klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Moda

Nowy mikrotrend: biustonosze noszone na T-shirty. Czy przyjmą się poza stolicami mody?

Neonowy biustonosz zakładany na kontrastowy top, stanik z baskinką zdobiący prosty golf, delikatne koronki na bawełnianym t-shircie. Trendsetterki nie chcą już ukrywać ulubionej bielizny pod ubraniem, teraz dumnie noszą ją na wierzchu. Ale czy może tak pójść do pracy dziewczyna, która nie ma w CV wpisanego stanowiska w „Vogue'u”?
Monika Orzechowska
marzec 10, 2016

Zaraz po pokazach zakochałyśmy się w koronkowych halkach, jedwabnych piżamach i małych czarnych na ramiączkach typu spaghetti z wiosennych kolekcji Alexandra Wanga, Balenciagi i Givenchy. Do przewidzenia było, że bieliźniany trend, dziewczęcy, ale zmysłowy, trafi na modne ulice. Wydawało się jednak, że prędzej będziemy nosić piżamy zamiast garniturów i halki jako sukienki niż eksponować biustonosze jak na wybiegach Driesa van Notena i J.W. Andersona. Ale gdy Taylor Tomasi Hill pokazała się w militarnej parce, skórzanych legginsach, rozkloszowanej spódnicy i różowym biustonoszu na koszuli, najpierw zastanawiałyśmy się, ile elementów ubrania można na siebie założyć, a potem zadałyśmy sobie pytanie: czy my też będziemy tak chodzić?

Cóż, mimo najlepszych chęci, nie widzimy dla tego trendu miejsca pod naszą szerokością geograficzną. Nie dość, że wiele z nas obowiązuje dress code, który zabrania głębokich dekoltów, nie mówiąc o eksperymentach z bielizną, ale przede wszystkim skojarzenie z kiczowatymi kostiumami scenicznymi Spice Girls nie wywołuje chyba u nas tak intensywnej fali nostalgii jak w podatnym na wszelkiej maści retro świecie wielkiej mody.

Co nie zmienia faktu, że modowa pewność siebie wymaga poczucia humoru, więc może pokusimy się o ten odwrócony zestaw w zaciszu sypialni. A jest co pokazywać, bo ostatnie kilka sezonów przyniosło ponowny rozkwit polskiej branży bieliźniarskiej. Koronki można już kupić nie tylko w Le Petit Trou, ale także w sklepach internetowych marek LoveAndLace, Perilla, Lana Nguyen, czy H.M.B.D. Dla femme fatale biustonosze mogą być czarne lub czerwone, dla niewinnych kokietek – pastelowe, w sam raz na wiosnę.

Zobacz też: Mom jeans – czy można w nich wyglądać dobrze, nosząc rozmiar większy niż 36?

Komentarze
Styl życia Eksperyment rosyjskiego fotografa dowodzi, że nie jesteśmy anonimowi!
W ramach projektu „Your Face is Big Data” rosyjski fotograf Egor Tsvetkov zrobił w petersburskim metrze zdjęcia ponad stu osób, a potem dzięki aplikacji FindFace znalazł ich dane w sieci. Czy to znaczy, że nikt już nie jest anonimowy?
Anna Konieczyńska
grudzień 18, 2016

– Pomysł na projekt przyszedł mi do głowy, kiedy usłyszałem o FindFace. Chciałem pokazać ludziom, jak taka aplikacja może działać. Mój projekt to ilustracja przyszłości, która nas czeka, jeśli w dalszym ciągu będziemy ujawniać tak dużo  danych w internecie – tłumaczy Tsvetkov. Rosyjski fotograf wykorzystał aplikację do rozpoznawania twarzy, żeby pokazać, że w dobie mediów społecznościowych nikt z nas nie jest już anonimowy . Tsvetkov zrobił w metrze ponad sto zdjęć przypadkowych współpasażerów, a potem wrzucił je do FindFace. Aplikacja porównała fotografie do profili na VKontakte, rosyjskim Facebooku, gdzie zarejestrowało się już 55 milionów osób. Oczywiście na zdjęciach, które sami wrzucali do sieci, bohaterowie reportażu Tsvektova prezentowali się zupełnie inaczej niż na jego zdjęciach – byli ubrani jak na imprezę, pomalowani, pewni siebie. Projekt pokazał też, że widząc osoby w metrze, nie zwracamy uwagi na ich cechy indywidualne, traktując je jak szarą masę. Rezultaty były zaskakujące. Udało mu się odnaleźć nie tylko prywatne zdjęcia aż 70 proc. sfotografowanych Rosjan, ale także ich dane – imiona, nazwiska, czy miejsce zamieszkania. Zobacz także: Odważne selfie chorych kobiet Czy projekt robi na tobie wrażenie? My przyznajemy, że ciarki przeszły nas po plecach. Większość z nas ma rygorystyczne ustawienia prywatności na Facebooku, ale i tak zdajemy sobie sprawę, że internet nigdy nie zapomina, więc każdy może odnaleźć raz wrzucone zdjęcie z suto zakrapianej imprezy, w niekorzystnej fryzurze, czy z byłym facetem. Bądźmy więc odrobinę ostrożniejsze. Wrzucajmy do sieci tylko to, co będziemy chciały oglądać także za kilka lat. I co chcemy, żeby oglądali inni. Zapisz

Przeczytaj
dziewczyna z trądzikiem patrzy w lustro
iStock
Pielęgnacja Beauty bar, w którym wyleczysz trądzik i zaskórniki - czeka nas rewolucja?
Chodzimy "na brwi" i "na paznokcie", więc czemu nie "na trądzik"?
Agata Kufel
listopad 13, 2017

Leczenie trądziku to dla wielu osób przysłowiowa droga przez mękę - kolejki do dermatologa , antybiotyki, eksperymentowanie z wciąż nowymi kosmetykami... A gdyby to wszystko było tak proste i przyjemne, jak popołudniowe wyjście na manicure? Puistenbar, czyli nowe podejście do leczenia trądziku To pierwsza tego typu inicjatywa na świecie - belgijski Puistenbar (inaczej Pimplebar - od ang. słowa "pryszcz") to miejsce, w którym można poddać się terapiom i zabiegom koncentrującym się na walce z trądzikiem i zaskórnikami . Idea przypomina koncepcję Brow Bar (których mamy coraz więcej w Polsce), z tą różnicą, że zamiast oprawą oczu, specjaliści zajmą się twoimi problemami skórnymi . Trzypiętrowy Puistenbar został założony w Antwerpii przez firmę YUN Probiotherapy, a jego nadrzędnym celem jest przywrócenie ludziom borykającym się z trądzikiem pewności siebie.  Post udostępniony przez Cliff Baaij (@cliffbaaij) 31 Paź, 2017 o 2:03 PDT Post udostępniony przez Henriette Smit (@henriettesmit77) 5 Lis, 2017 o 6:49 PST Nie da się ukryć, że zmiany trądzikowe to problem, który dotyka znacznej części społeczeństwa - nie u każdego przebieg jest jednakowo intensywny, ale zapchane pory i szpetne pryszcze od czasu do czasu przytrafiają się po prostu wszystkim . Puistenbar jest miejscem, gdzie kompleksowo zadbamy o stan skóry i jednocześnie zrelaksujemy się w przyjaznej atmosferze. Pracownicy salonu korzystają z produktów opartych na "dobrych" bakteriach probiotycznych, które w przeciwieństwie do antybiotyków nie prowadzą do wyjałowienia skóry . Kierownik salonu zapewnia, że terapie stosowane w Puistenbar są proste i bezpieczne . Przyznajemy otwarcie, że takie podejście do leczenia trądziku wydaje nam się bardzo atrakcyjne i nowoczesne . Czy w Polsce także będziemy miały okazję, by wyskoczyć z...

Przeczytaj
mycie rąk instrukcja koronawirus COVID-19
Pielęgnacja Mycie rąk - jak prawidłowo to robić
Minister Zdrowia potwierdził pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce. Mycie rąk może uratować życie! Codziennie na nasze ręce trafiają nawet tysiące drobnoustrojów, w tym zagrażające życiu wirusy. Większości z nich pozbędziemy się, myjąc ręce.
Matylda Nowak
luty 28, 2020

Codziennie stykamy się z nawet dziesiątakami tysięcy bakterii i wirusów . Najczęściej trafiają one na nasze ręce, którymi dotykamy klamek, banknotów i monet, poręczy w autobusach, przycisków w windach... Stamtąd łatwo mogą się przedostać do organizmu - wystarczy, że dotniemy nieumytymi rękami okolic ust lub oczu. Większość drobnoustrojów, które trafią do naszego ciała nie zrobią nam krzywdy. Ale mogą wśród nich znaleźć się także takie, przez które będziemy mieć biegunkę, zatrucie pokarmowe wywołane przez groźne bakterie salmonelli, wirusowe zapalenie wątroby typu A lub zabójcze COVID-19 . Fot.: iStock Co to jest COVID-19? Koronawirusy to drobnoustroje wywołujące infekcje układu pokarmowego i oddechowego u ludzi i zwierząt. Jak dotąd, głośną epidemią koronawirusa była ta wywołana przez wirusa SARS-CoV, który w okresie od 2002 do 2003 roku zabił 774 osoby. Koronawirus SARS-Cov-2, którego obecna epidemia wywołała panikę na całym świecie, jest znacznie groźniejszy . Jak można się zarazić koronawirusem? W grudniu 2019 roku w chińskim mieście Wuhan odnotowano pierwsze przypadki zachorowania na COVID-19 - chorobę wywoływaną przez koronawirusa SARS-Cov-2. Od tamtej pory, z powodu zakażenia tym wirusem zmarło już blisko 3000 osób , a SARS-Cov-2 zdołał rozprzestrzenić się do 52 krajów i zaatakować w sumie ponad 83 tysiące ludzi. Koronawirus wywołujący COVID-19 przenosi się drogą kropelkową . Choroba objawia się gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Ciężka postać choroby może doprowadzić do śmierci, a najbardziej narażone na nią są dzieci, osoby starsze i ludzie z obniżoną odpornością (np. przewlekle chorzy). Koronawirus w Polsce Potwierdzono, że w Polsce odkryto pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem. Zarażony znajduje się w województwie lubuskim, a wszystkie osoby, które mogły mieć z nim kontakt...

Przeczytaj
Majtki wyszczuplające w Lidlu
Moda Rozmiar mniej w minutę? Wystarczy, że wydasz w Lidlu 30 zł!
Zapomnij o odstającym brzuchu i boczkach! W Lidlu znajdziesz bieliznę, która ukryje wszystkie niedoskonałości sylwetki.
Urszula Jagłowska
marzec 26, 2019

Do Lidla regularnie trafiają kolekcje seksownej bielizny. Możemy tam kupić naprawdę tanie miękkie biustonosze, czy rozbudzające wyobraźnię koronkowe body. Tym razem w ofercie dyskontu pojawiły się ładne majtki wyszczuplające , które sprytnie ukryją niechciane wałeczki i w mniej niż minutę zapewnią płaski brzuch. Jak zwykle ceny są bardzo okazyjne. Choć tego typu bielizna zazwyczaj kosztuje minimum 100 zł, w Lidlu zapłacimy za nią niecałe 23 zł. Wyszczuplające majtki w Lidlu Majtki modelujące pojawią się w Lidlu 1 kwietnia . Do wyboru będziemy mieć trzy modele w rozmiarach od S do XL . Teraz zapewne ta bielizna skojarzyła wam się z pamiętną sceną z „Dziennika Bridget Jones”, w którym główna bohaterka chcąc spodobać się ukochanemu rezygnuje z koronek na rzecz wyszczuplającej bielizny w babcinym stylu. Błąd! Wyszczuplające majtki z Lidla są naprawdę eleganckie , a subtelna koronka sprawi, że nie poczujecie się jak Bridget, lecz prawdziwa gwiazda Hollywood – w końcu one też na czerwony dywan wybierają wyszczuplającą bieliznę . Lidl - 22,99 zł Jeśli wyszczuplające majtki nie przypadły wam do gustu, Lidl w swojej ofercie poleca także tradycyjne koronkowe majtki. Za dwupak zapłacimy również 22,99 zł. Lidl - 22,99 zł Skusicie się? Zdjęcie: Pinterest

Przeczytaj