Reklama
Ładowanie

Nowości kosmetyczne i popularność w mediach społecznościowych kuszą nas każdego dnia. Ciężko za tym nadążyć, a jeszcze ciężej zdecydować co warto mieć, a czego nie. Sama z racji zawodu, ale też ciekawości, testuję sporo produktów, dlatego chciałabym przedstawić ci popularne kosmetyki, które u mnie się sprawdziły. Brałam pod uwagę cenę, efekty, wydajność oraz przyjemność ze stosowania - nie oszukujmy się, kiedy płacimy dużo za kosmetyki liczymy, że ich użytkowanie będzie relaksującym rytuałem. Oto moje wskazówki.

Maska w płachcie od Dr.Jart+

Używam maseczek w płachcie codziennie. Jest to mój wieczorny rytuał i z racji częstotliwości zazwyczaj wybieram tańsze opcje - dostępne w wielopakach czy w promocjach. Droższe maseczki zawsze traktowałam jako "te lepsze" i zostawiałam na "ważniejsze okazję". Maski z serii Cryo Rubber™ kosztują około 60 zł, co jest niemałym wydatkiem, i są dostępne w kilku wariantach. Miałam okazję do tej pory testować dwie z nich - z kwasem hialuronowym i witaminą C. Czy warto za nie tyle zapłacić? Moim zdaniem i tak, i nie!

Maska w płachcie od Dr Jart
Maska w płachcie od Dr Jartarchiwum prywatne

Obie z masek, które testowałam, dawały świetne rezultaty. Skóra była miękka, rozświetlona, super nawilżona, a makijaż później wyglądał cudownie. Czułam, że moja skóra jest ukojona i zaopiekowana, a te efekty utrzymywały się do 2 dni. Serum, które zawiera maska, ma świetną formułę - doskonale przenosi się na skórę, a po nałożeniu gumowej warstwy, cudownie się wchłania. Plusem jest też jej ilość - moim zdaniem może wystarczyć nawet na dwie aplikacje. Sama maska jest wygodna do noszenia - nie zsuwa się, całkiem dobrze dopasowuje się do twarzy i nie rwie się tak łatwo jak na przykład maski kolagenowe z Biodance.

Maseczka nawilżająca opiera się na silnych humektantach, takich jak gliceryna, glikole i kwas hialuronowy, które intensywnie wiążą wodę w naskórku i dają szybki efekt nawilżenia oraz wygładzenia. Formuła została wzmocniona betainą i pantenolem, które wspierają barierę hydrolipidową i działają kojąco, a peptyd Acetyl Hexapeptide-8 pomaga optycznie wygładzić drobne linie. Całość uzupełniają emolienty i składniki okluzyjne, które ograniczają utratę wody i poprawiają komfort skóry po zastosowaniu.

Maska w płachcie od Dr Jart
Maska w płachcie od Dr Jart archiwum prywatne

Uważam, że maska będzie doskonałym prezentem - od bliskiej osoby albo od siebie samej, ale nadal zostawiłabym ją w kategorii "na ważniejsze okazję". Myślę, że regularne stosowanie tańszych maseczek może dać podobne efekty, a jednak cena robi różnicę. Chociaż nie lubię zostawiać produktów na później, to tutaj sam rytuał wolałabym, żeby pozostał wyjątkowy - szczególnie w tej cenie.

Serum do włosów od Kerastase

Moim celem na ten rok jest zapuszczenie i zagęszczenie włosów. Moje kosmyki są bardzo cienkie i proste jak druty, więc ciężko o objętość. Dokładam teraz wszelkich starań, by zachęcić je do wzrostu, ale też ograniczyć ich wypadanie i tu z pomocą przychodzi serum od Kerastate Genesis. To naprawdę dobry produkt! Stosuję go już od kilku miesięcy i wypadanie włosów znacznie się ograniczyło - widzę to po szczotce do włosów czy pod prysznicem. Moje baby hair też stały się dłuższe, co możecie zauważyć na zdjęciu!

serum do włosów Kerastase
serum do włosów Kerastase archiwum prywatne

Serum ma bardzo lekką formułę i wygodną pipetkę z zaznaczoną odpowiednią ilością produktu, która ułatwia dozowanie. W recenzjach serum często słyszę o jego wydajności - nie wiem, czy nakładam go za dużo, ale mi serum nie wystarcza na tak długo, jak innym. Stosuję je na noc, bo niestety przy moich cienkich włosach nie jest aż tak niewidoczne - delikatnie obciąża włosy. Plusem jest pozytywny wpływ na skalp, choć ja osobiście nie mam problemu ze swędzeniem czy łupieżem.

Wcierka zawiera Diaminopyrimidine Oxide, kofeinę i argininę - składniki wspierające mikrokrążenie skóry głowy i stymulujące mieszki włosowe, co sprzyja wzmocnieniu włosów i ograniczeniu ich wypadania. Piroctone Olamine działa przeciwłupieżowo i pomaga utrzymać równowagę mikrobiomu skóry głowy. Niacynamid oraz witaminy B6 i E wspierają kondycję skóry, wzmacniają barierę ochronną i działają antyoksydacyjnie. Ekstrakt z imbiru i resweratrol dodatkowo pobudzają skórę głowy i chronią ją przed stresem oksydacyjnym.

Serum nie kosztuje mało, bo około 200 zł, ale wspomniałam już, że to moje kolejne opakowanie i z pewnością nie ostatnie. Jeśli do jego stosowania dołożycie masaże skóry głowy, to efekty macie (moim zdaniem) jak w banku! Ja poleciłam je też moim przyjaciółkom.

Puder zapachowy od Lush

Jakiś czas temu na TikToku pojawił się nowy sposób budowania zapachu za pomocą zapachowych pudrów. Można było znaleźć przepisy, jak puder wykonać samemu w domu, ale ja poszłam na łatwiznę i w moje ręce wpadł puder zapachowy od Lush Super Milk. Mam o tym zapachu odżywkę do włosów i bardzo lubię ten wariant, więc był to strzał w dziesiątkę. Puder kosztuje 70 zł i oprócz zapachu ma też wygładzać skórę. Czy faktycznie przedłuża i podbija zapach? Tak. Czy stosowałam go regularnie? Nie. Był to mój krok przy większych wyjściach - nakładałam go na olejek migdałowy i balsam do ciała i wtedy czułam, że ten zapach faktycznie zostaje ze mną na długie godziny, ale sam proces był dla mnie zbyt uciążliwy, żeby sięgać po niego na co dzień. Robi też bałagan w łazience, a samo opakowanie, chociaż z recyklingu, nie utrzymuje pudru w 100% w środku.

Bardzo lubię i doceniam Lusha za ich naturalne składy i wkład w środowisko. Puder zapachowy bazuje na skrobi z tapioki i kukurydzy oraz węglanie magnezu, które pochłaniają wilgoć i sebum, zapewniając uczucie suchości i komfortu na skórze. Mleko kokosowe w proszku oraz mąka sojowa działają wygładzająco i zmiękczająco, poprawiając sensorykę produktu. Składniki pochodzenia naturalnego, takie jak olejek z werbeny egzotycznej, ekstrakt z wanilii i żywica benzoesowa odpowiadają za kompozycję zapachową produktu. A tę opisałabym jako ciepłą, kokosowo-waniliową i bardzo gourmandową.

puder zapachowy lush
puder zapachowy lush archiwum prywatne

Myślę, że to dobry wybór dla osób, które jako priorytet traktują kwestię zapachu, ale uważam, że można się bez niego obyć w codziennej rutynie. Pytaniem jest jedynie, co jest dla ciebie najważniejsze o poranku.

Reklama
Reklama
Reklama

Nasze akcje

Polecane