klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
dziewczyna trzymająca zieloną bluzkę brunetka w programie telewizyjnym
Moda

Mimo świetnych ocen nie dostanie dyplomu ukończenia szkoły - wszystko z powodu... bluzki!

Co takiego ma w sobie bluzka, która rozwścieczyła dyrekcję szkoły i ściągnęła ogromne kłopoty na uczennicę?
Agata Kufel
maj 29, 2017

Wzorowa uczennica została zawieszona w prawach ucznia na dwa tygodnie przed ukończeniem szkoły, bo założyła... nieodpowiednią bluzkę. To nie żart - za złamanie regulaminu dyrektor amerykańskiego liceum groziła nastolatce aresztowaniem! Na czym polega niestosowność bluzki, która postawiła pod znakiem zapytania 4 lata ciężkiej pracy?

Nie będzie kolejnej edycji „Tańca z gwiazdami”? Słowa Iwony Pavlović nie pozostawiają wątpliwości

Zawieszenie w prawach ucznia za... bluzkę z dekoltem

Kontrowersyjna historia miała miejsce w jednej z amerykańskich szkół średnich w Północnej Karolinie. Summer, uczennica ostatniej klasy miała za dwa tygodnie odebrać dyplom ukończenia szkoły. Niestety, doszło do incydentu, który nieoczekiwanie przekreślił jej plany. Wszystko za sprawą zielonej bluzki eksponującej ramiona, w której pewnego dnia dziewczyna pojawiła się na lekcjach.

W przerwie pomiędzy zajęciami do Summer podeszła dyrektor szkoły z poleceniem przebrania części garderoby, która miała naruszać szkolny regulamin. Gdy dziewczyna odpowiedziała, że nie ma takiej możliwości, wezwano ochronę i zaprowadzono ją do pokoju nauczycielskiego. Tam uczennica usłyszała, że albo natychmiast przebierze bluzkę, albo zostanie... aresztowana. Ostatecznie do tego nie doszło, ale Summer i tak została ukarana w najcięższy możliwy sposób - zawieszono ją w prawach ucznia do końca roku szkolnego.

Dress code ważniejszy od ocen?

Z powodu zawieszenia Summer nie będzie mogła podejść do końcowych egzaminów, nie otrzyma też świadectwa ukończenia szkoły. Sytuacja jest podwójnie bulwersująca z uwagi na fakt, że dziewczyna przez cztery lata świetnie się uczyła (średnia ocen 4.4) i nie sprawiała żadnych problemów wychowawczych. W dodatku zieloną bluzkę, która stała się przyczyną nieszczęścia, trudno uznać za szczególnie wyzywającą - wprawdzie odkrywa ona część ramion, ale całkowicie zasłania biust i ma długi rękaw. Polskie nastolatki, które są przyzwyczajone do znacznie odważniejszych stylizacji, prawdopodobnie dostałyby ataku śmiechu, sądząc, że ktoś stroi sobie z nich żarty. Same zobaczcie:

Źródło zdjęcia: screen z YouTube.com/WCNC

Sprawą zainteresowały się media - Summer pojawiła się w programie WCNC.com, gdzie opowiedziała o przykrym wydarzeniu. Uczennica ma zamiar odwołać się od krzywdzącej decyzji dyrekcji. Co prawda w wielu amerykańskich szkołach panują surowe zasady dotyczące ubioru, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że w tym przypadku kara jest zdecydowanie nieadekwatna w stosunku do przewiny.

Poniżej odcinek programu, w którym wystąpiła Summer:

Źródło zdjęcia: screen z YouTube.com/WCNC

Co sądzicie o tej historii? Czy zielona bluzka naprawdę jest tak kontrowersyjna?

Zobacz też: Klientka publicznie wyśmiała makijaż kasjerki. Reakcja obrażonej kobiety stała się viralem!

Komentarze
dziewczyna odrywa czarną maskę peel-off z rąk
Pielęgnacja Bolesne wyzwanie w internecie - ta dziewczyna zrobiła sobie maseczkę peel-off na... całym ciele!
Razem z kosmetykiem zerwała sobie... opaleniznę. O wyzwaniu z czarną maseczką na wągry w roli głównej mówią wszyscy!
Agata Kufel
kwiecień 21, 2017

Usuwanie maseczek peel-off (zwłaszcza takich "domowych" na bazie... kleju ) bywa nieprzyjemne - w końcu odrywamy zaschniętą masę od skóry razem z zaskórnikami i drobnymi włoskami . Wyobraźcie sobie jednak ból, jaki może towarzyszyć usuwaniu takiej maseczki z całego ciała ... Są jednak kobiety, które naprawdę się na to decydują - wszystko za sprawą dziwacznego wyznania . Vlogerka Nicole Skyes jest jedną z osób, które zdecydowały się podjąć próbę mechanicznego "oczyszczenia" znacznie większej powierzchni niż twarz. Dziewczyna nałożyła czarną maseczkę peel-off praktycznie na całe ciało - pokryła nią brzuch, ręce, plecy i nogi. W tym stanie odczekała dwie (!) godziny, a proces odrywania uwieczniła na video . Nagranie stało się viralem i wcale nas to nie dziwi... Post udostępniony przez Nicole Skyes (@nicoleskyes) 18 Lut, 2017 o 9:13 PST Co prawda, przed aplikacją kosmetyku Nicole przytomnie ogoliła większość skóry , ale ściąganie czarnej mazi z ciała i tak okazało się bardzo bolesne . Na nagraniu widać, jak dziewczyna krzywi się z bólu a jej skóra dosłownie "płonie" . Razem z wierzchnią warstwą naskórka w niektórych miejscach zeszła jej sztuczna opalenizna ! Przy odrywaniu maseczki na plecach i w okolicach pach potrzebowała pomocy drugiej osoby. Całość z pewnością nie należała do przyjemności... Cóż, wyzwanie z maseczką peel-off nie jest może tak niebezpieczne jak inne, dziwne "zabawy" internautów , ale i tak odradzamy podobne praktyki . Być może skóra Nicole stała się nieco gładsza (po tym, jak już zeszło z niej podrażnienie), ale bezpieczniej użyć tradycyjnego peelingu . Nas "boli" już od samego patrzenia i na tym poprzestaniemy :) Zobaczcie video, na którym Nicole robi sobie maseczkę peel-off na całym ciele: Co sądzicie o tym wyzwaniu? Odważyłybyście się na coś takiego?...

Przeczytaj
Po obejrzeniu tego filmu, nigdy nie użyjesz telefonu prowadząc samochód
Styl życia Po obejrzeniu tego filmu, nigdy nie użyjesz telefonu prowadząc samochód
Bawienie się smartfonem podczas jazdy samochodem nie raz doprowadziło do ogromnej tragedii. Wideo, które niedawno pojawiło się w internecie tylko to potwierdza…
Milena Majak
wrzesień 08, 2016

Bohaterami filmiku są młodzi ludzie . Prawdopodobnie nie za bardzo doświadczeni w prowadzeniu samochodu. Mają może 20-parę lat. Śmiało opowiadają o tym, z jakiego powodu używają telefonu podczas jazdy. Na ich twarzach pojawia się nieskrępowany uśmiech. Jedni piszą wiadomości, drudzy przeglądają najnowsze wiadomości na Facebooku, Twitterze , a jeszcze inni nagrywają filmiki na Snapchacie . Dla większości z nich „pisanie to podstawowa forma komunikacji, ich być albo nie być”. Najpierw opowiadają to prosto do kamery, a później muszą to samo powtórzyć Jacey. Miałam 21 lat i wracałam do domu z uroczystości ukończenia college’u. Kierowca skręcił w lewo na czerwonym świetle, a drugie auto, aby go ominąć, uderzyło w samochód mojej rodziny. Moi rodzice zginęli. Ja spędziłam dwa miesiące w szpitalu walcząc o życie. Kolejne dwa miesiące przebywałam w szpitalu rehabilitacyjnym. Tam uczyłam się chodzić, mówić i jeść. Kiedy dziewczyna wreszcie pojawia się na wideo widać, że jedna strona jej ciała jest sparaliżowana i dziewczyna nie może się swobodnie poruszać.  Zdjęcie: Screen z Youtube.com/SummerBreak 

Przeczytaj
książę jerzy
ONS
Moda Księżna Kate inspiruje... nauczycieli w szkole synka? Zobaczcie te zdjęcia!
Mama księcia Jerzego najwyraźniej ma spory wpływ na szkolne stylizacje ;)
Agata Kufel
wrzesień 15, 2017

Czy nauczyciele w szkole księcia Jerzego doświadczają właśnie "efektu Kate"? To zdjęcie nie pozostawia wątpliwości - styl charakterystyczny dla mamy młodego ucznia najwyraźniej będzie mu towarzyszył także poza domem . Szkolny efekt Kate Middleton - dyrektorka zainspirowała się kreacją księżnej W ubiegłym tygodniu książę Jerzy rozpoczął edukację w prywatnej szkole Thomas's Battersea - z tej okazji świat obiegły zdjęcia uwieczniające ten ważny dla czterolatka moment. Chłopca odprowadził do szkoły książę William ( ciężarna Kate nie czuła się w ostatnim czasie najlepiej ), a na progu budynku powitała go dyrektorka placówki, Helen Haslem . To właśnie ona zwróciła na siebie dużą część uwagi - wszystko za sprawą wiele mówiącej stylizacji. Nauczycielka bez wątpienia była świadoma wagi tej chwili i zadbała o to, by dobrze się prezentować . Pani Haslem włożyła tego dnia prostą, elegancką sukienkę w odcieniu brudnego różu , z rozkloszowaną spódnicą i dekoltem w kształcie litery "V" z kolekcji L. K. Bennet. Jednak nie miałoby to większego znaczenia, gdyby nie fakt, że bardzo podobną kreację miała kiedyś na sobie... księżna Kate . Mowa o sukience z kolekcji Alexandra McQueena , w której Kate wystąpiła podczas wizyty w Australii w 2014 roku . Pomijając pewne różnice w detalach, obie stylizacje są do siebie zaskakująco podobne . Tylko zobaczcie: Patrząc na te zdjęcia trudno mieć wątpliwości - inspiracja jest raczej oczywista . Brytyjskie media od razu wychwyciły podobieństwo i zaczęły podawać szczegóły na temat obu sukienek, łącznie z ceną kreacji , w której zaprezentowała się dyrektorka szkoły księcia Jerzego . Jej koszt to 250 funtów (ok. 1200 zł) , więc niemało. Wydaje się jednak, że efekt został osiągnięty - blondwłosa pani dyrektor nie tylko...

Przeczytaj
Marita Majewska
Styl życia Deynn uderzona! Gwiazda sieci opowiedziała o szokującym ataku
Deynn opowiedziała o przykrym incydencie, do którego doszło po jej pierwszej operacji powiększania piersi. Gwiazda została wtedy uderzona we wciąż gojący się biust...
Matylda Nowak
lipiec 16, 2019

Deynn opowiedziała o wyjątkowo dramatycznym wydarzeniu, do którego doszło trzy lata temu. Marita została wtedy uderzona przez obcą kobietę. Incydent zapewne nie miałby dla niej tak dużego znaczenia, gdyby nie fakt, że doszło do niego niedługo po jej pierwszej operacji powiększania biustu. Deynn nie ma wątpliwości, że cios w jej wciąż gojące się piersi został wymierzony z premedytacją... Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez † Marita Sürma Majewska (@deynn) Lip 10, 2018 o 9:29 PDT Zobacz także: Deynn znowu powiększyła usta. Efekt niesamowity! Deynn uderzona po operacji powiększania piersi Niedawno pisaliśmy o operacji powiększania biustu , której poddała się Deynn. Dochodząca do siebie po tym dość poważnym zabiegu Marita opowiadała wtedy na Stories o swoim samopoczuciu i porównywała ostatnią operację do poprzedniej, której poddała się w 2016 roku. Przy okazji Deynn opowiedziała o wyjątkowo  złośliwym ataku, którego padła wtedy ofiarą . Nie byłam wtedy lubiana - wspominała Marita. - To chyba były trzy, cztery tygodnie po wyjściu do domu. Pamiętam jak dziewczyna w centrum handlowym specjalnie uderzyła mnie z łokcia w piersi. Bo wiedziała, że jestem po operacji i nie pałała do mnie sympatią. Kobieta, która uderzyła wtedy Deynn wiedziała z publikowanych w mediach społecznościowych filmików, że Marita wciąż dochodzi do siebie po bolesnej operacji. Uderzyła ją w piersi, bo chciała, żeby Deynn naprawdę zabolało . Łatwo się domyślić, jak bolesny był cios wymierzony we wciąż gojący się biust. Opisując ból odczuwany po ostatniej operacji gwiazda sieci porównywała go z tym, którego doświadczyła po poprzednim zabiegu: Oceniam ból 5 na 10. Bolało mnie strasznie, zwłaszcza, kiedy wstawałam w nocy. Musiałam się budzić, żeby brać leki...

Przeczytaj