klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
materiały PR
Pielęgnacja

Nowy trend: produkty oczyszczające w sztyfcie

Monika Orzechowska
kwiecień 19, 2016

Co dopiero pisałyśmy o najciekawszych alternatywach dla pieniących się żeli, a rynek podbija kolejna nowość. Chyba nie będziecie zaskoczone, jeśli usłyszycie, że stworzyła ją jedna z wiodących koreańskich marek pielęgnacyjnych?

Wszystko wskazuje na to, że żele do mycia twarzy prędzej czy później pójdą w odstawkę. Po proszkach oczyszczających uwaga branży skupiła się na produktach oczyszczających w wysuwanym sztyfcie. Chociaż nie są one absolutną nowością, ich popularność dopiero rośnie. Od jakiegoś czasu takie rozwiązanie jest dostępne w ofercie koreańskiej marki premium SU:M37.


Miracle Rose Cleansing Stick firmy SU:M37 to delikatna formuła, która rozpuszcza zanieczyszczenia. W jej składzie znalazły się m.in. kawałki płatków róży oraz fermentowany wyciąg z róży damasceńskiej. Produkt od początku cieszył się popularnością, dlatego niedawno podobny kosmetyk zaproponowała nieco bardziej rozpoznawalna marka Boscia.


Firma Boscia, która ochoczo korzysta z japońskich innowacji oraz tworzy kolejne wariacje na temat węgla aktywnego, sztyft oczyszczający zadedykowała porom skóry. Innymi słowy, Charcoal Deep-Pore Cleansing Stick Treatment to sztyft do głębokiego oczyszczania porów, bazujący przede wszystkim na węglu aktywnym. Słynącemu z absorbowania nadmiaru sebum i zanieczyszczeń składnikowi towarzyszy złuszczający kwas glikolowy oraz ekstrakt z liści karczocha.

Jak używać sztyftów oczyszczających? Otóż wystarczy wysunąć odrobinę kosmetyku, następnie przesunąć nim po wilgotnej skórze. Po umyciu twarzy dłońmi wystarczy go spłukać. Brzmi przekonująco, a zatem to pewnie tylko kwestia czasu, aż podobne produkty pojawią się w kolejnych kolekcjach, jeśli nie europejskich, to na pewno azjatyckich marek.

Czytaj też: Na czym polega dwuetapowe oczyszczanie twarzy?

Komentarze
materiały PR
Pielęgnacja 7 koreańskich kosmetyków, które musisz wypróbować! Azjatki je uwielbiają!
Koreańskie sekrety piękna są najmodniejszym tematem w całej blogosferze. Ostatnią innowacją w walce o piękną skórę są kosmetyki K-Tech! Trudno oprzeć się naturalnemu składowi tych produktów, a ich formuły są idealnie dopasowane do potrzeb każdego typu skóry.
Materiał partnera
marzec 20, 2018

W Korei dbanie o cerę jest traktowane bardzo, bardzo poważnie. Wiedzę o tym, jak pielęgnować skórę, przekazuje się już maluchom. Dokładne oczyszczanie, nawilżanie, stosowanie kremów z filtrami przeciwsłonecznymi jest tak samo ważne, jak szczotkowanie zębów. W Europie czy Ameryce o pielęgnacji zaczynamy myśleć po 25., a nawet 30. roku życia. Wówczas Koreanki są już daleko przed nami w walce z upływającym czasem. I choć nie da się go cofnąć, można go zatrzymać. Tylko niech nie przeraża cię perspektywa skomplikowanej procedury pielęgnacyjnej. Charlotte Cho, bogini koreańskiej pielęgnacji i autorka książki „Sekrety urody Koreanek”, uprzedza, że przekonanie o codziennym nakładaniu na twarz kilkunastu produktów jest błędne. „Chodzi raczej o różnorodność kosmetyków po jakie sięgasz, w zależności od rodzaju skóry i jej dolegliwości” przekonuje. A ponieważ w ruch idzie więcej niż jeden czy dwa produkty, bardzo ważne jest kontrolowanie porcji. Nakładając kolejne warstwy kosmetyków, powinnaś nieco zmniejszyć ich ilość. Jeśli do tej pory stosowałaś produkt do mycia twarzy i krem, możesz tę bazę rozszerzyć o tonik, serum i maskę. Musisz też poświęcić swojej cerze więcej czasu niż tradycyjne dwie minuty na mycie i nałożenie nawilżającego kremu. Jeśli bowiem nie zainwestujesz odpowiedniej ilości czasu, nie możesz liczyć na to, że twoja skóra będzie skutecznie stawiała opór pojawiającym się oznakom starzenia. Oprócz czasu, potrzebujesz planu działania i doskonałych kosmetyków. Specjalnie dla Ciebie wyszukaliśmy najnowsze i najbardziej innowacyjne produkty dostępne w perfumeriach Sephora i na  sephora.pl . Zaskoczą cię przede wszystkim różnorodnością, składnikami, a także formą aplikacji. Odkryj wszystkie super-nowoczesne produkty hot marek, takich jak Dr.Jart+ , Skinfood , Oozoo , dzięki którym będziesz zawsze gotowa na zdjęcie na...

Przeczytaj
Makijaż Marka kosmetyczna Nudestix jest już dostępna w Polsce!
Stworzona przez matkę i dwie córki kanadyjska marka Nudestix chce zmienić sposób makijażu wszystkich Polek. Chce im udowodnić, że można go zrobić za pomocą jednego lub dwóch kosmetyków trzymanych w czarnym poręcznym pudełku. Zamiast zakrywać wady, mają one za zadanie uwydatniać wszystkie nasze zalety w niepowtarzalny sposób! Marka dostępna już jest na douglas.pl, a od 1 marca – w 20 perfumeriach Douglas na terenie całego kraju.
Materiał partnera
styczeń 31, 2020

Jenny Frankel – kosmetolog i chemik z 15-letnim doświadczeniem w branży kosmetycznej, szukała przez lata idealnej marki makijażowej, która odpowie na potrzeby jej dorastających córek. Takiej, która nie zamaluje ich prawdziwych twarzy, nie da efektu maski, ale podkreśli wszystkie naturalne atuty. W końcu, zapytała Taylor oraz Ally, jakich kosmetyków używałyby najczęściej. Proste w użyciu, naturalne, poręczne i wielofunkcyjne – przekonywały matkę córki. Jenny nie czekając na powstanie nowej marki, postanowiła stworzyć swoją. Tak w 2015 roku zadebiutowała marka Nudestix. Wierzymy, że naturalny look pasuje najbardziej do naszych twarzy! Zostałyśmy stworzone z jedynym w swoim rodzaju wyglądem, więc po co zakrywać go toną make-up’u? Smuga koloru w dwóch miejscach jest wystarczająca, by uwydatnić najlepsze cechy naszej twarzy, więc po co te wszystkie gigantyczne kolekcje makijażu? Wystarczy jeden stick do twarzy, oczu i policzków! – mówią Ally & Taylor Frankel, założycielki Nudestix . Marka Nudestix pochodzi z Kanady, ale największy sukces odniosła w Stanach Zjednoczonych, znajdując się w kosmetyczkach najpopularniejszych makijażystów, m.in. Mary Philips oraz gwiazd – Kim Kardashian-West, Chrissy Teigen czy Hilary Duff.   Nudestix posiada w ofercie wielofunkcyjne kosmetyki w kredkach. Wszystkie pomadki, cienie do powiek, róże, rozświetlacze oraz podkłady są w formie sticku, który można bardzo łatwo wyjąć z torebki i użyć w dowolnym miejscu. Do produktu załączane jest czarne pudełko z logotypem marki i lusterkiem, a jeśli kosmetyk da się temperować, to znajdziemy w zestawie także poręczną temperówkę. Każdego z nich można używać w różny sposób: podkładu jako bronzer, pomadki jako róż, czy jako cień do powiek. Ich formuły zostały stworzone z naturalnych składników, są hipoalergiczne, bezglutenowe i bezzapachowe, co sprawia, że są bezpieczne dla...

Przeczytaj
Clinique Chubby Stick Cheek
materiały PR
Makijaż Clinique Chubby Stick Cheek - uwodzicielsko zaróżowione policzki!
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom aktywnych kobiet Clinique wzbogaca kolekcję Chubby Stick o nową pozycję – balsam koloryzujący na policzki Chubby Stick Cheek Colour Balm – odpowiedni dla wszystkich typów karnacji róż o kremowej konsystencji podkreślający policzki rumieńcem w idealnym odcieniu.
Anna Jastrzębska
wrzesień 23, 2014

Wygodny w użyciu aplikator o zaokąglonym kształcie gładko i bez wysiłku rozprowadza Chubby Stick Cheek Colour Balm wzdłuż kości policzkowych, zapewniając długotrwały efekt. Skóra promienieje, a róż nie zasycha na policzkach i nie tworzy nieestetycznej „tapety”. Nakładając kolejne warstwy uzyskasz pożądane nasycenie koloru oraz stopień krycia. Marzysz o naturalnym rumieńcu? A może o intensywniejszym kolorze? Chubby Stick Cheek Colour Balm spełni wszystkie Twoje oczekiwania. Połączenie lecytyny, skwalanu, Phytosteryl Isostearate oraz odpowiedniej dozy  witaminy E wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry i wzbogaca wodoodporną oraz odporną na pot formułę balsamu o właściwości zapobiegające wysychaniu. Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry nowy Chubby Stick Cheek Colour Balm dostępny jest w czterech odcieniach: Amp’d up Apple, Robust Rhubarb, Roly Poly Rosy i Plumped up Peony. Aby nałożyć róż wystarczy przekręcić sztyft i przeciągnąć aplikatorem po policzkach, a następnie rozprowadzić go dokładniej pędzlem do podkładu, gąbką lub opuszkami palców. Najlepszy i najbardziej naturalny efekt uzyskasz rozprowadzając kosmetyk palcami. Cena: 115 zł Produkt dostępny w punktach sprzedaży Clinique na terenie całego kraju oraz na stronie www.clinique.com.pl

Przeczytaj
pielęgnacja skóry
iStock
Pielęgnacja Legendarny tonik jest teraz dostępny w sztyfcie! Wiemy, czego spodziewać się po tym produkcie
Wielofunkcyjny kosmetyk Pixi można aplikować na twarz, ciało, usta i włosy. Sprawdź, jakich rezultatów można się po nim spodziewać!
Matylda Nowak
marzec 23, 2019

Glow Tonic to kultowy kosmetyk! W sieci oraz bazie KWC można znaleźć mnóstwo recenzji zachwalających ten delikatnie złuszczający tonik. Od roku można bez problemów kupić go w Polsce , a dwa miesiące temu do sprzedaży w sieci Sephora trafiły też nowe, bardzo obiecujące, kosmetyki marki . Ale znowu mamy na co czekać! Najnowsza premiera Pixi - wielofunkcyjny stick On-the-glow - łączy w sobie zalety sprzyjającego regeneracji nawilżacza i delikatnego zdzieraka . I można nim smarować nawet usta i włosy! Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Pixi by Petra (@pixibeauty) Sty 8, 2019 o 9:06 PST Zobacz także: Makeup Revolution wprowadzi rewelacyjne kosmetyki do pielęgnacji. Sprawdź, na co polować! Jak działa nowy produkt Pixi? Wielofunkcyjny stick Pixi należy do tej samej "rodziny" kosmetyków, co legendarny tonik złuszczający marki. Ma jednak trochę inne działanie! Chociaż tak jak Glow Tonic zawiera złuszczający i oczyszczający skórę kwas glikolowy oraz regulujący pracę gruczołów łojowych oczar wirginijski , głównym przeznaczeniem sztyftu On-the-glow nie jest walka z trądzikiem. W sticku jest tych antytrądzikowych składników znacznie mniej, za to dominują w nim substancje nawilżające, zmiękczające, nabłyszczające i tworzące warstwę okluzyjną na powierzchni pielęgnowanej skóry czy włosów. Sztyft Pixi powinno się naszym zdaniem traktować jako kosmetyk szybko poprawiający wygląd. Podejrzewamy, że złuszczające i regulujące pracę gruczołów łojowych składniki mają raczej zabezpieczyć skórę przed możliwym ubocznym działaniem zawartych w sticku substancji nawilżających i natłuszczających. Krótko mówiąc, dzięki nim nie pozatyka on porów skóry i nie spowoduje jej nieestetycznego błyszczenia się.   Zobacz także: Nowy produkt Farsali, dzięki zawartości...

Przeczytaj