:) Kobiety nadal lubią konturowanie twarzy, dzięki któremu spektakularnie modelują swoją twarz. Czym jest strobing? To nic innego, jak podkreślanie swojej twarzy za pomocą jednego kosmetyku, jakim jest rozświetlacz. Pozwala on na wydobycie z twarzy naturalnego blasku przez podkreślenia naszych atutów, a nie modelowania twarzy na nowo.  Zastanawiacie się, jak wykonać strobing?  Zacznijcie od nałożenia  lekkiej bazy pod podkład , na która następnie aplikujcie rozświetlający fluid, wyrównujący koloryt cery, który spotęguje efekt. Kolejny krok jest kluczowy. W miejsca, na które pada najwięcej naturalnego światła, nakładamy puder rozświetlający. Są to m.in. kości policzkowe, czubek nosa, środek czoła. W codziennej wersji strobingu zależy nam na naturalnym, wręcz dziewczęcym wyglądzie, ale w Sylwestra i okresie karnawału można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa.  Po wykonaniu tradycyjnego strobingu, na rozświetlacz nakładamy jeszcze dodatkową warstwę... brokatu! Możecie się posłużyć np. brokatem w formie eyelinera, który aplikujecie na policzki.  Zobczcie, jak spektakularnie to wygląda:  #tagyourfriends GLITTER HIGHLIGHTER MOONSHINE , GOLDY FLAKES AND MORE ON SALE #hugesale GET UP TO 50% OFF WE HAVE ADDED NEW ITEAMS check it out and TELL YOUR MAKEUP LOVER FRIENDS UNDER THE WOW SECTION BEAUTIFUL PICTURE BY @beautyonfilm and MAKEUP BY @makeupbystevi LOVE IT Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika By: JESSICA WONG (@glitterinjections) 20 Maj, 2016 o 4:39 PDT @nikkilopezmua Strobing: Intense flash of light particularly placed to create points of interest. #strobing #highlight #glitter #cheekbones #vegas_nay Zdjęcie zamieszczone przez...

Przeczytaj
Makijaż Nie pochłania produktu i jest łatwa w pielęgnacji. Wszyscy mówią o tej silikonowej gąbce do makijażu!
Na rynku kosmetycznym pojawiła się nowość, która całkowicie zrewolucjonizuje rynek kosmetyczny i być może nawet zajmie wysoką pozycję BeautyBlendera.
Milena Majak
listopad 30, 2016

Czasami jesteśmy naprawdę oczarowane inwencją twórczą firm kosmetycznych. Weźmy na ten przykład mazak The Vamp Stamp, który już za pierwszym dotknięciem narysuje idealną kreskę na powiece . Tym razem jednak, jesteśmy wręcz oczarowane! Mowa o silikonowej gąbeczce Molly Cosmetics, która przypomina żelowe wkładki do butów lub wkładki do biustonoszy typu push-up . Okazuje się, że jest ona o wiele bardziej praktyczna i oszczędna niż jakikolwiek pędzel czy gąbka. Po pierwsze, ten produkt nie pochłania ani grama aplikowanego produktu, a po drugie – aby go wyczyścić, wystarczyć włożyć pod ciepłą wodę i przetrzeć ręcznikiem papierowym. Można się również wspomóc płynem micelarnym. SiliSponge blending on my 39 y.o. skin.... #silisponge #clearsponge #blending #beautyblender #mollycosmetics Film zamieszczony przez użytkownika M O L L Y C O S M E T I C S (@mollycosmetics) 26 Lis, 2016 o 10:56 PST Znalezienie odpowiedniego „narzędzia” do podkładu, to niemałe, ale jednak jedno z przyjemniejszych wyzwań. Jeśli nie odpowiada nam efekt, jaki daje pędzel, zawsze możemy wypróbować gąbkę – a tych jest całkiem sporo na rynku. W ostateczności mamy jeszcze przecież dłonie, którymi chyba najszybciej poradzimy sobie z nałożeniem pierwszej warstwy podkładu. To samo zresztą tyczy się korektora. Another benefit of #silisponge is it works well with cushion foundation. No more wastage! #mollycosmetics Film zamieszczony przez użytkownika M O L L Y C O S M E T I C S (@mollycosmetics) 27 Lis, 2016 o 8:59 PST Cena za cudo marki Molly Cosmetics nie jest wygórowana – zaledwie 50 zł. Ale ta silikonowa gąbka jest warta każdej ceny! Tylko spójrzcie na to, jakie krycie można nią osiągnąć :).  Zdjęcie główne: pinterest.com/pin/388717011567497637

Przeczytaj