klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Kate Rosebrook wyśmiewa trend z chokerem
Fotolia
Moda

Internautka wyśmiała popularny trend. Teraz kobiety ją naśladują

Moda z lat 90. cały czas jest na topie. Coraz popularniejsze stały się więc i chokery. Ale są tacy, którzy nie lubią tego trendu...
Milena Majak
październik 11, 2016

Choker to nic innego jak naszyjnik zapinany ciasno wokół szyi. Często jako ten rodzaj biżuterii wykorzystuje się rzemyki lub też szerokie tasiemki z wisiorem. Trzeba przyznać, że dzięki nim codzienna stylizacja nabiera elegancji. Choker będzie też świetnym uzupełnieniem do bardziej casualowych strojów, a także letnich sukienek. A te możesz przecież nosić również zimą. Wystarczy, że zestawisz je z grubymi rajstopami oraz swetrem.

Trend z wiązaniem ozdób wokół szyi nie przypadł do gustu jednej z internautek. Katie Rosebrook, użytkowniczka Twittera, postanowiła przeprowadzić pewien eksperyment. Zamiast rzemyka czy tasiemki, wykorzystała… sznurówkę.

Jej alternatywna wersja chokera zrobiła furorę wśród znajomych. Tego samego dnia, jak napisała na Twitterze, usłyszała wiele komplementów. Najzabawniejsze w tej całej sytuacji jest to, że nikt nie zauważył, że na szyi zawiązała zwykłą sznurówkę do buta.

Ta nietypowa stylizacja szybko została rozpowszechniona w social mediach. Prześmiewczy charakter zdjęcia polubiło 160 tys. osób. Post udostępniono dalej 48 tys. razy. Internautki szybko podchwyciły pomysł Katie Rosebrook i zaczęły publikować zdjęcia ze sznurówką zamiast chokera.

Myślicie, że ta alternatywna wersja ozdoby na szyję również wpisze się w trendy modowe?

Komentarze
Styl życia Wyglądają jak bliźniaczki, a nie mają ze sobą nic wspólnego! I jest ich więcej niż dwie...
W trakcie zakupów w San Diego, siedemnastoletnia Santana Gutierrez zobaczyła swojego sobowtóra! Okazuje się, że identycznie wyglądających dziewczyn jest więcej...
Agnieszka Pulikowska
styczeń 10, 2017

17-letnia Santana obecnie studiuje na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego. To właśnie tam udała się na zakupy do Fashion Valley. Podeszła do niej dziewczyna (Isobel) zbierająca datki na organizację Save the Children. Zobaczcie także:   Odkryto, w jakim wieku najlepiej urodzić pierwsze dziecko. Wcale nie przed 30.! Santana wtedy pomyślała, że przecież Isobel wygląda dokładnie tak samo jak ona. Jak przyznaje: "W pewnym sensie źle się czułam, ponieważ zupełnie nie słuchałam, co do mnie mówi. Wszystko o czym myślałam, to było: Ona wygląda dokładnie tak jak ja".  Jak można się domyślać, pierwsze co przyszło im do głowy, to zapytanie rodziców, czy aby na pewno jest to przypadek, ale ci byli tak samo zdziwieni tym podobieństwem, jak same zainteresowane. Ich matki już planują spotkanie.  Dziewczyny zrobiły sobie zdjęcie, które Santana umieściła na swoim Twitterze. I found my literal doppelgänger just now wtf pic.twitter.com/dphk7LodtJ — SANTAna (@santanaa_g) 24 września 2016 Użytkownicy także od razu zauważyli ich uderzające podobieństwo. Co więcej, dziewczyna dostała fotografie także innych osób, które wyglądają jak ona. Jest wśród nich m.in. aktorka, Auli'i Cravalho.  Zobaczcie także:   O nich będzie głośno w 2017 roku! Jesteście już ich fanami? @santanaa_g are you sure it's not @allyholtt ??? pic.twitter.com/MZb1QUlv8s — Lexi Maurins (@LexiMaurins) 4 stycznia 2017 @LexiMaurins @allyholtt @santanaa_g pic.twitter.com/A4hJ1Yba4e — sam (@meyer123samack) 4 stycznia 2017 @LexiMaurins @santanaa_g @allyholtt You all look like the voice of Moana @auliicravalho I'm shook pic.twitter.com/Jp38yoHxKE — aubs (@inevitablesivan) 4 stycznia 2017 Mówi się, że każdy z nas może mieć sobowtóra, ale chyba sami przyznacie, że niespodziewane spotkanie aż tak podobnej osoby, może być szokiem. Dziewczyny bowiem oprócz...

Przeczytaj
Styl życia Dłonie Kate Middleton na okładkach tabloidów. Co jest z nimi nie tak?
Popularny brytyjski tabloid na okładce umieścił dłonie Kate Middleton z pytaniem "dlaczego palce Kate są takiej samej długości?". Sensację szybko podchwycili internauci, ale... okazuje się, że place księżnej wcale nie są tak dziwaczne, jak starał się to przedstawić "Daily Mail".

Kate Middleton ostatnio ponownie znalazła się na pierwszych stronach gazet, ale wcale nie ze względu na świetną stylizację czy ciążowy brzuszek . Tym razem chodziło o... palce u rąk księżnej. Wszystko zaczęło się od okładki " Daily Maila", który obok zdjęcia dłoni Kate umieścił wielki napis - "Dlaczego palce Kate są takiej samej długości?" . Tabloid dłoń Kate obrysował nawet ramką, aby udowodnić, że coś tu jest nie tak. Ale... czy rzeczywiście jest się czym ekscytować? Ramka ukazuje przecież, że palce księżnej są zupełnie normalne... Or, more accurately: WHY ARE 75% OF KATE'S FINGERS A ROUGHLY SIMILAR LENGTH? I won't sleep now..... pic.twitter.com/Ft8aI5glXH — Karl Brophy (@KarlBrophy) 11 marca 2018 Zobacz także: Kendall Jenner pokazała nagie zdjęcia na Instagramie! Uwagę przykuwa... pewien defekt Kate Middleton ma dziwne palce? Niefortunne zdjęcie Kate zrobiono podczas wizyty pary książęcej w Oksfordzie. Kate trzyma w dłoniach czarną kopertówkę i, prawdopodobnie poprzez złudzenie optyczne, jej palce wydają się takiej samej długości. Tabloidy postanowiły jednak z rąk Kate zrobić sensację. The Duchess of Cambridge has arrived at Pegasus Primary School in Oxford. pic.twitter.com/mhqUb2rayC — Catherine Wylie (@wyliecatherine) 6 marca 2018 Najśmieszniejsze w całej "aferze" są komentarze internautów zamieszczane na Twitterze, a ci nie mają litości dla tabloidu. Zwracają oni uwagę na to, że absurdalna ramka tylko podkreśla, że palce są różnej długości, a nie jak sugeruje tabloid - takiej samej. Koniec końców - "Daily Mail" próbował śmiać się z Kate, ale teraz... wszyscy śmieją się z "Daily Mail". "I've got an idea: we could do a thing about the size of Kate's fingers being all the same size". "They aren't, though". "Prove it". "I've done a box round them and they don't touch the same line". "We shall publish anyway"....

Przeczytaj
Alicia Douvall
Styl życia Wydała ponad milion funtów na operacje plastyczne, teraz... chce wrócić do naturalnego wyglądu!
Alicia Douvall poprawianie swojego wyglądu rozpoczęła w wieku 17 lat i od tego czasu przeszła.... aż 300 zabiegów. Dzisiaj już nie korzysta z implantów, a nawet botoksu. Jak wygląda?

Alicia Douvall to pseudonim używanym przez byłą już brytyjską modelkę. Ingerencję w swoje ciało rozpoczęła będąc jeszcze nastolatką. W ciągu kilkunastu lat przeszła aż 300 zabiegów poprawiających wygląd , w tym ponad 15 operacji biustu, 12 korekt okolicy oczu, wszczepienie implantów policzkowych, pośladkowych, implantu podbródkowego, rekonstrukcję szczęki, liposukcję twarzy oraz 6 korekt nosa.  Polecamy:   Niepokojący trend wśród młodych ludzi. Operują się, by... dobrze wyglądać na selfie... Working with the best makeup artist ever ! @GeorgiaDouvall who also doubles as a model ! Multi talented ! Wearing @AnnSummers blue lagoon pic.twitter.com/w53z49g6Bg — Alicia Douvall (@AliciaDouvall) 29 marca 2017 Wspomina, że po prostu przychodziła do kliniki z wizją osiągnięcia wyglądu lalki Barbie, a lekarze bez problemu zgadzali się kolejny zabieg. Operacje stały się dla niej celem w życiu. Wydała na nie ok. 1,5 miliona funtów! Teraz żałuje... Douvall ttwierdzi, że przed operacją plastyczną pacjenci powinni przechodzić obowiązkowe testy psychologiczne. Obwinia lekarzy o to, że pielęgnowali jej uzależnienie od zabiegów medycyny estetycznej i nie interweniowali odpowiednio wcześnie. Polecamy:   Jessica Mercedes pokazała, jak wygląda po operacji szczęki . @AliciaDouvall : Before and after plastic surgery #loosewomen https://t.co/IlPnNXEUsF pic.twitter.com/OV5KV87OFz — Daily Express (@Daily_Express) 22 grudnia 2016 Nie wszystkie zabiegi, które przeszła modelka były przeprowadzone profesjonalnie. Borykała się m.in. z paraliżem twarzy po wstrzyknięciu botoksu. Przyznaje, że miała także problemy z implantami pod skórą twarzy i tymi w pośladkach, co wpłynęło m.in. na pogorszenie jej życia seksualnego. Co więcej, skutkiem ubocznym powiększenia pośladków był ogromny ból, który sprawiał, że nie mogła siedzieć dłużej niż przez 20...

Przeczytaj
dżinsy z dziurami
Pielęgnacja Tego popularnego modelu dżinsów nie powinnaś nosić latem! Zobacz, czym to grozi
Myślicie, że kiedy nosicie długie spodnie, to nie grozi wam oparzenie słoneczne? Z tym modelem powinnyście bardzo uważać.

Co nas chroni przed oparzeniami słonecznymi? Niektórym wydaje się, że n ajlepszym rozwiązaniem jest po prostu zasłanianie ciała . Tylko jak przetrwać w długich spodniach w słoneczny dzień? Część osób wybiera "złoty środek" - dżinsy z dziurami. Zakrywają nogi, a z drugiej strony są przewiewne. Okazuje się jednak, że mogą być zwodnicze... Wszystko przez to, że zapominamy, że słońce opala odsłonięte fragmenty ciała.  Polecamy:   Małgorzata Rozenek-Majdan w garniturze z Zary. Idealny na komunię albo ślub! Na Twitterze i Reddicie nie brakuje zdjęć oparzeń słonecznych, które powstały w miejscach przetarć w spodniach odsłaniających skórę . Na widok niektórych z nich aż mamy ciarki na ciele. To naprawdę bolesne zmiany, które nawet po wygojeniu wyglądają bardzo nieestetycznie. Lesson learned. Ripped jeans and sun don't mix pic.twitter.com/Hq7Xd3e0PQ — Aryanna Fielding (@AryannaFielding) May 3, 2018 *wears ripped jeans in the florida sun* leave it to sarah presti to be the dumbest person on planet earth pic.twitter.com/xBW0r7enzI — sydney (@sydneyausie) March 21, 2016 DREWS LEGS OH MY GOD THE SUNBURN I'M LAUGHING SO HARF pic.twitter.com/5liEFZoc5M — jessica!! (@kwoncyj) June 14, 2014 I've learned a lot this summer, but most importantly: Don't wear ripped jeans in the sun. pic.twitter.com/NvS41Sa7th — Brett Campbell (@BCampbell_10) August 16, 2016 Podobnie rzecz się ma do bluzek z wycięciami. Pamiętajcie, że wszystkie nieosłonięte, nawet najmniejsze części ciała mogą ulec poparzeniu, jeżeli przed ekspozycją na słońce, nie ochronimy ich kremem z filtrem SPF . Poza tym zwróćcie uwagę, że słońce najmocniej świeci w godzinach południowych i wtedy warto ograniczyć nawet spacery, nie mówiąc już o typowym opalaniu się.  Polecamy:   Ten kostium kąpielowy kosztuje prawie 2 tysiące złotych, ale... nie można w nim pływać...

Przeczytaj