klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
GlamGlow GlitterMask
materiały PR
Pielęgnacja

Brokatowe maseczki do twarzy? Zapowiada się prawdziwy hit!

Nadciąga połyskująca rewolucja - dwie kultowe marki zapowiedziały premierę maseczek do twarzy z... brokatem!
Agata Kufel
wrzesień 04, 2017

Wszystkie fanki brokatu mają powody do radości! Choć błyszczący proszek kojarzy nam się z makijażem i ozdabianiem paznokci, wiele wskazuje na to, że w nadchodzącym sezonie zagości także w pielęgnacji. A wszystko za sprawą najnowszych propozycji marek GlamGlow i Too Faced!

Zobacz też: Ten kosmetyk to prawdziwy hit! Poznaj wyniki testu NIVEA Silk Mousse!

Maska zwężająca pory, słoneczne bronzery. Mamy kolejną porcję wiosennych nowości kosmetycznych!

Brokatowe maseczki do twarzy - nowy trend w pielęgnacji?

Gdy na Instagramie marki GlamGlow pojawiły się zdjęcia prezentujące modelkę z brokatową maseczką na twarzy, wiele osób w pierwszej chwili pomyślało, że to tylko graficzna fantazja w rodzaju diamentowych pomadek MACa. Producent jest jednak całkowicie poważny - GlitterMask to nie fikcja! Czarny kosmetyk najeżony połyskującymi drobinkami i charakterystycznymi gwiazdeczkami ma szansę zawładnąć mediami społecznościowymi jeszcze w tym roku - premiera maseczki jest zaplanowana na okres świąteczny.

Na szczęście w GlitterMask oprócz brokatu znajdzie się też wiele cennych składników pielęgnacyjnych - jednym z nich będzie węgiel aktywny. Maseczka będzie miała podobne działanie do popularnej GravityMud (miałyśmy okazję przetestować jej niebieską wersję) - ujędrni i odżywi skórę, zapewniając "efekt liftingu". Znana jest już cena - za słoiczek brokatowego kosmetyku trzeba będzie zapłacić 69$ (ok. 250 zł). Niestety na polską premierę będziemy musiały poczekać do przyszłego roku. Pocieszamy się myślą, że z pewnością będzie warto!

To jednak nie wszystko - brokatową nowość przygotowuje także marka Too Faced, którą kochamy m.in. za kultowe paletki cieni do powiek o zapachu czekolady (i brzoskwini). Jerrod Blandino, dyrektor kreatywny i współzałożyciel marki opublikował na Instagramie filmik prezentujący lśniącą maseczkę - nagranie jest czarno-białe, ale to tylko podsyca domysły fanów na temat jej spodziewanego wyglądu i właściwości. Będzie to pierwszy kosmetyk pielęgnacyjny od Too Faced, jednak na razie musimy uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na szczegóły.

Choć hasło "brokatowa maseczka" w pierwszej chwili brzmi dziwnie, jesteśmy przekonane, że będziemy miały do czynienia z kolejnym hitem mediów społecznościowych - tylko wyobraźcie sobie te selfie! Jeśli skorzysta na tym nasza skóra, tym lepiej :)

Zobacz też: Zawiera 12 razy więcej witaminy C niż pomarańcza - sprawdź, o jaki składnik chodzi!

Dołącz do Klubu Recenzentki i jako pierwsza testuj kosmetyczne nowości!

Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Komentarze
too faced
Makijaż Ta paletka do konturowania sprawi, że twoja twarz... odmłodnieje o kilka lat
Jeżeli tak jak my bacznie obserwujecie każdą nowość marki Too Faced, to na pewno tym razem aż zaniemówicie z wrażenia. Najnowsza paletka do konturowania wygląda jak marzenie...

Dyrektor kreatywny Too Faced, Jerrod Blandino, opublikował na swoim Instagramie pierwsze zdjęcia zapowiadanych nowości marki. Dzięki wiosennym premierom TF bez problemu podkreślimy nasze naturalne piękno. Mowa oczywiście o... rozświetlaczach! Ale nie tylko:) Polecamy:   Te szminki dosłownie znikają z półek! Są inspirowane... InstaStories Nowości marki Too Faced Niebawem do sprzedaży trafi nowość, która po instagramowej premierze oczarowała nas najbardziej. Mowa o zestawie rozświetlaczy, którymi bez wysiłku podkreślimy urodę i nadamy cerze świeży, młodzieńczy wygląd. Polecamy:   Nie zgadniesz, dlaczego powinnaś na powieki nakładać,,, wazelinę Post udostępniony przez Jerrod Blandino (@jerrodblandino) Lut 11, 2018 o 8:28 PST W nowej paletce mamy do dyspozycji odcienie różu, brzoskwini i brązu, dzięki którym z łatwością będzie można osiągnąć efekt doskonale wyrzeźbionej twarzy o ciepłym i świetlistym wyglądzie. To doskonały sposób na odjęcie sobie lat za pomocą makijażu - gładka i promienna skóra wygląda bardzo dziewczęco.  Musimy wam się jednak przyznać, że na razie skupiłyśmy się nie tyle na kolorach i formule (w której znalazł się np. olej kokosowy ), ale na wyjątkowej urodzie paletki. Dołączacie do naszych zachwytów? Oprócz pokazania budzącej pożądanie paletki, marka zapowiedziała również pojawienie się odświeżonej linii bronzerów , do których produkcji wykorzystano kakao w proszku . Tylko sobie wyobraźcie ten zapach! Na dodatek zadbano o ich luksusowe opakowanie.  Polecamy:   Te cienie za 13 zł są świetne! Konkurencja dla paletek Anastasia Beverly Hills? Post udostępniony przez Jerrod Blandino (@jerrodblandino) Lut 11, 2018 o 8:36 PST Oficjalna data premiery tych perełek jeszcze nie jest znana , ale my już się nie możemy doczekać. Czy te cudeńka powtórzą sukces kolekcji Sweet Peach?...

Przeczytaj
Maska brokatowa
Pielęgnacja GlamGlow ma konkurencję! Na rynku pojawiła się brokatowa maseczka za grosze
Ta maseczka jest tak samo efektowna jak słynny brokatowy GlamGlow, ale kosztuje tylko... 5 zł. W dodatku kupisz ją stacjonarnie w drogerii.
Milena Majak
lipiec 18, 2018

Jeżeli do tej pory szkoda było ci wydać  aż 229 zł za 50-gramowy słoiczek maski, wypróbuj tani zamiennik GlamGlow , który kupisz w drogerii za dokładnie 4,99 zł i to w czterech kolorach! Brokatowa maseczka Selfie Project Nie da się ukryć, że GlamGlow to jedna z najpopularniejszych maseczek do twarzy wśród blogerek urodowych. Jedyne, co zniechęca potencjalnych konsumentów, to oczywiście cena... Wersja oryginalna  brokatowej Gravity Mud ma odcień głębokiej czerni, ale dostępna jest również  limitowana edycja My Little Pony  w kolorze fioletowym, różowym i również czarnym. Za każdą z nich zapłacimy aż 229 zł. Tym cieszy nas propozycja marki Selfie Project , do której asortymentu trafiły  niemal identyczne brokatowe maseczki peel-off ! Oczywiście za 5 zł nie dostaniemy pełnowymiarowego produktu, a jednorazową saszetkę o pojemności 12 ml. Produkty GlamGlow mają też bardziej intensywne kolory. Zdjęcie: Materiały prasowe  Maseczki Selfie Project można kupić w kilku kolorach, ale każda z nich odpowiada za coś zupełnie innego. Dlatego decydując się na zakup, warto kierować się nie tyle ulubionym kolorem, co potrzebami cery . Jak działają? Te galaktyczne maseczki mają za zadanie przed wszystkim gwarantować olśniewający efekt. Każdy ze składów czterech dostępnych wersji pielęgnacyjnych został tak pomyślany, aby dobrze oczyszczał cerę i nadawał jej promienny wygląd . Co ważne - nie zawierają SLS oraz SLSE, a także parabenów. Czarna maseczka peel-off Selfie Project, Shine like a Star odpowiada za oczyszczanie. Różowa maseczka peel-off Selfie Project, Shine like a Pearl odpowiada za rozświetlenie. Zielona maseczka peel-off Selfie Project, Shine like a Proncess odpowiada za wygładzenie. Niebieska maseczka peel-off Selfie Project, Shine like a Diamond odpowiada za nawilżenie. Zdjęcie: Materiały prasowe Wysokie nasycenie...

Przeczytaj
Makijaż Te diamentowe kosmetyki mają być hitem w tym roku! Wiemy, kiedy pojawią się w Polsce!
Nie możemy nadążyć za nowościami od Too Faced. Dzisiaj nasze oczy mocno zaczęły... błyszczeć.
Agnieszka Pulikowska
styczeń 11, 2017

Niedawno dzieliłyśmy się z Wami informacjami na temat najnowszej kolekcji Too Faced "Sweet Peach" . Aby ją zobaczyć i zamówić w sklepie internetowym musiałyśmy czekać kilka godzin. Na szczęście już niebawem trafi do Polski. Czy będzie to równie "zażarta walka" o każdy z kosmetyków z tej linii? Czekamy:) Marka jednak nie zwalnia tempa i już wprawia w ruch naszą wyboraźnię na widok swoich kolejnych kosmetyków. Tym razem zapowiedziano premierę nowych rozświetlaczy, które będą zamknięte w uroczych, diamentowych opakowaniach. Oczywiście ich zadaniem będzie nadanie twarzy nieziemskiego blasku. Informacje o tym, że pojawią się nowe kosmetyki opublikował na swoim Instagramie jeden z założycieli marki Too Faced - Jerrod Blandino. My już robimy miejsce w swoich kosmetyczkach na co najmniej jeden z tych rozświetlaczy, a Wy?:) Ich premierę zapowiedziano na marzec. W Polsce będą dostępne dopiero w drugiej połowie roku.  ✨TURN ON YOUR LOVE LIGHT ✨ March 2017 #toofaced #comingsoon Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Jerrod Blandino (@jerrodblandino) 10 Sty, 2017 o 12:50 PST Zobaczcie także:   Podkłady i korektory w poduszeczkach- lepsze od tradycyjnych?

Przeczytaj
Moda Buty inspirowane tuszem do rzęs? Wyglądają obłędnie i... drogo
Szpilki, które są lepsze od... sexu? Tak! Jerrod Blandino stworzył buty inspirowane mascarą Too Faced Better Than Sex. Jak wyglądają?
Milena Majak
wrzesień 21, 2017

Od lipca na Instagramie współzałożyciela marki Too Faced, Jerroda Blandino , pojawiały się niewielkie zapowiedzi czegoś niezwykłego. Już wtedy fani byli bardzo podekscytowani. I tym razem nie chodziło o piękne i pachnące palety cieni , czy równie atrakcyjne rozświetlacze oraz pomadki.  Tym razem Jerrod Blandino nie tworzył kolejnego kosmetyku, po który ustawią się długie kolejki. Współzałożyciel marki Too Faced zapragnął wkroczyć do świata mody. Szpilki inspirowane tuszem do rzęs Szpilki Better Than Sex to jedna z najbardziej ekskluzywnych par butów, jakie do tej pory widziałyśmy. Nazwa pochodzi oczywiście od jednej z najbardziej znanych mascar marki, czyli Too Faced Better Than Sex . Ma tyle samo zwolenniczek co przeciwniczek, a żeby ocenić jej możliwości, po prostu trzeba przetestować ten tusz do rzęs. W naszym KWC ma 3,2/5 gwiazdek , a ocenioną ją 55 razy .  Post udostępniony przez Jerrod Blandino (@jerrodblandino) 17 Wrz, 2017 o 8:32 PDT Fani marki byli zdumieni i w komentarzach ciągle dopytywali, kiedy buty będą dostępne oraz ile będą kosztować . Niektórzy myśleli, że to tylko zabawka, breloczek do kluczyków , a nie prawdziwy but, w którym można chodzić na co dzień. Ale kiedy zobaczyłyśmy kolejne zdjęcia szpilek Better Than Sex , wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Post udostępniony przez Jerrod Blandino (@jerrodblandino) 10 Sie, 2017 o 6:27 PDT Te szpilki charakteryzuje przede wszystkim przepych. W całości zostały pokryte dość grubymi drobinkami brokatu w kolorze szampańskiego różu oraz srebra. Z tyłu, na pięcie przyklejono sztuczne rzęsy , aby dodatkowo podkreślić nazwę butów.  Na nieszczęście wszystkich fanek Too Faced , te buty zostaną wypuszczone w limitowanej ilości . Kupimy je w Nowym Jorku 19 października , cena nie jest jeszcze znana, ale skoro to   edycja limitowana , nie będzie na pewno zbyt...

Przeczytaj