Reklama
Ładowanie

Jeszcze niedawno był traktowany trochę jak relikt dawnych trendów beauty, czyli coś pomiędzy domowym rytuałem a alternatywą dla klasycznego manicure. Teraz wraca, ale w zupełnie innym klimacie. Japoński pedicure pojawia się na TikToku i Pintereście obok estetyki clean girl, quiet luxury i minimalistycznej pielęgnacji, która zamiast przykrywać, ma wydobywać naturalny wygląd.

Jak wygląda japoński pedicure?

To jeden z tych trendów, które nie krzyczą kolorem ani zdobieniami, a mimo to przyciągają uwagę. Paznokcie po japońskim pedicure wyglądają na zadbane, zdrowe i wypolerowane od środka. Bez lakieru, bez połysku przypominającego taflę plastiku i bez efektu „zrobionych stóp”. Właśnie dlatego wiele osób zaczęło traktować go jako bardziej luksusową wersję minimalizmu.

Jeszcze kilka sezonów temu mocny kolor, perfekcyjna hybryda i paznokcie, które miały być widoczne z daleka. Teraz beauty wyraźnie skręca w stronę naturalności. Widać to nie tylko w makijażu czy fryzurach, ale też w podejściu do pielęgnacji dłoni i stóp. Japoński pedicure wpisuje się w ten kierunek idealnie, bo zamiast przykrywać płytkę produktem, skupia się na jej kondycji i naturalnym wykończeniu.

Największą różnicę widać w efekcie końcowym. Paznokcie po japońskim pedicure nie są matowe, ale też nie mają mocnego, lakierowego połysku. Wyglądają raczej jak naturalnie zdrowa płytka — gładka, lekko satynowa, bardzo czysta wizualnie. To właśnie ten subtelny efekt sprawia, że trend tak mocno wszedł do estetyki clean beauty.

Cały rytuał opiera się na wcieraniu w płytkę specjalnej pasty bogatej w składniki pielęgnujące, a następnie zabezpieczeniu jej pudrem. Dzięki temu paznokcie zyskują miękki blask bez koloru. Nie ma tutaj miejsca na zdobienia, brokat czy kontrastowe wykończenia. Wszystko wygląda minimalistycznie, ale nie surowo. Raczej jak dopracowana wersja naturalności.

Osoby, które pierwszy raz widzą japoński pedicure, często mają wrażenie, że to po prostu zadbane, naturalne paznokcie. Dopiero z bliska widać, że efekt jest dużo bardziej dopracowany. Płytka odbija światło, wygląda równiej i sprawia wrażenie mocniejszej. To coś pomiędzy pielęgnacją a estetycznym wykończeniem.

japoński manicure
japoński manicure, fot. Moritz Scholz/Getty Images

Właśnie dlatego trend zaczął wypierać klasyczne nude i mleczne lakiery. W przeciwieństwie do nich nie daje efektu produktu na paznokciu. Nie tworzy dodatkowej warstwy i nie zmienia koloru płytki. Dla wielu osób to bardziej nowoczesne podejście do beauty — takie, które nie maskuje naturalności, tylko ją podkreśla.

Japoński manicure w trendzie na „soft maintenance”

Ogromną rolę odegrały tutaj media społecznościowe. TikTok od kilku miesięcy promuje trendy związane z tzw. soft maintenance, czyli pielęgnacją, która wygląda luksusowo, ale nie wymaga przesady. Chodzi o efekt świeżości, lekkości i zadbania bez mocno widocznych zabiegów. Japoński pedicure bardzo naturalnie wpisał się w ten klimat.

Na zdjęciach i krótkich filmach wygląda wyjątkowo dobrze, bo daje efekt „clean”. Stopy prezentują się estetycznie zarówno w minimalistycznych sandałach, jak i na plażowych ujęciach czy w codziennych stylizacjach. To detal, który nie dominuje całego looku, ale sprawia, że całość wygląda bardziej spójnie i dopracowanie.

Jesteście fankami hybrydy, czy japońskiego manicure?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje