klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
twarz zasłonięta rękami
Manicure

Tych dłoni nie powinny oglądać osoby o słabych nerwach... I wcale nie chodzi o manicure

Projekty prezentowane na pokazach Gucci zawsze są ucztą dla oczu. Tym razem kreacje zostały uzupełnione o nietuzinkowe ozdoby na dłoniach. Nie tylko paznokcie wzięto pod lupę.

Zdobienie dłoni wchodzi na wyższy poziom. Na swoim pokazie Gucci Resort 2018 we Florencji żaden fragment ciała nie pozostał bez efektownych ozdób.

Polecamy:  Elegancki i odpowiedni na każdą okazję - ulubiony lakier do paznokci Królowej może mieć każda z nas!

Manikiurzysta Jenny Longworth mówi, że na dłoniach zastosowano efekt zanurzenia. Fragmenty palców po prostu zamoczono w czarnym tuszu. To jednak nie wszystko. Dłonie zostały ozdobione spektakularnymi pierścieniami i ręcznie robioną biżuterią.

Polecamy:  Takich lakierów jeszcze nie było - przy nich nie musisz stosować bazy!

Oczywiście tego typu manicure, a raczej ozdobienie palców sprawdza się jedynie na pokazach mody i sesjach zdjęciowych. Niemniej jednak ten rodzaj ozdób można uznać jako inspirację do codziennego manicure.

Brokatowy manicure sprawi, że zabłyśniesz na sylwestrowej imprezie!

Jak zrobić manicure inspirowany pokazem Gucci?

Dość podobny, ale nie identyczny manicure łatwo odwzorować w domu, a już na pewno u manikiurzystki:) Wystarczy, że zrezygnujecie z czarnych palców ograniczając się jedynie do czarnego lakieru na paznokciach, a na płytce przykleicie np. ozdobne perełki, czy metaliczne elementy. Ten rodzaj ozdób sprawdzi się jednak przy manicure hybrydowym, ponieważ w przeciwnym razie odstające elementy mogą szybko odpaść. 

Doskonałym uzupełnieniem tego typu manicure będą pierścionki- małe i duże- na całej długości palców. Kto się skusi?:)

Polecamy:  Perfekcyjny manicure bez zalanych skórek? Wypróbuj ten prosty trik

Źródło zdjęcia głównego: Pinterest

Komentarze
Manicure Kreacje haute couture namalowane za pomocą... lakierów do paznokci
Kocha modę, ma talent i wiarę w magiczne działanie lakierów do paznokci. Poznajcie artystkę, której prace pokochają miłośniczki zarówno wysokiej mody i sztuki, jak i kosmetyków.
Małgorzata Mrozek
sierpień 26, 2016

Kreacje haute couture nie są zarezerwowane dla wybiegów mody, można je stworzyć także za pomocą lakierów do paznokci i pędzelków – przekonuje Chan Clayrene z Singapuru . Azjatycka artystka wizualna uwielbia zarówno czerpać inspiracje z zewnątrz, jak i dostarczać ich sama. Chociaż błędem byłoby ją nazywać gwiazdą Instagrama, bo ma dopiero ponad 9 tys. fanów, jej prace zdecydowanie można zaliczyć do prawdziwych dzieł sztuki znajdujących się na pograniczu plastyki i mody. Chan Clayrene, która w sieci zaistniała jako Artclaytion , swoje inspiracje przenosi na papier. Używa do tego lakierów do paznokci, które – jak sama podkreśla – są jednym z jej ulubionych kosmetyków. Magiczny połysk, jaki nadają paznokciom, sprawdził się również w pracach artystycznych. Na Instagramie znajdujemy na to liczne dowody. Artystka maluje za ich pomocą kreacje haute couture, odtwarzając projekty sukni duetu Ralph & Russo, Valentino, Marchesy czy Zuhaira Murada . Po odkryciu możliwości lakierów na paznokciach i papierze Chan Clayrene zaczęła rysować także na wodzie. Wymagana jest przy tym ostrożność, bo jeden błąd może zrujnować całą pracę nad rysunkiem. Moda haute couture w jej wykonaniu nadal więc przyjmuje formę pełnych blichtru malowideł na papierze. Jak dla nas, nawet w takim wydaniu prezentuje się doskonale! #GardenCouture @maisonvalentino #Spring2016 Collection. Nail polish sponsor : @redearth_beauty . Mixed media on paper, August 2016. #valentinofw1617 #valentinolive #fashion #fashionillustration #fashionillustrator #fashionstyle #fashiondrawing #fashiongram #nailpolish #redearthbeauty #illustration #liveillustration #ootd #hautecouture Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Chan Clayrene (@artclaytion) 4 Sie, 2016 o 8:39 PDT [Sneak Preview] June is such an amazing month, a month filled with excitement and tons of loves! A collaboration with...

Przeczytaj
Moda Czegoś takiego jeszcze nie było. Na pokazie Gucci modelki zamiast torebek nosiły... ludzkie głowy
Na pokazie kolekcji Gucci jesień-zima 2017/2018 ubrania zeszły na drugi plan. Wszystko dlatego, że modele zamiast torebek na wybiegu trzymały... ludzkie głowy, smoki i kameleony.

Alessandro Michele, dyrektor kreatywny domu mody Gucci do tej pory nie uchodził za jednego z naczelnych prowokatorów branży mody. Można było tak mówić o Ricku Owensie, który na wybiegu lubi pokazywać m.in. modeli bez bielizny. O Michele nie mówiło się jednak w kontekście kontrowersji, a raczej za sprawą nowego kierunku, który obrał dla domu mody Gucci. Gucci za czasów Michele to romantyzm, fascynacja przeszłością i wszystkim co kojarzy się z estetyką vintage. Michele na czele domu mody stanął na początku 2015 roku i od tamtego czasu to właśnie na pokazy Gucci czeka cała branża. Projektant na trwającym właśnie Milan Fashion Week ponownie wzniósł się na wyżyny kreatywności i na wybiegu zaprezentował coś, czego nie spodziewał się nikt. Otóż na wybiegu modele i modelki nosiły podobizny własnych głów. Bardzo realistyczne podobizny. font-weight:normal; line-height:17px; text-decoration:none;" target="_blank">Post udostępniony przez Milan Fashion Week (@cameramoda) Lut 21, 2018 o 8:10 PST Oprócz torebek na wybiegu pojawiły się także smoki - ponownie wyglądające nieprawdopodobnie realistycznie, fascynująco i w pewnym sensie magicznie. Niektórzy modele na rękach trzymali także... kameleony, a jedna z modelek miała domalowane trzecie oko. Post udostępniony przez Gucci (@gucci) Lut 21, 2018 o 6:21 PST Pokaz Gucci - jesień-zima 2017/2018 Na pokazie Gucci oprócz ludzkich głów oraz smoków zaskakiwała także sama sceneria. Wybieg przypominał bowiem salę operacyjną, a miejsca dla gości - poczekalnię w przychodni. Takie otoczenie nie było przypadkowe: Koncepcja odzwierciedla pracę projektanta - akt wycinania, łączenia, rekonstrukcji materiałów i tkanin, który nadaje im nowy wygląd, tożsamość - czytamy na Instagramie marki. Post udostępniony przez Gucci (@gucci) Lut 21, 2018 o 5:00 PST Ze względu na niestandardowe...

Przeczytaj
Moda W najbliższych tygodniach będą królowały plecione berety
Wykonane z podobnego materiału co letnie kapelusze, berety dodadzą szyku i nonszalancji niejednej stylizacji. To niezwykle modny dodatek na upalny koniec lata!
Laura Osakowicz
sierpień 26, 2019

Berety nie wychodzą z mody od wielu lat. Choć kojarzą się raczej z zimą, znalazłyśmy alternatywę dla tych grubych, moherowych i wełnianych. Już wcześniej nosiłyśmy wykonane z cienkiego materiału berety ozdobione ćwiekami, które dodawały jesiennym stylizacjom odrobiny pazura. Teraz to nakrycie głowy możemy nosić także latem - to za sprawą plecionek, które pokochały między innymi francuskie dziewczyny. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Impulse Fashion Accessories (@impulsefashionaccessories) Lip 6, 2018 o 7:37 PDT Zobacz także:  Nie boyfriendy i nie rurki. Jesienią będziemy nosić takie dżinsy Pleciony beret - jak go nosić? W wyplatane berety sprawdzą się doskonale w okresie przejściowym pomiędzy upalnym latem, a ciepłą jesienią . Dodadzą szyku i nonszalancji niezwykle modnym nadal   sukienkom w groszki. Doskonale uzupełnią także elegancki codzienny out-fit z białą koszulą w roli głównej. Pokochają je szczególnie fanki słomianych koszyków , bo berety perfekcyjnie się z nimi połączą. Ważne jest jedynie, aby kolory obu dodatków były do siebie zbliżone. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez KATIA NIKOLAJEW (@bewolffashion) Maj 6, 2019 o 3:50 PDT Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Agnieszka Oleszek (@agnieszkaoleszek) Kwi 1, 2019 o 4:01 PDT Beret będzie pasował w szczególności osobom, które noszą grzywkę lub krótkie włos y. Co więcej, dzięki naturalnym kolorom w jakim występuje, dopasuje się do absolutnie każdej karnacji.  Wyświetl ten post na Instagramie....

Przeczytaj
Kate Rosebrook wyśmiewa trend z chokerem
Fotolia
Moda Internautka wyśmiała popularny trend. Teraz kobiety ją naśladują
Moda z lat 90. cały czas jest na topie. Coraz popularniejsze stały się więc i chokery. Ale są tacy, którzy nie lubią tego trendu...
Milena Majak
październik 11, 2016

Choker to nic innego jak naszyjnik zapinany ciasno wokół szyi . Często jako ten rodzaj biżuterii wykorzystuje się rzemyki lub też szerokie tasiemki z wisiorem. Trzeba przyznać, że dzięki nim codzienna stylizacja nabiera elegancji . Choker będzie też świetnym uzupełnieniem do bardziej casualowych strojów, a także letnich sukienek. A te możesz przecież nosić również zimą. Wystarczy, że zestawisz je z grubymi rajstopami oraz swetrem. Trend z wiązaniem ozdób wokół szyi nie przypadł do gustu jednej z internautek. Katie Rosebrook , użytkowniczka Twittera , postanowiła przeprowadzić pewien eksperyment. Zamiast rzemyka czy tasiemki, wykorzystała… sznurówkę . this choker trend is wild y'all i wore a shoelace to the bars last night & i've never gotten so many compliments thanks @Nike just do it lol pic.twitter.com/K49fJmAXNe — Katie Rosebrook (@katierosebrook) 2 października 2016 Jej alternatywna wersja chokera zrobiła furorę wśród znajomych. Tego samego dnia, jak napisała na Twitterze, usłyszała wiele komplementów. Najzabawniejsze w tej całej sytuacji jest to, że nikt nie zauważył, że na szyi zawiązała zwykłą sznurówkę do buta. Ta nietypowa stylizacja szybko została rozpowszechniona w social mediach . Prześmiewczy charakter zdjęcia polubiło 160 tys. osób. Post udostępniono dalej 48 tys. razy. Internautki szybko podchwyciły pomysł Katie Rosebrook i zaczęły publikować zdjęcia ze sznurówką zamiast chokera. @katierosebrook @Nike hey I got you fam. Pulled this slick look off a month ago. Got shit for it but I'll take the L. pic.twitter.com/3udsgKhEUW — Carolyn (@DickeyCarolyn) 4 października 2016 @katierosebrook yeah bc I bought one from forever 21 and it deadass looks like a shoelace pic.twitter.com/OJB4ObGdX2 — syd (@badgyalsyd) 3 października 2016 Myślicie, że ta alternatywna wersja ozdoby na szyję również wpisze się w trendy...

Przeczytaj