klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
filtry mineralne działanie bezpieczeństwo filtry chemiczne
Pielęgnacja

Filtry mineralne – czy tylko dla dzieci?

Filtry mineralne przez wielu określane są jako "bezpieczniejsze" i polecane do ochrony przeciwsłonecznej wrażliwej skóry dziecka. Ale szukać ich w składach kosmetyków powinny także osoby dorosłe, bo te filtry chronią przed promieniowaniem UVA i UVB oraz są trwalsze od filtrów chemicznych.
Matylda Nowak
czerwiec 09, 2020

Kosmetyki, które mają za zadanie chronić nas przed szkodliwym działaniem promieniowania ultrafioletowego dzielą się na chemiczne (organiczne) i fizyczne (mineralne). Różnią się one zasadą i zakresem działania, trwałością oraz wpływem na skórę. Stosowanie filtrów mineralnych, jako tych "bezpieczniejszych", jest zwykle zalecane w przypadku ochrony przeciwsłonecznej dzieci. Jednak tego typu filtrów w kosmetykach szukać powinny także osoby dorosłe – zwłaszcza te ze skórą wrażliwą i skłonnością do uczuleń.

Fot.: iStock

Nagroda Redaktor Naczelnej Wizaż.pl dla firm kosmetycznych, które wspierają kobiety - oto laureaci!

Jak działają filtry mineralne?

Filtry chemiczne wnikają w naskórek i pochłaniają energię promieniowania, zamieniając energię świetlną w cieplną. Większość filtrów chemicznych pochłania tylko promieniowanie UVB, które jest odpowiedzialne za opaleniznę, poprzenia słoneczne i przyspieszone starzenie się skóry. Tylko nieliczne filtry chemiczne (silatrisol, avobenzon) chronią także przed dużo groźniejszym promieniowaniem UVA, które wnika głębiej w skórę, przyczyniając się do jej fotostarzenia, reakcji alergicznych oraz nowotworów.

Filtry mineralne, czyli dwutlenek tytanu i tlenek cynku, nie wnikają do naskórka i nie wchodzą w reakcję chemiczną ze skórą. Tworzą na jej powierzchni film ochronny, odbijając i rozpraszając promieniowanie UVA i UVB

Filtry mineralne czy chemiczne – które wybrać

Filtry chemiczne wzbudzają sporo kontrowersji – zarzuca im się, że podrażniają skórę, wywołują reakcje alergiczne, a nawet wpływają na gospodarkę hormonalną organizmu, powodując zwiększenie ryzyka zachorowania na raka. Jednak z badań nad bezpieczeństwem filtrów chemicznych wynika, że mogą one stanowić zagrożenie dla zdrowia człowieka tylko w przypadku długotrwałego używania (mowa o kilkudziesięciu latach).  

Tymczasem filtry mineralne nie penetrują wgłąb skóry, nie powodują uczuleń, ani nie podrażniają skóry. Ponadto, w przeciwieństwie do filtrów chemicznych są fotostabilne, czyli nie ulegają rozkładowi pod wpływem promieniowania UV. A to oznacza, że nie trzeba ich reaplikować tak często jak filtry chemiczne. Oczywiście nie są one odporne na zmywanie czy ścieranie, dlatego co pewien czas trzeba je nakładać ponownie. Ale filtry chemiczne po prostu przestają po pewnym czasie działać i ich regularne dokładanie to konieczność.

Filtry mineralne nie są jednak wolne od wad. Przede wszystkim, żeby zapewniały odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną, trzeba by ich nałożyć na skórę dość dużo. A wtedy stają się one widoczne, tworząc na ciele białawą warstewkę i brudząc ubrania. Są one także "tępe", to znaczy, że dość ciężko je się rozsmarowuje. 

Właśnie ze względu na te wady filtrów mineralnych, producenci kosmetyków przeciwsłonecznych zazwyczaj stosuje je w swoich produktach razem z filtrami chemicznymi. I te dwa rodzaje filtrów, wzajemnie się uzupełniając, zapewniają nam optymalną ochronę przeciwsłoneczną. 

Zobacz także: Nie chcesz mieć na twarzy brązowych plam? Sprawdź, które substancje zwiększają ryzyko powstania posłonecznych przebarwień!

Zdjęcie główne: iStock

Komentarze
Fotolia
Pielęgnacja Cała prawda o filtrach przeciwsłonecznych. Które wybrać i jak je stosować?
Czy te droższe są równie skuteczne jak tanie? Których warto używać? Co powinien zawierać w swoim składzie dobry balsam z filtrem? Jeśli stoisz przed sklepową półką pełna wątpliwości, to ten tekst z pewnością je rozwieje.
Monika Orzechowska
maj 25, 2016

Zacznijmy od początku. Filtry przeciwsłoneczne to związki chemiczne chroniące skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. W kosmetykach stosuje się dwie grupy: pierwsza to filtry chemiczne, które wiążą się z naskórkiem i pochłaniają promieniowanie słoneczne, a druga to filtry fizyczne , które rozpraszają padające na nie światło. Biorąc pod uwagę tylko te składniki, kosmetyk z filtrem, który zabieramy na plażę nie musi być drogi. Może kosztować kilkanaście złotych i rzeczywiście będzie chronić przed słońcem. Po co więc kupować produkt, który kosztuje kilka razy więcej?  Filtry są tylko pierwszą linią ochrony skóry przed szkodliwym wpływem  promieniowania słonecznego. Oprócz nich w kosmetykach ochronnych wykorzystuje się również substancje, które potrafią przerywać fotochemiczne reakcje łańcuchowe wywołane promieniowaniem. To w dużej mierze właśnie za nie płacimy więcej. Do tej grupy należą m.in.: antyoksydanty oraz składniki o działaniu przeciwzapalnym. Aby ochrona przeciwsłoneczna była maksymalnie skuteczna, w nowych kosmetykach stosuje się kilka substancji jednocześnie: często zarówno filtry chemiczne jak i fizyczne oraz substancje przeciwstarzeniowe. To wpływa nie tylko na ochronę skóry, ale też na jej asekuracyjną regenerację. Czytaj też:   Samoopalacze i balsamy brązujące – jakie produkty warto kupić? Dla kogo najlepsze są filtry fizyczne? Do tej grupy związków należą pigmenty nieorganiczne - dwutlenek tytanu i tlenek cynku. Chronią one zarówno przed promieniowaniem UVA, jak i UVB. Filtry fizyczne znacznie rzadziej powodują podrażnienia skóry niż filtry chemiczne, bo nie wchodzą z nią w reakcje. Nie są jednak używane w kosmetykach samodzielnie, bo trudno osiągnąć za ich pomocą wysoki współczynnik ochronny (stosując np. 10% stężenie tlenku cynku, można uzyskać współczynnik...

Przeczytaj
materiały PR, iStock
Pielęgnacja Chcesz chronić skórę przed słońcem i wyrównać jej koloryt? Postaw na krem BB SPF 50+ Iwostin Solecrin
Zależy wam na wygładzeniu skóry, ujednoliceniu jej kolorytu i jednoczesnej ochronie przed słońcem? Sięgnijcie po krem BB od Iwostin. Sprawdźcie, jak dokładnie działa.

Razem z nadejściem ciepłych dni, coraz chętniej wystawiamy twarz do słońca. Często korzystamy z promieni słonecznych na balkonie, czy krótkich spacerach i mimo, że nosimy maseczki, spora część naszej twarzy nadal pozostaje widoczna. Nakładamy podkład lub kremy BB, zapominając jednak o ochronie przeciwsłonecznej. Obawiamy się, że krem z filtrem może dodatkowo zapchać skórę. Istnieje jednak proste rozwiązanie - warto wtedy postawić na krem BB, który jednocześnie będzie posiadał bardzo wysoki filtr SPF i nie zapychał - tak, taki istnieje:) Krem BB SPF 50+ Iwostin Solecrin - działanie Naszym ostatnim odkryciem jest krem BB marki Iwostin, który zawiera połączenie filtrów organicznych i mineralnych , które pochłaniają promieniowanie UVA i UVB. Według rekomendacji dermatologów, skuteczna ochrona przeciwsłoneczna powinna polegać na stosowaniu filtrów mineralnych i organicznych jednocześnie, ze względu na ich odmienne właściwości[1]. Preparat zawiera dodatkowo filtr immunologiczny Antileukine 6®, w celu dodatkowej ochrony skóry wrażliwej i skłonnej do alergii[2]. Dodatkowo witaminę E, która chroni przed działaniem wolnych rodników , odpowiedzialnych za fotostarzenie się skóry. Zastępuje użycie podkładu i kremu z filtrem, jest lekki i nie obciąża skóry . Może być stosowany po zabiegach kosmetologicznych, poza sezonem letnim. Jest niekomedogenny, nie zatyka porów, może być stosowany pod puder. Jak stosować krem Krem BB SPF 50+ Iwostin Solecrin? Krem należy nakładać równomiernie na skórę co najmniej 15 min. przed ekspozycją na słońce. W przypadku długiego przebywania na słońcu lub starcia preparatu z powierzchni skóry, aplikację trzeba powtórzyć. Należy jednak pamiętać, że nawet przy stosowaniu ochrony przeciwsłonecznej nie wskazane jest długotrwałe przebywanie na słońcu. [1] J. Narbutt, Promieniowanie ultrafioletowe - wpływ na zdrowie i zasady...

Przeczytaj
10 mitów dotyczących opalania
PantherMedia
Pielęgnacja Sprawdzamy 10 popularnych faktów i mitów dotyczących opalania!
Bierzemy pod lupę 10 powszechnych opinii na temat opalania i sprawdzamy, które z nich są prawda, a które mitem! Sprawdźcie same!
Magdalena Borucińska
lipiec 27, 2010

1: W cieniu się nie opalę Promienie UVA oddziałują na skórę nawet w pochmurny dzień, a co gorsza przenikają przez chmury, szyby, a nawet ubrania. Stanowią aż 90% promieniowania słonecznego docierającego na ziemię i to bez względu na porę roku. Jedyna różnica jest taka, że zimą - analogicznie w cieniu - operują z mniejszym nasileniem. Nie bagatelizujmy jednak tego. Promienie UVA sprawiają, że godzina spędzona w samochodzie skończy się dla skóry tym, czym słoneczna sesja na plaży w pełnym słońcu. 2:  Nieważne czy Majorka, czy Mrągowo – zabieram ten sam filtr Filtr powinno się dobierać do fototypu i rodzaju skóry, a także w zależności od tego, gdzie zamierzamy spędzić wakacje. Warto kierować się zasadą: im wyższy filtr SPF, tym lepiej. Osoby z jasną karnacją (fototyp I: rude włosy i mleczna skóra oraz fototyp II: włosy blond i normalna skóra) o skórze wrażliwej na słońce, skłonnej do alergii powinny stosować filtr SPF 50+. Podobnie jeśli urlop spędzamy w miejscu o intensywnym nasłonecznieniu: w górach, nad morzem czy w tropikach. Najwyższa ochrona, czyli 50+, jest wskazana w Tajlandii, Egipcie, Turcji, na Kubie i Krecie. Niższe faktory (SPF 30, SPF 15) są odpowiednie dla skór wrażliwych na słońce, jednak przy normalnym nasłonecznieniu. 3: Opalanie przyspiesza starzenie skóry Promienie UV, a zwłaszcza UVA,   przyspieszają proces fotostarzenia się skóry. Okazuje się, że aż 80% zmarszczek powstaje w wyniku nadmiernej ekspozycji na słońce. Podczas gdy promienie UVB działają na powierzchni – wywołują opaleniznę, czasem powodują oparzenia słoneczne - to promienie UVA są znacznie bardziej niebezpieczne. Przenikają aż do głębokich warstw skóry, gdzie uszkadzają DNA komórek. Jeśli ten proces stale się powtarza, może dojść nawet do powstania zmian nowotworowych. UVA odpowiedzialne jest za alergie słoneczne (zaczerwienienie, swędzenie) oraz...

Przeczytaj
Fotolia
Pielęgnacja Wiesz jak prawidłowo nakładać filtry? Typowe błędy w ochronie przeciwsłonecznej
Chociaż pogoda za oknem na to nie wskazuje, zapewne już niebawem będziemy mogły skorzystać z kąpieli słonecznych. Wystawianie się na słońce wprawdzie nie jest grzechem, ale sztuką jest robić to mądrze.
Monika Orzechowska
kwiecień 28, 2016

Opalanie się do oporu, ograniczanie się do kosmetyków łagodzących poparzenia i lekceważenie wskazówek dermatologów – niech podniesie rękę ten, kto nie ma na sumieniu żadnego z tych przewinień. Wbrew pozorom błędy popełniają jednak nawet ci, którzy do ochrony przeciwsłonecznej przywiązują dużą wagę. Zobaczcie, czego unikać i jak stosować filtry SPF, aby zminimalizować ryzyko nowotworów skóry i przebarwień. Przeterminowane kosmetyki z filtrami SPF Wciąż używasz kremu kupionego przed trzema laty? A zatem nie dziw się, że na niewiele on się zdaje. Kosmetyki mające służyć ochronie przeciwsłonecznej nadają się do użytku tylko przez jeden sezon. Co więcej, jeśli zostaje ci go na znacznie dłużej, najwyraźniej stosujesz go źle, a konkretniej – zbyt rzadko. Zabierając krem na tygodniowy urlop, powinnaś go dość szybko wykorzystać. Pamiętaj, że należy nakładać go co dwie godziny, a nie jedynie rano. Efekt ochronny maleje z każdą chwilą, zwłaszcza kiedy się pocimy, a więc np. kiedy ćwiczymy lub opalamy się na pełnym słońcu. Traktowanie kremu BB jako ochrony przeciwsłonecznej Filtry SPF w produktach do makijażu są tylko dodatkowym bonusem. Nie są one wystarczająco silne, dlatego nie można nimi zastępować kremów z ochroną na poziomie SPF 30 czy 50. Wniosek? Po umyciu twarzy zastosuj najpierw krem z filtrami przeciwsłonecznymi, a dopiero później nakładaj makijaż. Pamiętaj też, by posmarować nim zarówno twarz, jak i szyję. Odczekaj aż kosmetyk się wchłonie i wtedy sięgnij po krem BB lub podkład z filtrem SPF na dokładkę. Brak ochrony przeciwsłonecznej ust Niestety o pielęgnacji ust zapominają nawet kobiety, które na co dzień sięgają po kremy z filtrami SPF 50. To poważny błąd. Skóra ust zawiera bardzo mało melaniny, co czyni je niezwykle podatnymi na raka. Co więcej, według organizacji Skin Cancer Foundation dolna...

Przeczytaj