klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Pielęgnacja

Jak się umyć bez ręcznika i... wody? Znamy sposób dla leniuchów :)

Nie lubicie czuć się nieświeżo szczególnie w podróży i po siłowni? W głowie od razu powstają Wam myśli, ile bakterii kryje się np. na waszych dłoniach? Wiemy, jak sobie z tym poradzić.

Nie wyobrażacie sobie dnia bez kąpieli? Mamy taką nadzieję;) Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy dostęp do prysznica jest utrudniony, a my potrzebujemy natychmiast się odświeżyć, np. po wizycie na siłowni albo w podróży... Ewentualnie kiedy nastąpi awaria w mieszkaniu (odpukać w niemalowane:)).

Zobaczcie także:  Szukasz maskary? Spójrz na jej... szczoteczkę!

Ok, do rąk mamy żele antybakteryjne, do włosów suchy szampon, lecz co z resztą ciała? Okazuje się, że na polskim rynku już jest dostępna sucha pianka do ciała! Jak to działa? Na dłoń nakładamy dozującą pianę, która ma właściwości antybakteryjne, a natępnie wcieramy ją w skórę i gotowe!

Łatwo i szybko sprawiamy, że skóra jest czysta i nawilżona. Nie potrzebujemy do tego wody ani ręcznika. Co ważne, w składzie tego produktu nie znajdziemy alkoholu.
Jest to oczywiście doraźne rozwiązanie i nie radzimy tego nadużywać;). Ale czasem może nam naprawdę ułatwić, żeby nie powiedzieć, że czasem nawet "uratować" życie:) Wyobraźcie sobie wakacyjne festiwale - taki "gadżet" będzie jak znalazł. 

Co równie istotne, tę piankę można kupić w Polsce, a jej koszt to 23 zł. 

Skusicie się?

Polecamy także:  To nie wkładka higienieczna przyklejona do szyi:) Ale jeśli masz drugi podbródek, to cos dla Ciebie!

Foto: Pinterest

Komentarze
iStock
Pielęgnacja Ałun – jakie ma właściwości i jak go stosować?
Ałun to alternatywa dla drogeryjnych dezodorantów. Sprawdza się również jako produkt łagodzący po goleniu. Sprawdź, jak stosować ałun.
Aneta Zygmuntowicz
grudzień 11, 2019

Ałun to kryształ, który od setek lat jest używany jako sposób na ograniczenie potliwości. Ostatnio zyskał dużą popularność jako naturalny środek bez aluminium. Jak stosować ałun i czy jest on bezpieczny dla naszego zdrowia? Ałun - co to jest? Ałun to naturalnie występujący w przyrodzie minerał, którego nazwą chemiczną jest dwunastowodny siarczan glinowo-potasowy. Występuje w postaci dość kruchego i łatwo rozpuszczalnego w wodzie kryształu. Ałun potasowy to kryształ, który powstał z soli. Występują trzy rodzaje ałunu: ałun glinowo-potasowy - powszechnie dostępny, ałun glinowo-sodowy - dość rzadki, ałun glinowo-amonowy - niezwykle rzadki. Ałuny kryształu dostępne w drogeriach nie są produktem naturalnym, lecz przetworzonym. Producenci najczęściej sięgają po ałunit, który jest podobnym minerałem i poddają go obróbce. Ałun - właściwości Podstawową właściwością ałunu jest działanie antybakteryjne. Na fragmencie skóry, który zostanie natarty ałunem, nie rozwijają się drobnoustroje. Dzięki temu niweluje on zapach potu , który powstaje w wyniku rozkładu bakterii. Ałun przyspiesza również gojenie się drobnych ranek, skaleczeń i łagodzi podrażnienia. Można mu przypisać działanie ściągające - powoduje kurczenie się naczyń krwionośnych. Dzięki temu zmniejsza pory i bardzo szybko hamuje niewielkie krwawienie. Ałun potasowy - właściwości: hamuje krwawienie; jest hipoalergiczny, działa antybakteryjnie i ściągająco, łagodzi świąd i podrażnienie, nie zapycha i nie przesusza skóry, nie zostawia śladów na ubraniach, nie posiada terminu ważności, jest niezwykle wydajny. Ałun - dezodorant Źródło zdjęcia: Instagram Ałun stosuje się przede wszystkim jako dezodorant. Po zwilżeniu kryształu wodą należy potrzeć nim pachy lub inne części ciała, których pocenia chcemy uniknąć. Następnie płuczemy ałun...

Przeczytaj
najlepsze kremy do ciała po depilacji
iStock
Pielęgnacja Najlepsze kremy po depilacji, które łagodzą i spowalniają odrastanie włosków [przegląd]
Po depilacji wasza skóra jest szorstka, wrażliwa, a włoski bardzo szybko zaczynają odrastać, albo co gorsza wrastają? Sprawdźcie, jakie kremy skutecznie pomogą Wam pozbyć się tego problemu.
Agnieszka Pulikowska
czerwiec 02, 2019

Choć depilację przeprowadzamy przez cały rok, to jednak szczególnie o niej pamiętamy, kiedy są ciepłe dni i ochoczo odsłaniamy zarówno nogi, pachy jak i okolice bikini. Niestety, nie każdy zabieg depilacji przechodzi bezproblemowo. często pojawiają się po niej zaczerwienienia, świąd, a włoski nie dość, że szybko ponownie pojawiają się na ciele, to czasem co gorsza wrastają się, powodując przy tym bolesne zmiany.  Kremy i balsamy do ciała po depilacji - jaki wybrać? Obecnie na drogeryjnych półkach nie brakuje kosmetyków do depilacji , które zawierają substancje odżywcze chroniące naszą skórę przed nadmiernym wysuszeniem i podrażnieniem , ale czasem skóra potrzebuje dodatkowego wsparcia. Najlepiej wtedy sięgnąć po specjalne kremy, które łagodzą podrażnienia, a dodatkowo działają antybakteryjnie obniżając ryzyko wystąpienia podrażnień. Co więcej, coraz częściej kremy te dodatkowo spowalniają odrastanie nowych włosków i ich wrastaniu. Zobaczcie także:   Mam włoski na sutkach. Czy to normalne? Pytamy lekarza Poniżej znajdziecie listę kremów i balsamów po depilacji, które warto przetestować na własnej skórze. Joanna, Sensual, Balsam łagodzący po depilacji z olejkiem arganowym Po zastosowaniu tego balsamu, skóra staje się przede wszystkim gładka i wyraźnie odżywiona. Wszystko to dzięki zastosowowaniu w jego formule  olejku arganowego . Z kolei zawartość rośliny larrea divvaricata sprawia, że wzrost nowych włosków zostaje opóźniony. Cena: ok. 8 zł/ 150 ml Vitapelle, krem po depilacji Phyto-Pil Zadaniem tego kremu jest głównie spowolnienie odrastania włosów. Dzięki regularnemu zastosowaniu sprawia, że struktura mieszka włosowego zostaje osłabiona na skutek ograniczenia działania komórek macierzystych odpowiedzialnych za odbudowę nowych włosków. Każda kolejna depilacja staje się więc dzięki niemu również mniej bolesna. To jednak...

Przeczytaj
Przez rok codziennie uprawiała seks. Takich efektów eksperymentu się nie spodziewała
Styl życia Przez rok uprawiała seks KAŻDEGO dnia. Poprawiły się nie tylko jej relacje z mężem...
Matka trójki dzieci przez rok postanowiła codziennie uprawiać seks - nawet podczas menstruacji, migreny czy przeziębienia. Jak ten eksperyment zmienił jej życie?

Intymność jest niezwykle ważna w podtrzymywaniu związku - to żadne zaskoczenie. Oczywiście  seks nie powinien stanowić głównej osi udanego związku , niemniej sprawia, że partnerzy stają się sobie bliżsi i pogłębiają więź. Amerykańska autorka poradników Brittany Gibbons postanowiła sprawdzić, jak codzienny seks z ukochanym wpłynie na ich partnerskie relacje. Efekty tego eksperymentu przeszły jej najśmielsze oczekiwania. Przeczytaj także: To właśnie dzięki TEMU on będzie w tobie widział prawdziwą boginię seksu 365 dni seksu - skąd pomysł na taki eksperyment? Brittany Gibbons od zawsze miała problemy z zaakceptowaniem swojego ciała , co przekładało się na strefę jej życia seksualnego. Po trzecim porodzie jej kompleksy pogłębiły się do tego stopnia, że nie chciała patrzeć na siebie nago . Gasiłam światło podczas seksu, ukrywałam swój brzuch i piersi pod halką. Czekałam też aż mój mąż opuści sypialnię zanim zaszyję się w łazience, żeby się w niej przebrać – opisuje Brittany. Wkrótce kobieta zaczęła się zastanawiać, czy jej mąż jeszcze pamięta, jak wygląda jej ciało. Po rozmowie z przyjaciółką postanowiła stawić czoło swoim kompleksom i podjąć wyzwanie. Miało ono polegać na tym, żeby przez 365 dni kochać się z partnerem codziennie. Post udostępniony przez Brittany Gibbons (@brittanyherself) Sie 12, 2016 o 6:51 PDT Jak codzienny seks wpłynął na związek pary? Na początku codzienny seks nie był łatwy dla kobiety. Była zmęczona, rozdrażniona, nie miała ochoty na to, by mąż ją dotykał. Z czasem zaczęła wyczekiwać chwil intymności i uczuć, które okazywali sobie z mężem także poza sypialnią. Staliśmy się bardziej romantyczni, zaczęliśmy się dotykać, długo i namiętnie całować. Nasz związek stawał się silniejszy, a nasza intymność kwitła. Dzięki codziennej dawce czułości, Brittany...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia Zdrowe odżywianie. Jak jeść świadomie?
Sposób, w jaki jesz jest ważniejszy od tego, co jesz. Choć teza jest bardzo kontrowersyjna, znajduje ona uzasadnienie w badaniach Uniwersytetu Nowego Meksyku. Co więcej, gdyby słynne powiedzenie „jesteś tym, co jesz” było jedyną zasadą, do której należy się w odżywianiu stosować, utrzymanie optymalnej wagi nie byłoby tak trudne.
Monika Orzechowska
marzec 29, 2016

Naukowcy z Uniwersytetu Nowego Meksyku przeanalizowali zdrowie 25 uczestników badań, którzy zostali przeszkoleni z zakresu świadomego odżywiania. Zauważono, że przekazana im filozofia jedzenia zmniejszyła zachowania depresyjne, lękowe oraz obżarstwo. Zdaniem badaczy zmalało wśród nich także ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego. Skąd taka prawidłowość? Okazuje się, że pewne zachowania wpływają na wybory żywieniowe, czyli innymi słowy – to, jak jemy wpływa na to, co jemy. Świadome odżywianie jest fundamentem dla przyszłych zdrowych nawyków. Aby osiągnąć jak największe korzyści, należy stosować się do trzech zasad. Świadome odżywianie. Monitoring satysfakcji Zanim zaczniesz jeść, zastanów się, dlaczego jesteś głodna i na co naprawdę masz ochotę. Wsłuchaj się w swoje ciało i pozwól sobie na refleksje. Twoje ciało może wysyłać konkretne sygnały. Po co innego sięgamy, kiedy brak nam energii, a po co innego, kiedy jesteśmy niezadowoleni. Kiedy już zaczniesz jeść, dostosuj porcję do poziomu głodu, sytości i zadowolenia. Jest to nic innego jak monitoring satysfakcji, który uczy słuchania własnego ciała , a także wolniejszego spożywania posiłku. W ten sposób nie tylko lepiej trawimy, ale i uzyskujemy więcej przyjemności z jedzenia, a w ostateczności zjadamy mniejsze porcje. Skup się na jedzeniu Przyznaj szczerze, kiedy ostatnio jadłaś coś, nie patrząc w telewizor ani nie bawiąc się telefonem? Dzisiaj niczym niezakłócony niczym posiłek wydaje się fanaberią, ale czasem naprawdę warto zwolnić. Kiedy nie skupiamy się na jedzeniu, mamy niestety skłonność do obżarstwa. Roztargnienie odbiera radość z jedzenia, które jest przecież jednym z podstawowych darów naszej egzystencji. Posiłek spożywaj w spokoju, a zauważysz, że będziesz syta zjadając znacznie mniej niż wydawało ci się to konieczne. Świadome jedzenie....

Przeczytaj