klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Pielęgnacja

Na ten kosmetyk czeka tysiąc osób. Efekty widać już po pierwszym użyciu!

Ta maseczka do twarzy jest jedną z najbardziej pożądanych. Czemu zawdzięcza tę popularność?
Milena Majak
sierpień 31, 2017

Kiedy widzimy, że na zakup konkretnego produktu czekają setki kobiet wiemy, że on naprawdę musi być tego warty. I byłybyśmy w stanie zapłacić za niego każdą cenę pod warunkiem, że działałby prawdziwe cuda. Tak musi być również z tym kosmetykiem. Lista oczekujących na niego miłośniczek pielęgnacji zamyka się na razie na tysiącu. 

Zobacz także: Ten kosmetyk to prawdziwy hit! Poznaj wyniki testu NIVEA Silk Mousse!

Domowa maseczka rozjaśniająco - nawilżająca! Te składniki każda z nas ma w kuchni!

Maseczka, na którą czeka 1000 osób

Mimo że ta marka jest na rynku od niedawna, już zyskała miano kultowej. Założyły ją w maju 2017 roku dwie siostry - Emily i Sarah Hamilton. Ich kosmetyki kochają kobiety na całym świecie, a na Instagramie obserwuje ich już 43 tysiące osób. W asortymencie Sand & Sky znalazł się nowy produkt - maseczka do twarzy, która ma właściwości detoksykujące oraz rozświetlające.

Ale czy warto w ogóle czekać w aż tak długiej kolejce, aby kupić słoiczek tego produktu?

Kosztuje co prawda 40 funtów, czyli około 190 zł, ale rzeczywiście jest warta swojej ceny. W ciągu ośmiu tygodni na całym świecie sprzedano aż 50 tysięcy egzemplarzy. A po zaledwie dwóch dniach od tego momentu powstała właśnie lista oczekujących na ponowne wprowadzenie maseczki do sprzedaży.

Zobacz także: Przebarwienia po wakacjach? Te kosmetyki sprawią, że szybko się z nimi pożegnasz!

W internecie pojawiło się wiele pozytywnych opinii, które jeszcze bardziej zachęcają do zakupu. Aż 92 procent konsumentek zauważyło rezultaty już po pierwszym użyciu. Natomiast 83 procent zgadza się z tym, że ich skóra była wyraźnie oczyszczona i rozświetlona. Według opisu produktu na oficjalnej stronie Sand & Sky, ta różowa maseczka z glinką perfekcyjnie zwęża również rozszerzone pory.

Jedna z redaktorek serwisu byrdie.co.uk postanowiła kupić ten kosmetyk i przetestować go na własnej skórze. Najpierw oczyściła dokładnie i osuszyła twarz, a następnie pędzelkiem dołączonym do opakowania rozpoczęła aplikację. Zachwycała się nie tylko samym kolorem produktu, ale również jego konsystencją, która bardzo ułatwiała rozprowadzanie i nie tworzyła grudek, ani też nie zasychała podczas nakładania.

Zobacz także: Nowy hit Instagrama? Ten gadżet sprawi, że twoje piersi będą jędrne i pełniejsze!

Ten proces rozpoczął się dopiero po chwili. Redaktorka nie odczuwała mocnego ściągnięcia, a po 10 minutach dokładnie spłukała maseczkę z twarzy. Efekt? Dokładnie taki, jak opisywały inne testujące maseczkę osoby! Stanowczo ustawiamy się w tej długaśnej kolejce! :)

A jeśli szukasz innej, równie dobrze rozjaśniającej maseczki, my polecamy również te:

L'Oreal Paris, Skin Expert, Maska czysta glinka detoksykująco-rozświetlająca - 35 zł
Ziaja, Liście Zielonej Oliwki, Oliwkowa maska regenerująca z kwasem hialuronowym - 1,50 zł
Glamglow, Gravitymud Firming Treatment - 229 zł
Korres, Wild Rose Instant Brightening & Illuminating Vitamin C Mask - 45 zł
Clarins, Beauty Flash Balm - 120 zł
Tony Moly, Tomatox, Magic White Massage Pack - 30 zł

Testuj kosmetyki za darmo!

Jeśli tak samo jak my uwielbiasz testować kosmetyki, koniecznie zapisz się do naszego Klubu Recenzentki. A kiedy już sprawdzisz możliwości swojego kosmetyku, dodaj zdjęcie do Looków Wizażanek i oznacz produkty, które wykorzystałaś do wykonania makijażu, manicure czy fryzury.

Zdjęcie główne: istockphoto.com

Komentarze
Kobieta w długich blond włosach z zieloną maseczką na twarzy
Pielęgnacja To nie żart! Ten kosmetyk chce kupić ponad 3 tysiące kobiet... Dlaczego jest taki wyjątkowy?
Kosztuje fortunę, ale kobiety i tak nie szczędzą pieniędzy na ten kosmetyk. Co aż tak zawróciło im w głowach?
Milena Majak
kwiecień 28, 2017

Pobierz Trendbook Wizaz.pl – pierwszy taki w Polsce! Mimo że ten kosmetyk miał premierę już w 2016 roku, to dopiero teraz Amerykanki odkryły jego dobroczynne właściwości. Zapasy, które do tej pory zalegały w magazynach, szybko skurczyły się do zera. Obecnie lista oczekujących na niego konsumentek to trzy tysiące i podejrzewamy, że na tym się nie skończy... Maseczka detoksykująca Immunocologie, Vital Clay , w krótkim czasie stała się najbardziej rozchwytywanym kosmetykiem do pielęgnacji twarzy. Zainteresowanie nim jest tak duże, że zagraniczne media nie mogły porzucić tak chodliwego tematu. W amerykańskiej telewizji QVC pojawiła się założycielka marki, Karen Ballou . Opowiedziała o samej marce, jak i wyjątkowym produkcie. No, właśnie - za co kobiety na całym świecie kochają Vital Clay ? Najlepiej oczyszczająca maseczka? Dla tych z was, które po raz pierwszy słyszą nazwę marki Immunocologie , jej głównym założeniem jest stworzenie luksusowych produktów do pielęgnacji skóry, które są naturalne, skuteczne i, co najważniejsze, dbają o naszą skórę. Mają tworzyć pierwszą linię obrony immunologicznej ciała . Zobacz także: Magiczna moc glinki. Ta maseczka oczyszcza, łagodzi i... Podstawowym składnikiem każdego produktu Immunocologie jest uzdrawiająca francuska glinka zielona - działa rozjaśniająco, potrafi sobie poradzić nawet z bardzo ciemnymi przebarwieniami. Ale Vital Clay Mask składa się nie z jednej, ale z czterech bogatych w minerały glinek ziemnych , które są wzbogacone miedzią, magnezem, cynkiem i wapniem . Post udostępniony przez IMMUNOCOLOGIE (@immunocologie) 13 Kwi, 2017 o 6:13 PDT Połączenie tych minerałów pozwala bardzo dokładnie oczyścić pory . Dodatkowym plusem jest fakt, że produkt pomaga zrównoważyć pH skóry i wyciągnąć z niej wszystkie zanieczyszczenia , jakie osadzają się na niej ze względu na...

Przeczytaj
materiały PR
Fryzury Test redakcji: John Frieda dla brunetek
Jeśli jesteście brunetkami i poszukujecie idealnych produktów do pielęgnacji, które dodatkowo wzmocnią odcień włosów – to zdecydowanie mamy coś dla Was! Zapraszamy do przeczytania relacji z redakcyjnego testu kosmetyków John Frieda Brilliant Brunette Visibly Deeper.
Materiał partnera
sierpień 24, 2017

Włosy to nie tylko dodatek do całego looku.  Są one tak naprawdę jedną z podstawowych jego części! Doskonale zdaje sobie z tego sprawę marka John Frieda , która od ponad 25 lat tworzy wyjątkowe produkty dopasowane do potrzeb włosów. Miałyśmy okazję przekonać się o tym osobiście, testując kosmetyki z linii Brilliant Brunette Visibly Deeper . Testerka: Aga Mam długie, ciemnobrązowe włosy, o które bardzo dbam - od zawsze wymagały intensywnej pielęgnacji. Ponieważ bardzo lubię swój naturalny kolor, chętnie zabrałam się za testowanie produktów z linii Brilliant Brunette Visibly Deeper z nadzieją, że podkreślą brązowy odcień moich włosów i nadadzą im dodatkowy blask. I nie zawiodłam się! Szampon John Frieda Brilliant Brunette Visibly Deeper ma piękny zapach - już choćby dlatego sięgałam po niego z przyjemnością. Dobrze spełnia swoją funkcję - odpowiednio oczyszcza włosy, nie powodując ich obciążenia. Podoba mi się, że nie skleja włosów - można go łatwo spłukać, a kosmyki po jego użyciu nie są splątane i wydają się być bardziej miękkie, niż po użyciu innych szamponów. Pomimo tego, że nie mogę nic zarzucić szamponowi, to nie on, a odżywka Brilliant Brunette Visibly Deeper okazała się prawdziwym hitem. Podobnie, jak szampon, ma piękny zapach i jest bardzo przyjemna w użyciu. Wygodne opakowanie pozwala na łatwą aplikację odpowiedniej ilości produktu. Jednak najbardziej podobają mi się efekty - już po kilku użyciach kolor moich włosów stał się głębszy i bardziej nasycony. Zarówno w dziennym, jak i sztucznym świetle moje włosy błyszczą jeszcze bardziej, niż zazwyczaj - brązowe refleksy to bez wątpienia zasługa stosowania tego kosmetyku. Choć po zastosowaniu szamponu i odżywki efekty były zachwycające, postanowiłam wypróbować jeszcze preparat pogłębiający odcień pod prysznic , dzięki czemu osiągnęłam prawdziwy efekt...

Przeczytaj
regulacja brwi
123rf, materiały PR
Pielęgnacja Perfekcyjny kształt brwi - regulacja brwi za pomocą wosku
W ostatnich sezonach brwi często wybijają się na pierwszy plan w makijażu. Wracamy do naturalności i zdecydowanie odchodzimy od cieniutkich brwi. Czy wiesz jak dobrać odpowiedni kształt brwi do swojej twarzy? Jak szybko je wyregulować?
Magdalena Borucińska
październik 20, 2014

Regulacja brwi pęsetą czy woskiem? Domowa regulacja brwi pęsetą nie zawsze może przynieść oczekiwany efekt - jeżeli nie masz wprawy, albo nie chcesz ryzykować, że twarz nabierze nienaturalnego wyglądu, skorzystaj z alternatywnej metody – polecamy wosk i wprawną rękę fachowca.  - Klientkom, które przychodzą do Time for Wax na regulację brwi polecamy wosk. To szybka, bezpieczna i jednocześnie precyzyjna metoda, która zapewni długotrwały efekt i pozwoli podkreślić naturalny kształt brwi. Właściwa regulacja, dobrana do kształtu twarzy i typu urody, uwydatni to, co w twarzy najpiękniejsze i intrygujące - mówi kosmetyczka ze studia depilacji woskiem Time For Wax. Jak dobrać kształt brwi do twarzy? Ogromne znaczenie ma typ urody, bo od niego zależy dobór kształtu brwi – to, co będzie piękne u pań ciemnowłosych, nie zawsze sprawdzi się u eterycznej blondynki i odwrotnie. Kształt brwi powinien być dopasowany do kształtu twarzy: jeżeli masz okrągłą buzię koniec brwi musi być skierowany ku górnemu brzegowi ucha twarz owalna – brwi powinny skręcać ku dolnemu koniuszkowi ucha panie o kwadratowej twarzy powinny zadbać, by ich brwi skręcały mniej więcej w okolice środka ucha panie o twarzy pociągłej mają dość dużą dowolność, ale najkorzystniej wyglądają z brwiami skierowanymi do górnego koniuszka ucha Dobrze wyregulowane brwi można podkreślić kredką, cieniem lub specjalnie przeznaczonym do tego woskiem, by dodać im wyrazistszego charakteru. Dla trwalszego efektu można także wykonać hennę.

Przeczytaj
dziewczyna z maseczką bąbelkową elizavecca na twarzy
Pielęgnacja Jak NIE używać bąbelkowych maseczek - zobaczcie, co stało się z twarzą tej dziewczyny!
Widowiskowy wypadek w kuchni? Specyficzna charakteryzacja? Nie! Tak się kończy niewłaściwe używanie maseczki bąbelkowej.
Agata Kufel
lipiec 06, 2017

Maseczki bąbelkowe były hitem ubiegłego roku - musujące kosmetyki z pęcherzykami tlenu zadomowiły się w wielu kobiecych łazienkach i stały się pretekstem do wielu zabawnych selfie na Instagramie . Pewna vlogerka postanowiła zaszaleć i sprawdzić, co się stanie, jeśli zignoruje instrukcję i nałoży nieco więcej produktu, niż to przewiduje producent... 100 warstw maseczki bąbelkowej? Pamiętacie makijażowe wyzwania z cyklu " 100 warstw " ? Choć z kolorówki blogerki przetestowały w ten sposób już chyba wszystko , od pewnego czasu pojawiają się nowe nagrania, których autorki dla odmiany eksperymentują z kosmetykami pielęgnacyjnymi . Pisałyśmy o żartobliwej próbie Charlotte Cho , która nałożyła sobie na twarz 100 maseczek w płachcie - pomysł był dziwny, ale tej dziewczynie chyba udało się go przebić . Vlogerka Jelly ogłosiła, że z okazji rocznicy trendu "100 warstw" przetestuje na sobie wielowarstwową aplikację maseczki bąbelkowej i bezzwłocznie przystąpiła do realizacji tego planu. W ruch poszły 3 (!) pełnowymiarowe opakowania Milky Piggy Carbonated Bubble Clay Mask marki Elizavecca (zapraszamy do zapoznania się z redakcyjnym testem tego kosmetyku ). Problemy zaczęły się już podczas aplikacji - maseczka szybko zaczyna musować, więc nakładanie kolejnych warstw wymagało szybkości i sporej dozy cierpliwości . Prawdziwa "zabawa" nastąpiła później - ogromna ilość kosmetyku "napuchła" do monstrualnych rozmiarów, dostając się do nosa, ust i oczu dziewczyny oraz brudząc jej włosy i ubranie . Źródło zdjęć: YouTube.com/Jeely Choć całe nagranie z założenia jest tylko zabawą, Jelly przyznała, że poczuła ulgę, gdy wreszcie pozbyła się kosmetyku z twarzy . To jednak także świetny dowód na to, że instrukcje na opakowaniach są po to, by ich przestrzegać . Tak duża ilość bąbelkowej maseczki mogła skończyć się...

Przeczytaj