Nowy tint do ust w kolorze Vintage Wine wypełnia z mocą peptydów i argireliny. Efekt gładkiej i sprężystej żelki nawet po 60-tce
W 2026 roku tint do ust wygrywa z powiększającymi błyszczykami i inwazyjnym wypełnieniem – liczy się naturalny efekt, pielęgnacja i zmysłowe podkreślenie ust bez podrażnień.

W nowościach uwielbianej przez Polki marki słynącej z wzorowych składów pojawił się właśnie tint do ust, który optycznie uwypukla usta i wygładza ich strukturę.
Peptydowy tint do ust, Nawilżenie i Ujędrnienie – BasicLab
Naszym No1 jest odcień wytrawnego wina: 400/Vintage Red, ale do wyboru jest jeszcze 5 innych, w tym pełny uroku kolor 100/Bubble Gum. Oprócz efektu makijażowego tint zapewnia solidną pielęgnację. Jego skład jest godny maski odżywczej. Na liście INCI znajdziemy m.in. peptydy młodości, czyli 2% kompleksu peptydu Argireline™ YOUth, 2% lipo-aminokwasu, który wspomaga syntezę kolagenu, oraz ksylitol, a także działa jak booster nawilżenia.
Działanie potwierdzone badaniami aplikacyjnymi: Po 4 tygodniach regularnego stosowania zgodnie z zaleceniami 100% uczestników badania zauważyło optyczne uwydatnienie ust oraz delikatny połysk, a także poprawę jędrności i elastyczności skóry. Dodatkowo 95% badanych potwierdziło wygładzenie powierzchni ust już po pierwszej aplikacji.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Tint do ust – elegancki trend 2026
W 2026 roku tint do ust stał się symbolem eleganckiego, świadomego podejścia do makijażu – zamiast przesadnego efektu i chwilowych trendów liczy się dziś naturalne podkreślenie urody oraz komfort noszenia. Coraz więcej osób rezygnuje z powiększających, szczypiących błyszczyków czy inwazyjnych metod wypełniania ust (nie wspominając już nawet o absurdalnych pompkach powiększających z wiralowych filmików na TikToku) na rzecz lekkich formuł. Nowe tinty do ust to połączenie eleganckiego makijażu z optycznym uwydatnieniem objętości, pełniejszym wyglądem i pielęgnacją nawilżająco-wygładzającą. Zero podrażnień, ryzyka powikłań i rozciągnięcia powierzchni delikatnego naskórka. Tinty idealnie wpisują się w estetykę Clean Girl stanowiąc też alternatywę dla szminek – zapewniają długotrwały efekt, wyglądają naturalnie i jednocześnie dbają o delikatną skórę ust. W nowościach kosmetycznych pojawił się nie tylko tint polskiej marki BasicLab, lecz także amerykańska propozycja od Bobbi Brown: Extra Lip Tinted Balm – dostępny w kilkunastu odcieniach, ze składem bogatym w ceramidy i substancje anti-aging, takie jak masło kakaowe, olej jojoba i olej z awokado.
„Szczerze mówiąc, spodziewałam się tylko zwykłego balsamu, ale ten to zupełnie inna liga. Usta wyglądają naturalnie, zdrowo i mają delikatny połysk, który nie jest przesadzony. Nawilżenie naprawdę jest odczuwalne – nawet po kilku godzinach usta nadal są przyjemne i miękkie. Idealny na dni, kiedy nie chcę makijażu, ale nadal chcę wyglądać zadbanie”. – to opinia Joanny ze strony Notino

Tinty obu marek różnią się nie tylko strategią działania nawilżająco-wygładzającego, lecz także postacią i sposobem aplikacji, dlatego możemy wybrać pomiędzy tintem w płynie w tubce, a sztyftem.

