klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
ONS
Moda

Marina wie, jak subtelnie pokazać... biust! Zobaczcie jej prześwitującą kreację!

Gwiazda pojawiła się na rozdaniu nagród Róże Gali 2016 i zachwyciła swoim wyglądem. Największą uwagę przykuwała suknia, która choć długa, to jednak sporo ujawniała. Sporo, ale nie za dużo i to w bardzo subtelny sposób. To trzeba zobaczyć i brać przykład.
Agnieszka Pulikowska
listopad 22, 2016

Wiele gwiazd przy okazji wielkich wydarzeń medialnych decyduje się na epatowanie swoim ciałem. Sposobów na to jest wiele. Niektóre z nich decydują się na mocno wycięte kreacje, inne na bardzo prześwitujące. Często jednak kończy się to wulgarnym, a nie zmysłowym i eleganckim lookiem. Inaczej było w przypadku Mariny. Wokalistka zdecydowała się wystąpić w długiej, prześwitującej sukni z odkrytymi plecami projektu Macieja Zienia

Choć kreacja prześwitywała, a Marina nie miała na sobie biustonosza, nie zdecydowała się na odsłonięcie sutków, które doskonale zakryła nakładkami. Dzięki temu zabiegowi było widać jedynie zaokrąglenia piersi. Przód sukni ozdabiały za to również naszyte ważki, gwiazdy, muchy. Kreacja choć do ziemi, idealnie także podkreśliła długie, zgrabne nogi wokalistki. 

Jakie dodatki do niej wybrała gwiazda? Postawiła na torebkę-puzderko marki Kotur za 2 tysiące złotych oraz szpilki.

Marina nie eksperymentowała z fryzurą. Zdecydowała się na klasyczne uczesanie - kucyk z przedziałkiem na środku, którego urozmaiciła cienkim warkoczykiem na środku głowy

Na uwagę zasługuje także jej promienny makijaż. Doskonale wykonturowała twarz, usta podkreśliła jasną szminką, a na powiekach zastosowała klasyczną kreskę eyelinerem

Nas Marina zachwyca, a wy jak oceniacie jej stylizację? 

Zobaczcie także:  Odważna kreacja Basi Kurdej-Szatan. Odsłoniła za dużo? 

Komentarze
Najlepsze masło do ciała dla skóry suchej
Pielęgnacja Kosmetyk do 20 zł, który... zawsze uratuje twoją skórę!
Która z kobiet nie lubi mieć aksamitnie gładkiej skóry? No właśnie… Ale testowanie balsamów zajmuje sporo czasu, a znalezienie tego najlepszego jest często niemożliwe.
Milena Majak
wrzesień 09, 2016

Dlatego dzisiaj podrzucam Wam kosmetyk, który dla mnie jest niezastąpiony . Przed nim stosowałam wiele rodzajów balsamów, maseł. Ale żaden z nich nie sprostał moim oczekiwaniom. Wreszcie znalazłam kosmetyk, który uratuje moją skórę nawet wtedy, gdy spiecze ją słońce. Działa kojąco i nawilżająco , a do tego ma zapach, który wprost uwielbiam. Jest polecany „szczególnie do pielęgnacji skóry wrażliwej i wymagającej intensywnej pielęgnacji”. A moja właśnie taka jest. Ma tendencję do przesuszania się. Natychmiast widać po niej, że mój organizm jest odwodniony . Mimo że jestem posiadaczką cery mieszanej , to całe ciało potrzebuje solidnej dawki nawilżenia . Produkt, o którym mówię to masło do ciała Coconut Miracle marki Efektima . Zawiera olejek kokosowy i olejek   jojoba . Słoiczek ma pojemność 250 ml i kosztuje 15,99 zł . Może i cena jak na wielkość opakowania jest odrobinę za wysoka, ale masło jest na tyle wydajne, że spokojnie wystarczy Wam nawet na dwa miesiące regularnego stosowania. Efekt silnie nawilżonej skóry utrzymuje się przez cały dzień. Jest wówczas bardzo delikatna i zyskuje zdrowy blask. Przy regularnym użyciu znika szorstkość i suchość. Masło ma przyjemną konsystencję. Nie jest ona zbyt zwarta ani za "luźna". Doskonale rozprowadza się na skórze i bardzo szybko się wchłania. Nie pozostawia żadnego tzw. "filmu". Obecnie nie wyobrażam sobie stosowania innego masła czy balsamu. Pozostałe kosmetyki tego typu posłałam w świat i jak się okazuje służą ich nowym posiadaczkom. Dlatego wszystkim kobietom, które mają problem z przesuszającą się skórą, polecam właśnie Coconut Miracle. Zdjęcia: Materiały własne

Przeczytaj
Moda Jak rozpoznać podróbki Ray-Ban?
Nie ma chyba bardziej popularnych okularów przeciwsłonecznych niż aviatory i wayfarery. Poza modelami firmy Ray-Ban, na rynku jest sporo wersji innych firm i sporo podróbek.
Monika Orzechowska
lipiec 18, 2016

Jeśli chcesz kupić Ray-Bany , najlepiej idź do salonu optycznego. Jest wiele wariantów rozmiarów i kolorów, nie wszystkie pasują wszystkim. Przymierz, wybierz, kup i miej pewność, że masz oryginał. Zobacz:   10 spodni, koszul i spódnic z dżinsu, z którymi nie będziesz chciała się rozstać Jeśli jednak wolisz zakupy przez internet, pamiętaj, że nie ma masowych wyprzedaży. Oczywiście, da się kupić okulary Ray-Ban nieco taniej niż cena standardowa, ale nie ma co wierzyć w okazje typu 199 zł , wysyłka gratis – szczególnie, jeśli ktoś oferuje kilkadziesiąt par okularów naraz. Kupując przez internet, pamiętaj jednak o tym, że rozmiar musi Ci odpowiadać, a za duże czy za małe okulary nie spełnią swojej roli. Zobacz:   Top 5 z KWC: pomadki ochronne z SPF Kolejna rzecz – butiki na Facebooku. Tam nie ma oryginałów – ale nie musisz mi wierzyć, zwykle wystarczy spytać sprzedawcę. W moim poradniku o podróbkach Ray-Banów na blogu pisałam o tym, żeby zwracać uwagę na detale – napisy, ich rozmieszczenie, obecność logotypów na oprawkach i szkłach. Zobacz:   TOP 5 z KWC: najlepsze kosmetyki po opalaniu Od tego czasu, widuję setki ofert, gdzie wizualnie okulary są bez zarzutu, ale inne szczegóły sugerują, że nie mamy do czynienia z oryginałami. Ale jaki to problem kupić jedną sztukę oryginalnych okularów, obfotografować i tymi zdjęciami sprzedać 100 sztuk podróbek? Koszty się zwrócą. Na koniec: podróbki okularów to zły pomysł z jednego, zasadniczego powodu. Nie chronią oczu, przeciwnie – mogą uszkodzić wzrok. Jeśli nadal masz wątpliwości, czy oferta, która Cię interesuje, to nie fake, napisz do mnie na Facebooku lub: podrobkowowielkie+wizaz@gmail.com Anna Gidyńska

Przeczytaj
Julia Wieniawa
ONS
Styl życia Odważne zdjęcie Julii Wieniawy oburzyło internautów: 'Trochę wulgarnie'
Julka podpadła internautom! Odważna poza i niewiele zasłaniający kostium kąpielowy sprowokowały sporo bardzo krytycznych komentarzy...
Matylda Nowak
marzec 16, 2019

Julia Wieniawa cieszy się słońcem na jednej z Wysp Zielonego Przylądka. I jak zwykle, dokumentuje swój odpoczynek, publikując na Instagramie piękne zdjęcia. I większość fotek Julki z Boa Vista podoba się internautom. Poza jednym! Zdjęcie, na którym widać ją  w odważnej pozie i niewiele zakrywającym kostiumie kąpielowym  sprowokowało prawdziwą awanturę. Część komentatorów chwaliła urodę Wieniawy, ale wielu zarzuciło jej wulgarność , gwiazdorzenie i głupotę. View this post on Instagram A post shared by Julia Wieniawa-Narkiewicz (@juliawieniawa) on Mar 16, 2019 at 5:53am PDT Julia Wieniawa w odważnej pozie i skąpym kostiumie kąpielowym  Wieniawa opublikowała na Instagramie trzy zdjęcia plaży. Na każdym z nich widać ją w kostiumie kąpielowym  marki PLNY Lala. Do ostatniego Julka zapozowała tyłem, eksponując swoje świeżo opalone i oblepione piaskiem pośladki . I jakby wrażeń fanom aktorki było mało, na jej mocno wyciętych majtkach od kostiumu widać dwuznaczny napis: "Love to be wet", czyli "Kocham być mokra".  Jak można się było spodziewać, wśród grubo ponad stu komentarzy zamieszczonych pod zdjęciami, część była bardzo krytyczna. Niektórym internautom nie spodobała się zarówno odważna poza Julii, jak i dół jej kostiumu kąpielowego:  Jesteś naprawdę naturalnie śliczna, ale te zdjęcia nie pasują do Ciebie. Szczególnie ostatnie – trochę wulgarnie. Ten napis i wypięte d***ko, serio? Ostatnia fota mimo, że zgrabna... bardzo rozczarowująca... Rodzice pewnie dumni, że córka d**ą w internecie świeci. Ostatnie zdjęcie całkowicie zbędne, woda sodowa uderzyła do głowy już za bardzo.  Ostatnie zdjęcie – katastrofa. Ciało super, ale zdjęcie bardzo niesmaczne. Zdaj sobie sprawę, zakochana w sobie pusta lalo, że zakochane w tobie nastolatki zaczną cię kopiować i...

Przeczytaj
Balsamowanie włosów to hit prosto z Francji! Jak działa?
Fryzury Zastąpi aż trzy inne kosmetyki i rozwiąże więcej niż trzy problemy. Ten kosmetyk działa cuda!
Okazuje się, że balsamować można nie tylko ciało... Dzięki temu jednemu kosmetykowi możesz całkiem sporo zaoszczędzić!
Milena Majak
czerwiec 03, 2019

Okazuje się, że zaledwie jeden kosmetyk potrafi spisać się doskonale nie tylko na jednej płaszczyźnie. Wielofunkcyjność produktów do makijażu czy pielęgnacji nieustannie nas zaskakuje, ale nigdy wcześniej nie słyszałyśmy o tym, by nałożyć balsam do ciała na... włosy ! Podobno to pogromca puszących się pasm i działa na włosy tak samo skutecznie, jak na skórę. Balsamowanie włosów kremem do ciała Tego typu kosmetyki zaczynają ostatnio wyrastać prawie jak grzyby po deszczu. Nawet jeżeli producent nie zaznacza na opakowaniu, że kosmetyk jest wielofunkcyjny, zawsze da się znaleźć dla niego co najmniej jedno zastosowanie więcej . Rozświetlacze w kremie można stosować zarówno na kości jarzmowe, jak i powiekę. Róż w kremie nada policzkom zdrowego rumieńca (w tej roli sprawdzi się też pomadka), ale podkreśli również usta. Zwykły cień do powiek z kolei warto wykorzystać jako wypełnienie brwi. Dzięki multifunkcyjnym kosmetykom uda się także zaoszczędzić sporo miejsca w kosmetyczce czy walizce w trakcie podróży. To może być szczególnie przydatne, gdy zabieramy ze sobą cały arsenał nawilżający skórę i włosy . Zamiast balsamu do ciała, odżywki i maski do włosów, spakuj tylko ten pierwszy produkt. Kremowanie czy balsamowanie sprawdza się o wiele lepiej niż nawet olejowanie !  Jak działa balsamowanie włosów? Olejowanie nie zawsze służy cienkim i delikatnym włosom . Przez tego typu domowe zabiegi stają się zwykle płaskie i oklapnięte. Co innego po balsamowaniu. Dlatego ten trik poleca się włosom suchym, łamliwym i zniszczonym oraz włosom cienkim. Balsam możesz nakładać na trzy sposoby: na sucho (przy jednoczesnym wczesywaniu kosmetyku grzebieniem), na mokro (wystarczy przeczesać palcami), oraz jako odżywkę bez spłukiwania.  Popularny we Francji sposób pielęgnowania włosów sprosta nawet takiemu wyzwaniu, jak zabezpieczenie...

Przeczytaj