klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
materiały PR
Pielęgnacja

Jak wrócić do seksu po porodzie?

Macierzyństwo to piękny, ale i bardzo wymagający dla kobiety czas. Na początku młoda mama zmęczona jest połogiem, opieką nad dzieckiem i zupełnie nową rolą w życiu. Ale z czasem powraca do formy i pomiędzy nią a partnerem zaczynają pojawiać się pierwsze łóżkowe „próby”. Jednak współżycie po urodzeniu dziecka może okazać się niekoniecznie tak przyjemne jak kiedyś. Co wtedy?
Materiał partnera
październik 11, 2016

Mimo, że po porodzie ciało kobiety szybko wraca do sprawności, to jej organizm funkcjonuje na trochę innych zasadach. Zmiany zauważalne są w różnych sferach, w tym seksualnej. Współżycie, mimo, że dotychczas w pełni satysfakcjonujące u wielu zmienia się nie do poznania, od często zupełnego braku ochoty na seks, po zbliżenia kończące się fiaskiem, bo są nieprzyjemne, piekące i wywołują ból. Warto jednak zachować spokój, bo jak się okazuje wiele młodych mam przechodzi podobne problemy i są skuteczne sposoby na ich rozwiązanie.

Dlaczego jest nieprzyjemnie i boli?

Po porodzie zmienia się proces wydzielania hormonów płciowych. Kiedy kobieta karmi piersią zwiększa się poziom prolaktyny, odpowiedzialnej za laktację, obniżając tym samym wysoki do tej pory poziom estrogenów i dopaminy odpowiedzialnej za pożądanie. Niski poziom estrogenów i wysoki prolaktyny mogą powodować problemy z nieodpowiednim nawilżeniem okolic intymnych – czyli suchość pochwy. A gdy pochwa jest niewystarczająco nawilżona, seks staje się nieprzyjemny i bolesny. Zbliżeniom towarzyszą pieczenie, obtarcia i ogólny dyskomfort, który odczuwalny jest później często także w ciągu dnia, co może powodować problemy natury psychicznej – frustrację, kompleksy i niezadowolenie.

Dlatego jeśli zależy nam na udanym współżyciu (i życiu!) warto na jakiś czas wyzbyć się wstydu i otwarcie porozmawiać ze swoim partnerem, tak by on także miał świadomość dolegliwości, które dokuczają w danym momencie jego partnerce i mogą zniechęcać ją do podejmowania aktywności seksualnej.

Suchość pochwy – jak zatem sobie z nią poradzić?

To, jaką terapię należy zastosować zależy zawsze od diagnozy lekarza. Warto jednak pamiętać, że na rynku farmaceutycznym obecnych jest bardzo wiele produktów łagodzących objawy suchości pochwy i pomagających przywrócić naturalną wilgotność. Przy czym młode mamy powinny mieć świadomość, że część z nich zawiera hormony, które niekoniecznie mogą być wskazane dla nich w tym okresie.

Szybką i skuteczną pomoc może przynieść zastosowanie intymnego kremu nawilżającego Vagisan®, który jest pierwszym niezawierającym hormonów kremem na suchość pochwy: zapewnia nawilżenie oraz działa kojąco dzięki lipidom zawartym w formule kremu. Intymny krem nawilżający Vagisan® może być używany zależnie od potrzeb np. codziennie lub 2-3 razy w tygodniu. Może być stosowany dopochwowo przy użyciu wygodnego aplikatora lub na zewnętrzne okolice intymne. Intymny krem nawilżający Vagisan® jest dostępny w aptekach bez recepty – dostępne wielkości opakowań: 10 g (rekomendowana cena detaliczna 18,90 PLN), 50 g.

Więcej informacji i możliwość zakupu: www.vagisan.pl

Makijaż Jak dobrać odpowiedni kolor podkładu w... kilka sekund? Ten trik jest niesamowity!
Za ciemny, za jasny, o nieodpowiedniej pigmentacji... Zapewne Wy też nie raz borykałyście się z takimi problemami przy wyborze podkładu. Ale mamy na to sposób :)
Agnieszka Pulikowska
listopad 08, 2016

Decydując się na pierwszy podkład albo kolejny, ale nowy, często mamy problem z wyborem odpowiedniego koloru. Nic dziwnego. To wcale nie jest takie proste, szczególnie kiedy oświetlenie w drogerii pozostawia wiele do życzenia . Warto jednak wykorzystać bardzo prosty trik. Wystarczy kilka sekund. Polecamy z niego skorzystać przed wejściem do drogerii. Chodzi bowiem o spojrzenie na... nie nie, wcale nie na twarz, a na własne... żyły! To właśnie naczynia krwionośne na nadgarstku podpowiadają, jaki odcień będzie dobrze wyglądał na naszej skórze.  Zobaczcie także:   Redakcja poleca: mgła pudrowa, która uratuje szarą cerę Na półkach czekają na nas podkłady o różowych, żółtych i neutralnych pigmentach i to właśnie spośród nich należy wybrać najbardziej odpowiedni dla cery, aby nie tworzył efektu maski. Po podkład o żółtej pigmentacji powinny sięgnąć osoby, których żyły mają oliwkowy odcień.   Różowa pigmentacja sprawdzi się u posiadaczek naczyń krwionośnych w niebieskim odcieniu. A co z osobami, które nie umieją jednoznacznie określić koloru swoich żył, ponieważ wydają się one zarówno niebieskie, jak i oliwkowe? Dla nich oczywiście pozostają neutralne pigmenty . Czy ten sposób zawsze się sprawdza? Hmmm... mimo wszystko, jeżeli czas Was nie nagli, to weźcie próbki rozważanych podkładów, na spokojnie je przetestujcie w domu i wróćcie po najlepszy odcień. Przy okazji oprócz koloru kosmetyku sprawdzicie także, jak się rozprowadza i utrzymuje na twarzy.  Zapraszamy Was także na nasz fanpage Wizaz.pl Makijaż .  Foto: iStock/ pinterest.com/pin/315955730085501533/

Przeczytaj
Styl życia Martyna Gliwińska pierwszy raz pokazała zdjęcie syna
Martyna Gliwińska urodziła w połowie marca, ale dopiero teraz zdecydowała się pokazać dziecko. Czy mały Kazio jest podobny do taty, Jarosława Bieniuka?
Laura Osakowicz
kwiecień 07, 2020

Jarosław Bieniuk i Martyna Gliwińska mają za sobą burzliwą przeszłość i utrzymują, że nie są już razem. Mimo to doczekali się narodzin zdrowego syna. Kazimierz przyszedł na świat 19 marca. Teraz jego mama postanowiła pochwalić się synkiem w social mediach. Martyna Gliwińska pokazała zdjęcie syna  Zarówno Jarosław Bieniuk, jak i Martyna Gliwińska przez cały czas trwania ciąży zarzucali się różnymi rewelacjami na swój temat . Przez długi czas Martyna zapewniała, że mąż zmarłej Ani Przybylskiej nie chce uznać dziecka , mimo że to on jest biologicznym ojcem. Pod koniec ciąży udało im się chyba dojść do porozumienia. Jarosław zapewniał, że dobro dziecka jest dla niego najważniejsze , a Martyna nieco przycichła w social mediach. Dziś opublikowała nowe zdjęcie, na którym pokazała swojego kilkutygodniowego synka Kazia . Zdjęcie opatrzyła podpisem: Teraz ja to ja i On, Kazik. Miłość mojego życia. Nadzieja na dobre dziś i jutro. Dobraliśmy się idealnie - napisała Gliwińska Internauci, a także my, zadajemy sobie pytanie: Czy mały Kazio przypomina Jarosława Bieniuka? Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez martyna gliwińska ® (@martyna.gliwinska) Kwi 7, 2020 o 5:55 PDT Źródło: EastNews Świeżo upieczonej mamie oraz noworodkowi życzymy dużo zdrowia, a obojgu rodzicom serdecznie gratulujemy.  Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Przeczytaj
Deynn włosy łysa Deynn charakteryzacja makijaż
Fryzury Deynn pokazała się łysa! Co się stało z jej pięknymi włosami?
Deynn lubi eksperymentować z wyglądem, ale czegoś takiego się po niej nie spodziewaliśmy. Ale najbardziej zaskakujące jest to, że bez włosów nadal jest piękna!
Matylda Nowak
maj 07, 2020

Deynn kojarzymy przede wszystkim z jej tatuażami i długimi, lśniącymi włosami, których wygląd zawdzięcza keratynowemu prostowaniu . I chociaż Marita ma pokaźną kolekcję peruk i chętnie się w nich fotografuje , trudno jest nam sobie ją wyobrazić w innej fryzurze. Tym bardziej byliśmy w szoku, kiedy na Stories pokazała się z łysą głową i mimo to wyglądała zachwycająco.  Fot.: Instagram Jak Deynn wygląda bez włosów? Deynn nie marnuje czasu! Kwarantannę związaną z epidemią koronawirusa spędza doskonaląc swoje charakteryzatorskie umiejętności. Efekty swojej pracy publikuje na Instagramie. Na Stories za to trafiają filmiki nagrane w trakcie tworzenia kolejnych charakteryzacji. Na nas największe wrażenie zrobiło ostatnie dzieło Deynn, które wymagało od niej znajomości anatomii i... pozbycia się włosów . View this post on Instagram A post shared by M A R I T A SÜRMA MAJEWSKA (@deynn) on May 6, 2020 at 10:08am PDT W swoim makijażu Deynn odtworzyła mięśnie twarzy. Jednak zanim zabrała się za ich malowanie, musiała najpierw ukryć włosy. W tym celu Marita najpierw nałożyła na głowę specjalny czepek pod peruki, a następnie wykonaną z lateksu łysinę .  Fot.:  Instagram Fot.:  Instagram Lateksowy czepek został następnie przycięty tak, żeby pasował do głowy Deynn, doklejony do skóry na czole i skroniach, pomalowany białą farbą, przypudrowany i umalowany podkładem do twarzy. Po zakończeniu tego procesu Marita wyglądała tak, jakby była łysa. O okazało się, że bez włosów bardzo jej do twarzy .  Zobacz także:  Deynn pokazała, jak wyglądała przed powiększeniem ust, bez doczepianych rzęs i przedłużanych paznokci!  A wam jak się podoba łysa Deynn? Zdjęcie główne: Instagram

Przeczytaj
Styl życia Karolina Plachimowicz z "Projektu Lady" oddała córkę? Podjęła odważną decyzję
Karolina Plachimowicz zdobyła się na odwagę i nie tylko przekazała opiekę nad córką jej ojcu, ale również opowiedziała o problemach psychicznych.
Milena Majak
październik 28, 2019

Instagram Karoliny zazwyczaj był wypełniony zdjęciami typu selfie oraz takimi, na których było widać jej córeczkę . Uwielbiała się nią chwalić. Od jakiegoś czasu jest jej tam coraz mniej, o co zaniepokojeni fani nie omieszkali wielokrotnie pytać. Była uczestniczka "Projektu Lady" zdecydowała się na  szczere wytłumaczenie . Karolina Plachimowicz oddała córkę ojcu Karolina ma 27 lat i mimo że pochodzi z Rzepina, na stałe mieszka w Holandii, gdzie pracuje jako stylistka fryzur. Zajmuje się doczepianiem włosów . Ma kilkuletnią córeczkę Joleen, ale jest rozwiedziona z jej ojcem. Mimo to przez bardzo długi czas wydawała się być szczęśliwą kobietą , a humorki obserwatorów znosiła z uśmiechem na twarzy.  To nie żadna tajemnica, że wiele osób krytykuje Karolinę Plachimowicz . Jej kontrowersyjny wizerunek często jest powodem sporów w komentarzach. Sama wywołała jeszcze większą burzę, gdy na Instagramie zaczęła pokazywać  zdjęcia prosto ze stołu operacyjnego . Wszystkie zabiegi, którym się poddała odbiły się szerokim echem w mediach. Internauci zarzucali jej, że nie potrafi zaakceptować własnego wyglądu i próbuje udawać kogoś, kim nie jest . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Karolina Plachimowicz (@karolina_plachimowicz) Paź 20, 2019 o 11:08 PDT Okazuje się, że to wszystko najwidoczniej było tylko grą pozorów , która miała poprawić jej stan psychiczny. Karolina nigdy nie dała po sobie poznać, że coś jest nie tak. Do czasu. Obecnie przeżywa tak trudne chwile, że zdecydowała się oddać córkę pod opiekę ojca . Mimo że nie była to łatwa decyzja, kieruje się wyłącznie dobrem dziecka. Kochani, z powodu tego, że się bardzo interesujecie: tak, moje dziecko oficjalnie mieszka teraz u taty. Nie jest to żadna decyzja podjęta przez sąd, tylko...

Przeczytaj