klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fotolia
Pielęgnacja

Jak alkohol i papierosy wpływają na naszą urodę?

Od kilku lat przywiązujemy wagę do zdrowego odżywiania, staramy się uprawiać jakikolwiek sport i dbamy o w miarę regularny sen. Prowadzenie coraz rozsądniejszego trybu życia owocuje także odchodzeniem od używek. Niestety, chociaż ich szkodliwy wpływ na zdrowie jest powszechnie znany, nie wszystkim udało się z nimi uporać
Monika Orzechowska
maj 26, 2016

Jeszcze kilkanaście lat temu palenie papierosów wydawało się czymś akceptowalnym lub po prostu – znacznie częściej widzianym niż dzisiaj. Podobnie rzecz ma się z alkoholem, który obecnie staramy się pić raczej okazjonalnie. Wszystko wydaje się więc zmierzać w dobrym kierunku.

Problem w tym, że gro z nas nie dostrzegło, iż tytoń i nadużywanie alkoholu są passé. To niestety przynosi zgubne skutki dla naszej urody. Kac odczuwany po wypiciu zbyt dużej ilości wyskokowych napojów i brzydki zapach wynikający z palenia papierosów to tylko wierzchołek góry lodowej.

Jak dbać o włosy? W kosmetykach do pielęgnacji szukaj tych składników

Kac to nie wszystko

O tym, że alkohol wpływa na pracę całego organizmu, wiadomo nie od dziś. Pierwszym sygnałem spożycia nadmiernej ilości alkoholu jest kac. Nie wszystko widać jednak od razu. Niektóre rzeczy można zaobserwować później niż na następny dzień, zwłaszcza, jeśli alkoholowe wyskoki zdarzają się nam częściej niż w jedną sobotnią noc. Wysokoprocentowe napoje odwadniają bowiem organizm, wypłukując składniki odżywcze istotne tak dla rozwoju włosa, jak i kondycji skóry oraz paznokci.

Czytaj też:  Cała prawda o filtrach przeciwsłonecznych. Które wybrać i jak je stosować?

- Bardzo dużo mówi się ostatnio na temat wpływu diety na rysy twarzy. Faktem jest bowiem, że nasza twarz zdradza, co jemy lub pijemy w nadmiarze. Dotyczy to także alkoholu, osoby, które go nadużywają mają nadwrażliwą, odwodnioną skórę, zaczerwienienia na policzkach i nosie, zmarszczki pomiędzy oczami, głębokie bruzdy wargowo-nosowe, dochodzą do tego „sianowate”, czyli bardzo suche włosy z rozdwojonymi końcówkami i słabe paznokcie – mówi dr Joanna Suseł ekspert medycyny estetycznej, specjalista dermatolog z Centrum WellDerm.

Jak tłumaczy specjalistka, tego typu problemy wynikają przede wszystkim z tego, że alkohol odwadnia organizm. Jest on bowiem toksyną, do której neutralizacji organizm wykorzystuje swoje zasoby wody. - Dodatkowo alkohol wypłukuje minerały (m. in. wapń), pierwiastki śladowe (tj. krzem, magnez, cynk) i witaminy (przede wszystkim A i witaminy z grupy B), które są bardzo ważne w walce z procesami starzenia – wyjaśnia dermatolog. W efekcie nadużywania alkoholu skóra starzeje się więc dużo szybciej.

Jakby tego było mało, alkohol powoduje także zaburzenia w gospodarce hormonalnej, co może skutkować np. pojawieniem się zarostu nad górną wargą. Niektóre problemy urodowe wynikają natomiast z pracą wątroby. - Regularne spożywanie zbyt dużych dawek alkoholu degraduje wątrobę. Szczególnie niebezpieczny jest dla kobiet – ich wątroba jest pięć razy mniej odporna na alkohol niże wątroba mężczyzn. Sygnałem, że z wątrobą może dziać się coś złego są przebarwienia, świąd skóry, zażółcone paznokcie – tłumaczy dr Joanna Suseł.

Choć nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, alkohol zmienia też strukturę włosa. Wprawdzie naszej fryzurze nie zaszkodzi lampka do obiadu czy piwo przy grillu, ale już częste picie alkoholu – owszem. - Regularne, długotrwałe picie w dużych ilościach wpływa przede wszystkim na wypłukiwanie wielu składników odżywczych z organizmu, ważnego dla rozwoju włosa cynku, kwasu foliowego czy witaminy B1. Dlatego włosy mogą być słabsze, krócej trwa faza wzrostu włosa, włosy szybciej wypadają – podkreśla Magdalena Szymczak, trycholog z Kliniki Włosów Hair LAB.

Czytaj też:  Obalamy mity, czyli kontrowersyjne składniki pod lupą. Czy konserwanty to samo zło?

Włosom szkodzi również fakt, że alkohol odwadnia organizm i tkanki, co przyczynia się do wysuszenia tak skóry, jak i włosów. - Odwodnione włosy zaczynają mieć problem z kruszeniem, łamaniem, rozdwajaniem końcówek i matowieniem struktury – zaznacza Magdalena Szymczak. Nadużywanie napojów wyskokowych odbiera więc włosom atrakcyjności i sprawia, że stają się trudne w utrzymaniu. Okazuje się, że obawy powinni mieć także palacze.

Piękno idzie z dymem

Kiedy mówi się o wpływie papierosów na urodę, myśli się głównie o przyspieszonym starzeniu się skóry i o tzw. zmarszczkach palacza. Czy tytoń szkodzi również włosom? Okazuje się, że tak, ponieważ palenie papierosów wpływa na widoczną część włosa, czyli na tzw. włos zewnętrzny, a także na ten wewnętrzny, czyli cebulkę, od której w dużej mierze zależy wygląd naszej fryzury.

- Dym tytoniowy, a dokładniej substancje smoliste, osadza się na łuskach włosa, przez co powoduje ich przesuszenie. Dodatkowo osoby palące negatywnie wpływają na pracę naczyń krwionośnych, które odpowiadają za dostarczanie substancji odżywczych do cebulki włosa, gdyż składniki dymu papierosowego obkurczają naczynia krwionośne. Tym samym włosy są gorzej odżywione, dotlenione i w dłuższej konsekwencji czasowej może doprowadzić to do szybszego starzenia się włosów lub kruszenia ich struktury oraz matowienia – wyjaśnia Magdalena Szymczak.

Czytaj też:  Nowy hit w odżywianiu: dieta sirtfood, czyli czekolada i czerwone wino w służbie młodego wyglądu

Włosy, jak zauważa trycholog, są pewnego rodzaju naszą wizytówką, która mówi wiele nie tylko o naszych nawykach żywieniowych, ale i o tym, czy zdarza nam się nadużywać odżywek, w tym alkoholu, papierosów i narkotyków. Jeśli mamy z tym problem, gołym okiem widać, że włosy stają się suche, matowe i niezdrowo wyglądające. - Nie tylko na końcówkach włosów, jak często mamy np. po porze letniej, czy rozjaśnianiu, ale również już od samej nasady, gdzie włosy są jeszcze młode i powinny być lśniące i zdrowe – podkreśla specjalistka.

U osób mających problem z używkami włosy szybciej wypadają, dlatego nierzadko można zaobserwować u nich przerzedzenie nie tylko na szczycie głowy, ale również na skroniach czy potylicy. - Często negatywny wpływ używek na wewnętrzne narządy nie będzie tak widoczny, jak na naszych włosach. Dlatego warto potraktować włosy jako alarm, który powinien nakłonić nas na walkę, chęć sięgnięcia pomocy przy nadmiernym uciekaniu w używki w naszym codziennym życiu – uczula Magdalena Szymczak.

Palenie papierosów wywołuje jednak cały szereg urodowych problemów. Palaczom zwykle najbardziej przeszkadzają żółknące paznokcie i zęby oraz nieprzyjemny zapach, ale tytoń z wielu powodów jest zabójczy także dla skóry. Przykładowo, palacze z trądzikiem muszą liczyć się z nasileniem problemów skórnych. Wszyscy, bez wyjątku, powinni być też świadomi tego, że papierosy znacznie przyspieszają starzenie się organizmu i skóry.

- Tytoń między innymi powoduje niedotlenienie skóry, która odcięta od dostaw tlenu i składników odżywczych traci swój blask – staje się ziemista i szorstka. Nikotyna ma także działanie prooksydacyjne, na skutek procesu spalania skórę torpedują wolne rodniki, niszczące włókna kolagenu i elastyny. A ponieważ nikotyna jest na dodatek toksyczna dla witamin C i A, naturalnych obrońców skóry przed wolnymi rodnikami, palacze są podwójnie narażeni na stres oksydacyjny, prowadzący do przedwczesnego starzenia się skóry – tłumaczy dr Joanna Suseł.

Nie zapominajmy też o tym, że palenie papierosów podnosi ryzyko rozwoju choroby nowotworowej. Jak podkreśla dermatolog, wypalenie każdego papierosa to również natychmiastowy wzrost ciśnienia tętniczego, który zwiększa ryzyko raka i udaru mózgu. Nawet okazjonalne palenie nie daje więc zupełnie nic pozytywnego.

Lampka wina dla urody

Chociaż z papierosami powinniśmy pożegnać się raz na zawsze, odrobina alkoholu, a konkretniej czerwonego wina nam nie zaszkodzi. - Sporadyczne wypicie lampki wina, może wręcz zadziałać korzystnie – czerwone wino zawiera ważne dla kondycji skóry antyoksydanty, które neutralizują wolne rodniki i przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu się skóry i całego organizmu – mówi dr Joanna Suseł. Spożywane w umiarze czerwone wino jest wprawdzie najmniej szkodliwe, ale niestety nie wszystkim ono służy.


- Na wino powinny uważać osoby, które mają problem z rozszerzonymi naczyniami i rumieniem. Nawet niewielka ilość alkoholu podnosi ciśnienie krwi, rozszerza naczynia włosowate i powoduje nasilenie rumienia i w konsekwencji jego utrwalenie – ostrzega dermatolog.

Niestety, o ile czerwone wino może dać nam jakieś korzyści, do pozostałych trunków należy podchodzić ostrożnie. Jak wyjaśnia nam dr Joanna Suseł, są alkohole bezpieczniejsze i groźniejsze dla naszej skóry.

Których napojów najlepiej unikać? - Whisky i rum zawierają kongenery, które przyspieszają starzenie się skóry. Po nadmiernym spożyciu piwa, które zawiera sól, musimy liczyć się z obrzękami i opuchniętymi oczami na drugi dzień.

Amatorzy drinków i białego wina mogą spodziewać się wzdęć, obrzęków i wzmożonego apetytu (w konsekwencji dodatkowych kilogramów) ze względu na wysoką zawartość cukru w tych napojach – wylicza nasza rozmówczyni.

O tym, jaki wpływ mają używki na naszą skórę i włosy, można przekonać się samemu, tylko czy warto? Jeśli zależy nam na bujnej fryzurze i młodo wyglądającej cerze, pomyślmy lepiej o zbilansowanej diecie – przyniesie ona zdecydowanie więcej korzyści niż popijanie piwa przy grillu czy papieros w towarzystwie znajomych.

Czytaj też:  Najczęstsze błędy w stosowaniu mascary. Sprawdź, czy też je popełniasz

Komentarze
materiały PR
Fryzury Pielęgnacja włosów zimą - 5 najczęściej popełnianych błędów
Zima to ciężki czas dla naszych włosów i skóry głowy. Zimny wiatr, częste zmiany temperatur, suche powietrze w pomieszczeniach - te wszystkie czynniki sprawiają, że nasze włosy stają się matowe, łamliwe i nie chcą się układać. Która z nas niejednokrotnie zrezygnowała z noszenia czapki, na rzecz pięknie ułożonej fryzury?
Materiał partnera
grudzień 23, 2016

1. To jeden z najczęściej popełnianych błędów. Czapka na głowie rzeczywiście sprzyja elektryzowaniu się włosów i sprawia, że są one oklapnięte. Ale przede wszystkim ma ona za zadanie chronić skórę głowy i włosy przed mrozem i w żadnym wypadku nie powinniśmy z niej rezygnować. Niska temperatura negatywnie wpływa na strukturę włosa, a także zagraża przemrożeniem, co może skutkować ich nadmiernym wypadaniem. 2.  Wychodzenie z domu z wilgotnymi włosami. To jedna z najgorszych rzeczy, jakie możemy zafundować swoim włosom! Mokre kosmyki są bardzo wrażliwe i łatwo ulegają złamaniom. Dodatkowo zimne powietrze sprawi, że włosy staną się matowe i zaczną się puszyć - tego nie lubi żadna z nas! 3.  Wysoka temperatura. Używanie do codziennej stylizacji suszarek czy lokówek szkodzi włosom. Zimą powinniśmy dać im jak najczęściej wyschnąć samodzielnie i nie obciążać suszeniem gorącym powietrzem. Jeśli jednak nie możesz obyć się bez tych urządzeń pamiętaj, aby wcześniej zastosować preparaty chroniące włosy przed wysoką temperaturą, np. WAX Daily Mist i użyć do tego chłodniejszego powietrza. 4.  Codzienne mycie głowy. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy zimą powinniśmy myć głowę rzadziej, dlatego myjmy włosy tak często, jak tego wymagają, a my czujemy taką potrzebę. To prawda, że zimą z powodu różnic temperatur i noszenia czapek, włosy przetłuszczają się nam bardziej. Dlatego do codziennej pielęgnacji włosów, warto zaopatrzyć się w delikatny szampon, odpowiedni do potrzeb naszej skóry i włosów, jak np. Pilomax WAX Daily , który myje delikatnie i skutecznie. Dodatkowo raz w tygodniu możemy użyć szamponu oczyszczającego, np. Pilomax PURE Wax , który usunie z włosów pozostałości nawet z nierozpuszczalnych w wodzie silikonów i substancji pozostających po środkach do stylizacji. 5.  Nie nawilżamy. Przez noszenie czapek i...

Przeczytaj
Mycie włosów piwem - działanie
Fryzury Znana gwiazda pochwaliła się, że myje włosy... piwem
Piwo na włosy brzmi jak kompletne szaleństwo, ale okazuje się, że potrafi zdziałać cuda.
Milena Majak
marzec 21, 2019

Bella Thorne to gwiazda młodego pokolenia, której buntowniczy i kontrowersyjny wizerunek niejednokrotnie był wyciągany na pierwsze strony magazynów. Nieustannie potrafi zaskakiwać - szczególnie jeżeli chodzi o strefę urodową. Odważny makijaż czy inny kolor włosów co tydzień, to zaledwie przedsmak tego, co pokazała ostatnio. Tym razem na Instagramie pochwaliła się autorską metodą mycia włosów. Na filmiku widać, że nie używa ani szamponu, ani odżywki, ani też tym bardziej maski. Jedynym "kosmetykiem" jest... alkohol . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez BELLA (@bellathorne) Mar 18, 2019 o 2:12 PDT Mycie włosów piwem Okazuje się, że w razie potrzeby piwem   można zastąpić standardowe kosmetyki . Oprócz tego, że ono świetnie pielęgnuje włosy, ma podobno naturalne właściwości rozjaśniające . Specjalistka od włosów, Amanda Scott, która pracuje w salonie John Frieda Serge'a Normanta doprecyzowała jednak, że aby zmienić kolor włosów, potrzebujemy alkoholu o zdecydowanie wyższej zawartości procentów. Piwo pielęgnuje, ale nie rozjaśnia włosów. Gdyby jednak Bella zdecydowała się na wódkę, która ma znacznie wyższą zawartość alkoholu, a także rumianek, cytrynę, wodę gazowaną i spryskiwała taką mieszanką włosy każdego dnia, osiągnęłaby lepszy efekt - powiedziała Amanda Scott. Taka płukanka nadaje się także do stosowania w ramach oczyszczenia włosów z nagromadzonych na nich kosmetyków oraz sebum. Amanda Scott poleca również kombuchę zamiast szamponu . To napój uzyskiwany ze słodzonej herbaty poddanej fermentacji. Jak działa płukanka do włosów z piwa? Zaletą płukania włosów w piwie jest  zmniejszenie ich wypadania , a nawet zapobieganie łysieniu . Efekt ten jest spowodowany białkiem słodu oraz chmielu, które oczywiście znajdują...

Przeczytaj
Fryzury Piwo na włosy? Margot Robbie zdradziła sposób na fryzurę pełną objętości
Zastanawiasz się, jak zbudować objętość na włosach? Margot Robbie zdradziła trik, który stosowała na planie filmu "I, Tonya".
Milena Majak
luty 27, 2018

Margot Robbie to jedna z tych aktorek, która potrafi diametralnie zmienić się do roli . Zasłynęła dzięki roli Naomi – żony Jordana Belforta w filmie "Wilk z Wall Street" , ale dopiero po genialnej kreacji w  "Suicide Sqad" , gdzie wcieliła się w postać szalonej  Harley Quinn , zdobyła kilka nagród filmowych. Złośliwi uważali wówczas, że uznanie krytyki zawdzięcza temu, że dała się oszpecić dla roli ukochanej Jokera. Przeszła też przeszła naprawdę drastyczną metamorfozę do roli Elżbiety I w filmie " Mary Queen of Scots" . Margot Robbie jako Tonya Harding W najnowszej produkcji aktorka prawie nie przypomina siebie, bo cała ekipa dbała, żeby wyglądała jak bliźniaczka swojej bohaterki - popularnej łyżwiarki, skazanej za współudział w napadzie na rywalkę. Żeby uzyskać typową dla lat 80., pełną objętości fryzurę ze sterczącą grzywką, na planie stosowano babciny trik - płukankę z piwa. Tylko ten napój radził sobie z utrwaleniem loków z gofrownicy i charakterystycznej grzywki, która nie trzymała się na lakier. Aby ułożyć włosy, nie używaliśmy balsamów ani pianek. Postawiliśmy na piwo. Wiemy, że to brzmi jak zupełne szaleństwo, ale alkohol poprawia strukturę włosów i utrwala je. Efekt przypomina ten z teledysków z lat 80. Należy przepłukać włosy piwem i pozwolić im naturalnie wyschnąć. Dzięki temu można z nimi zrobić wszystko, co nam się tylko podoba - powiedziała stylistka fryzur z planu "I, Tonya" w rozmowie z Refinery29.com. Post udostępniony przez I,Tonya (@itonyamovie) Gru 19, 2017 o 1:41 PST Włosy Margot Robbie w filmie "I, Tonya" Wizażyści na planie filmu mieli trudne zadanie - Margot Robbie miała wyglądać gorzej niż w rzeczywistości, a oszpecanie dotyczyło przede wszystkim jej włosów. Piwo pomogło uzyskać efekt matowej, słabo odżywionej fryzury. Stosowano także dawne metody trwałej ondulacji oraz tanie farby...

Przeczytaj
Pary które piją razem alkohol są szczęśliwsze
Styl życia Pary które piją razem alkohol są szczęśliwsze? Poznaj wyniki najnowszych badań
Alkohol rozluźnia, sprawia że jesteśmy bardziej otwarci, ale czy wspólne spożywanie go z partnerem naprawdę może wpłynąć na poprawienie relacji? Poznajcie najnowsze wyniki badań.
Urszula Jagłowska
październik 30, 2018

Na  szczęśliwy związek składa się wiele czynników, takich jak szacunek, zaufanie, dopasowanie seksualne, wspólne plany na przyszłość, zainteresowania, czy wspólne wykonywanie ulubionych czynności. Czy picie z partnerem alkoholu również może przyczynić się do tego, by związek był trwalszy i bardziej szczęśliwy?   Pary które piją razem alkohol są szczęśliwsze? Nie od dziś wiadomo, że alkohol rozluźnia, sprawia, że jesteśmy pewniejsi siebie, a w niektórych przypadkach nawet odchudza , ale czy naprawdę może pomóc umocnić związek między partnerami? Badania opublikowane w  The Journals of Gerontology Series B: Psychology Series wykazują, że pary, w których zakochani piją alkohol są szczęśliwsze , a ich więź jest wyjątkowo trwała. Naukowcy przebadali blisko 5 tys. osób pozostających w związku małżeńskim średnio 33 lata . Celem badania było sprawdzenie, jaki wpływ na relacje między partnerami ma regularne (co nie oznacza permanentne) pozwalanie sobie na napoje wyskokowe. Istotne jednak nie było to jaki rodzaj alkoholu wybierają zakochani i jak często się na niego decydują lecz to,  jak wspólne picie wpływa na relacje pomiędzy partnerami . Jak wynika z ankiet przeprowadzonych wśród respondentów, małżeństwa były szczęśliwsze i rzadziej się rozpadały , gdy alkohol spożywały wspólnie, niż gdy to robił tylko jeden z partnerów. Co więcej, to właśnie spożywanie napojów wysokoprocentowych jedynie przez jednego z kochanków prowadziło do eskalacji konfliktów i rozpadu związku, szczególnie wtedy, gdy to kobieta była stroną pijącą. Nie sugerujemy, że ludzie powinni pić więcej lub zmieniać sposób w jaki piją – mówi autorka badania, dr Kira Birditt z Uniwersytetu w Michigan. Jak tłumaczy badaczka, to nie sam alkohol zbliża ludzi, lecz wspólne wykonywanie jakiejś czynności. Warto bowiem wspomnieć o tym, że osoby biorące udział w badaniu piły...

Przeczytaj