klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
załamana młoda kobieta
iStock
Pielęgnacja

Ciężkie oparzenie i blizny na twarzy – wszystko przez gadżet, który pewnie masz w domu

Czasem chwila nieuwagi może się skoczyć oszpeceniem na całe życie. Emily Field przypłaciła ją oparzeniami i bliznami na twarzy...
Agata Kufel
listopad 17, 2017

Olejki eteryczne mogą być niebezpieczne – większość z nas korzysta z nich na co dzień, ale czasem wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii. Emily Field będzie o tym pamiętać, za każdym razem, gdy spojrzy w lustro…

Pamiętacie Vicky ze "Zbuntowanego Anioła"? Dziś ma 53 lata i dwoje dzieci. Przybyło jej zmarszczek, ale nadal jest przepiękna!

Oparzenie olejkiem eterycznym

24-letnia Brytyjka pokazała w mediach społecznościowych, co stało się z jej twarzą po – wydawałoby się niewinnym – „incydencie” z automatycznym odświeżaczem powietrza. Emily siedziała z narzeczonym w salonie przy kominku, ciesząc się zapachem olejku paczulowego. W którymś momencie kobieta podeszła, by wyłączyć odświeżacz – tak jak zawsze przytrzymała przez chwilę przycisk, by odciąć zasilanie. Gdy opary olejku niespodziewanie prysnęły w jej twarz, nie przejęła się – myślała, że taka ilość nie jest w stanie wyrządzić jej szkody.

Problemy zaczęły się, gdy kilka godzin później Emily dokładała drewna do kominka – poczuła na skórze pieczenie, które z każdą minutą przybierało na sile. Dokładnie umyła twarz i przytrzymała ją przez kilkanaście minut pod strumieniem zimnej wody i zadzwoniła do lekarza, który po wysłuchaniu opisu objawów poradził jej natrzeć skórę wazeliną. Niestety, prawdziwe problemy miały dopiero nadejść.

Następnego ranka Emily obudziła się z silnym obrzękiem na twarzy – skóra była czerwona i bolesna, kobieta miała też problemy z widzeniem. Na pogotowiu zdiagnozowano oparzenie chemiczne wskutek reakcji, która wystąpiła, gdy Emily zbliżyła się do ognia z resztkami olejku na skórze – chwila nieuwagi w tym wypadku skończyła się bardzo boleśnie.

Kobieta postanowiła podzielić się swoją historią nie po to, by zniechęcić innych do używania odświeżaczy bazujących na olejkach eterycznych (celowo nie wymieniła marki urządzenia, które przyczyniło się do wypadku), ale by uświadomić wszystkim, że nawet tak „niewinny” gadżet w pewnych okolicznościach może być niebezpieczny. Jej zdaniem zbyt mało mówi się o zagrożeniach związanych z olejkami – patrząc na zdjęcia poszkodowanej trudno się z tym nie zgodzić…

Zobacz też: Teraz to jeden z najprzystojniejszych piłkarzy w Polsce. Ale kiedyś wyglądał zupełnie inaczej :)

Komentarze
kula do kąpieli
Pielęgnacja Relaksująca kąpiel skończyła się... bolesnymi oparzeniami. Prawdopodobnie też masz to w łazience
Popularny kosmetyk kąpielowy poparzył matkę i dziecko - jak do tego doszło?
Agata Kufel
grudzień 15, 2017

Czy kule do kąpieli mogą być... niebezpieczne? Brzmi to niewiarygodnie - przecież wiele z nas regularnie ich używa i to z niekłamaną przyjemnością. Czasem jednak zdarzają się rzeczy niespodziewane - historia tej kobiety z pewnością da do myślenia niejednej fance fantazyjnych kosmetyków do kąpieli. Kula do kąpieli poparzyła matkę i dziecko? Gdy Jennifer Renee  jak co wieczór szykowała  kąpiel dla swojej córki , z pewnością nie sądziła, że obie skończą w gabinecie lekarskim . Aby uprzyjemnić dziewczynce codzienny rytuał, kobieta wrzuciła do wanny musującą kulę do kąpieli z ukrytą niespodzianką - w miarę rozpuszczania się kosmetyku, z jego wnętrza wydostaje się zabawka. Niestety, tym razem zaskoczeniem okazała się nie zawartość kuli, ale palący ból skóry w reakcji na kontakt z wymieszaną z kosmetykiem wodą. Po wizycie u lekarza, okazało się, że Willow i Jennifer (która zanurzyła w wannie dłonie) doznały silnej reakcji alergicznej , która przebiegała tak gwałtownie, że przypominała oparzenie chemiczne. "Winowajcą" był najprawdopodobniej jeden ze sztucznych barwników zawartych w produkcie. Zdenerwowana kobieta postanowiła nagłośnić sprawę na Facebooku, ostrzegając innych rodziców , by dobrze się zastanowili, zanim kupią podobny produkt dla swojego dziecka. Post Jennifer został udostępniony przeszło 130 tysięcy razy , co zmusiło do reakcji producenta kosmetyku. Przedstawiciele firmy wystosowali oficjalny komunikat , w którym zadeklarowali, że wszystkie ich produkty przechodzą rygorystyczne testy i badania, które gwarantują bezpieczeństwo ich stosowania. Jednocześnie zalecają klientom o wrażliwej skórze , by zwracali uwagę na wszelkie oznaki reakcji alergicznych. Post udostępniony przez Stephanie (@momof3_girls167) 1 Lis, 2017 o 3:22 PDT Nie ma co ukrywać - to mogło zdarzyć się każdemu ....

Przeczytaj
Emily Keel
Pielęgnacja Lekarz powiedział tej kobiecie, że nigdy nie widział tak koszmarnego trądziku. Teraz jej skóra jest idealna
Emily Keel przez swoje problemy z cerą zrezygnowała z pracy. Teraz po latach bezowocnych zmagań, jej stan cery nareszcie się poprawić. Co jej pomogło?
Matylda Nowak
wrzesień 02, 2019

Emily Keel zaczęła mieć poważne problemy z cerą w wieku 12 lat. Jej twarz stale była zaczerwieniona, pokryta wielkimi ropnymi zmianami i bolesnymi gulami umiejscowionymi pod skórą. Walcząc o czystą i zdrową cerę Keel zmieniła dietę, poddała się terapii ledowej i laserowej oraz szukała pomocy u zielarzy i dermatologów. Jeden z lekarzy, do którego się zgłosiła, powiedział jej wprost, że nigdy wcześniej nie widział tak koszmarnego trądziku. Mimo to, od niedawna skóra Emily jest prawie nieskazitelna. A wszystko za sprawą niezwykle skutecznego choć dość kontrowersyjnego leku . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Emily Keel (@emilykeel_) Kwi 12, 2019 o 12:01 PDT Zobacz także: Blogerka ukrywała przed fanami, że ma okropny trądzik. W końcu z nim wygrała. Jak? Wyleczyła koszmarny trądzik dzięki izotretynoinie Trądzik przez lata unieszczęśliwiał Emily Keel. W pewnym momencie zdesperowana 25-latka przez problemy z cerą zrezygnowała nawet z pracy (z zawodu jest trenerką fitness), bo nie chciała pokazywać się w takim stanie ludziom. Emily przyznała, że przetestowała prawie każdą metodę leczenia trądziku. Piła zachwalany przez wielu sok z selera , zrezygnowała z nabiału i glutenu , poddawała się najróżniejszym zabiegom... Nic jednak nie przynosiło rezultatów. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Emily Keel (@emilykeel_) Lip 30, 2019 o 12:36 PDT Doprowadzona do ostateczności Brytyjka zdecydowała się w końcu na rozpoczęcie leczenia izotretynoiną - przyjmowanym doustnie lekiem, który jest syntetyczną pochodną witaminy A. Izotek znany jest ze swojej niezwykłej skuteczności w leczeniu nawet najgorszych form trądziku. Jednak w związku z dość...

Przeczytaj
Makijaż Konturowanie kontra Non-Touring: czyżby koniec trendu wylansowanego przez Kim Kardashian?
Węższy nos, podkreślone kości policzkowe, szczuplejsza twarz. Konturowanie działa jak operacja plastyczna bez użycia skalpela. Kim Kardashian i jej siostry zanim wrzucą na Instagram selfie, spędzają u makijażysty dwie godziny. Czy w warunkach domowych warto się tak starać?
Monika Orzechowska
kwiecień 29, 2016

Dla dziewczyn, które tak jak ja, boją się inwazyjnych zabiegów, konturowanie jest najlepszym sposobem na to, żeby poprawić naturę. Oglądając zdjęcia sióstr Kardashian, zaczęłam się uczyć tej trudnej sztuki. Do przetestowania wzięłam Contour Kit marki Smashbox z pędzelkiem i trzeba odcieniami – tym, który konturuje, bronzerem i rozświetlaczem. Dzięki tutorialom na YouTubie i poradnikowi dodanemu do kosmetyku, dowiedziałam się, że osoby o okrągłej twarzy powinny przyciemnić skórę na skroniach, w okolicach żuchwy i z boku nosa, a rozświetlić nad nosem, pod nosem, na brodzie i pod oczami. Najbardziej ambitnym zadaniem jest wyrzeźbienie kości policzkowych, które osiąga się przez nałożenie ciemnego pudru w zagłębieniu, które tworzy się, gdy robimy dzióbek. Konturowanie okazało się być wyzwaniem trudnym, ale możliwym do zrealizowania. Najważniejszym etapem nie jest jednak samo nakładanie kolorów, ale wcieranie ich w skórę tak, żeby wyglądała jednolicie. Srogo pożałowałam nieuwagi, gdy któregoś dnia wyszłam z domu z brązowymi paskami na policzkach. Gdy tylko z grubsza opanowałam sztukę konturowania, zaczęło się mówić o strobingu , a zaraz potem prościej – o rozświetlaniu. W tej technice zamiast przyciemniać miejsca, które chcemy optycznie ukryć albo je zmniejszyć, podkreśla się  rozświetlaczem – najpierw płynnym, a potem sypkim – wypukłe miejsca na twarzy. Zwraca się więc uwagę na atuty, a nie maskuje niedoskonałości. Najnowszym trendem jest Non-Touring , stosowany przez supermodelki, który można uznać za rozświetlanie połączone z upiększaniem skóry. Cera ma wyglądać młodo, naturalnie i świetliście. Zapominamy o mocnym bronzerze, kryjącym podkładzie i dużej ilości korektora, a zamiast tego stosujemy bazy wyrównujące, rozświetlacze i lekkie pudry. Kim Kardashian do Non-Touringu przekonać się nie da. Na...

Przeczytaj
manicure
Manicure Chciała usunąć akrylowe paznokcie - skończyło się tragedią
Straciła kawałek palca po tym, jak próbowała sama usunąć akryl z paznokci - jak to się mogło wydarzyć?
Agata Kufel
grudzień 20, 2017

Zastanawiasz się,  jak zdjąć akrylowe paznokcie w domu ? Gwarantujemy, że po przeczytaniu tej historii błyskawicznie zrezygnujesz z tego pomysłu . 33-letnia Brytyjka straciła kawałek kciuka , bo... nie miała czasu iść do kosmetyczki. Zdejmowanie akrylowych paznokci w domu może być... niebezpieczne Gdy Cherie Newman robiła sobie akrylowe paznokcie w pobliskim salonie kosmetycznym, z pewnością nie sądziła, że kilka miesięcy później dojdzie do prawdziwej tragedii . Dziś nie ma  połowy kciuka , a jej przerażająca historia jest opisywana w światowych mediach. A wszystko z powodu jednej, niefortunnej decyzji, którą była nieudana próba samodzielnego zdjęcia akrylu z paznokci. Brytyjka uznała, że nie ma czasu ponownie odwiedzać salonu , więc gdy manicure przestał ładnie wyglądać, zdecydowała się usunąć go sama. Pech chciał, że przez przypadek oderwała sobie kawałek paznokcia , kończąc z krwawiącą raną na kciuku. Uszkodzenie nie wydało jej się na tyle poważne, by iść do lekarza, więc samodzielnie oczyściła ranę i szybko o niej zapomniała . Do czasu... Źródło zdjęcia: dailymail.co.uk Kilka tygodni później Cherie zauważyła, że jej  kciuk spuchł i zrobił się purpurowy . Wizyta w szpitalu poskutkowała przerażającą diagnozą - okazało się, że u kobiety doszło do zakażenia krwi, a w palcu rozwinęła się sepsa . Szybko postępujące zakażenie zmusiło lekarzy do częściowej amputacji kciuka , a mogło być znacznie gorzej. Gdyby Cherie jeszcze dłużej zwlekała z pójściem po pomoc, mogłaby stracić cały palec, a nawet życie. Ostatecznie skończyło się na  dwóch operacjach i tygodniowym pobycie w szpitalu , w trakcie którego lekarzom udało się opanować sepsę. Dziś palec Cherie jest już wygojony, ale po amputacji straciła częściowo czucie w kciuku . Teraz dzieli się swoją historią, by przestrzec inne...

Przeczytaj