klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Pielęgnacja

Masz problemy z nakładaniem samoopalacza? Zobacz, jak robiono to 50 lat temu!

To nie body painting ani charakteryzacja - tak w latach 60-tych nakładano...
Agata Kufel
lipiec 31, 2017

Nakładanie samoopalacza tak, by nie powstawały żadne smugi i zacieki bywa trudne - a przecież współcześnie możemy wybierać spośród dziesiątek typów produktów. A czy zastanawiałyście się kiedykolwiek, jak wyglądały pierwsze samoopalacze sprzed kilkudziesięciu lat? Będziecie zaskoczone :)

Zobacz też: Wizażanki powiedziały 3x TAK! Poznaj wyniki testu NIVEA CARE!

Jak prawidłowo nakładać samoopalacz?

Jak nakładano samoopalacz w 1967 roku?

W internecie pojawiło się liczące 50 lat (!) nagranie z aktorką Caroline Munro, prezentujące aplikację samoopalacza w latach 60-tych. Dziewczyna Bonda (wystąpiła w filmie "Szpieg, który mnie kochał" u boku Rogera Moore) była prawdopodobnie jedną z pionierek w temacie sztucznej opalenizny - jednak wówczas kosmetyk prezentował się nieco inaczej, niż dzisiaj. Szczególnie zaskakujący jest sposób, w jaki nakładano go na skórę.

Na starym filmiku widzimy Caroline, która pływa w białym bikini, a zaraz po wyjściu z wody pozwala, by uśmiechnięty młodzieniec nałożył na jej ciało samoopalacz, używając do tego celu... wałka malarskiego. Kosmetyk w dosłownym sensie przypomina cielistą farbę i najwyraźniej trzeba było zużyć go całkiem sporo, by uzyskać jakikolwiek efekt. Zobaczcie same:

Źródło zdjęcia: screen z YouTube.com

Źródło zdjęcia: screen z YouTube.com

Cóż, trzeba przyznać, że nie wygląda to zbyt apetycznie. Najwyraźniej chęć posiadania sztucznej opalenizny w latach 60-tych automatycznie wiązała się z gotowością do pewnych poświęceń. A i rezultat prawdopodobnie (sądząc po nagraniu z Caroline) pozostawiał wiele do życzenia... Jednak pomysł użycia wałka malarskiego uważamy za całkiem... inspirujący ;)

Całe szczęście, że w XXI wieku mamy tak duży wybór i zamiast uskuteczniać body painting, możemy przebierać w balsamach brązujących, samoopalaczach w kremie i w piance a nawet opalających maseczkach w płachcie.

Zobaczcie całe nagranie z Caroline Munro:

Zobacz też: Dzięki temu produktowi podkład już nigdy nie wejdzie ci w pory - na koniec dnia po prostu go... oderwiesz!

Dołącz do Klubu Recenzentki i jako pierwsza testuj kosmetyczne nowości!

Źródło zdjęcia głównego: screen z YouTube.com

Komentarze
opalona blondynka
Pielęgnacja Takiego sposobu nakładania samoopalacza na twarz jeszcze nie było!
Ten kosmetyk może sprawić, że na zawsze pożegnamy nieestetyczne smugi po samoopalaczu!
Agata Kufel
maj 04, 2017

Samoopalacze bywają zdradliwe - nawet doświadczonym użytkowniczkom zdarzają się wpadki w postaci smug . Pół biedy, jeśli źle rozprowadzimy kosmetyk na ciele, ale co z twarzą? Sama myśl wystarczy, by część z nas w ogóle zrezygnowała ze sztucznej opalenizny. A gdyby samoopalacz miał postać... maseczki w płachcie? Marka St. Tropez od lat specjalizuje się w kosmetykach brązujących - jej najnowsza propozycja może okazać się rewolucyjna . Mowa o Self Tan Express - sheet mask nasączonej samoopalaczem . Według producenta maseczka nie tylko pozwoli na równomierne przyciemnienie skóry twarzy , ale jednocześnie - wzorem koreańskich sheet mask - gruntownie ją odżywi za sprawą obecnego w składzie kwasu hialuronowego . Nam jednak najbardziej podoba się sposób aplikacji - wystarczy nałożyć płachtę i odczekać kilkanaście minut . Zero rozsmarowywania, zero dozowania, zero problemów (?). Co ciekawe, efekt można stopniować - w zależności od odcienia naszej skóry i stopnia opalenizny, jaką chcemy uzyskać, pozostawiamy kosmetyk na twarzy od 5 do 15 minut . Premiera maseczki jest zaplanowana na drugą połowę maja - jej cena ma wynosić 9 $ (ok. 35 zł) . Internautki już rozpoczęły odliczanie, do którego się dołączamy - takiego sposobu aplikacji samoopalacza jeszcze nie widziałyśmy. Post udostępniony przez pureTAN™ (@puretan) 4 Maj, 2016 o 3:50 PDT Zastanawia nas tylko jedna kwestia - mimo, że uwielbiamy maseczki w płachcie , dobrze wiemy, że różnie bywa z ich dopasowaniem do twarzy . Jednak o ile w przypadku nawilżającej esencji nie jest to wielkim problemem, samoopalacz to już inna historia. Mamy nadzieję, że St. Tropez wzięło to pod uwagę i odpowiednio dobrało wymiary maski :)  Dopiero zaczynasz przygodę z samoopalaczami? Sprawdź wątek dotyczący kosmetyków brązujących na forum i poznaj porady Wizażanek!...

Przeczytaj
romskie wesele
Styl życia Limuzyna, złota korona i suknia zdobiona... banknotami euro - takiego wesela jeszcze nie widziałyście!
Myślicie, że to gwiazdy urządzają najwystawniejsze imprezy ślubne? Nic z tego - wesele tej pary bije na głowę wszystko, co do tej pory widziałyście!
Agata Kufel
październik 20, 2017

Ślub i wesele to jedne z najważniejszych chwil w życiu . Przyszłe małżeństwa mają różne wizje tego dnia - jedni decydują się na skromną uroczystość, inni wolą... zabawę na bogato . Kto przoduje w wystawnych weselach? Rzecz jasna... Romowie! Romskie wesele - przepych, jakiego nie widziałyście Ślub i wesele tej pary stały się hitem mediów społecznościowych - nagranie z imprezy obejrzało już ponad 1,5 miliona użytkowników . A rzeczywiście jest na co popatrzeć - 19-letnia Ewa i 20-letni Łukasz pobrali się w oprawie porażającej przepychem i wystawnością. Tutaj nikt nie oszczędzał! 4-dniowa impreza kosztowała 35000 euro (ok. 148000 zł)! Suknia ślubna panny młodej pod względem wartości wprawdzie nie przebiła kreacji Victorii Swarovski , ale i tak nikt nie mógłby nazwać ją "skromną" . Zdobiona złotem bogata materia kosztowała 3500 euro (ok. 15000 zł) , a nie należy zapominać o dodatkach. Na głowie Ewy spoczęła złota korona za 3000 euro (ok. 13000 zł) a buty i pozostałe akcesoria były warte tyle, co druga sukienka . Najwyraźniej niektórych od przybytku głowa nie boli... Źródło zdjęć: screeny z YouTube.com Pan młody był nieco skromniejszy - jego garnitur kosztował "tylko" 1500 euro (ok. 6400 zł), ale za to także był zdobiony złotem . Młoda para przemieszczała się ogromną limuzyną , by przed ołtarzem wymienić się bogato zdobionymi obrączkami . Źródło zdjęć: screeny z YouTube.com Jednak prawdziwa zabawa miała miejsce na trwającym cztery dni weselu , na którym nie zabrakło chyba niczego: piętrowy tort i dziesiątki wystawnych dań i deserów w połączeniu z obowiązkowymi...

Przeczytaj
Makijaż Konturowanie twarzy samoopalaczem. Jak je wykonać?
Konturowanie twarzy samoopalaczem to najnowszy trend, który testuje coraz więcej internautek. Wykonane w ten sposób konturowanie jest naturalne, ale co najważniejsze- trwałe.
Laura Osakowicz
kwiecień 24, 2020

Dotychczas przyzwyczajone byłyśmy do tego, że konturowanie twarzy wykonujemy produktami kremowymi lub pudrowymi, które podczas demakijażu zmywałyśmy z twarzy. Internautki odkryły jednak sposób, dzięki któremu możemy wykonturować twarz na dłużej. To doskonały sposób, aby nadać również swojej twarzy  podkreślającej urodę opalenizny i nie musieć codziennie się malować. Z pomocą przyjdzie nam samoopalacz. Jakiego produktu użyć i jak wykonać konturowanie twarzy samoopalaczem? Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Iren (@irena_koksik) Kwi 24, 2020 o 1:54 PDT Zobacz także: Foxy eyes - to teraz najmodniejszy makijaż oka   Samoopalacz do twarzy - jaki wybrać? Youtuberki i TikTokerki, które wypróbowały konturowanie twarzy samoopalaczem są zgodne co do jednego - należy użyć produktu, który już w momencie nakładania nadaje skórze kolor . Dzięki temu będziemy od razu dokładnie widziały, gdzie aplikujemy samoopalacz, co pomoże w uniknięciu nieestetycznych plam , gdy samoopalacz zareaguje ze skórą po kilku godzinach. Najlepiej sprawdzą się więc pianki samoopalające ze wstępnym, brązowym kolorem . Warto sięgnąć także po produkt, który nadaje się do aplikacji zarówno na ciało, jak i na twarz. Dzięki temu istnieje mniejsza szansa, że nie wystąpią u nas podrażnienie, bądź zapchanie cery. Do aplikacji samoopalacza na twarz będziemy potrzebować pędzla, którego zwykle używamy do konturowania twarzy . Może to być średnich rozmiarów pędzel ścięty pod kątem, lub niewielki pędzel o okrągłym kształcie. Do nakładania sprawdzi się także gąbeczka do makijażu , warto jednak wybrać tę w czarnym kolorze, aby jej nie zafarbować. Należy pamiętać, że po zastosowaniu i nawet dokładnym umyciu, samoopalacz może zostawić ciemne plamy na akcesoriach do...

Przeczytaj
skoncentrowane krople samooplające Dax Sun działanie opinie cena
Pielęgnacja Te krople samoopalające sprawią, że... przestaniesz nakładać podkład!
Skoncentrowane krople samoopalające Dax Sun sprawiają, że skóra wygląda na naturalnie opaloną i zdrowszą. Dzięki temu kosmetykowi oszczędzisz też pieniądze, bo możesz go dodać do każdego produktu pielęgnacyjnego.
Matylda Nowak
czerwiec 16, 2020

Opalona skóra wygląda lepiej, ale nikogo nie będziemy zachęcać do opalania – przebarwienia , przyspieszone starzenie się skóry, zaostrzenie trądziku czy nowotwory to wystarczające powody, żeby unikać słońca. Nie trzeba jednak rezygnować z pięknie przyrumienionej skóry! Wystarczy zaopatrzyć się w dobry samoopalacz albo – z pomocą skoncentrowanych kropel Dax Sun – zamienić w niego którykolwiek inny kosmetyk . View this post on Instagram A post shared by Jaye (@jayegreen) on Jan 29, 2020 at 1:39am PST Skoncentrowane krople samoopalające do twarzy i ciała Dax Sun – działanie Krople samoopalające Dax Sun zawierają d ihydroksyaceton (DHA) – substancję odpowiedzialną za brązowienie skóry . Ten cukier redukujący wchodzi w reakcje z aminokwasami w warstwie rogowej naskórka. W trakcie tej tak zwanej reakcji Maillarda powstają melanoidyny, czyli substancje chemiczne o dużej masie cząsteczkowej i brązowej barwie. Właśnie tym pigmentom zawdzięczamy opaleniznę. Kosmetyk Dax Sun nie jest jednak zwykłym samoopalaczem. Powodujące ciemnienie skóry kropelki dodajemy bowiem do innych kosmetyków – mieszając je na dłoni przed wmasowaniem w ciało. I ten sposób używania ma dwie poważne zalety! Przede wszystkim, żeby przyciemnić sobie skórę, nie musimy rezygnować z jej pielęgnacji. Nadal możemy używać ulubionego kremu nawilżającego do twarzy czy ujędrniającego balsamu do ciała. Dzięki dodaniu kilku kropel Dax Sun kosmetyk ten zyska po prostu dodatkową właściwość – będzie nas pielęgnował jak dotąd oraz opalał. Kolejny zaletą Skoncentrowanych kropli samoopalających Dax Sun jest możliwość dowolnego stopniowania efektu opalonej skóry . To od nas zależy, ile kropelek samoopalacza dodamy do balsamu i kremu. Możemy mieć skórę "lekko muśniętą słońcem" lub wyglądać,...

Przeczytaj