klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
blizny po solarium
Pielęgnacja

20-latka ostrzega przed solarium - blizny zostaną jej na całe życie

Chciała się opalić, a została oszpecona. Co więcej, mogło to się skończyć znacznie gorzej! Teraz ostrzega inne kobiety.
Agata Kufel
luty 08, 2018

Choć szczyt popularności solariów jest szczęśliwie dawno za nami, wciąż nie brakuje kobiet, które dają się skusić wizji skóry w odcieniu złocistego brązu bez względu na porę roku. Niestety, skutki bywają opłakane - tak, jak w przypadku tej dziewczyny.

Ida Nowakowska z mężem wybrali już imię dla dziecka? "Nie chcemy zrobić krzywdy dzidziusiowi"

Blizny zamiast opalenizny

Ella Ravenscroft postanowiła się podzielić swoją historią, by przestrzec innych. Ta piękna blondynka ma na ciele kilka blizn, które są efektem lekkomyślnego opalania się w solarium. To pozostałości po usuniętych znamionach, które zaczęły rosnąć i zmieniać kształt po tym, jak Ella regularnie wystawiała swoje ciało na działanie lamp. Po konsultacji ze specjalistą okazało się, że ze względów bezpieczeństwa należy je wyciąć - istniało ryzyko, że któreś z nich przekształci się w nowotwór skóry.

Elli usunięto dwa pieprzyki na brzuchu, a także jeden poniżej piersi i na plecach. Pokazując zdjęcia, kobieta apeluje do internautów, by nie chodzili opalać się w solarium - niebezpieczeństwo jest zbyt duże. W jej przypadku skończyło się na bliznach, a i tak może mówić o szczęściu - mogło być znacznie gorzej...

My również uważamy, że warto zastanowić się dwa razy, zanim wybierzemy się do pobliskiego solarium. Jeśli martwi was blady odcień skóry, zawsze możemy skorzystać z samoopalacza lub balsamu brązującego - efekt będzie subtelniejszy, a zdrowie nie zostanie wystawione na niepotrzebne ryzyko.

Zobacz też: Wyleczył silny trądzik bez pomocy dermatologa - jakich kosmetyków używa?

Źródło zdjęcia głównego: Instagram oraz Facebook

Komentarze
kobieta na solarium
Pielęgnacja Uwielbiasz solarium? Te zdjęcia sprawią, że nigdy więcej tam nie pójdziesz
W młodości była uzależniona od opalania - lata później musiała walczyć o życie. Dziś ostrzega innych przed zgubnym wpływem solarium...
Agata Kufel
listopad 10, 2018

Choć opalanie w solarium już dawno zostało uznane za niezdrowe , miłośniczek sztucznej opalenizny wciąż nie brakuje , a łóżka do opalania bez problemu można znaleźć nawet w niewielkich miejscowościach. Też lubisz się na takim wyciągnąć? Być może po przeczytaniu tej historii raz na zawsze uznasz, że nie warto... Była uzależniona od solarium - przez opalanie prawie straciła życie 62-letnia Elaine Sheaf wzbudziła ogromne poruszenie w mediach po tym, jak postanowiła podzielić się ze światem skutkami swoich "grzechów młodości". Jako młoda dziewczyna regularnie chodziła opalać się w solarium - była od niego wręcz uzależniona . Ponad dwadzieścia lat później (!) zauważyła ciemną plamę na policzku - jednak gdy po pobieżnym badaniu lekarz stwierdził, że to "nic szczególnego", Elaine również przestała się tym przejmować. Tymczasem znamię rosło - gdy zaczęło sprawiać jej ból, kobieta raz jeszcze poszła po pomoc, ale tym razem do innego specjalisty. Okazało się, że cierpi na zaawansowany nowotwór skóry , najprawdopodobniej spowodowany godzinami spędzonymi przed laty solarium. W ciągu czterech lat od zdiagnozowania choroby , Elaine przeszła szereg operacji i zabiegów ; wskutek agresywnego nowotworu straciła część kości policzkowej i musiała poddać się rekonstrukcji twarzy oraz przejść przeszczep skóry . Walka z chorobą okazała się żmudna i naznaczona ogromnym cierpieniem . Kobieta, która jako nastolatka tak uwielbiała opalanie , dziś boi się wyjść na zewnątrz w zwykły, słoneczny dzień. Źródło zdjęcia: Mercury Press & Media / dailymail.co.uk Źródło zdjęcia: Mercury Press & Media / dailymail.co.uk Elaine zdecydowała się upublicznić zdjęcia z przebiegu choroby , wychodząc z założenia, że w ten sposób skutecznie zniechęci innych fanów solarium od...

Przeczytaj
Manicure Czy hybryda powoduje raka? Te niepokojące doniesienia wreszcie zostały wyjaśnione
Boisz się, że przez manicure hybrydowy dostaniesz raka skóry? Niepotrzebnie. Wszelkie wątpliwości rozwiali specjaliści.
Milena Majak
lipiec 24, 2018

Do lakierów hybrydowych jesteśmy już tak bardzo przyzwyczajone, że niektóre z nas nie wyobrażają sobie już zrobienia klasycznego manicure. Powstało też sporo poradników na temat  samodzielnego malowania paznokci lakierami hybrydowymi czy o  najczęściej popełnianych błędach , więc teraz bez obaw  możemy robić je same w domowym zaciszu . Ale w internecie nie brakuje również artykułów o tym, że manicure hybrydowy może być szkodliwy. Dlatego też mówiąc o hybrydzie, warto  rozwiać wszelkie wątpliwości związane z lampami do utwardzania  (a tych jest przecież całkiem sporo na rynku). Już na samym początku rodzi się w głowach wielu kobiet jedno pytanie - czy promieniowanie lampy UV jest bezpieczne? Na to pytanie odpowiada  Dyrektor ds. Merytorycznych Akademii Semilac, Paulina Pastuszak . Czy hybryda powoduje raka skóry? O tym, że  hybrydy mogą powodować raka skóry , jest już głośno od dłuższego czasu. Jeszcze do niedawna było zdecydowanie za mało badań, które mogłyby potwierdzić lub zaprzeczyć tej teorii. Nawet  na naszym forum powstał wątek , w którym Wizażanki zastanawiały się, jak to w końcu z tymi hybrydami jest.  Zacznijmy może od podstaw, czyli od tego, po co w ogóle używa się lampy UV/LED . Służy ona oczywiście do utwardzania lakieru hybrydowego . W zależności od koloru, który wybierzemy, czas utrwalania będzie dłuższy lub krótszy (ciemne lakiery zwykle potrzebują go więcej). Ale naświetlanie paznokci, a przy tym również skóry dłoni zostało wielokrotnie wytknięte przez dermatologów. Podobno szkodzi i przyczynia się do powstawania raka skóry. Czy to na pewno jest prawda? Zdjęcie: Materiały prasowe Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, wystarczy zajrzeć do oświadczenia  The Skin Cancer Foundation , w którym czytamy, że nie doszukano się jednoznacznego związku działania lamp z rozwojem raka skóry . Ponadto czytamy również, że nie...

Przeczytaj
Pielęgnacja Wygląda jak komplikacja po nieumiejętnym wypełnianiu ust, ale to pamiątka po uzależnieniu od opalania
Selfie Mallory Lubbock ma głębsze znaczenie niż zwykłe zdjęcia, które mają pokazać naszą urodę. Jej selfie nie należy do najładniejszych, bo odsłania... bliznę po czerniaku!

26-letnia Mallory Lubbock kilka dni temu  opublikowała na swoim Facebooku niecodzienne selfie . Nie miało on nic wspólnego z najmodniejszą pozą czy popularnym dziubkiem. Seria zdjęć obrazuje jej ostatnie doświadczenia związane z rakiem skóry. Opublikowała je ku przestrodze. Polecamy:   Ta 13-latka była gnębiona z powodu zmian na skórze. Pomógł jej jeden kosmetyk w Polsce! Czerniak na twarzy Mallory pokazała twarz po usunięciu czerniaka. Opowiedziała przy tym swoją historię. Wszystko zaczęło się 10 lat temu, kiedy to zaczęła regularnie chodzić na solarium. Wkrótce stało się to jej uzależnieniem i bywała tam przez dwa lata niemal codziennie. Choć mając szesnaście lat czytała ostrzeżenia dotyczące korzystania z solarium, to jednak nie zdawała sobie sprawy, że jej też może się przydarzyć czerniak. Twierdziła, że jest młoda i to jej nie dotyczy. Polecamy:   Młodsza skóra, zero zaskórników... dlaczego makijaż warto zmywać dwa razy? Na pierwszy rzut oka niektórym osobom te zdjęcia mogą się wydawać zbyt drastyczne, ale ważne, że zyskały rozgłos i zwróciły uwagę na problem. Na jednym z nich widzimy spory opatrunek nad ustami, ale już na kolejnych widać wyraźną bliznę po usunięciu czerniaka. Wszystko zaczęło się od niewielkiego pieprzyka, który okazał się nowotworem! Dziewczyna już do końca życia będzie musiała poddawać się rutynowe kontrolom onkologicznym. Chciałam uświadomić innym, co może się wydarzyć, kiedy jesteśmy na słońcu bez odpowiedniej ochrony przeciwsłonecznej, a także opalamy się w solarium- czytamy jej słowa w serwisie yahoo. Dzisiaj sama jest matką i przyznaje, że nie pozwoli swoim dzieciom na nieodpowiedzialne opalanie i na pewno podzieli się z nimi swoją historią. Pragnie dotrzeć też do innych matek, ojców, braci - wszystkich, których bliscy korzystają z solarium, aby ich uświadomili o zagrożeniach. ...

Przeczytaj
Szkodliwość aspiryny
Pielęgnacja Popularny lek może powodować raka skóry?! Na pewno masz go w swojej apteczce
Zwykle sięgamy po niego, gdy rozkłada nas przeziębienie, boli nas głowa lub chcemy zwalczyć kaca. Aspiryna znajduje się w każdej domowej apteczce. Naukowcy właśnie ustalili, że ten popularny lek może być bardzo niebezpieczny...
Matylda Nowak
maj 17, 2018

Działa przeciwbólowo, przeciwgorączkowo i przeciwzapalnie . Dostępna bez recepty, niedroga i bardzo skuteczna aspiryna postawi nas na nogi po wyjątkowo udanej imprezie i w trakcie przeziębienia. Niektórzy stosują kwas acetylosalicylowy codziennie, by uchronić się przed udarem lub chorobami serca . Właśnie okazało się, że ten "cudowny lek" może być wyjątkowo szkodliwy! Pinterest Aspisyna a ryzyko zachorowania na raka Zobacz także: Dodaj aspirynę do szamponu, a włosy urosną ci szybciej i będą gęstsze Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego Feinberga w Chicago odkryli  związek między regularnym przyjmowaniem k wasu acetylosalicylowego a nowotworem złośliwym skóry (czerniakiem) . Przez pięć lat przebadano 200 tysięcy osób w wieku od 18 do 89 lat, które nie chorowały wcześniej na raka skóry. 1187 pacjentów codziennie przyjmowało w tym czasie aspirynę . Pod koniec badania okazało się, że w przypadku mężczyzn stosujących kwas acetylosalicylowy regularnie  ryzyko wystąpienia czerniaka było dwukrotnie wyższe niż w przypadku tych, którzy aspiryny nie używali. Co ciekawe, nie stwierdzono takiego ryzyka w przypadku kobiet. Zdjęcia: Maseczka aspirynowa oczyszcza skórę z krostek i zaskórników   A wy jak często stosujecie aspirynę? Zdjęcia: Pinterest

Przeczytaj