klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Balsamy Perfecta Planet Essence
archiwum prywatne
Pielęgnacja

Balsamy Perfecta Planet Essence działają jak plaster na suchą skórę! Poradziły sobie nawet z rogowaceniem okołomieszkowym

Używam balsamów, które mają treściwą konsystencję, nie wylewają się z dozownika, a w dodatku kuszą ładnym zapachem. Poza tym lubię czuć, że już w trakcie nakładania kondycja skóry się poprawia. Do tej pory wydawało mi się, że to tylko złudzenie i moje „widzimisię”, bo jak balsam może pomóc już w trakcie nakładania? Okazuje się, że może i w dodatku robi to skutecznie.
Materiał partnera
kwiecień 16, 2021

O balsamach do ciała wiem praktycznie tyle samo, co o kosmetykach do pielęgnacji włosów. Przerobiłam ich mnóstwo. Jedne działały lepiej, drugie gorzej, a jeszcze inne nie działały wcale. Niestety mam ogromny problem z suchą skórą, która w dodatku jakimś cudem za szybko nasyca się składnikami. Z jednej strony daje mi to możliwość testowania wielu kosmetyków, ale z drugiej nigdy nie mam pewności czy naprawdę zadziałają.

Jak wygląda ta suchość w moim przypadku? Jest o tyle problematyczna, że zimą i jesienią na moich nogach pojawia się nawet łuska, której nie mogę pozbyć się zarówno peelingami, jak i balsamami. Ręce z kolei wyglądają tak, jakby łuszczyły się po zbyt długiej ekspozycji na słońce. Co ciekawe, pozostałe części ciała wyglądają zupełnie normalnie!

Wczesną wiosną sytuacja zaczyna się poprawiać, ale i tak nie wyobrażam sobie niekontrolowania tego problemu kosmetykami pielęgnującymi. Ratunku szukam głównie wśród balsamów.

Test balsamów i mleczka do ciała Perfecta Planet Essence

W moje ręce trafiły dwa nowe balsamy Perfecta z serii Planet Essence oraz jedno mleczko. Nazwa nie jest tutaj zresztą przypadkowa. Formuła została oparta na działaniu składników pochodzenia naturalnego – w składzie jest ich aż 97%! Receptura jest w dodatku w pełni wegańska. Marka inspirowała się bogactwem planety, a ta przecież ma wiele do zaoferowania.

Każdy z nowych kosmetyków do pielęgnacji ciała Perfecta został oparty na działaniu ciekawej rośliny, będącej podstawą składu, a jej właściwości wspierają dodatkowe składniki. W mleczku wykorzystano naturalne wyciągi ashwagandhy, w jednym balsamie kombuchy, a w drugim balsamie soi. W przypadku ostatniego ekstraktu należy podkreślić, że mamy do czynienia z soją NON-GMO, czyli niemodyfikowaną genetycznie.

Każdy z tych trzech produktów przetestowałam na innej części ciała, więc miałam świetny pogląd na to, jak działają. Wybrałam też ulubieńca, który zadziałał w moim przypadku najlepiej. Byłam nim nieco zaskoczona, ale o tym możecie przeczytać niżej.

Test balsamu Perfecta Planet Essence Kombucha

Balsam Perfecta Planet Essence Kombucha testowałam na lewej nodze. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak pachnie kombucha, ale produkt ma cytrynowo-trawiastą nutę. Przyjemnie orzeźwia, działa energetyzująco, więc to tym balsamem najchętniej smarowałabym całe ciało o poranku. Zapach nie jest nachalny i nie powinien mieszać się z używanymi perfumami.

Balsam jest dedykowany skórze normalnej oraz suchej, a jego działanie Perfecta określa jako silnie nawilżające. Trudno mi się z tym nie zgodzić, bo rzeczywiście po zastosowaniu odnoszę wrażenie podania mojej skórze szklanki wody. Wypija balsam ekspresowo i po chwili staje się przyjemnie gładka, jakby ktoś nałożył na nią filtr. Do tej pory nie spotkałam się z czymś takim, ale okazuje się, że balsam o takich właściwościach był mi bardzo potrzebny. To dlatego, że na udach oraz ramionach mam problem z rogowaceniem okołomieszkowym. Lewe udo stało się gładsze i nie tak chropowate, czerwone jak kiedyś.

Balsam Perfecta Planet Essence Kombucha
archiwum prywatne

Zauważyłam też, że od razu po zastosowaniu balsamu skóra staje się wyraźnie świetlista. Nie jest to sztuczna poświata – wygląda to tak, jakby skóra emanowała naturalnym blaskiem.

Kombucha jest głównym składnikiem balsamu. To bardzo modna w ostatnim czasie poddana fermentacji roślina, z której normalnie parzy się herbatę. Ma słodko-kwaśny smak, delikatnie musuje. Zwana jest też napojem długowieczności. Mówi się tak, bo kombucha jest źródłem wielu witamin, enzymów i kwasów organicznych. Są to między innymi witamina C, witaminy z grupy B,  a także substancje przeciwutleniające. 

Oprócz wyciągu z kombuchy, balsam zawiera także naturalną betainę, która poprawia naturalną barierę ochronną skóry. Szybko i efektywnie nawilża. Za dawkę odżywienia odpowiadają natomiast glicerydy z oliwki.

Test balsamu Perfecta Planet Essence Soya

Przedstawiam wam mojego ulubieńca! Balsam Perfecta Planet Essence Soya testowałam na prawej nodze i nie mogę wyjść z podziwu, co w ciągu zaledwie kilku zastosowań zrobił z moją skórą! Zadziałał dosłownie jak plaster, bez którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji ciała wieczorem. Ba! Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że nie będę potrafiła się bez niego obejść.

Skóra po nałożeniu go jest niewiarygodnie miękka, jakby nagle dostała odżywiającego ją zastrzyku. Co więcej – to odżywienie utrzymuje się przez całą noc. Rano nadal czuję, jakbym zaledwie chwilę wcześniej posmarowała ciało balsamem.

Balsam Perfecta Planet Essence Soya
archiwum prywatne

W składzie pierwsze skrzypce gra olej sojowy, który jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe – Omega-6 oraz Omega-9. Olej sojowy to także sporo witamin i fitosteroli. Takie połączenie ma za zadanie ukoić skórę. Perfecta wykorzystała również zmiękczające działanie masła shea oraz regenerujące właściwości oleju macadamia.

To trio sprawia, że balsam ma obłędny, lekko słodki zapach, który tuli moją skórę do snu. Jego konsystencja jest bardziej gęsta od wersji z kombuchą, przez co bardziej trafia w moje preferencje. Marka podkreśla, że balsam ma działanie silnie odżywcze i dedykowany jest skórze suchej.

Test mleczka Perfecta Planet Essence Ashwagandha

Na koniec zostawiłam nieco inną formułę. To mleczko Perfecta Planet Essence Ashwagandha. Ma bardzo podobną konsystencję do sojowego balsamu, a szybkość wchłaniania do wersji z kombuchą. Stosowałam go na ręce, na których często pojawiają mi się drobne, suche plamy. O dziwo mleczko poradziło sobie nie tylko z tym, ale również z suchością łokci i… rogowaceniem okołomieszkowym. W przypadku tego ostatniego wiem, że czeka mnie jeszcze długa droga, ale ramiona nie przypominają już tarki. Skóra w tym miejscu jest zdecydowanie milsza w dotyku.

Mleczko Perfecta Planet Essence Ashwagandha
archiwum prywatne

Ashwagandha, czyli indyjski żeń-szeń, to jedno z najcenniejszych ziół, które wykorzystywane jest w medycynie ajurwedyjskiej. Nie dziwię się, że Perfecta postanowiła wykorzystać wyciąg z tej rośliny. Jest niezwykle bogata w przeciwutleniacze

Przyglądając się składowi zauważyłam glicerynę - to właśnie ona tak skutecznie poradziła sobie z suchością moich rąk. Skutecznie wiąże cząsteczki wody, dzięki czemu nie tylko utrzymuje poziom nawilżenia w skórze, ale również chroni przed jego utratą. 

W składzie znajduje się również masło shea, które dodatkowo zmiękcza naskórek. Wydaje mi się, że na skórze bez rogowacenia okołomieszkowego efekty byłyby szybciej widoczne, ale jak na taki problem jestem bardzo zadowolona. Zwłaszcza, że do tej pory nawet kremy z mocznikiem i częste peelingi nie radziły sobie z tą niedoskonałością.

Pokładałam wielkie nadzieje w balsamach i mleczku Perfecta Planet Essence i na szczęście się nie zawiodłam. Dodam jeszcze, że mimo problemów z suchą skórą, nie przepadam za balsamowaniem się, a te kosmetyki dają mi ogromną przyjemność. Jeszcze bardziej do ich używania zachęca mnie to, że faktycznie widzę efekty. Gdyby tego było mało, kosmetyki Perfecta są łatwo dostępne - bez problemu znajdziecie je na przykład w drogerii Rossmann.

Materiał powstał z udziałem marki Perfecta 

 

LBP
archiwum prywatne
Fryzury 3 produkty na suche włosy i skórę po lecie, które nawilżają i błyskawicznie regenerują – nasz test
Szampon do włosów, odżywka i balsam do ciała, które robią to, co obiecuje producent na opakowaniu, istnieją. Love Beauty & Planet stworzył serię, która radzi sobie ze zniszczonymi, suchymi włosami i napiętą, odwodnioną skórą po lecie. Już teraz można stwierdzić, że będzie hitem.
Materiał partnera
wrzesień 29, 2019

Jestem posiadaczką długich włosów, które noszą ślady lata. Są przesuszone, rozjaśnione słońcem i wyraźnie pozbawione blasku. W chwili obecnej określiłabym je jako średnio, a nawet wysokoporowate. Myśląc o poprawie ich kondycji chciałam postawić na produkty, które będą jak najbardziej naturalne i i zgodne z ekologicznym trybem życia. Wtedy w ręce wpadła mi nowa linia produktów do włosów i ciała od Love Beauty & Planet. Zdecydowałam więc przetestować szampon, odżywkę do włosów i balsam do ciała ze składnikami kojącymi moją skórę.  Seria z algami morskimi i eukaliptusem Oceans Edition pierwotnie urzekła mnie szatą graficzną, zapachem i obietnicami producenta. W produktach marki lubię też to, że butelki, w których znajdują się kosmetyki są półtransparentne. Dzięki temu wiem, ile balsamu, czy szamponu znajduje się w środku.  Dodatkowo, przekonał mnie fakt, że Love Beauty & Planet  jest w pełni wegańską marką i posiada certyfikat PETA, a więc nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach. Postanowiłam więc je sprawdzić i... była to bardzo dobra decyzja! Szampon do włosów suchych i matowych "Algi morskie i eukaliptus" Pierwszy kontakt z szamponem do włosów Marine Moisture z serii Oceans Edition to opakowanie. Love Beauty & Planet zawsze punktuje za butelki nadające się do ponownego przetworzenia. Co więcej, plastik używany do ich wytworzenia jest w 100 proc. pozyskiwany z tworzyw zebranych u wybrzeży Azji. Tym samym marka Love Beauty and Planet pomaga chronić ocean przed zanieczyszczeniami. Dodatkowo, szampon zawiera aż 94% składników pochodzenia naturalnego . Marka przyjazna środowisku i czerpiąca z naturalnych składników zawsze do mnie przemawia - tak było i tym razem.  Po...

Przeczytaj
rogowacenie okołomieszkowe
iStock
Pielęgnacja Likwiduje czerwone kropki i podrażnienia po depilacji - Wizażanki go kochają!
"Po posmarowaniu wieczorem, już następnego dnia po podrażnieniach nie ma śladu" - chodzi o niedrogi kosmetyk!
Agata Kufel
grudzień 09, 2019

Twoje ciało co i rusz pokrywają drobne krostki , a każda  depilacja kończy się brzydkimi podrażnieniami ? Prawdopodobnie zmagasz się z rogowaceniem okołomieszkowym - na szczęście możesz sobie skutecznie pomóc. Ten hit z KWC pomoże ci zadbać o gładką skórę! Rogowacenie okołomieszkowe - jak je zwalczyć? Irytujące krostki i nierówności przypominające "gęsią skórkę" mogą się zdarzyć każdemu, ale u niektórych kobiet problem występuje w nasilonej postaci. Rogowacenie okołomieszkowe ma związek z nadmierną produkcją keratyny , która blokuje ujścia mieszków włosowych, tworząc drobne krostki i grudki na powierzchni skóry. Nadmiar martwych komórek skutkuje też częstszym wrastaniem włosków po depilacji i w konsekwencji powstawaniem stanów zapalnych. Skłonności do rogowacenia są w dużej mierze uwarunkowane genetycznie , ale problem może się nasilać, gdy dodatkowo zmagamy się przesuszeniem skóry . Kluczem do zmniejszenia nieprzyjemnych objawów jest odpowiednia pielęgnacja - Wizażanki szczególnie upodobały sobie pewien niedrogi kosmetyk. Mowa o kremie mocznikowym Pilarix marki Lefrosch - preparacie zapobiegającym nadmiernemu rogowaceniu skóry. Zawiera 2% kwasu salicylowego , który ułatwia oddzielanie się nawarstwionych komórek, pomagając je usuwać. Z kolei 20% mocznika doskonale nawilża i zwiększa elastyczność naskórka. Krem ma też działanie przeciwzapalne - panthenol koi podrażnienia i ułatwia ich gojenie. Krem Pilarix ma  bardzo wysokie oceny w katalogu Kosmetyku Wszech Czasów - łączna nota produktu to 4,6/5 gwiazdek , a ponad 80 użytkowniczek wskazało go jako swój hit . Uwagę zwracają też recenzje: Świetny krem,...

Przeczytaj
Balsamy do suchej skóry
archiwum prywatne
Pielęgnacja Jak skutecznie nawilżyć suchą skórę na dłużej? TOP 5 balsamów do ciała
Sucha skóra - szczególnie sucha skóra na nogach - nie wygląda estetycznie. Objawia się charakterystyczną łuską i zaczyna się osypywać, przypominając łupież. Wybrałyśmy pięć kosmetyków poniżej 30 zł, które ekspresowo naprawią ten problem.
Milena Majak
październik 22, 2020

Sucha skóra , tak samo jak suche włosy , potrzebuje nie tylko dawki nawilżenia, ale również odżywienia . Kiedy te podstawewe warunki dla jej zdrowego wyglądu nie są spełnione, nie tylko prezentuje się nie najlepiej, ale również starzeje się zdecydowanie szybciej . Charakterystyczna łuska na nogach , ostre i zadzierające się skórki na łokciach - tak właśnie objawia się uszkodzenie warstwy hydrolipidowej i nieutrzymywanie wody przez naskórek. W dodatku łuszcząca się skóra wygląda na ubraniach jak łupież . Jak zacząć dbać o suchą skórę? Wystarczą tylko cztery kroki, aby w ciągu zaledwie tygodnia poprawić wygląd skóry . Problem zniknie pod warunkiem, że będziecie w tym systematyczne i nie przerwiecie pielęgnacji po zobaczeniu pierwszych efektów.  Regularne picie wody - woda jest niezbędnym składnikiem w pielęgnacji skóry. Jeśli nie pijemy jej odpowiednio dużo, lub co gorsza w ogóle, skóra odwdzięczy nam się suchością. Absolutne minimum dziennie wypijanej wody to 1,5 l. Peeling - w zależności od preferencji możecie stosować peeling solny lub cukrowy . Różnią się rozmiarem granulek, a więc komfortem użytkowania. Oba jednak poradzą sobie ze złuszczeniem naskórka. Pamiętajcie jednak, że nie działa tutaj zasada, że im mocniej będziecie trzeć, tym lepszy efekt osiągnięcie. Należy to robić z wyczuciem, aby nie uszkodzić naskórka. Wystarczy robić to  raz w tygodniu . Szczotkowanie ciała na sucho - to jeden z największych trendów urodowych i może wam zastąpić stosowanie peelingu , jeśli nie przepadacie za takim kosmetykiem. Minusem może być jednak fakt, że szczotkowanie ciała powinno wykonywać się codziennie. Nawilżanie i odżywianie - tym razem nie od wewnątrz, a od zewnątrz. Sięgnijcie po...

Przeczytaj
Balsamy z drobinkami Eveline
Pielęgnacja Balsamy z drobinkami złota: TOP 5 Wizażanek
Balsam z drobinkami złota, który podkreśla opaleniznę i nawilża skórę istnieje. Co więcej może zdobić skórę niczym biżuteria. Wizażanki polecają kilka tego typu produktów.
Marta Średnicka
sierpień 01, 2020

Balsam z drobinkami złota od kilku lat jest hitem na lato.  Daje efekt satynowych nóg i podkreśla opaleniznę . Dzięki jego stosowaniu skóra jest rozświetlona, zmiany skórne zakamuflowane, a  ciało zyskuje efekt optycznego wysmuklenia , zwłaszcza w okolicach ramion, brzucha i nóg. W wielu przypadkach balsamy do ciała z drobinkami posiadają właściwości kryjące, natomiast większość z nich nawilża i odżywia skórę. Te 5 produktów od lat kochają i polecają Wizażanki. Zobacz także:   Jak zachować opaleniznę na dłużej? Z tymi balsamami do ciała ci się to uda Balsam z drobinkami złota Magic Bronze  Rozświetlający balsam z drobinkami złota , a w zasadzie złotą perłą marki Bielenda, który daje efekt naturalnej opalenizny to produkt do pielęgnacji, łączący ze sobą kamuflaż, rozświetlenie i pielęgnację . Dzięki jego stosowaniu, skóra zyskuje zdrowy, subtelny błysk, przy jednoczesnym wyrównaniu kolorytu i wygładzeniu skóry. Może być stosowany do każdego rodzaju karnacji. Po aplikacji na skórę, balsam bardzo szybko się wchłania, nie zostawiając tłustego, lepiącego filmu. Skóra jest dzięki niemu aksamitna, a przy tym dobrze nawilżona i odżywiona. Balsam zawdzięcza swoje właściwości pielęgnacyjne m.in. obecności witaminy E , oleju z babbassu, oleju makadamia i masła karite. Rozświetlający balsam do ciała ze złotą perłą to kosmetyk, który oczarował mnie od pierwszego użycia. Wygodne opakowanie z pompką, przyjemna lekka konsystencja, która szybko się wchłania, śliczny zapach. Balsam bardzo dobrze nawilża, a przy tym przepięknie rozświetla skórę. Nie tylko złotymi drobinkami, ale też perłową poświatą. Polecam! Jeśli lubicie błyskotki to warto wypróbować - opisała balsam z drobinkami ...

Przeczytaj