To jeden z tych samoopalaczy, przy których hasło "opalenizna jak po wakacjach" nie jest tylko marketingowym chwytem. Przy odpowiedniej aplikacji gwarantuje "olive tan" i śródziemnomorski glow. Przetestowałam ponad 30 samoopalaczy i to właśnie on zajmuje pierwsze miejsce na podium.
WIDEO…
Samoopalacz MineTan Absolute to editor's pick na lato (i nie tylko)
MineTan Absolute Self Tan to lekka pianka samoopalająca przeznaczona do twarzy i ciała, choć ja stosuje ją wyłącznie na skórę ciała. Jej największym wyróżnikiem jest poczwórna technologia bronzerów, która ma intensyfikować i pogłębiać kolor. Formuła łączy naturalnie pozyskiwane substancje aktywne z DHA i innymi składnikami odpowiadającymi za efekt brązujący.
Co ważne, nie trzeba czekać całej nocy na pierwsze efekty. Możesz zmyć piankę już po jednej godzinie, a efekt na skórze i tak będzie satysfakcjonujący. Wszystko zależy od tego, jak mocną opaleniznę chcesz finalnie uzyskać.
Zamiast charakterystycznego dla części samoopalaczy ciepłego, rudawego brązu, zapewnia równomierny, oliwkowy odcień. Aż trudno uwierzyć, że nie jest to naturalna opalenizna. Ściera się w sposób równomierny, nie robiąc plam. Nie brudzi ubrań, nie ma charakterystycznego zapachu, który odrzuca część kobiet. Jest też ultrawydajna. Tu wszystko się zgadza.
W składzie nie zabrakło składników pielęgnujących
W składzie pianki samoopalającej Absolute znalazły się m.in. olej arganowy, olej makadamia, olej kokosowy, olej jojoba, olej z dzikiej róży, olej z pestek winogron oraz olej awokado. Formułę uzupełniają ekstrakt z ogórka, witamina C i witamina E.
Oczywiście nie zastąpi to pełnoprawnego balsamu nawilżającego do ciała, ale dużym plusem jest to, że formuła nie pozostawia skóry nieprzyjemnie suchej i ściągniętej, co przy samoopalaczach w piance wcale nie jest takie oczywiste.
A warto pamiętać, że dobre nawilżenie skóry to jeden z sekretów ładnej i trwałej opalenizny. Przesuszone miejsca, szczególnie na łokciach, kolanach czy kostkach, znacznie łatwiej łapią pigment nierównomiernie.
Sama pianka bazuje przede wszystkim na DHA (dihydroksyacetonie), czyli jednym z najczęściej stosowanych składników aktywnych w kosmetykach samoopalających. To właśnie on odpowiada za reakcję z aminokwasami znajdującymi się w warstwie rogowej naskórka i stopniowe pojawianie się koloru.
Dla kogo samoopalacz MineTan będzie dobrym wyborem?
MineTan Absolute to przysłowiowy strzał w dziesiątkę dla osób, które dobrze znają samoopalacze i wiedzą, jak przygotować skórę do ich aplikacji. To nie jest najbezpieczniejszy wybór dla kogoś, kto pierwszy raz sięga po tego typu kosmetyk i oczekuje bardzo subtelnego rezultatu. Ale sam odcień nie ma nic wspólnego z pomarańczową, sztuczną opalenizną.
Przy tak intensywnym produkcie szczególnie ważne jest dokładne przygotowanie skóry: peeling, usunięcie suchego naskórka oraz odpowiednie nawilżenie. Samoopalacz najlepiej nakładać równomiernie przy pomocy rękawicy, zwracając szczególną uwagę na łokcie, kolana, dłonie i stopy. Ze stóp i dłoni najlepiej zmyć go już po ok. 3o minutach.