klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fotolia
Pielęgnacja

Obalamy mity, czyli kontrowersyjne składniki pod lupą. Czy konserwanty to samo zło?

Wzbudzają kontrowersje i dzielą środowisko, sprawiając przy tym, że wiele z nas omija je szerokim łukiem. Mowa oczywiście o stosowanych w kosmetykach konserwantach, wokół których narosło całkiem sporo mitów. W naszym nowym cyklu postaramy się te mity obalić i głosem ekspertów wyjaśnić, dlaczego konserwanty w wielu produktach drogeryjnych są po prostu konieczne.
Monika Orzechowska
maj 19, 2016

Czemu służy obecność konserwantów w kosmetykach? Najkrócej mówiąc, przedłużają trwałość produktów kosmetycznych. Ich zadaniem jest utrzymanie kosmetyków w czystości mikrobiologicznej, a więc ochrona przed namnażaniem się drobnoustrojów. Brak tego typu substancji, zwłaszcza w produktach, których głównym składnikiem jest woda, spowodowałby rozwój m.in. bakterii i grzybów. W efekcie tusz do rzęs mógłby wywołać infekcję oka, a krem do twarzy, mleczko czy tonik – zapalenie skóry. Skąd więc taki strach przed konserwantami?

Rafał Kopacz z ''W11'' porzucił aktorską karierę i od dawna nie pracuje w policji. Będziecie zaskoczeni, czym się zajmuje

Konserwanty stosowane w kosmetykach

Konserwanty to zaraz po substancjach zapachowych najbardziej uczulające składniki kosmetyków. Nierzadko powodują one kontaktowe zapalenie skóry objawiające się m.in. podrażnieniami i wypryskami. Pod ostrzałem znalazły się m.in. parabeny (swobodnie przenikają przez skórę do limfy), którym zarzuca się wywoływanie zmian hormonalnych. Złą sławą cieszą się także diazolidynylan mocznika (Diazolidinyl Urea) i Quaternium-15 – substancje konserwujące uwalniające formaldehyd.

Czytaj też:  Dlaczego warto używać kosmetyków z witaminą C

Strach przed ich szkodliwym, także rakotwórczym działaniem spowodował jednak, że w internecie często można spotkać się z opinią, iż obecność parabenów i jakichkolwiek innych konserwantów dyskredytuje kosmetyk. Nietrudno dostrzec, że moda na naturalne kosmetyki wynikła poniekąd z obawy przed konserwantami. Czy konserwanty nie są jednak niepotrzebnie demonizowane i czy ich obecność w kosmetykach na pewno jest zbędna?


- Oczywiście konserwanty nie są dla nas obojętne, ale musimy pamiętać o tym, że konserwanty są różne. Są wśród nich także takie, które są powszechnie uznawane za bezpieczne. Co ciekawe, tak się składa, że najbezpieczniejsze są te, które są najmocniej demonizowane. Dla przykładu, benzoesan sodu w percepcji wielu osób jest niebezpieczny, co jest zupełnie niezgodne z prawdą.

Jest to konserwant powszechnie uznawany za bezpieczny i jest on dopuszczony do stosowania w kosmetykach ekologicznych przez wszystkie liczące się jednostki certyfikujące – mówi Mariusz Lipiński z firmy Manufaktura Kosmetyczna.

Jak można wyczytać na stronach oferujących półprodukty i surowce kosmetyczne, kosmetyki naturalne pozwalają ograniczyć stosowanie konserwantów, jednak ich całkowite wyeliminowanie jest niezwykle trudne. Jeśli więc obawiamy się szkodliwego działania substancji konserwujących, unikajmy przede wszystkim tych niedopuszczonych do stosowania w kosmetykach ekologicznych. Ktoś, kto zamierzałby całkowicie zrezygnować z konserwantów, musiałby przygotowywać świeże kosmetyki we własnym zakresie lub zastąpić tradycyjne produkty kosmetykami niewymagającymi konserwacji, czyli bezwodnymi.

Obie opcje wymagają czasu i cierpliwości, dlatego kierując się zdrowym rozsądkiem, najlepiej dopuścić możliwość stosowania konserwantów uznawanych za bardziej przyjazne dla skóry.

Czytaj też:  Największe wpadki Pary Młodej

- Jeśli chodzi o konserwanty, które należy uznać za względnie bezpieczne są to kwas benzoesowy i jego sole, czyli np. benzoesan sodu (Sodium Benzoate), kwas sorbowy i jego sole, czyli np. sorbinian potasu (Potassium Sorbate) oraz kwasy mrówkowy, salicylowy, dehydrooctowy i ich wybrane sole, a także alkohol benzylowy – wylicza nasz rozmówca. - Wszystkie te substancje występują naturalnie w przyrodzie, są to zatem konserwanty nie tylko bezpieczne, ale także naturalne – dodaje.

Mariusz Lipiński przypomina także, że drobnoustroje, przed którymi konserwanty nas chronią, również są niebezpieczne, a niektóre z nich znacznie bardziej niebezpieczne niż nawet najgorsze konserwanty. To nie koniec jego uwag. - To, że część kosmetyków reklamowana jest jako „kosmetyki niezawierające konserwantów” wynika tylko z tego, w jaki sposób pojęcie konserwantu zostało określone w przepisach prawa. Te kosmetyki zawierają konserwanty, tyle tylko, że z poza oficjalnej listy konserwantów, co pozwala producentom na stosowanie takich deklaracji – zaznacza.

Naturalne kosmetyki bez konserwantów

Czasem błędnie wychodzimy z założenia, że produkty drogeryjne to samo zło, a naturalne kosmetyki – cud, miód i orzeszki. Tylko czy w naturalnych produktach faktycznie nie znajdziemy konserwantów? Wbrew pozorom, unikając konserwantów za wszelką cenę, alternatywy mamy mocno ograniczone.

- Jeśli chcemy stosować kosmetyki zawierające wodę, to musimy pogodzić się z koniecznością konserwacji, chyba, że będziemy używali wyłącznie kosmetyków przygotowywanych samodzielnie, o kilkudniowym terminie przydatności do użycia. A i to tylko pod warunkiem przechowywania ich w lodówce. Przypomnę, że prawie wszystkie rodzaje kosmetyków, w tym wszystkie (bez wyjątku) kremy, mleczka, balsamy, sera i toniki wodę zawierają. Co więcej, woda jest ich głównym składnikiem – mówi Mariusz Lipiński.

Kolejną możliwością, jak twierdzi nasz rozmówca, jest rezygnacja z codziennego stosowania tradycyjnych typów kosmetyków. - Dla przykładu, zamiast kremów, mleczek i balsamów możemy stosować oleje, które nie zawierają wody i nie wymagają konserwacji.

Zamiast gotowych maseczek możemy używać maseczek suchych, np. glinek, alg czy ziół, które rozrabiamy z wodą tuż przed zastosowaniem. Glinki, algi i wysuszone zioła nie zawierają znaczących ilości wody i nie wymagają konserwacji – podpowiada.

Dobrym rozwiązaniem jest także przygotowywanie maseczek ze świeżych owoców. Zatem, skoro substancje konserwujące zabezpieczają przed namnażaniem się drobnoustrojów, to czy stosowanie kosmetyków bez ich obecności w składzie jest bezpieczne? Zdaniem dr Ewy Żabińskiej, dermatolog z kliniki medycyny estetycznej Czas Kobiety w Krakowie, owszem. - Jak najbardziej stosowanie kosmetyków bez konserwantów jest bezpieczne. Alergicy lub osoby uczulone na pewne substancje wręcz muszą stosować preparaty naturalne, bez zawartości substancji konserwujących – mówi.

Ekspertka przestrzega jednak przed zagrożeniami wynikającymi z używania przeterminowanych kosmetyków. - Preparaty takie mają krótki okres przydatności np. 1 do 3 miesięcy i trzeba przechowywać je w specjalnych, ściśle określonych warunkach. Bardzo ważne jest przestrzeganie tych zasad, ponieważ w przeciwnym razie może dojść do rozwinięcia się szkodliwych bakterii, np. gronkowca – wyjaśnia. - Istotną rzeczą w przypadku każdego kosmetyku jest odpowiednie przechowywanie i zabezpieczanie przed działaniem niekorzystnych czynników np. wysokiej temperatury – dodaje.

Czytaj:  Życie bez trądziku – jak leczyć trądzik u dorosłych

Sięgając po kosmetyki bez konserwantów, należy mieć jednak na uwadze przestrzeganie zasad higieny. Jak tłumaczy dr Ewa Żabińska, pamiętajmy o tym, by preparat nakładać czystymi rękoma lub nawet – dla większego bezpieczeństwa – patyczkami kosmetycznymi. Aby zminimalizować ryzyko podrażnień skutków ubocznych stosowania produktów bez konserwantów, warto też rozważyć zakup kosmetyków z dozownikiem. Ze względu na brak kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym sprawdzają się one zarówno w stosowaniu, jak i w przechowywaniu.

Inną zalecaną opcją są opracowane z myślą o alergikach apteczne wersje preparatów wydzielających jedną porcję. - Są one produkowane w specjalnych, sterylnych warunkach – zaznacza dr Ewa Żabińska.

Bez względu na to, jakiego wyboru dokonamy nie zapominajmy o jednym: zepsute kosmetyki (rozpoznamy je po zmienionej konsystencji i zapachu) należy wyrzucić. - Zepsuty kosmetyk traci swoje właściwości, dodatkowo mogą powstawać związki powodujące podrażnienia, wypryski oraz zaczerwienienia – ostrzega dermatolog.

Czytaj też:  Dlaczego warto złuszczać skórę każdego dnia?

Komentarze
Fotolia, materiały PR
Pielęgnacja Biały Jeleń - intymna ochrona na każdym etapie życia
Okolice intymne wymagają nie mniej uważnej pielęgnacji niż reszta kobiecego ciała. Sprawdź, jak prawidłowo dbać o higienę intymną, by cieszyć się zdrowiem i poczuciem świeżości!
Materiał partnera
wrzesień 14, 2015

Pod specjalną ochroną Najwrażliwsze miejsca kobiecego ciała wymagają szczególnej uwagi i ochrony. Jednak zdarza się, że same, nieświadomie narażamy się na nieprzyjemne dolegliwości poprzez niepoprawną bądź niedostateczną pielęgnację tych okolic. Przeważnie winne są temu pośpiech i niewiedza. Tymczasem niewłaściwa higiena intymna zwiększa ryzyko wystąpienia podrażnień oraz infekcji. Jak dbać o siebie, by uniknąć tego typu problemów? Zdrowy kobiecy organizm sam dba o równowagę mikroflory pochwy, utrzymując w jej wnętrzu prawidłowy, kwaśny odczyn pH stanowiący barierę dla chorobotwórczych drobnoustrojów. Zaburzenie równowagi naturalnej flory bakteryjnej sprawia, że łatwiej może dojść do podrażnień, a nawet zakażeń. Na osłabienie bariery może wpływać stosowanie kosmetyków nieprzeznaczonych do higieny intymnej , np. „zwykłych” mydeł i perfumowanych żeli pod prysznic. W połączeniu ze zbyt częstymi, długimi kąpielami, tego typu produkty mogą prowadzić do wypłukiwania naturalnej flory i zwiększają ryzyko wystąpienia podrażnień. Właściwa pielęgnacja W trosce o swoje zdrowie intymne, a także codzienny komfort i poczucie świeżości, warto przestrzegać kilku prostych zasad. Podmywaj się wykonując ruch od przodu do tyłu – w ten sposób zminimalizujesz ryzyko przeniesienia bakterii. Zrezygnuj z gąbek i myjek, a do osuszania miejsc intymnych używaj osobnego, często wymienianego ręcznika. W trakcie menstruacji podmywaj się tak często, jak tego potrzebujesz i zawsze noś przy sobie podpaskę lub tampon na zmianę. Do higieny intymnej używaj wyłącznie przeznaczonych do tego celu kosmetyków , o odczynie pH zbliżonym do naturalnego środowiska pochwy. Te warunki idealnie spełnia linia produktów do higieny intymnej Biały Jeleń, odpowiednia także dla osób o wrażliwej skórze, skłonnością do alergii i objawami AZS. Hipoalergiczne...

Przeczytaj
iStock
Pielęgnacja Na wakacjach też musisz dbać o skórę. Zobacz, co powinnaś spakować do walizki
Wyruszając na wakacje tuż po zamknięciu za sobą drzwi pojawia się myśl „Czy wszystko spakowane?”. Na pewno każdy z nas ma rzecz, bez której nigdy nie wychodzi z domu. Niestety latem ta lista się wydłuża. Staramy się zabezpieczyć na różne wakacyjne niespodzianki, szczególnie kiedy podróżujemy z dziećmi.
Materiał partnera
sierpień 01, 2017

W takiej sytuacji warto zastanowić się, czy na pewno potrzebujemy wszystkiego? Jeśli odpowiedź na to pytanie brzmi „tak”, wybierz produkty, które mają szerokie zastosowanie i przydadzą się w różnych sytuacjach. Zastanówmy się więc, co może spotkać Cię na wyjeździe i spakujmy Twój bagaż! Naturalne i domowe Wydawać by się mogło, że najwięcej miejsca w walizce możemy uzyskać ograniczając ilość opakowań kosmetyków. Nie jest to jednak takie proste, jeśli zależy nam na tym, aby podczas wyjazdu nie narażać się na niespodzianki skórne spowodowane kosmetykami, których na co dzień nie używamy. W sytuacjach awaryjnych wynikających z podrażnień słonecznych możemy ratować się sposobami domowymi – okłady z zimnego jogurtu, kefiru lub schłodzonego mleka , które działają kojąco na piekącą skórę, przynoszą ulgę i niwelują zaczerwienienia. Na podrażnienia po ukąszeniach komarów sprawdza się plasterek cytryny , a stany zapalne skutecznie łagodzi natarta natka pietruszki , a liść świeżej białej kapusty złagodzi swędzenie natomiast ocet z wyciągiem z mięty, liści laurowych zadziała przeciwzapalnie i zmniejszy uczucie swędzenia. Te naturalne produkty mogą nam pomóc, ale co zrobić na roztajach szlaków czy na plaży, kiedy nie mamy do nich dostępu? Bezpieczne kosmetyki Na rynku pojawia się wiele produktów na podrażnienia skóry po opalaniu, niestety zdecydowana większość z nich zawiera substancje, które mogą budzić wątpliwości świadomego konsumenta. Poszukiwanie w momentach kryzysu kosmetyku z minimalnym i bezpiecznym składem, który będzie bezpieczny dla naszej skóry, przede wszystkim naszych dzieci, może okazać się nie lada wyzwaniem. Spostrzegli to autorzy profilu  Ile natury na skórze? , którzy przygotowali dla nas porównanie składów 21 najbardziej popularnych kosmetyków stosowanych po opalaniu . Obecnie dostępny jest jednak nowy...

Przeczytaj
łojotokowe zapalenie skóry
Fotolia
Pielęgnacja Mam problem: łojotokowe zapalenie skóry
Łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS) jest dość często występującą chorobą dermatologiczną. Trudną jednak do samodzielnego zdiagnozowania dla pacjenta. Któż bowiem łojotok będzie kojarzył z problemami skóry wrażliwej, a łupież jako początek łojotokowego zapalenia skóry? Jak sobie radzić z tym problemem? Jakie są możliwości leczenia?
Magdalena Borucińska
maj 25, 2013

Łojotokowe zapalenie skóry jest jedną z najczęściej występujących chorób dermatologicznych. Schorzenie to dotyczy 1–3% populacji i jest powodem częstych konsultacji lekarskich, przede wszystkim z uwagi na przewlekły i nawrotowy przebieg. Łojotokowe zapalenie skóry - objawy W obrazie klinicznym obserwuje się nieregularne plamy rumieniowe , pokryte żółtawo zabarwionymi fragmentami łuszczącego się naskórka . Żółty kolor łusek spowodowany jest nagromadzeniem łoju w warstwie rogowej. W fałdach skórnych, przy nasilonym stanie zapalnym dochodzi czasami do rozwoju zmian wysiękowych. Zmiany zlokalizowane są w okolicach bogatych w gruczoły łojowe — na skórze owłosionej głowy, twarzy, za małżowinami usznymi oraz na górnej części klatki piersiowej i pleców. Ogniska na twarzy pojawiają się głównie w okolicy fałdów nosowo-policzkowych, w okolicy brwi , rzadziej na policzkach, czole i wardze górnej. Szczególnie nasilone objawy mogą występować na granicy skóry gładkiej i owłosionej głowy oraz w okolicy zausznej . Zmianom skórnym może towarzyszyć uczucie świądu oraz pieczenia skóry , choć nie są one dolegliwościami stałymi, a nasilać się mogą w podwyższonych temperaturach. Kogo dotyka ŁZS? Łojotokowe zapalenie skóry występuje zarówno u dorosłych, jak i niemowląt oraz osób w podeszłym wieku. Niemal każdy człowiek w ciągu swojego życia może zostać dotknięty tą chorobą, jednak objawy w większości przypadków są na tyle łagodne, że nie wymagają konsultacji lekarskiej. Choroba częściej dotyczy mężczyzn , szczególnie w grupie młodych dorosłych oraz u osób powyżej 50 roku życia. Do jej rozwoju predysponowane są również osoby z przewlekłym defektem odporności, chorzy na cukrzycę, zakażeni wirusem HIV, pacjenci z zapaleniem trzustki, zespołem Downa oraz wirusowym zapaleniem wątroby typu C . Zwiększoną częstość występowania...

Przeczytaj
profesjonalne zabiegi w domu zagrożenia kwasy dermaroller dermapen peeling kawitacyjny
Pielęgnacja Najczęstsze błędy popełniane przy profesjonalnych zabiegach w domu
Wykonując profesjonalne zabiegi w domu możemy zaoszczędzić sporo pieniędzy, poprawiać stan swojej skóry lub... drastycznie go pogorszyć. Przy braku ostrożności i umiaru grożą nam zakażenia, podrażnienia i odwodnienie. Na co powinnyśmy uważać?
Matylda Nowak
luty 11, 2020

Możliwość samodzielnego wykonania w domu zabiegu pielęgnacyjnego, którego efekty będą porównywalne z tymi osiąganymi w salonie kosmetycznym czy gabinecie dermatologa , jest niezwykle kusząca. Wydaje się, że wystarczy zaopatrzyć się odpowiednie kosmetyki, zainwestować w profesjonalny sprzęt i już można cieszyć się piękną skórą do końca życia. I coraz więcej kobiet decyduje się na takie rozwiązanie, zapominając jednak o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Niestety, samodzielne wykonywanie w domu zabiegów kosmetycznych z użyciem kwasów, ultradźwięków czy najeżonych igłami przyrządów może mieć przykre konsekwencje. Trzeba być ostrożnym, bardzo dbać o higienę i zachować umiar, żeby nie zrobić sobie krzywdy. W obecnych czasach, gdy każda z nas może mieć gabinet kosmetyczny w łazience, warto pamietać, czego należy unikać. Higiena podczas domowych zabiegów pielęgnacyjnych Niektórym może się wydawać, że rygorystyczne przestrzeganie zasad higieny w profesjonalnych salonach kosmetycznych wynika z tego, że przewija się przez nie mnóstwo różnych osób. I kiedy mamy sobie samodzielnie wykonać podobny zabieg w domu, może nas kusić, żeby do higieny w trakcie niego podchodzić z większym luzem - bo przecież sami robimy sobie mikrodermabrazję albo nikomu nie pożyczamy naszego dermarollera . Fot.: iStock Ale im bardziej inwazyjny zabieg pielęgnacyjny, tym ważniejsza jest dbałość o higienę . Podstawą jest oczywiście dokładne oczyszczenie skóry . Jeśli jednak w grę wchodzi tak zwane przerwanie ciągłości skóry, czyli zrobienie w niej ranki lub otarcie naskórka, to zabieg musi przebiegać w sterylnych warunkach. Czyste dłonie, papierowe ręczniki lub chusteczki oraz płyny do dezynfekcji skóry i urządzeń do pielęgnacji to podstawa.  - Wykonując zabiegi w domu zawsze należy zadbać o przestrzeganie zasad zawartych w załączonej do urządzenia ulotce oraz w...

Przeczytaj