Ładowanie

Od tworzenia dla przyjemności do pracy na własnych zasadach

Pierwszą część spotkania poprowadził Kuba Grochmalski, który opowiedział o początkach swojej działalności w internecie oraz drodze, jaką przeszedł od publikowania pierwszych materiałów do momentu, w którym social media stały się jego pełnoetatową pracą.

Na początku nie skupiał się na liczbach, zasięgach ani potencjalnych zarobkach. Tworzenie contentu było przede wszystkim hobby i przestrzenią do dzielenia się codziennością, zainteresowaniami oraz własną wrażliwością. Wraz ze wzrostem popularności pojawiły się jednak nowe wyzwania: reakcje najbliższego otoczenia, komentarze odbiorców, presja związana z rosnącymi zasięgami i coraz większa odpowiedzialność za własną karierę.

Decyzja o rezygnacji z etatu pozwoliła Kubie w pełni poświęcić się tworzeniu, ale oznaczała również brak stałej pensji i konieczność zostania swoim własnym szefem. Jak podkreślał, w takiej pracy nikt nie wykona zadań za twórcę - to od jego systematyczności, pomysłów i zaangażowania zależy dalszy rozwój.

Kiedy autentyczność spotyka oczekiwania odbiorców i marek

Kuba opowiedział również o drodze do pierwszych kampanii reklamowych. Jedną z decyzji, które podjął na tym etapie, było dostosowanie contentu tak, aby stał się bardziej family friendly. Oznaczało to między innymi rezygnację z przekleństw i części dotychczasowego sposobu komunikacji.

Pierwszą współpracą Kuby była kampania projektu unijnego zachęcającego młode osoby do udziału w programie Erasmus. Wraz z kolejnymi propozycjami coraz wyraźniej dostrzegał, że oczekiwania marek i odbiorców nie zawsze są takie same. Pogodzenie ich z własnym stylem i wartościami może być jednym z najtrudniejszych elementów pracy twórcy internetowego.

Presja nie pochodzi jednak wyłącznie z zewnątrz. Pogoń za algorytmem, porównywanie się z innymi twórcami oraz publikowanie określonych treści tylko dlatego, że dobrze się klikają, mogą sprawić, że twórca zaczyna odgrywać rolę zamiast pokazywać siebie.

Jak nie zatracić siebie w social mediach?

Zdaniem Kuby kluczowe jest pamiętanie o tym, dlaczego w ogóle zaczęło się tworzyć. Pomaga również stawianie wyraźnych granic pomiędzy internetem a życiem prywatnym, rozwijanie zainteresowań niezwiązanych z mediami społecznościowymi oraz umiejętność odmawiania współprac, które nie pasują do wartości twórcy.

Autentyczność nie oznacza konieczności pokazywania wszystkiego ani spełniania wszystkich oczekiwań. To raczej świadomość tego, co chce się komunikować, czego nie chce się oddawać internetowi i w którym momencie należy powiedzieć „nie”.

Najważniejsza myśl kończąca wystąpienie Kuby była prosta:

Nie każdy będzie cię lubił i to jest w porządku.

W internecie zawsze znajdzie się ktoś, komu nie spodoba się nasza decyzja, sposób komunikacji, wygląd czy kierunek rozwoju. Próba zdobycia akceptacji wszystkich może prowadzić jedynie do utraty własnego głosu. Tymczasem to właśnie indywidualność i konsekwencja pozwalają budować społeczność, która zostaje z twórcą na dłużej.

Trzy kampanie i trzy etapy twórczej drogi Amelii Szczepaniak

W drugiej części spotkania Amelia Szczepaniak opowiedziała o swoich doświadczeniach związanych ze współpracą z marką AA Wings of Color, a także z pielęgnacyjną marką AA. Na przykładzie trzech kolejnych kampanii pokazała, jak z roku na rok może rozwijać się relacja twórczyni z marką oraz jak różnorodne formy może przyjmować współpraca.

Pierwszą z omówionych realizacji była kampania „It Girl” z 2024 roku, obejmująca działania digitalowe i współpracę z magazynem „Glamour”. Był to pierwszy z przedstawionych etapów rozwoju Amelii u boku marki - pozwolił jej zdobyć doświadczenie w kampanii łączącej komunikację w social mediach z obecnością w dużym medium lifestyle’owym.

Kolejnym krokiem była kampania „Ciao Bella” z 2025 roku, która została rozszerzona o działania outdoorowe oraz event. W porównaniu z poprzednią realizacją wizerunek Amelii wyszedł poza kanały online i pojawił się również w przestrzeni miejskiej. Udział w wydarzeniu oznaczał natomiast bezpośredni kontakt z odbiorcami i reprezentowanie marki także offline. Kampania była więc dla niej okazją do zdobycia doświadczenia w projekcie prowadzonym jednocześnie w kilku kanałach. Kampania ta nawiązywała do włoskiej podróży Amelii, która całkowicie skradła jej serce!

Amelia opowiedziała także o kampanii „Trust Your Wings” z 2026 roku, realizowanej w digitalu, outdoorze i we współpracy z „Glamour”. Tym razem komunikacja została oparta na autentyczności, indywidualności i odwadze do bycia sobą. Dla Amelii był to kolejny krok w kierunku kampanii, w której znaczenie miała nie tylko prezentacja produktów, ale również jej osobowość, doświadczenia i własny głos.

Współpraca Amelii nie ograniczała się jednak wyłącznie do kosmetyków kolorowych. Twórczyni została również ambasadorką pielęgnacyjnej linii PDRN marki AA. Pozwoliło jej to poszerzyć dotychczasowe doświadczenie o kategorię skincare oraz wejść w bardziej długofalową rolę ambasadorską, opartą na regularnej komunikacji, znajomości produktów i budowaniu zaufania odbiorców.

Kolejne projekty pokazały wyraźny rozwój Amelii - od kampanii digitalowej, przez obecność w outdoorze i udział w evencie, aż po komunikację opartą na jej osobowości oraz długofalową współpracę ambasadorską w nowej kategorii produktowej. Każdy z tych etapów otwierał przed nią inne możliwości, pozwalał zdobywać nowe doświadczenia i prowadził do kolejnego punktu w jej karierze.

Warto próbować, nawet jeśli nie znamy jeszcze efektu

Po prezentacji swoich kampanii Amelia odpowiedziała na pytania przygotowane wcześniej przez uczestniczki Wizaż Summer Influ School. Rozmowa dotyczyła między innymi podejmowania zawodowych decyzji, korzystania z pojawiających się możliwości i odwagi do sprawdzania różnych kierunków.

Jednym z najważniejszych wniosków z tej części spotkania była zachęta do testowania, eksperymentowania i próbowania nowych rzeczy. Nie każda decyzja musi od razu okazać się przełomem, a nie każdy projekt będzie wyglądał dokładnie tak, jak początkowo sobie wyobrażaliśmy. Nie oznacza to jednak, że był błędem.

Różnorodność doświadczeń Amelii - od kampanii kosmetyków kolorowych, przez outdoor i wydarzenia, aż po ambasadorstwo linii pielęgnacyjnej - najlepiej pokazuje, że próbowanie nowych formatów i podejmowanie kolejnych wyzwań może prowadzić twórcę w kierunku, którego początkowo wcale nie planował.

Zamiast żałować, że zdecydowaliśmy się coś zrobić, warto zastanowić się, czego dzięki temu się nauczyliśmy. Każde doświadczenie daje nową wiedzę, pomaga lepiej określić swoje potrzeby i prowadzi nas w konkretnym kierunku - nawet jeśli dostrzegamy go dopiero po czasie.

Sukces nie wymaga odgrywania roli

Oba wystąpienia połączyło przekonanie, że nie istnieje jedna właściwa droga do sukcesu w social mediach. Można zmieniać formaty, testować nowe pomysły, podejmować współprace i rozwijać swój sposób komunikacji, nie rezygnując przy tym z własnych wartości.

Pozostanie sobą nie oznacza stania w miejscu. To gotowość do rozwoju na własnych zasadach, wyciągania wniosków z kolejnych doświadczeń i akceptacji tego, że nie każda decyzja spotka się z aprobatą wszystkich. Bo nie każdy musi cię lubić - i naprawdę jest to w porządku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Polecane

Loading...

Nasze akcje