klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fotolia
Moda

Czy naszej garderobie wciąż potrzebna jest baza? (Felieton)

Magazyny o modzie uparcie przekonują kobiety, że potrzebują bazy. Pod makijaż, to jedno. A także bazy życiowej w postaci wystarczających zarobków, szczęśliwego związku i bliskich relacji z ludźmi. Ale chyba przede wszystkim próbują nas namówić na stworzenie bazy w naszych szafach. Co miałoby się na nią składać?
Monika Orzechowska
marzec 19, 2016

Większość trzydziestolatek do swojego stylu dochodziło metodą prób i błędów. Czasami kręta droga wypracowywania modowej tożsamości wiodła przez flirt z subkulturami, może także przez obsesję na punkcie vintage, a najczęściej przez uzależnienie od sieciówek.

Dorastanie z H&M-em w tle umożliwiło niekończące się eksperymenty, okupione  niewielkim poczuciem winy ze względu na umiarkowaną cenę ubrań, które po okresie świetności po maksymalnie dwóch sezonach trafiały na półkę pod hasłem „na pewno kiedyś to jeszcze założę”, aż w końcu degradowano je do kategorii „najwyższy czas zrobić w szafie czystkę”.

U progu dorosłości każda z moich rówieśniczek miała ambicję stworzenia bazy. Nastoletnie dżinsy z dziurami, wyciągnięte t-shirty i dresowe bluzy miały pójść w odstawkę na rzecz ubrań, które przystoją studentce, jakby to powiedziały nasze mamy.

Nigdy nie zapomnę zestawu, który rodzice sprawili mi na egzaminy wstępne – biała koszula, chyba z Jackpota, czarna rozkloszowana spódnica z Simple, którą nosiłam na zmianę z ołówkową z Deni Cler, odziedziczoną po mamie, czółenka Ecco, które przypominały pantofle bibliotekarki, i torebka Batycki o kształcie aktówki. Miało być poważnie, wyszło sztywno.

Na szczęście szybko porzuciłam marzenia o zostaniu panią mecenas w dopasowanym kostiumiku, bo zaczęłam pracę w branży mody. Na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną wystroiłam się w brąz od stóp do głów, bo wydawało mi się, że powinnam wykazać się konsekwencją. Nie zapomniałam niestety o opasce na włosach, bo miałam wtedy fazę Blair Waldorf.

Od tego czasu minęło osiem lat, a ja co najmniej osiem razy zmieniałam zdanie na temat tego, jak chcę wyglądać. Baz zbudowałam więc kilka. Domorosłe biurowe mundurki szybko poszły w odstawkę. Podobnie jak kolory ziemi, ubrania retro i pensjonarskie sukienki. Zatrzymałam się na etapie czerni, czasem rockowej, czasem koledżowej, czasami minimalistycznej. Moją bazą stały się więc małe czarne, które noszę 24 godziny na dobę. Zamieniam je czasem na czarne golfy, bluzki albo t-shirty, które zakładam do najczęściej czarnych spódnic (pozwalam sobie jeszcze na czerwień, zieleń i szarość).

Choć moja szafa rozrasta się z sezonu na sezon (choć ostatnio wprowadziłam regułę – jedna rzecz kupiona oznacza dwie wyrzucone), baza pozostaje niezmienna. W wieku 30 lat wiem już, w czym czuję się najlepiej, a w czym wyglądam fatalnie, więc nie ma dla tego miejsca w mojej szafie.

Moja baza nie jest jednak ortodoksyjna, bo brakuje w niej choćby białych koszul, czy spodni w kant, które zawsze nazywa się klasyką. Moje małe czarne są uniwersalne, a i owszem. Podobnie jak białe t-shirty, dżinsy (choć chodzę w nich rzadko), ołówkowe spódnice i smokingowe marynarki. Choć moja baza częściowo pokrywa się z tą, którą radzą zbudować pisma dla kobiet, w niczym nie przypomina bazy mojej mamy czy moich przyjaciółek.

Dla jednej bazą są AirMaxy, dżinsy z dziurami i dresowe sukienki. Dla drugiej dopasowane sukienki, wełniane płaszcze i buty na obcasach. Dla trzeciej koszule, rurki i botki. Instynktownie każda z nas czuje, co przynależy do jej bazy, ale nie chce się ograniczać. Sama koncepcja samoograniczania nie leży w naturze mody. Baza ma więc sens o tyle, o ile spełnia swoje zadanie. Może nim być realizacja biurowego dress code'u, skrócenie męki porannego wyboru stylizacji czy też ograniczenie zakupowych zapędów.

Na szczęście jednak baza garderoby, która dla każdego powinna być inna, nie narzuca nam już zasad gry. Chociaż poszukiwanie własnego stylu bywa bolesne, więc czasem łatwiej byłoby zrezygnować z indywidualnej ekspresji na rzecz sprawdzonego zbioru zasad, dzisiaj ubieranie się od sztancy jest modowym faux pas. Co nie zmienia faktu, że w dobrym tonie jest znajomość klasyki. Bo tylko znając zasady można je łamać, a tylko posiadaczki bazy mogą sobie z pełną swobodą pozwolić na to, żeby nigdy z niej nie korzystać.

Czytaj też: biustonosze noszone na T-shirty. Czy przyjmą się poza stolicami mody?

Komentarze
Fotolia
Moda 7 błędów, które popełniasz, ulegając trendom zamiast pozostać wierną sobie
Gdy z wystaw sklepowych bluzki z hiszpańskim krzyczą „kup mnie!”, magazyny o modzie co numer ogłaszają początek nowej ery, a twoje koleżanki co pół roku z romantyczki przeobrażają się w minimalistkę i z powrotem, trudno nie ulec zmieniającym się jak w kalejdoskopie trendom. Ale tylko zachowując własny styl, możesz wyglądać naprawdę dobrze. Jakich błędów można uniknąć?
Monika Orzechowska
lipiec 01, 2016

Kupowanie hitów sezonu, tylko dlatego, że są na wyprzedaży Nam też świecą się oczy, gdy widzimy na metce przekreślone „199 zł” i nową, niższą cenę „99 zł”. Najchętniej pobiegłybyśmy do kasy bez mierzenia. Ale to, że sezon się kończy, oznacza, że hity nie są już na pierwszym miejscu listy przebojów, aż w końcu odejdą w niepamięć.  Czytaj też:   Najdroższe inwestycje modowe polskich WAGs Wzorowanie się na stylu koleżanek, które mają inną figurę, osobowość i pracę Każda z nas jest inna. To banał, ale prawdziwy. Mamy inną karnację, inną oprawę oczu, inną sylwetkę, a co za tym idzie inne atuty i mankamenty. Jeśli podoba nam się romantyczna sukienka w kwiatki, w której przyjaciółka przyszła na kawę, lepiej ją zmierzmy, zanim pod wpływem impulsu zapragniemy zostać jej bliźniaczką. Może ta kreacja, która na niej wygląda zwiewnie, nam doda kilogramów i lat. Bezkrytyczne przyjmowanie rad – mamy i magazynów o modzie Ekspertom należy się szacunek, ale każda z nas ma swój rozum . Uwzględniając to, że intencje tych, którzy radzą, mogą nie być krystalicznie czyste, a także to, że nie każdy, kto mianuje się specjalistą, naprawdę ma do tego podstawy, zachowajmy ostrożność. I przynajmniej w niewielkim zakresie zaufajmy własnej intuicji. Czytaj też:   Te modele torebek to najlepsza inwestycja. Ale spektakularnie zyskuje na wartości tylko jedna Zmienianie garderoby co sezon Nie ma żadnego sensu, bo któregoś dnia spojrzysz w lustro i sama siebie nie poznasz. Do ubrań, tak jak do innych ulubionych przedmiotów, zwyczajnie się przywiązujemy. Warto więc wybrać takie, które za pół roku nie będą nadawały się tylko na śmietnik, a raczej zyskają drugie życie dzięki np. nowym dodatkom. Ubieranie się jak nastolatka mimo 30-stki na karku Nie chcemy nikogo dyskryminować ze względu na wiek, ale warto wiedzieć, że...

Przeczytaj
Dźinsy z dziurami
Moda TREND: Spodnie z dziurami i przetarciami. Najlepsze wzory do 200 zł
Dżinsy z dziurami to jeden z najpopularniejszych trendów tego sezonu. Wybrałyśmy dla Was najlepsze wzory spodni z popularnych sieciówek. Któreś z nich szczególnie wpadły Wam w oko?
Ewelina Błeszyńska
sierpień 05, 2015

źródło zdjęcia: Pinterest Spodnie z dziurami nie kojarzą się już jedynie ze stylem rockowym, obecnie łączymy je z klasycznymi elementami garderoby, dzięki czemu zyskują elegancki charakter. Świetnie wyglądają także w luźnych stylizacjach sportowych lub z zestawione z dodatkami w stylu lat 70. Oto najmodniejsze typy spodni z dziurami w tym sezonie! Spodnie z wycięciami na kolanach Od lewej: Pull&Bear , rurki z wycięciami, 99,90 zł, Zara , wybielane rurki z wycięciami, 139 zł,  Bershka , czarne rurki z dziurami, 89,90 zł  Spodnie z symetrycznymi dziurami na kolanach to zdecydowanie najmodniejszy wzór tego sezonu. Największym hitem są obcisłe rurki z wycięciami w czarnym kolorze, które są ciekawym urozmaiceniem klasycznych stylizacji. Takie rurki mogą niestety pogrubić nogi i optycznie skrócić sylwetkę. Zrezygnujmy z nich szczególnie wtedy,  gdy mamy kompleks na punkcie zbyt szerokich ud. Klasyczne dżinsy z przetarciami Od lewej: Asos , klasyczne spodnie z przecięciem, około 200 zł, Zalando (Bik Bok) , jasne rurki, 119 zł, Zara , rurki z delikatnymi przetarciami, 119 zł Klasyczne spodnie z delikatnymi dziurami lub przetarciami to najlepszy wybór dla tych z Was, które nie lubią zbyt odważnych przedarć. Spodnie w tym stylu w odróżnieniu od pozostałych modeli sprawdzą się praktycznie na wszystkie okazje, gdyż przetarcia są bardzo dyskretne. To ponadto jedyny typ spodni z dziurami, który nie robi dużej krzywdy sylwetce. Spodnie z dużymi dziurami Od lewej: Mango (wyprzedaż), dwukolorowe spodnie z dziurami, 94 zł, Zara , jasne dżinsy z dużymi dziurami, 139 zł, Bershka , czarne spodnie z dziurami, 139 zł Spodnie, które wyglądają niemal jak porwane to zdecydowanie propozycja dla bardzo odważnych dziewczyn. Aby stylizacja nie była zbyt wyzywająca, do spodni warto dobrać górę w jednolitym kolorze oraz klasyczne akcesoria. Pamiętajmy także, że to...

Przeczytaj
Fotolia
Moda 5 patentów na to, jak utrzymać porządek w szafie
Znasz to uczucie, gdy budzik dzwoni o siódmej, masz pół godziny do wyjścia do pracy, stajesz przed wypełnioną po brzegi szafą tylko po to, by przekonać się, że nie masz, co na siebie włożyć? Dzięki kilku prostym patentom ułatwisz sobie życie. Uwaga: nie obejdzie się bez porządków!
Anna Konieczyńska
sierpień 07, 2016

1. Jeśli chcesz zachować porządek w szafie, najpierw zaprowadź porządek w swojej głowie Choć rada ta brzmi trochę jak mało oryginalny aforyzm Paulo Coelho, warto się do niej zastosować. Zanim zaczniesz porządki w szafie, przemyśl, co ma się w niej znaleźć. Zdecydowanie łatwiej planować codzienny ubiór, jeśli masz spójny styl. Dlatego najpierw pozbądź się ubrań, które nie pasują do reszty – tych, których nie nosiłaś co najmniej od roku, tych, które są już całkiem niemodne oraz tych zniszczonych. Z tak odchudzoną szafą możesz przejść do kolejnych kroków. 2.  Zaopatrz się w bazę W dni, w których wydaje ci się, że nie masz co na siebie włożyć, z pomocą przyjdzie Ci twoja baza. W dobrze wyeksponowanym miejscu w szafie powieś białą koszulę, dżinsy, czarne spodnie, małą czarną, ołówkową spódnicę, elegancką marynarkę, trencz, ramoneskę i białe t-shirty. W chwilach wątpliwości dadzą Ci poczucie pewności, że wyglądasz świetnie. Sprawdź także: 10 ubrań, które powinnaś mieć w swojej szafie, by zawsze rano móc stworzyć superstylizację 3.  Segreguj ubrania  Każda z nas posługuje się odmiennym schematem, ale warto obrać jakąś strategię. Ubrania mogą być podzielone na sezony, na zestawy do pracy, na randkę, na przyjęcie i na weekend albo zgodnie z kolorami. Możesz też wcześniej stworzyć gotowe zestawy-pewniaki, które wystarczy, że zdejmiesz z wieszaka, a będą na tobie wyglądać świetnie. 4.  Sporządź spis swoich ubrań albo zrób sobie zdjęcia w poszczególnych stylizacjach Z pewnością znasz to uczucie dziecięcej radości, gdy po roku, czy dwóch znajdujesz w swojej szafie sukienkę, której szukałaś od dawna. To nawet lepsze niż zakupy. Ale jeszcze przyjemniej jest stworzyć dla ulubionych przedmiotów idealne warunki. Dlatego zrób spis ubrań, które posiadasz, wraz z ich fasonem, kolorem, materiałem i przeznaczeniem. Taka...

Przeczytaj
Makijaż Baza zmniejszająca widoczność porów z Rossmanna
Ten kosmetyk uważany jest za tańszy zamiennik słynnej bazy minimalizującej widoczność porów. W dodatku, jest teraz w promocji w Rossmannie!
Laura Osakowicz
luty 05, 2020

Baza pod makijaż ma za zadanie przedłużyć trwałość makijażu i udoskonalić cerę. Możemy ją stosować codziennie, albo jedynie na większe wyjścia, gdy chcemy aby makijaż wytrzymał całą noc. Najczęściej stosowane bazy to te o delikatnym kolorze, które zmniejszają zaczerwienienie skóry oraz lekkie bazy silikonowe, które wyrównują jej strukturę. Obie te cechy posiada ta baza pod makijaż z Rossmanna.   Zobacz także:  Jak dobrać bazę pod makijaż? Baza pod makijaż - zamiennik Benefit The POREfessional Baza pod makijaż Revolution Pro, Pore Primer skutecznie zmniejsza widoczność porów. W dodatku ma delikatny brzoskwiniowy kolor, działa więc na drobne przebarwienia i plamy na skórze. Nie zapycha skóry i jest niewyczuwalna po wchłonięciu. Wiele osób porównuje ją nawet to kultowej bazy Benefit, The POREfessional . Warto zauważyć, że to między innymi właśnie za sprawą tej bazy marka Benefit zyskała międzynarodową sławę i uznanie wśród wielbicielek makijażu. Źródło: KWC Co o bazie Revolution Pro mówią Wizażanki? Baza od pierwszego użycia konsystencją, kolorem i sposobem w jaki się ją nakłada przypomina mi słynną bazę Benefit Porefessional. (...) Świetnie wygładza, jest to widoczne gołym okiem. Nakładam ją po nałożeniu kremu, a przed nałożeniem podkładu i sprawdza się cudownie - recenzuje Punchline1001 Baza bardzo przyjemna i lekka w konsystencji, porównywana do Benefitu i po części się z tym zgodzę. Ładnie niweluje pory co widać gołym okiem. Na pewno kupię drugie opakowanie - pisze Jejwolnyczas Baza Pore Primer nadaje cerze efekt 'bluru', przedłuża trwałość makijażu, a do tego jest bardzo wydajna - wystarczy niewielka ilość, aby pokryć nią całą twarz. Jej cena regularna także zachęca- zapłacimy za nią 34,99 zł. Teraz na tę bazę obowiązuje promocja - do 15.02 w Rossmannie możemy ją mieć za jedynie 17,49 zł. ...

Przeczytaj