Reklama
Ładowanie

Zamiast doraźnego „gaszenia” zmian, ekspertka podkreśla konieczność działania na wielu poziomach – od diagnostyki i stylu życia, przez odpowiednio dobrane zabiegi, aż po świadomą, codzienną pielęgnację. Właśnie na takim holistycznym modelu opiera się filozofia marki Mediderma, która łączy procedury gabinetowe z pielęgnacją podtrzymującą w domu. O tym, jak w praktyce powinna wyglądać taka skuteczna, wieloetapowa terapia, opowiada nam Danuta Frasońska.

Małgorzata Przybyłowicz-Nowak: Kiedyś trądzik kojarzył się głównie z nastolatkami w okresie dojrzewania, obecnie coraz częściej pojawia się u osób po 30., a nawet 40. roku życia. Czy rzeczywiście zauważa Pani taką tendencję w swojej praktyce?

Danuta Frasońska: Kiedy zaczynałam pracę w 1993 roku, trądzik był kojarzony głównie z problemem młodzieży, niewiele osób z innych grup wiekowych borykało się z tym schorzeniem. Na przestrzeni lat te proporcje uległy znacznej zmianie, co doprowadziło do wyodrębnienia nowej jednostki chorobowej – trądziku dorosłych (acne tarda). Obserwuję tę ewolucję, gdyż od 30 lat na co dzień ściśle współpracuję z dermatologiami.

Jakie są najczęstsze przyczyny trądziku u dorosłych – czy to głównie hormony, stres, a może błędy pielęgnacyjne?

Trądzik to schorzenie wieloprzyczynowe; nie możemy go rozpatrywać wyłącznie w kategoriach estetycznych czy miejscowych. Organizm to system naczyń połączonych, dlatego diagnostykę zawsze zaczynamy od badań. Kluczowe jest podejście holistyczne. Istotną rolę odgrywają uwarunkowania genetyczne – jeśli jedno lub dwoje rodziców borykało się z trądzikiem, ryzyko u potomstwa znacząco rośnie. Poza tym istotną rolę odgrywają takie czynniki jak: długotrwały stres, zaburzenia hormonalne, dieta wysokowęglowodanowa, prowadząca do zaburzeń metabolicznych, nietolerancje pokarmowe, używki, zażywanie niektórych leków, brak odpowiedniego snu, niedostateczne nawodnienie tkanek, brak suplementacji uzupełniającej niedobory. Każdy z tych elementów jest bardzo ważny, podobnie jak wspomniane błędy w domowej pielęgnacji. Aplikacja zbyt agresywnych preparatów, brak synergii składników aktywnych, niedostateczne nawilżenie skóry, stosowanie kosmetyków komedogennych – to wszystko nie służy skórze trądzikowej. Zwrócę uwagę na jeszcze jeden aspekt, czyli wielowarstwowy, ciężki makijaż i nieodpowiednią dbałość o higienę przyborów do makijażu.

Zwykle mówi się, że zmiany skórne w trądziku u dorosłych mają inne rozmieszczenie niż te występujące u nastolatków. Czy faktycznie tak jest? Czym jeszcze różni się trądzik dorosłych od trądziku młodzieńczego?

Każdy przypadek trądziku jest indywidualny i tak trzeba go rozpatrywać, ale jeśli możemy pozwolić sobie na pewną generalizację, to te dwa typy schorzenia posiadają swoiste cechy. Trądzik młodzieńczy związany jest z burzą hormonalną okresu dojrzewania. Lokalizuje się zazwyczaj w środkowej części twarzy, tak zwanej strefie T. Występują tu głównie zaskórniki i powstające z nich nieliczne krosty. Trądzik wieku dorosłego obejmuje głównie partie dolnej części twarzy – policzki, brodę, linię żuchwy, szyję, a więc tak zwaną strefę U. Zmiany mają postać głębokich zaczerwienionych grudek i guzków zapalnych, które często są oporne na leczenie. Co więcej, skóra dojrzała z wiekiem staje się cieńsza, wrażliwsza i podatniejsza na przesuszenie, co sprawia, że jej pielęgnacja jest znacznie bardziej wymagająca.

Gdy na skórze pojawiają się krostki, większość osób w pierwszej kolejności próbuje uporać się z nimi we własnym zakresie. W którym momencie trzeba jednak podjąć decyzję o wizycie u specjalisty?

Jeśli mimo starannej domowej pielęgnacji skóra nie odzyskuje równowagi i pojawiają się nowe zmiany – to jest ten moment. Nie warto zwlekać. Najtrudniejsze do usunięcia są bowiem problemy wtórne: blizny zanikowe i przebarwienia pozapalne. Niestety, pacjenci często trafiają do gabinetu dopiero wtedy, gdy te trwałe ślady stają się widoczne.

Leczenie trądziku utożsamiane jest zazwyczaj z kuracją farmakologiczną. Tak naprawdę jednak to tylko jeden z elementów „układanki”, bo taką terapię mogą wspomagać również profesjonalne zabiegi. Które są najbardziej polecane?

Farmakologia, suplementacja, pielęgnacja domowa i właśnie profesjonalne zabiegi – to cztery filary terapii przeciwtrądzikowej. Skuteczne mogą okazać się peelingi chemiczne, które odblokowują pory i regulują wydzielanie sebum. Można stosować również mikrodermabrazję czy terapie laserowe. Wiele korzyści może przynieść fototerapia światłem LED, która stymuluje procesy naprawcze i działa antybakteryjnie. Kluczowe jest jednak, aby w ferworze walki z trądzikiem nie zapominać o zabiegach nawilżających, które odbudowują barierę hydrolipidową. Każda terapia musi być „skrojona na miarę”, czyli dostosowana do indywidualnych potrzeb pacjenta.

Produkty marki Mediderma, stworzone przez światowej sławy dermatologa dra Gabriela Serrano mogą wspomagać osoby zmagające się z trądzikiem. Na czym opiera się ich działanie i w jaki sposób wpływają na problematyczną skórę?

Marka Mediderma oferuje wachlarz peelingów chemicznych. To również jedna z pierwszych firm, która wprowadziła na rynek profesjonalny tak kompletne linie pielęgnacyjne. Jako specjalista pracujący na tych preparatach od wielu lat, cenię je przede wszystkim za innowacyjność, bezpieczeństwo oraz przewidywalność efektów. Portfolio marki jest niezwykle bogate, co pozwala precyzyjnie reagować na różnorodne problemy – od przebarwień i kruchych naczynek, po procesy starzenia czy właśnie trądzik.

W przypadku cery trądzikowej mamy do dyspozycji wszechstronne spektrum rozwiązań, co jest kluczowe, ponieważ trądzik ma wiele odmian i nie zawsze objawia się tak samo. W mojej opinii skuteczny jest zabieg wykorzystujący kwas salicylowy, opracowany w oparciu o nanotechnologię, dzięki czemu składniki aktywne penetrują głębsze warstwy skóry. Efektem jest zwężenie porów, redukcja wydzielania sebum oraz wyciszenie zmian zapalnych. Nie ma w jego trakcie żadnego mikronakłuwania – to czysta kosmetologia. Pacjenci z trądzikiem różowatym (acne rosacea) mogą rozważyć również zabieg na bazie kwasu azelainowego, a przy przebarwieniach potrądzikowych bardzo pomocny będzie kwas migdałowy.

Tak jak Pani wspomniała, leczenie trądziku to proces, który wymaga kompleksowego podejścia, dlatego tak ważna jest również codzienna pielęgnacja. Jak powinna wyglądać, żeby skutecznie wspomagać kurację?

W pielęgnacji cery trądzikowej nadrzędna zasada brzmi: im prościej, tym lepiej. Podstawą jest mycie twarzy delikatnym preparatem, takim jak PURIFYING CONTROL AS CLEANSER MOUSSE od Medidermy. Warto przy tym wyraźnie rozróżnić demakijaż od właściwego oczyszczania – poleganie wyłącznie na płynie micelarnym to powszechny błąd. Kolejnym filarem pielęgnacji jest nawilżanie, niezbędne dla zachowania prawidłowej bariery hydrolipidowej. Warto sięgać po gotowe protokoły pielęgnacyjne stworzone przez producentów, które zawierają składniki wspierające skórę problematyczną. Przykładem preparatu o takim działaniu jest żel seboregulujący PURIFYING CONTROL AS ULTRA MATTIFYING. Jeśli terapia obejmuje intensywne kuracje dermatologiczne, należy łączyć je z delikatniejszymi preparatami nawilżającymi, aby uniknąć nadmiernego wysuszenia i podrażnienia naskórka. Nie można przy tym zapomnieć o fotoprotekcji, która jest niezbędna, by zapobiec utrwalaniu się przebarwień, oraz o suplementacji będącej niezbędnym uzupełnieniem pielęgnacji zewnętrznej.

Jak działa wspomniany przez Panią żel PURIFYING CONTROL AS ULTRA marki Mediderma? Dlaczego polecany jest akurat dla cery trądzikowej?

Ten kompleksowy preparat, stanowiący idealne dopełnienie peelingu na bazie kwasu salicylowego i pozwalający na przedłużenie jego efektów. Żel ten łączy skuteczność kwasu salicylowego w formie liposomowej z łagodzącymi właściwościami niacynamidu i aloesu. Zapewnia działanie seboregulujące oraz antybakteryjne, pozostając jednocześnie delikatnym dla bariery ochronnej naskórka. Dzięki zawartości wyciągów roślinnych produkt intensywnie nawilża i łagodzi podrażnienia. Jego dodatkowym atutem jest lekka, nieobciążająca formuła, która błyskawicznie się wchłania.

Żel Mediderma PURIFYING CONTROL AS ULTRA MATTIFYING

Leki, zabiegi, pielęgnacja… A co z psychiką pacjenta? Widoczne na twarzy zmiany skórne mogą bardzo negatywnie wpływać na samopoczucie. Czy Pani zdaniem wsparcie psychologiczne powinno być częścią leczenia trądziku?

Wszystko jest względne, dla jednego pacjenta kilka stanów zapalnych na twarzy nie stanowi dużego problemu, dla innego małe zaskórniki na nosie urastają do rangi dramatu. Jednak widoczne niedoskonałości, potęgowane przez bolesność zmian, silnie uderzają w samoocenę. Wrażliwym osobom trudno jest funkcjonować w dobie wszechobecnego hejtu, ciągłego porównywanie się z nierealnymi, filtrowanymi obrazami z mediów społecznościowych, co tylko pogłębia nastroje depresyjne i poczucie wyobcowania. Wsparcie psychologiczne, a często też psychiatryczne, bywa integralną częścią procesu zdrowienia. Wielu pacjentów korzysta z takiej pomocy – dowiadujemy się o tym, przeprowadzając z nimi wywiady podczas kuracji.

Gdyby mogła Pani dać jedną najważniejszą radę osobom zmagającym się z trądzikiem – jak by ona brzmiała?

Nie istnieje jedna magiczna procedura ani cudowny krem. Moja rada jest prosta: jeśli czujesz, że nie radzisz sobie ze swoją skórą, nie eksperymentuj na własną rękę – zaufaj profesjonaliście.

Danuta Frasońska

Materiał powstał we współpracy z marką Mediderma

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje