klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
materiały PR
Moda

TK Maxx i Michał Szulc łączą siły, by pomóc dzieciom z Akademii Przyszłości

TK Maxx po raz kolejny świętuje Dzień Dziecka z Akademią Przyszłości – siostrzanym programem Szlachetnej Paczki, prowadzonym przez Stowarzyszenie WIOSNA. W tym roku, by pomóc dzieciom objętym programem, marka połączyła siły z uznanym projektantem Michałem Szulcem, który stworzył unikatową kolekcję stylowych przypinek i breloków. Dochód z jej sprzedaży przekazany zostanie na rzecz Akademii, którą TK Maxx wspiera od 3 lat.
Materiał partnera
maj 30, 2017

Dzień Dziecka to moment, w którym każdy młody człowiek powinien czuć się wyjątkowo. Właśnie dlatego TK Maxx, wraz z projektantem Michałem Szulcem, stworzył kolekcję charytatywnych dodatków, których projekty odwołują się do bohaterstwa – zarówno dzieci, które wspólnie z Akademią przezwyciężają przeciwności losu, jak i tych, którzy niosą im pomoc. Jak powiedział Michał Szulc: „Kiedy TK Maxx zgłosił się do mnie w sprawie współpracy przy wspólnym projekcie z Akademią Przyszłości, bez wahania zadeklarowałem swoją pomoc. Cudownie jest być częścią projektu, który pomaga najmłodszym w zdobywaniu pewności siebie i spełnianiu marzeń. Podczas projektowania, zastanawiałem się nad dziecięcymi marzeniami. Każdy z nas mówił „Jak dorosnę, zostanę… strażakiem, aktorem, projektantem…”. Postanowiłem zamieścić to hasło na skórzanych brelokach. Zerkając na nie przy pęku kluczy lub torbie, przypomnimy sobie te dziecięce, pełne kreatywności plany. Dodatkowo, chciałem nawiązać do bohaterskości, zarówno dzieci Akademii, które wraz z tutorami przezwyciężają problemy, jak i tych, którzy umożliwiają im ten rozwój. Tak powstało 5 medali, którymi w formie przypinek może odznaczać się każdy bohater”.

Sprzedawane we wszystkich sklepach TK Maxx charytatywne przypinki i breloki nie tylko pomagają dzieciom w osiągnięciu lepszej przyszłości, ale są także idealnym dodatkiem, który uzupełni wiosenne stylizacje. Przypinki w kształcie kolorowych medali doskonale wyglądają zarówno na dżinsowych kurtkach, bluzkach czy jako spinki do koszul. Skórzane breloki w kolorach TK Maxx i Akademii – białym, czerwonym i niebieskim – to idealny dodatek do torebki, portfela czy bomberki. Dochód z ich sprzedaży zasili program Akademia Przyszłości i pomoże w zasponsorowaniu indywidualnych programów edukacyjnych dla dzieci.

Akademia, siostrzany program Szlachetnej Paczki, już od 14 lat pomaga dzieciom, które znalazły się w trudnej sytuacji materialnej lub rodzinnej i które w obliczu codziennych życiowych zmagań i szkolnych porażek straciły wiarę w siebie. Dzięki indywidualnym programom edukacyjnym, podopieczni zyskują odwagę, by z pełnym przekonaniem dokończyć zdanie „Jak dorosnę, zostanę…”. Inicjatywa uczy najmłodszych wygrywać tak, by dzisiaj radzili sobie w szkole, a jutro w życiu. Dzięki tutorom Akademii Przyszłości dzieci nie tylko zdobywają motywację do nauki, ale również poznają swoje silne strony i wzmacniają pewność siebie. Dzięki temu, osiągają lepsze wyniki w nauce, stają się bardziej otwarte i szczęśliwsze. W tym roku TK Maxx wraz z Akademią Przyszłości planują pomóc aż 2000 dzieci w całej Polsce.

Poza charytatywną kolekcją, we wszystkich sklepach TK Maxx, prowadzona jest zbiórka funduszy. W okresie trwania kampanii, między 20 maja a 1 czerwca, przy wszystkich kasach znajdują się specjalne puszki, w których można zostawić datek na rzecz Akademii.

Cena przypinek – 5 złotych (komplet 5 wzorów – 25 złotych)

Cena breloków – 10 złotych (komplet 3 kolorów – 30 złotych) 

materiał sponsorowany

materiały PR
Styl życia Ubrania od serca – wspólny program marki Vizir i Towarzystwa Nasz Dom wspierający dzieci z domów dziecka
Marka Vizir we współpracy z Towarzystwem Nasz Dom ogłasza rozpoczęcie programu „Ubrania od serca”, dzięki któremu każdy kupujący wybrane produkty Vizir w dniach od 4 grudnia 2017 r. do 28 lutego 2018 r. przyczynia się do ufundowania nowych ubrań dla dzieci mieszkających w domach dziecka.
Materiał partnera
grudzień 06, 2017

Akcja „Ubrania od serca” ma na celu wesprzeć domy dziecka w dążeniu do wyrównania różnic pomiędzy podopiecznymi placówek a ich rówieśnikami z pełnych rodzin. Marka Vizir i Towarzystwo Nasz Dom, działające w ramach Funduszu Korczaka, kierują się przekonaniem, że każdemu dziecku należy się równy start w przyszłość i każda, nawet najmniejsza pomoc jest ważna. Najbardziej potrzebujące domy dziecka będą miały możliwość wyposażyć dzieci w nowe ubrania, ale równie ważnym jest fakt, że dzieci dostaną możliwość samodzielnego wyboru ubrań, które im się podobają. „Jednym z głównych celów placówek opiekuńczo-wychowawczych jest zminimalizowanie dystansu dzielącego ich podopiecznych i dzieci pochodzących z pełnych rodzin, jednak specyfika funkcjonowania tego rodzaju placówek oraz kwestie finansowe często to utrudniają. Akcja „Ubrania od serca”, w ramach której przekazane zostaną placówkom opiekuńczo-wychowawczym bony na zakup ubrań, ma bardziej kompleksowy wymiar. Oprócz tego, że podopieczni otrzymają nową odzież, bardzo ważna jest też swoboda wyboru, którą zyskują dzieci oraz możliwość pójścia na zakupy, co nie zdarza się im często. Przebywanie w placówkach opiekuńczo-wychowawczych zmusza podopiecznych do dostosowania się do przepisów i rygorów życia zbiorowego, dlatego każda możliwość wyrażenia siebie, chociażby poprzez ubiór jest dla nich bardzo ważna.” - podsumowała Iwona Niemasz, przewodnicząca zarządu Towarzystwa Nasz Dom. Akcja przeprowadzona będzie w dwóch etapach, tj. w dniach 04.12.-31.12.2017 za pośrednictwem sieci sklepów Biedronka, a w okresie  01.01-28.02.2018 w innych sklepach w Polsce za wyjątkiem Biedronki. Każdy, kto w tym czasie dokona zakupu oznaczonych produktów marki Vizir, przyczyni się do zakupu bonów do sklepów odzieżowych dla najbardziej potrzebujących podopiecznych domów dziecka. „W naszej...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia Matki - nastolatki. Przyczyny i skala problemu.
Ciąża to w życiu nastolatki wydarzenie zupełnie niespodziewane i nieplanowane. Często jest przyczyną poważnych zmian w życiu młodej dziewczyny, która nagle musi zmierzyć się z ogromną odpowiedzialnością, niejednokrotnie rezygnując z własnych marzeń.
Łucja Zbieniewska
marzec 08, 2012

Problem nastoletnich mam, które zaszły w ciążę przed osiągnięciem pełnoletniości, to coraz częściej zauważalne zjawisko zarówno w Polsce, jak i w Europie. Ponad 8% ogólnej liczby porodów w Polsce dotyczy młodych dziewcząt w wieku 12-19 lat. Oznacza to, że ponad 20 tysięcy polskich nastolatek rocznie musi stawić czoła bardzo trudnej sytuacji i wziąć na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka, zarówno pod względem wychowawczym, jak i materialnym.  Prawie każdy z nas słyszał o takim przypadku albo wręcz zna dziewczynę, która została mamą w bardzo młodym wieku. Nastoletnie mamy są negatywnie oceniane, zarówno przez swoich rówieśników, jak i rodziny i środowisko szkolne. Często słyszą komentarze na temat braku odpowiedzialności, a zdecydowanie rzadziej słowa zrozumienia i chęci pomocy. Nastoletnia ciąża - przyczyny problemu Zjawisko wczesnych ciąż jest coraz bardziej zauważane zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jednak jego dostrzeganiu najczęściej nie towarzyszy chęć pomocy ze strony otoczenia. Nieletnie mamy borykają się z ciężką sytuacją materialną, problemami emocjonalnymi, a nierzadko również z odrzuceniem społecznym.  Młode mamy to najczęściej osoby, które nie znalazły wsparcia , stabilizacji i zrozumienia we własnych domach. Najczęściej pochodzą z rodzin niezamożnych i życiowo bezradnych, w których zabrakło dobrej komunikacji z rodzicami, rozmów o wartościach, miłości, seksie i odpowiedzialności. Dlatego szybko i łatwo weszły w związek, szukając w nim akceptacji i uczucia. Często dziewczyny z takich rodzin są niedojrzałe psychicznie i zagubione, a ich wiedza na temat seksu i konsekwencji współżycia jest nikła lub żadna. Podejmują więc współżycie seksualne nie stosując żadnej antykoncepcji. Problemy nastoletnich matek Nieletnie mamy zmagają się ze wstydem , lękiem przed powiadomieniem o ciąży chłopaka, rodziców i szkoły,...

Przeczytaj
Lewandowska Banaszczyk
ONS
Styl życia Anna Lewandowska zaatakowana przez mistrzynię karate!
Rozgoryczona mistrzyni świata w karate skrytykowała Annę Lewandowską. Oburzeni fani Lewej twierdzą, że wypowiedź Doroty Banaszczyk była... "chamska".
Matylda Nowak
luty 09, 2019

Anna Lewandowska wzbudza mieszane emocje. Żona znanego piłkarza ma wiernych fanów (także wśród gwiazd) i zażartych wrogów . I ci ostatni bywają zaskakująco aktywni i szokująco bezwzględni. Ania jednak zaskakująco dobrze radzi sobie z hejtem . Jednak krytyka, z którą ostatnio się spotkała, będzie dla niej zapewne wyjątkowo bolesna. Bo ostre słowa pod jej adresem tym razem padły z ust innej sportsmenki . W wywiadzie udzielonym portalowi Sport.pl mistrzyni świata w karate Dorota Banaszczyk zarzuciła Lewandowskiej, że "psuje ich sport". I to nie koniec Banaszczyk stwierdziła wprost, że Anna – która w 2009 i 2013 roku zdobyła złote medale mistrzostw Europy –  tak naprawdę nie jest mistrzynią karate . View this post on Instagram A post shared by Dorota Banaszczyk (@dorotabanaszczyk) on Jan 27, 2019 at 10:07am PST Zobacz także:  Niewinna literówka wywołała prawdziwą burzę pod zdjęciem Anny Lewandowskiej... Mistrzyni karate ostro o Lewandowskiej Mistrzyni karate krytykuje Annę Lewandowską Dorota Banaszczyk to niewątpliwie duma polskiego sportu. W listopadzie zeszłego roku 22-latka zdobyła dla Polski złoty medal mistrzostw świata w karate olimpijskim i właśnie przygotowuje się do startu w igrzyskach w Tokio. Niestety, polskie władze i organizacje sportowe ewidentnie nie doceniają talentu i nie wspierają wysiłku Doroty. Pozbawiona wsparcia finansowego Banaszczyk sama musi płacić za przeloty na lotniska, hotele ... Zadłużona i sfrustrowana mistrzyni wylała wszystkie swoje żale w wywiadzie z dziennikarzem portalu Sport.pl. Niestety, przy okazji oberwało się Annie Lewandowskiej ... Moja dyscyplina dzieli się na kata i kumite. Kata to zbiór technik, konkurencja pokazowa, którą można porównać do walki z cieniem. Natomiast ja trenuję kumite, które polega na walce z przeciwnikiem. To jest...

Przeczytaj
Czy nosić dziecko na rękach?
123rf
Styl życia Czy nosić dziecko na rękach? Poznaj fakty!
Każda mama po urodzeniu dziecka nie chce wypuszczać noworodka ze swojego czułego objęcia. Jednak niektóre obawiają się, że noszenie dziecka na rękach stanie się dla niego codziennością i trudno będzie mu się od tego odzwyczaić, kiedy dorośnie – dlatego ograniczają czułe kołysanie malca w ramionach. Czy słusznie?
Łucja Zbieniewska
październik 11, 2013

Noszenie dziecka na rękach  –  fakty Dziecko, będąc przez 9 miesięcy w brzuchu mamy, przyzwyczaiło się do tego, że ma ją bardzo blisko siebie. Trudno więc się dziwić, że po narodzinach często płacze – czuje się zagubione w nowej rzeczywistości i tęskni za matczyną bliskością i ciepłem jej ciała. Płacz niemowlaka to jego komunikat, że coś jest nie tak, jak być powinno.  Nie jest to jego kaprys. Przecież niemowlę jest za małe, by manipulować ludźmi! Kiedy twój maluszek płacze zwykle myślisz, że może jest głodny, boli go brzuszek, albo potrzebuje zmiany pieluszki. Jednak, gdy bierzesz go na ręce i płacz ustaje, możesz być spokojna –  maluch po prostu się za Tobą stęsknił  i potrzebował twojego dotyku i bliskości. Nie wierz słowom, które prawdopodobnie często słyszysz: „nie noś dziecka na rękach, bo je rozpieścisz”, „unikaj noszenia, bo maluch się przyzwyczai i będziesz miała z nim problem”.  To nieprawda! Dlaczego noszenie dziecka na rękach jest ważne? Dzieci, które są noszone na rękach są spokojniejsze. Bliskość mamy (ale również taty!) wywołuje u maluchów pozytywne emocje, uspokaja i pomaga umocnić więź z rodzicami. Ponadto,  kontakt ze skórą rodzica jest zdrowy dla niemowlaka  – ciało maluszka nie ma jeszcze wykształconej odporności, dlatego „obcowanie” z przyjaznymi drobnoustrojami, które znajdują się na ciele rodzica, pozwala wypracować u dziecka prawidłową mikroflorę. Zaowocuje to w przyszłości jego dobrym zdrowiem i odpornością na infekcje. Noszenie malca to również dobry sposób na uniknięcie kolki,  rozwój zmysłu równowagi malca oraz jego koordynacji ruchowej i wzrokowej . Nosząc dziecko na rękach pamiętaj: Najważniejsze jest bezpieczeństwo  – zarówno twoje, jak i maleństwa. Dbaj o to, żeby nosić malucha w pozycji właściwej dla jego wieku – asekuruj jego główkę jedną ręką, a drugą –...

Przeczytaj