klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
ręka poparzona dezodorantem zdjęcia przed i po
Pielęgnacja

Niebezpieczne wyzwanie w sieci, które prowadzi do uszkodzeń skóry! Nastolatki używają dezodorantu do...

Niewłaściwe używanie dezodorantu może mieć bardzo nieprzyjemne konsekwencje, ale nastolatki robią TO dla zabawy...
Agata Kufel
maj 31, 2017

Deodorant Challenge to niebezpieczna "moda", która w ostatnim czasie opanowała media społecznościowe. Najwyraźniej słynna próba "soli i lodu" (wzdrygamy się na samo wspomnienie) znudziła już amerykańskie nastolatki, które wymyśliły sobie nową, nie mniej kontrowersyjną "zabawę". Na czym polega?

Jak wybrać kosmetyk do skóry wrażliwej? 5 zasad!

Deodorant Challenge -  niebezpieczne wyzwanie, które uszkadza skórę

Wyzwanie z dezodorantem w roli głównej polega na jak najdłuższym rozpylaniu kosmetyku z bliskiej odległości na skórę - uczestnicy konkurują ze sobą, kto dłużej wytrzyma. Efektem takiego działania są poparzenia i rany na skórze. Nastolatki "wypalają" sobie w ten sposób wzory na ciele, którymi chwalą się później np. na Instagramie. 

O Deodorant Challenge zrobiło się głośno po tym, jak media pokazały zdjęcia poparzeń 12-letniej dziewczynki, która brała udział w "zabawie". Fotografie umieściła na Facebooku jej matka ku przestrodze dla innych rodziców, by zwracali większą uwagę na to, co robią ich dzieci. Dziewczynka pojawiła się też w programie telewizyjnym, gdzie wyjaśniła, że podobnie jak jej przyjaciele "zrobiła to, bo wyglądało super". Mamy dziwne wrażenie, że jej rodzice nie podzielali jej entuzjazmu w tej kwestii.

Chociaż Deodorant Challenge jest niebezpieczne i - powiedzmy to sobie wprost - po prostu głupie, chętnych do jego podejmowania niestety nie brakuje. Na Instagramie można znaleźć wiele nagrań, na których młodzi ludzie uwieczniają swoje eksperymenty z dezodorantem albo pokazują powstałe w ten sposób rany. Prawdopodobnie wiele z tych osób nie zdaje sobie sprawy, że ryzykują w ten sposób nieprzyjemne infekcje, a blizny mogą pozostać z nimi na całe życie.

Post udostępniony przez @thejokesnl

Słyszałyście o tym wyzwaniu?

Zobacz też: Przesadziłaś ze słońcem w weekend? Ten trik szybko przyniesie ulgę twojej skórze!

Źródło zdjęcia głównego: screen z Facebook.com/sara.stanley.351

Komentarze
gotująca się woda
iStock
Styl życia Było już wyzwanie z lodem, dezodorantem, a teraz czas na... wrzątek. Tak ryzykują nastolatki
Po raz kolejny młodzież ryzykuje swoje zdrowie dla zdobycia sławy w internecie. Poznajcie najnowszy challenge, który przyprawia o ciarki.
Agnieszka Pulikowska
sierpień 06, 2018

Internetowe wyzwania robią się coraz popularniejsze i mamy wrażenie, że też coraz bardziej niebezpieczne. Najpierw dziwiłyśmy się, że młodzież wywołuje u siebie poparzenia lodem , potem przyszedł czas na rany od dezodorantu w sprayu. Teraz nastolatki posuwają się jeszcze dalej. Hot Water Challenge - nowe wyzwanie w sieci Ostatnio w sieci króluje "Hot Water Challenge" . Najpierw wybiera się osobę, która podejmie wyzwanie, a następnie polewa się ją... wrzątkiem! Niektórzy próbują tego na własnej skórze, zanim nawet zostaną wyzwani. Wszystko oczywiście musi zostać zarejestrowane na wideo, które potem publikuje się na YouTube i Facebooku. Wyzwanie kończy się poważnymi poparzeniami ciała i tygodniami rekonwalescencji, a w rezultacie również bliznami. Odnotowano także przypadek zgonu.  Oblewanie to jednak nie jest jedyny sposób na przeprowadzenie wyzwania z wrzątkiem. Niektórzy go... piją, co prowadzi do poważnych poparzeń przewodu pokarmowego . Na razie Hot Water Challenge rozpowszechnia się w Stanach Zjednoczonych i mamy nadzieję, że nie przyjmie się w Polsce. Lekarze jednak przestrzegają, że challenge jest bardzo niebezpieczny, ale jego podjęcie wymaga wizyty w szpitalu. Ile jeszcze młodzież jest w stanie poświęcić dla sławy, klików i lajków? 

Przeczytaj
#1000SquatsChallenge - niebezpieczne wyzwanie prawie zabiło nastolatki
Styl życia Nowe wyzwanie na Instagramie zbiera żniwo. Nastolatki trafiły do szpitala i prawie umarły
#1000SquatsChallenge to najnowszy wymysł Instagrama, który może doprowdzić do tragedii. Uwierzcie nam, że zakwasy oraz zmęczenie to akurat najmniejsze zmartwienia...
Milena Majak
sierpień 08, 2019

Popularność #1000SquatsChallenge rośnie w niepokojąco szybkim tempie. Pozornie ma zachęcać do aktywności fizycznej, a tak naprawdę może wyrządzić więcej szkody niż pożytku . Do udziału w tym wyzwaniu zachęcają nawet sportowi influencerzy. To zaskakujące, bo właśnie oni powinni z rozsądku przerwać ten niepokojący trend zamiast go promować. Niestety konsekwencje, które mogą spotkać złaknionych sławy młodych ludzi , są bardzo nieprzyjemne. Przekonały się o tym dwie nastolatki z Chin.  Co to jest #1000SquatsChallenge? Wniosek? Ludzie zrobią dosłownie wszystko, by zaistnieć w internecie, a najlepszym dowodem na to są właśnie tego typu historie. Jakiś czas temu wśród nastolatków panowała moda na  „Tide pod challenge"  polegająca na włożeniu i wyjęciu z ust kapsułki do prania. Był kontrowersyjny  „One Finger Challenge”  bazujący na robieniu sobie przed lustrem zdjęć z takiej perspektywy, aby jednym palcem udało się zakryć miejsca intymne. Teraz jednak przyszła pora na  #1000SquatsChallenge . Wyzwanie polega na wykonaniu tysiąca przysiadów na raz . Można je robić w dowolnym tempie, ale zadanie uważa się za ukończone tylko wtedy, gdy nie robimy żadnych przerw. Niestety większość osób decydujących się na podjęcie wyzwania nie ma odpowiednio wyćwiczonego ciała lub, co gorsza, od dawna w ogóle nie ćwiczyli. Narażają organizm na morderczy (dosłownie) wysiłek , na który ten nie jest kompletnie przygotowany. Przestrogą dla wszystkich, którzy już teraz planują wziąć udział w #1000SquatsChallenge powinna być historia dwóch nastolatek z Chin . Obie zaledwie dzień po zrobieniu tysiąca przysiadów trafiły do szpitala na oddział intensywnej terapii . W ciągu dwóch godzin udało im się razem ukończyć wyzwanie, ale nie bez uszczerbku na zdrowiu. Jak nietrudno się domyślić, ich ciała były wręcz wycieńczone. Kolejnego dnia jedna z nich...

Przeczytaj
dziewczyna robi seksowne selfie
Styl życia Szokujący trend w mediach społecznościowych - moda na underboobs to NIC w porównaniu z tym wyzwaniem
"Zwykłe" selfie najwyraźniej już dawno przestało być atrakcyjne. Chcąc się wyróżnić, niektóre kobiety właśnie przekroczyły kolejną granicę...
Agata Kufel
sierpień 11, 2017

Nowy, szokujący trend podbija media społecznościowe . Choć wydawałoby się, że zdążyłyśmy przywyknąć do wszystkich instagramowych dziwactw, właśnie wymyślono kolejny sposób, by zdobywać więcej "lajków" . Na czym polega heart-shaped boob challenge? Kobiety pokazują w internecie piersi w kształcie... serca Gdy kilka miesięcy temu na fali były zdjęcia eksponujące dolną część biustu , wiele osób uznało je za zbyt kontrowersyjne . Jak w takim razie nazwać najnowszy pomysł zdesperowanych (?) internautek? Chcąc zdobyć zainteresowanie, młode kobiety zaczęły masowo brać udział w tzw. heart-shaped boob challenge . O co chodzi? Dokładnie o to, co sugeruje nazwa - trzeba pokazać nagą pierś, ściśniętą dłońmi ułożonymi w kształt serca . No i, rzecz jasna, dodać hashtagi. Post udostępniony przez Tiare (@tiare__sg) 10 Sie, 2017 o 6:42 PDT Choć absurdalna i - nie ukrywajmy - dość obsceniczna , "zabawa" zyskuje coraz więcej uczestniczek , które zachęcają swoje koleżanki do dołączenia. Co gorsza, część kobiet nie ukrywa przy tym twarzy , z uśmiechem pokazując swój "serduszkowy" biust. Najwyraźniej pokusa zyskania nowych obserwujących i setek polubień przesłoniła niektórym widmo możliwych konsekwencji . Heat-shaped boob challenge siłą rzeczy przypomina nam o ubiegłorocznej modzie na nagie selfie, gdzie okolice intymne zakrywało się jednym palcem . Osoby łase na tego typu wyzwania wydają się zapominać o prostej, brutalnej prawdzie - w sieci nic nie ginie i nigdy nie wiemy, kiedy i gdzie wypłynie niestosowne zdjęcie lekkomyślnie opublikowane w mediach społecznościowych. Tego typu "kwiatki" są często wyłapywane np. przez rekruterów, sprawdzających informacje o osobach ubiegających się o pracę w nowej firmie . Chyba nie warto ryzykować... Zobacz też: Buntownicza Natalia Oreiro bardzo się zmieniła! Zobacz, jak teraz...

Przeczytaj
ofiara Fire challenge
Styl życia "Wyzwanie ognia" znowu grozi nastolatkom! 12-latka walczy o życie
To się stało naprawdę - 12-latka zapłonęła od kolan aż do włosów. Wszystko przez wyzwanie, które podejmują głodne internetowej sławy nastolatki.
Agnieszka Pulikowska
sierpień 27, 2018

Trend na samopodpalenie określany jako "Fire Challenge" pojawił się w 2014 roku. Wtedy to młodzi ludzie smarowali się łatwopalnymi substancjami, np. alkoholem i podpalali swoje ciała. Wszystko oczywiście dokumentowali w social media. Ostatnio 12-letnia Timiyah Landers z Detroit oglądała z dwójką przyjaciół filmiki właśnie z tego wyzwania. Jedno z nich stwierdziło, że spróbowało tego wyzwania i odniosło tylko niewielkie obrażenia. Polecamy:   Nowe wyzwanie na Instagramie: tak robi sobie zdjęcia bogata młodzież z Rosji To przekonało Timiyah do wypróbowania niebezpiecznego wyzwania. Kiedy tylko matka dziewczynki zostawiła ją i przyjaciół bez opieki, dzieci zaczęły działać - dziewczynka natarła swoje ciało alkoholem i podpaliła się.  Niedługo potem dało się usłyszeć głośną eksplozję, a nastolatkę ogarnęły płomienie. Przebiegła przez cały korytarz krzycząc o pomoc. Matka twierdzi, że płomienie były jeszcze większe dlatego, że Timiyah była wcześniej spryskana m.in. zapachem w aerozolu. Ojczym 12-latki nie wiedział, w jaki sposób doszło do podpalenia, włożył ją do wanny i zaczął polewać wodą, a matka zdejmowała jej ubranie . Po czym przewieziono ją do szpitala, gdzie przebywa na oddziale intensywnej terapii i oddycha dzięki respiratorowi. Jej poparzenia ciała przekraczają 49% . Dziewczynę czeka długa rehabilitacja i kilka operacji.  HOSPITALIZADA POR EL "FIRE CHALLENGE". #INTERNACIONAL Timiyah Landers de 12 años de edad se encuentra hospitalizada por realizar el "Fire Challenge". La menor, en compañía de sus amigas realizó el reto, y en cuestión de segundos su madre la vio envuelta en llamas. pic.twitter.com/VfbWcqmJIy — La i Campeche (@LaiCampeche) August 23, 2018 Po całym zajściu przyjaciele przyznali się, że obejrzeli "Fire challenge" na YouTube i postanowili je skopiować. Matka teraz dąży do usunięcia materiałów...

Przeczytaj