klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Pielęgnacja

Nowa obsesja na Instagramie: galaretki pod prysznic

Chociaż myjące galaretki dostępne są na rynku już od kilku lat, ostatnimi czasy przeżywają prawdziwe odrodzenie. Wszystko za sprawą użytkowników Instagrama, którzy dostrzegli, że niepozorne gadżety do kąpieli są bardzo fotogeniczne.
Monika Orzechowska
lipiec 05, 2016

Instagram, jak przystało na prawdziwą kopalnię inspiracji, służy nie tylko lansowaniu nowych trendów, ale i odświeżaniu tych nieco starszych. W sumie aż dziw bierze, że myjące galaretki zrobiły tutaj taką furorę dopiero niedawno. Od galaretek pod prysznic trudno bowiem odciągnąć wzrok.

@buihco

Galaretowate mydła, które podbiły Instagram, to jeden z hitów marki Lush, stworzony na bazie żelu z wodorostów, ekstraktów owocowych i olejków eterycznych. Oczywiście z czasem internauci zaczęli tworzyć własne wersje i sprzedawać je za pośrednictwem internetu. Sama idea pozostała jednak niezmienna. Myjąca galaretka to z pewnością zabawniejsza alternatywa dla zwykłego mydła.

Czytaj też:  Najlepsze maseczki do twarzy na lato z KWC

@lushsuntec

Z jednej strony irytuje, kiedy ucieka z ręki, z drugiej zachwyca swoją oryginalnością i pachnie tak, że chciałoby się ją zjeść. Na dodatek pieni się bez przesuszania skóry. I jak tu jej nie pokochać? Jeśli jesteście ciekawe, jakie wrażenie zrobiły galaretki Lush na naszych recenzentkach, koniecznie zajrzyjcie do katalogu KWC.

@lushtone

Fot. Instagram

Znacie i polecacie produkty Lush? Koniecznie zostawcie swoją opinię w KWC! Jeśli nie znacie, w galerii poniżej przeczytacie co o nich sądzą Wizażanki!

Komentarze
galaretka winiary
materiały PR
Przepisy Tropikalne smaki galaretek WINIARY
Zaskocz wszystkich deserem z nowymi galaretkami WINIARY w prawdziwie tropikalnym stylu!
Katarzyna Mordalska
lipiec 08, 2013

Dla wszystkich smakoszy galaretek marka WINIARY przygotowała wyjątkową niespodziankę - galaretki w nowych oryginalnych smakach, cieszących oczy niezwykłą paletą tęczowych barw. Na sklepowe półki właśnie trafiły cztery nowe galaretki o smaku Piña Colada, Pink Margarita, Blue Curacao i Mojito. Nowe smaki galaretek WINIARY to doskonała propozycja na rodzinny letni deser, szczególnie w połączeniu ze świeżymi owocami. Możliwość łączenia galaretek w tęczowe dzieła sztuki jest niezwykle prosta, a rezultaty bardzo efektowne. Galaretki smakują niepowtarzalnie we wszystkich odsłonach. Dzięki nim desery w tropikalnym stylu już nigdy nie będą nudne i monotonne, a dzieci nie będą mogły doczekać się kolejnych porcji. Mimo, że smaki galaretek nawiązują do popularnych drinków, to nie zawierają alkoholu i mogą być spożywane również przez najmłodszych łasuchów. Galaretka o smaku Piña Colada to oryginalne połączenie smaków ananasa i kokosa, które idealnie łączą się w deserze, przywołując tym samym na myśl ciepło karaibskich klimatów. Ciepła, słoneczno- żółta barwa galaretki dodatkowo napawa optymizmem i może być namiastką słońca nawet przy deszczowej aurze. Galaretka o smaku Mojito to wyjątkowo orzeźwiająca kompozycja smaków aromatycznej mięty i świeżej limonki. Galaretka w oryginalnym zielonym kolorze, o miętowo - limonkowym smaku to prawdziwie sensoryczna podróż w kubańskim stylu. Galaretka o smaku Blue Curacao to nie tylko oryginalny niebieski kolor, ale przede wszystkim aromatyczna pomarańczowa nuta. Galaretka w tym wydaniu już samym swoim wyglądem orzeźwia i przywołuje na myśl lazurowe morza, a w połączeniu z cytrusowym smakiem jest idealną kompozycją na orzeźwiający deser nie tylko w upalny dzień miejskiego zgiełku. Galaretka o smaku Pink Margarita łączy w sobie cukierkowo różowy kolor i smak soczystego granatu. Tej galaretki nie powinno...

Przeczytaj
Fryzury Te dziewczyny chodzą do najgorzej ocenianych fryzjerów. Zobaczcie efekty
Najpierw chodziły do najgorszych wizażystów, a teraz wybierają salony fryzjerskie z najmniejszą liczbą gwiazdek. Te Youtuberki to prawdziwe ryzykantki. Zobacz efekty ich wizyt.
Laura Osakowicz
lipiec 02, 2019

Jakiś czas temu pisałyśmy o trendzie, który zawładnął YouTube- wiele blogerek wówczas decydowało się na wizytę u najgorzej ocenianych wizażystek , a całość relacjonowały z ukrytej kamery. Potem wybierały najgorszych manicurzystów, a teraz przyszedł czas na nowy viral – ryzykują, chodząc do fryzjerów z najgorszą opinią. Wizyta u najgorzej ocenianego fryzjera Decydując się na wizytę w salonie, kierujemy się dobrą opinią w Internecie lub wśród bliskich znajomych. Te dziewczyny zrobiły dokładnie odwrotnie – wybrały fryzjera z najgorszą opinią. Żadna z nich nie zdecydowała się na koloryzację ani cięcie, co nas nie dziwi. Wybrały jednak skomplikowane upięcia. Zobacz także: Na głowie Natalii Siwiec widać łysy placek. Co się stało?   Anna Twinkle,  inspiratorka pierwszego filmu na YouTube o najgorszym makijażyście w swoim mieście, zabrała swoją przyjaciółkę do najgorszego fryzjera , by ten wykonał im upięcie. Jak można się spodziewać, po wyjściu od fryzjera obie kobiety nie były zachwycone. Mimo, że pokazały mu zdjęcie z efektem, jaki chciały osiągnąć, fryzjer zafundował im fryzurę rodem z lat 90, utrwaloną toną lakieru i spiętą widocznymi wsuwkami . Blogerki miały kłopot z tym, aby później  rozplątać warkocze i rozczesać swoje długie włosy po tej nieudanej stylizacji. Źródło: YouTube Zobacz także: Opalona skóra głowy - niebezpieczny i bolesny problem. Wiemy, jak ją ochronić  Podobny film nagrała youtuberka Nicolette Gray. Udała się do najgorszego fryzjera w nadziei, że uzyska  piękne loki na wieczorne wyjście . Również w jej przypadku efekt nie był zadowalający . Nicollette wyszła od fryzjera z nienaturalnie ułożonymi pasmami, a cała fryzura nie prezentowała się twarzowo i pięknie, tak jak powinna po wyjściu od zawodowego stylisty. Źródło: YouTube Podobnie jak w przypadku makijaży, sprawdza się...

Przeczytaj
Fryzury Koniec z rozdwojonymi końcówkami! Ten sposób za 2 złote świetnie się sprawdza
Kosztuje mniej niż dwa złote, a rozwiązuje aż trzy problemy włosowe! Niweluje puszące i elektryzujące się pasma oraz rozdwojone końcówki.
Milena Majak
październik 29, 2018

Jesienią włosy potrzebują ratunku... Pocieramy je szalikiem, czapkami, golfami, a przez to zaczynają się bardzo puszyć i elektryzować . Na dodatek często w tych chłodniejszych miesiącach końcówki się też bardziej rozdwajają . Na te wszystkie problemy jest jeden sposób - laminowanie galaretką! Łatwe, szybkie oraz smaczne... :) Laminowanie włosów galaretką Na pomysł laminowania włosów galaretką wpadła Agnieszka Niedziałek, którą możecie znać z bloga napieknewlosy.pl . Na YouTubie prowadzi za to kanał wwwlosy.pl . I właśnie w jednym z najnowszych filmów opowiada o tym, jak wygładzić włosy jesienią, a dodatkowo je odżywić. Według niej to idealny moment na przeprowadzenie tego zabiegu. Zastosowanie galaretki, zamiast użycia po prostu żelatyny, ma na celu nie tylko zalaminowanie włosów, ale również podbicie koloru z uwagi na zawarte w takim produkcie barwniki.  Jak podkreśla Agnieszka Niedziałek, laminowania włosów galaretką nie powinny bać się osoby z kręconymi włosami. Ponieważ w proszku nie ma silikonu, taki zabieg dostarczy protein, ale nie spowoduje wyprostowania skrętu . Oto jej przepis: Jak działa domowe laminowanie włosów? Jak mówi Agnieszka Niedziałek, laminowanie włosów polega na pokryciu ich warstwą ochronną , która je wygładzi, nada blasku oraz ochroni przed czynnikami zewnętrznymi. Robienie tego za pomocą galaretki maskuje przykry zapach żelatyny, co pomoże się niektórym przekonać do tego zabiegu.  W składzie galaretki znajdziemy:  cukier, który jest dodatkowym humektantem  żelatynę wieprzową   kwas cytrynowy , który domyka łuski i wygładza.  Na długie włosy trzeba użyć pięciu łyżek galaretki i tyle samo łyżek ciepłej wody. Mieszamy do rozpuszczenia się cukru. Dodajemy do tego sporą porcję odżywki - najlepiej takiej, która ma dość prosty, ale treściwy skład. Ponownie mieszamy, ale aby pozbyć się grudek...

Przeczytaj
rozswietlacz farsali w Polsce
Makijaż Rozświetlacz w galaretce już dostępny w Polsce. 'Najlepszy rozświetlacz na świecie, petarda'
Szczególnie latem kochamy efekt pięknej tafli na policzkach, a teraz jest on jeszcze łatwiejszy do uzyskania. Wszystko dzięki rozświetlaczowi Farsali, który wkrótce trafi do Sephory w Polsce.

Na Instagramie i YouTube blogerki od dawna zachwycają się cudownym Jelly Beam Highlighter od Farsali . Jak sama nazwa wskazuje, konsystencja tego rozświetlacza jest żelowa i przypomina dobrze nam znane galaretki, z tym że ta jest wysoko napigmentowana. Dzięki tej formule bardzo łatwo go rozprowadzić na skórze, po której lekko sunie. Polecamy:   Dzięki temu trikowi za grosze szminka pozostanie na ustach przez wieeele godzin A post shared by Sephora Polska (@sephorapolska) on Jul 5, 2018 at 3:07am PDT W jego składzie nie znajdziemy oleju, dlatego nie musimy się obawiać, że będzie się długo wchłaniał. Po aplikacji przybiera formę pudru. Po jego nałożeniu uzyskujemy przepięknie migoczącą i lśniącą taflę na skórze. Możemy go stosować samodzielnie, jak również w połączeniu z ulubionymi kosmetykami.  Jelly Beam Highlighter od Farsali w Sephorze Niedawno odbyła się przedpremierowa sprzedaż tego rozświetlacza na stronie Sephora.pl, ale jeżeli ją przegapiłyście, to nie musicie się obawiać. Jak czytamy w komentarzu od perfumerii, ten kosmetyk wróci do sprzedaży online jeszcze w lipcu, a w sierpniu pojawi się w stałej ofercie Sephory :) Jego cena to ok. 140 zł (jeśli cię przeraża, kliknij w nasz  przegląd tańszych rozświetlaczy ).  W KWC już nawet pojawiła się jego pierwsza recenzja!  Jak go zobaczyłam w odmętach internetu koparka opadła mi w dół. Śnił mi się po nocach aż w końcu jest <3. Najlepszy rozświetlacz na świecie. Ma niby konsystencję galaretki, ale na cerze zmienia się w gęsty puder. Świetnie trzyma się skóry, idealnie pracuje z innymi produktami. Nie roluje się, nie ściera, nie wchodzi w załamania. Prezentuje się obłędnie, błyszczy, migocze, iskrzy, no petarda. Nie wiem nawet do czego go porównać, bo nie znam rozświetlacza dającego podobny efekt. Wart każdej złotówki. Jelli - wygrałeś rok :D Najlepszy kosmetyk który...

Przeczytaj