15 minut i efekt jak po wakacjach na Rodos! Magda Pieczonka nie rozstaje się z tą pianką brązującą
Magdalena Pieczonka stawia na samoopalacz, który pozwala uzyskać efekt skóry muśniętej słońcem bez plażowania. Makijażystka wybrała piankę brązującą, która równomiernie otula skórę ciepłym odcieniem i nie wpada w żółte tony. To kosmetyk, po który sięgają również influencerki, gdy zależy im na naturalnie wyglądającej opaleniźnie.

Magda Pieczonka pokazała swój hit na idealną opaleniznę bez opalania. Używa pianki, której formuła ma ograniczać ryzyko powstawania smug czy ciemniejszych plam. Ma też przyjemniejszy zapach niż w przypadku wielu klasycznych samoopalaczy. W jej składzie znajdują się m.in. olej kokosowy oraz składniki o działaniu nawilżającym, dzięki czemu po aplikacji skóra pozostaje miękka i komfortowa w dotyku. Produkt jest dostępny w wybranych perfumeriach oraz w sprzedaży internetowej, a jego cena wynosi około 189 zł. Zobacz, jaki efekt daje!
Pianka brązująca, której używa Magda Pieczonka
Pianka brązująca od Tan Expert daje przede wszystkim naturalny odcień opalenizny - nie jest on ani zbyt żółty, ani zbyt brązowy. Na skórze wygląda bardzo świeżo, a taki efekt utrzymuje się przez kilkanaście dni. Za ten efekt odpowiada DHA, który reaguje z aminokwasami znajdującymi się w warstwie rogowej naskórka, stopniowo nadając skórze brązowy odcień bez udziału promieniowania UV. Erytruloza działa wolniej niż DHA, dzięki czemu pomaga uzyskać bardziej równomierną i naturalnie wyglądającą opaleniznę oraz może ograniczać ryzyko powstawania smug. Aloes i pantenol wspierają nawilżenie oraz łagodzą uczucie przesuszenia, a hialuronian sodu pomaga wiązać wodę w naskórku, poprawiając komfort i miękkość skóry po aplikacji. Pianka brązująca ma też ten plus, że nie ma nieprzyjemnego zapachu tradycyjnego samoopalacza, a daje równie widoczny efekt. Ma bardzo przyjemną formułę, którą z łatwością można rozprowadzić po ciele bez obaw o plamy czy zacieki.

Jak nakładać piankę brązującą, żeby efekt wyglądał naturalnie?
Aby opalenizna wyglądała równomiernie i naturalnie, warto odpowiednio przygotować skórę jeszcze przed aplikacją. Dzień wcześniej dobrze jest wykonać peeling całego ciała oraz depilację, a tuż przed nałożeniem pianki zadbać o nawilżenie najbardziej suchych partii, takich jak łokcie, kolana, kostki czy stopy. Dzięki temu kosmetyk będzie rozprowadzał się bardziej równomiernie. Piankę najlepiej nakładać przy użyciu specjalnej rękawicy do samoopalacza, wykonując koliste ruchy. Taki sposób aplikacji ułatwia uzyskanie jednolitego efektu i chroni dłonie przed przebarwieniami. Zgodnie z zaleceniami producenta produkt należy pozostawić na skórze przez około 8 godzin, a następnie spłukać ciepłą wodą. Dzięki temu opalenizna ma szansę w pełni się rozwinąć.
Szukasz więcej takich poleceń? Sprawdź inne perełki, na które warto zwrócić uwagę!

