klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
jak wybrać rozmiar ubrania w Zarze
Moda

TikTokerka zdradza, jak czytać metki ubrań w Zarze. Dzięki temu zawsze traficie z rozmiarem 

Ten niewielki symbol, na który dotychczas nie zwracałyśmy uwagi, pomoże wybrać idealny rozmiar ubrania bez mierzenia.
Laura Osakowicz
maj 04, 2021

Jak prawidłowo dobrać rozmiar ubrań w Zarze bez mierzenia? Choć teoretycznie ubrania w tym samym rozmiarze w obrębie jednego sklepu powinny być do siebie mocno zbliżone, wszystkie dobrze wiemy, że w rzeczywistości wcale tak nie jest. Zdarza się, że do przymierzalni bierzemy pięć par spodni w rozmiarze M i część z nich okazuje się za mała, a część zdecydowanie za duża. Okazuje się jednak, że producenci oznaczają prawdziwy rozmiar ubrania na metce. 

KWC 2021: hity do makijażu, które pokochały Wizażanki

Masz problem z wybraniem rozmiaru ubrań? Szukaj tego symbolu na metkach

Jedna z TikTokerek dowiedziała się od pracownika sieci Zara, jak w prosty sposób zdecydować, który rozmiar ubrania najlepiej kupić lub zabrać ze sobą do przymierzalni. Na papierowej metce każdej rzeczy widnieje niepozorny symbol, na który raczej nikt nie zwraca uwagi. To czarny kwadrat lub trójkąt w górnej części papierowego kartonika.

witryna Zara

Zobacz także: Te dżinsy z Zary to hit TikToka i Instagrama. Wszystkie Influencerki będą je nosić wiosną 2021!

Osoba pracująca w Zarze zdradziła, że gdy na metce znalazł się kwadrat, oznacza to, że ubranie jest zbliżone do faktycznego rozmiaru. Jeśli jednak zauważymy odwrócony trójkąt - musimy wtedy wybrać rozmiar większy niż faktycznie nosimy, bo rozmiarówka tego produktu jest zaniżona.

@coookiemonster210

Zara hacks 101 #hauloverdaily #zarahaul #zara #fyp

♬ original sound - Brooke

 

Różnice w rozmiarach wynikają zapewne z tego, że ubrania są produkowane w różnych fabrykach na całym świecie. Dodatkowo część ubrań trafia zarówno na rynek amerykański, jak i na europejski, a w tym pierwszym rozmiary są zdecydowanie większe - rozmiar S w USA będzie raczej naszą M-ką. 

Jesteśmy ciekawe, czy podobne oznaczenia mają też inne sieciówki takie jak H&M czy Reserved.

Też będziecie teraz szukać tych symboli na metce podczas stacjonarnych zakupów w Zarze? 

Komentarze
zara witryna sklep sieciówka
Moda Takiej funkcji w zakupach online jeszcze nie było! Już nigdy nie popełnimy błędu w wyborze rozmiaru?
Tak przydatnej funkcji w zakupach online jeszcze nie było. Zara wprowadza nowy system, dzięki któremu zakupy przez internet staną się o wiele prostsze!
Ewelina Błeszyńska
kwiecień 28, 2017

Zakupy przez internet zawsze niosą ze sobą ryzyko wyboru nieodpowiedniego rozmiaru lub fasonu , dlatego też wiele z nas ciągle woli kupować ubrania w sklepach stacjonarnych. Zakupy online oprócz wspomnianego ryzyka mają właściwie same zalety - nie musimy stać w kolejach do przymierzalni i kasy, za ubranie płacimy błyskawicznie i wcale nie musimy ruszać się z domu. Zara postanowiła wyeliminować jedyną wadę zakupów online i wprowadziła funkcję sugerowanych fasonów i rozmiarów . Czy taka opcja ma szansę przekonać osoby, które boją się zakupów online do zmiany podejścia? Nowa funkcja w sklepie internetowym Zary Najnowsza funkcja, którą w swoim internetowym sklepie wprowadziła Zara to prawdziwy przełom w zakupach online . Sieciówka uruchomiła system, który ułatwia dobór odpowiedniego fasonu oraz rozmiaru ubrania. Jak to wygląda w praktyce? Przy tabelce z wyborem rozmiaru pojawiła się opcja "znajdź mój rozmiar" - po jej rozwinięciu wypełniamy krótką ankietę. Wpisujemy swój wzrost, wagę oraz preferencje dotyczące układania się ubrania na ciele. Następnie sklep podpowiada nam, jaki rozmiar będzie dla nas najbardziej odpowiedni i jakiego wyboru dokonali inni klienci o podobnej wadze i wymiarach.  Po wypełnieniu części podstawowej możemy odpowiedzieć na cztery bardziej rozbudowane pytania - tym razem skupiają się one na budowie sylwetki .  Zaznaczamy na obrazkach, jak wygląda nasz brzuch, kształt bioder oraz biust, podajemy także swój wiek, dzięki czemu system jeszcze bardziej szczegółowo jest w stanie oszacować, jaki rozmiar powinnyśmy wybrać . Co ciekawe wystarczy, że "ankietę" wypełnimy raz, sklep zapamiętuje odpowiedzi, a następnie przy kolejnych oglądanych ubraniach widzimy sugerowany nam przez system rozmiar ubrania , który będzie pasował do nas najlepiej.  Przełom w zakupach przez internet? Funkcja, którą wprowadziła Zara bez wątpienia jest...

Przeczytaj
dziewczyna w przymierzalni z niezadowoloną miną selfie
Moda Rozmiary ubrań nic nie znaczą? Ta dziewczyna udowadnia, że to jedno wielkie... oszustwo
W popłochu ukrywasz metki na swoich ubraniach? Niesłusznie - zobacz, dlaczego nie powinnaś więcej się tym przejmować.
Agata Kufel
czerwiec 05, 2017

Czy rozmiary na metkach ubrań mają jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości? Z pewnością nie raz zadawałaś sobie to pytanie, stojąc przed lustrem w przymierzalni . Jak to możliwe, że nie mieścisz się w M, skoro dopiero kupowałaś S? Pewna dziewczyna postanowiła pokazać, dlaczego nie należy się tym przejmować - te zdjęcia stały się viralem! Jak oszukują nas producenci ubrań... Michelle Elman należy do ruch jest jedną z blogerek należących do ruchu body positive - pomimo, że jej ciało jest dalekie od ideału promowanego przez media, dziewczyna eksponuje je bez cienia wstydu i namawia inne kobiety do porzucenia kompleksów. Kilka dni temu o Michelle zrobiło się głośno za sprawą jej publikacji na Instagramie, zatytułowanej znacząco "Rozmiary NIC nie znaczą". Blogerka pokazała dwa zestawione ze sobą zdjęcia , na których jest ubrana w tę samą sukienkę . Co w tym niezwykłego? Fotografie dzieli 5 lat i... rozmiary noszone przez dziewczynę . W 2012 roku Michelle nosiła rozmiar 12 (czyli duże M), z kolei dzisiaj - jak twierdzi - musi kupować w sklepie ubrania w rozmiarze... 20 (XL). Sukienka ze zdjęcia jest w rozmiarze 14 (L) - na obu zdjęciach leży identycznie . Zobaczcie same: Post udostępniony przez Michelle Elman (@scarrednotscared) 29 Maj, 2017 o 8:07 PDT Jeśliby sugerować się rozmiarem , który obecnie nosi Michelle, sukienka sprzed 5 lat powinna być na nią zdecydowanie za ciasna . Tymczasem pasuje jak ulał , a na zdjęciach nie widać, by sylwetka dziewczyny się zmieniła - ma bardzo podobne kształty (na zdjęciu z 2017 roku wygląda nawet nieco szczuplej ). Czego to dowodzi? Zdaniem Michelle, jednej prostej rzeczy: nie należy wierzyć w oznaczenia producentów i przejmować się numerami na metkach . Elman opatrzyła zdjęcia długim komentarzem , w którym przekonuje wszystkie kobiety, że nie powinny się przejmować, gdy ich...

Przeczytaj
dziewczyna przymierza spodnie w sieciówce
Newsy To nie dodatkowe kilogramy, ani nieudane pranie - odpowiedź jest znacznie bardziej zaskakująca!
"Jeśli kiedykolwiek zachce ci się płakać w przymierzalni, bo coś nie będzie na ciebie pasowało, przypomnij sobie TO zdjęcie..."
Agata Kufel
lipiec 21, 2017

Choć z zasady kochamy chodzić na zakupy , czasem poszukiwania nowych ubrań mogą zamienić się w mały dramat . To, co pięknie wygląda na wieszaku, w ostrym świetle w przymierzalni nierzadko przyprawia nas o dreszcze - szczególnie, gdy "nasz" rozmiar okazuje się być za mały . Lekiem na takie sytuacje może być zdjęcie wykonane przez jedną z użytkowniczek Instagrama. Rozmiarówka ubrań w sieciówkach to... bzdura? Katy , w sieci posługująca się nickiem WODtheFork, przypadkiem dokonała ciekawej obserwacji w jednej z sieciówek . Wzięła do przymierzenia dwie pary identycznych spodni w tym samym rozmiarze . Podczas gdy jedne z nich okazały się nieco za duże , drugich nie była w stanie w ogóle założyć - nie chciały jej przejść przez uda. Dziewczyna zrobiła sobie zdjęcia w obu parach i udostępniła je na Instagramie: Post udostępniony przez WODtheFork (@wodthefork) 14 Lip, 2017 o 11:30 PDT Patrząc na te zdjęcia, po prostu trudno uwierzyć, że to naprawdę te same spodnie ! Zabawne? W pierwszej chwili być może, ale ile razy martwiłyśmy się, że nasz standardowy rozmiar w przymierzalni okazał się nagle zbyt ciasny ? Jak widać, zanim zaczniemy analizować, czy przypadkiem nie przytyłyśmy, lepiej wrócić między półki i złapać dla porównania inną parę... Katy jest tego samego zdania - w poście pod zdjęciami wprost sugeruje, że rozmiarówki w wielu popularnych sklepach to bzdura . "Czasem coś jest za duże, innym razem nie mieszczę się w największych ubraniach , raz rozmiar 42 spada mi z bioder a kiedy indziej nie przechodzi mi przez uda" - pisze Katy. I apeluje do dziewczyn, by w sytuacji, gdy w przymierzalni chce im się płakać, bo ubranie jest za małe, przypomniały sobie o jej historii . Macie podobne doświadczenia z rozmiarówką w sieciówkach? Zobacz też: Koniec ze spodniami, które wysmuklają sylwetkę? Jaki model...

Przeczytaj
Moda Uroczą sukienkę Pauliny Sykut-Jeżyny kupicie na... dziale dziecięcym
Modna i urocza sukienka na lato? Paulina Sykut-Jeżyna znalazła taką na dziale dziecięcym w Zarze!
Ewelina Błeszyńska
czerwiec 07, 2018

Jeśli jesteście filigranowe i macie problem z kupowaniem ubrań, radzimy wam wziąć przykład z Pauliny Sykut-Jeżyny. Prezenterka ma bardzo szczupłą figurę i mierzy 162 centymetry wzrostu, przez co prawdopodobnie często trudno znaleźć jej ubrania na działach dla dorosłych. Gwiazda znalazła jednak rozwiązanie i ubrań szuka wśród wieszaków dla dzieci. Przykładem jest jedna z jej ostatnich stylizacji - Paulina ma na sobie sukienkę z metką "Zara Kids"! Zobacz także: Paulina Sykut zachwyca w letniej sukience z wyprzedaży. Wiemy, gdzie ją kupić! Post udostępniony przez Paulina Sykut Jeżyna (@paulinasykutjezyna) Cze 3, 2018 o 10:40 PDT Paulina Sykut-Jeżyna ubiera się na dziale dziecięcym     Różowa sukienka Pauliny Sykut-Jeżyny ma co prawda bardzo dziewczęcy charakter, ale jak się okazuje - świetnie mogą wyglądać w niej także dorosłe kobiety. Sukienka dodała Paulinie uroku i wdzięku i wygląda jak idealna sukienka letnia.  Różową mini znajdziemy na dziecięcym dziale Zary w cenie 109 złotych. Zara - 109 zł Jeśli jesteście niskie i drobne, polecamy wam zaglądać co jakiś czas na działy dziecięce . Nie tylko znajdziecie pasujące na waszą sylwetkę ubrania, ale także... zaoszczędzicie. Ubrania dla dzieci z reguły są w sieciówkach znacznie tańsze, a ich wzornictwo często niewiele odbiega od ubrań z działu dla dorosłych. Ubrania w rozmiarze 164 cm (czyli na 13-14 lat) to w większości typowa XS ze standardowej rozmiarówki sieciówek. Kupiłyście kiedykolwiek coś na dziale dziecięcym? A może zamierzacie? :) Zobacz także: Marina w Zarze wypatrzyła sukienkę za 109 złotych. Pokochają ją kobiety z małym biustem!

Przeczytaj