Reklama
Ładowanie

W social mediach coraz mniej jest mocno stylizowanych stóp z neonowym kolorem czy grubą warstwą brokatu. Zamiast tego Pinterest i TikTok pełne są mlecznych nude, błyszczących wykończeń i klasycznego frencha. Ten nowy kierunek wpisuje się w estetykę clean girl, quiet luxury i minimal beauty, które od kilku sezonów mocno wpływają także na manicure i pedicure. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to odejście od bardzo „instagramowego” efektu. Jeszcze kilka lat temu pedicure miał być widoczny z daleka — intensywny kolor, mocny połysk albo odwrotnie: całkowity mat. Teraz chodzi raczej o efekt zadbanych stóp niż o sam kolor.

Neonowy pedicure jest już passé

Neonowy pedicure przez długi czas był symbolem wakacyjnego luzu. Problem w tym, że bardzo intensywne kolory szybko zaczęły dominować całą stylizację. Mocna limonka, fluorescencyjny róż czy jaskrawa pomarańcza często „gryzą się” z minimalistycznymi ubraniami, lnianymi kompletami albo delikatną biżuterią, które dziś dominują w letnich trendach.

Coraz więcej osób wybiera więc odcienie, które wyglądają bardziej miękko:

  • mleczny beż,
  • pudrowy róż,
  • nude,
  • delikatna biel,
  • jasny kolor kawy z mlekiem.

To właśnie te kolory sprawiają, że stopy wyglądają schludnie i elegancko nawet bez mocnej stylizacji. Nie odciągają uwagi, ale dodają całości świeżości.

Mat odszedł razem z erą „instagramowych” paznokci

Matowe wykończenie jeszcze niedawno wydawało się być synonimem nowoczesności. Szczególnie w ciemnych kolorach dawało efekt bardzo modnego, niemal editorialowego pedicure. Dziś jednak mat coraz częściej wygląda po prostu ciężko, zwłaszcza latem. W nowych trendach liczy się odbijające światło wykończenie. Nie chodzi jednak o brokat czy taflę przypominającą lustro. Teraz modne są paznokcie, które wyglądają zdrowo i naturalnie, jakby były po prostu bardzo zadbane. Dlatego wraca klasyczny połysk - lekki, elegancki i subtelny.

To właśnie błyszczący top sprawia, że nawet najprostszy nude wygląda luksusowo. Dodatkowo taki pedicure lepiej komponuje się ze skórą muśniętą słońcem i delikatnymi sandałkami na cienkich paskach.

Mocny błysk już nie wygląda luksusowo

Jeszcze kilka sezonów temu chromowane wykończenia, brokat i mocno połyskujące lakiery były obowiązkowym elementem wakacyjnego pedicure. Teraz ten efekt coraz częściej kojarzy się z estetyką sprzed kilku lat. Szczególnie bardzo srebrne lub perłowe wykończenia zaczęły ustępować miejsca bardziej stonowanym stylizacjom.

Nowoczesny pedicure ma wyglądać drogo, ale w dyskretny sposób. Dlatego zamiast mocnego glow wybierane jest subtelny połysk typu glazed. Efekt ma przypominać zadbaną płytkę paznokcia, a nie ozdobę samą w sobie. To trochę podobny kierunek do tego, który od miesięcy widać w trendach manicure — mniej dekoracji, więcej naturalności.

Teraz bardziej liczy się lśniące wykończenie niż sam kolor

W nowych trendach pedicure mniej chodzi o konkretny odcień, a bardziej o całościowe wrażenie. Paznokcie mają wyglądać świeżo, lekko i naturalnie. Dlatego coraz większe znaczenie ma odpowiednie wykończenie, cienkie warstwy lakieru i kolor dopasowany do skóry, a nie chwilowej mody.

To właśnie dlatego odchodzimy od neonów, matu i przesadnego błysku. Zamiast efektu „zobacz moje paznokcie” pojawia się estetyka, w której wszystko wygląda po prostu harmonijnie. I właśnie ten kierunek najmocniej definiuje tegoroczny pedicure.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje