Ładowanie

Ekspresowa ciemna pianka samoopalająca i rozświetlająca brązująca pianka St.Tropez to sprawdzony przepis na opaleniznę jak po tygodniowych wakacjach w ciepłych krajach. W końcu znalazłyśmy produkty, które umożliwiają stopniowe budowanie kolorytu bez efektu pomarańczowej skóry. Nie możemy też nie wspomnieć o filarze pięknej opalenizny, czyli o miękkiej rękawicy, która gwarantuje brak smug i plam. My znalazłyśmy już swój samoopalaczowy ideał - teraz pora na ciebie i przetestowanie dwóch nowości!

Ekspresowa ciemna pianka samoopalająca St.Tropez - wrażenia Dominiki

Przyznam, że jestem osobą niecierpliwą i zawsze szukam szybkich i łatwych rozwiązań, dlatego też bardzo zaintrygowały mnie produkty od marki St.Tropez, które - jak zapewnia producent - działają szybko i przynoszą genialne rezultaty. Miałam przyjemność przetestować ekspresową ciemną piankę samoopalającą. Ta zaawansowana technologia rozwija się w nieskazitelną i przede wszystkim naturalnie wyglądającą, ciemną opaleniznę. Jest to jeden z niewielu produktów, który nadaje również skórze niespotykany blask. Wystarczą 3 godziny i już po tym czasie jesteśmy w stanie uzyskać efekt perfekcyjnie opalonej skóry bez plam i smug. Do zagranicznych wakacji muszę jeszcze trochę poczekać, dlatego kluczowe było dla mnie znalezienie alternatywy dla kąpieli słonecznej. Psst! Już teraz mogę zdradzić, że efekty przeszły moje oczekiwania!

St.Tropez
Archiwum prywatne

W tym roku nie zdążyłam się jeszcze opalić, co widać na poniższym zdjęciu. Mam już dosyć swoich bladych nóg i rąk, dlatego to odpowiednia pora, aby przetestować samoopalacz, który zapewni natychmiastowe efekty. Jestem ogromną fanką produktów samoopalających, jednak wiele razy zdarzyło mi się trafić na kosmetycznego bubla. A to efekt pomarańczowej skóry, a to przesuszenie, czy smugi i plamy, które niestety nie chciały zejść nawet po peelingu. Wybierając samoopalacz, zawsze sprawdzam opinie klientów i zwracam uwagę na to, czy dany produkt robi smugi i czy jest łatwy w aplikacji. W przypadku ekspresowej pianki samoopalającej St.Tropez słyszałam bardzo wiele pozytywnych opinii i się nie zawiodłam! Zależało mi na tym, aby opalenizna nie wyglądała na sztuczną, bardzo ciemną i pomarańczową.

St. Tropez
Archiwum prywatne

Jeśli chodzi o łatwość aplikacji, tutaj przyznaję ocenę 10/10, bo pianka rozprowadza się na skórze jak masełko, a raczej puszysta pianka. Dla mnie bardzo ważnym atutem jest fakt, że ma brązowy kolor, dzięki czemu wiem, gdzie nałożyłam już produkt i gdzie ewentualnie mam go dołożyć. Co ważne, pianka nie pachnie "przypalonym kurczakiem", nie roluje się podczas aplikacji, nie spływa i - co ważne - miejscowo można dołożyć produkt bez obaw o niekontrolowane smugi.

Ja zazwyczaj aplikuję samoopalacze na noc, ale zdarza mi się robić to również w ciągu dnia. Wtedy zależy mi na tym, aby samoopalacz nie kleił się i w miarę szybko wysychał, tak abym mogła wykonywać codzienne obowiązki. Pianka od St.Tropez spełnia każdą z tych cech i nie ma tutaj mowy o uczuciu klejącej się skóry, nieprzyjemnym zapachu czy rozwarstwiającej się formule. Już chwilę po aplikacji można zauważyć, jak będzie wyglądała nasza skóra po zmyciu produktu. Robi wrażenie!

St.Tropez
Archiwum prywatne

Nawet najlepszy samoopalacz nie da idealnego efektu bez odpowiedniego aplikatora. Właśnie dlatego dobra rękawica do samoopalacza to absolutna podstawa, jeśli zależy ci na równomiernej i naturalnie wyglądającej opaleniźnie. Rękawica od St.Tropez nie robi nieestetycznych zacieków, plam, a do tego usprawnia całą aplikację. Zauważyłam też, że skutecznie chroni dłonie przed przebarwieniami!

St.Tropez
Archiwum prywatne

Rozświetlająca brązująca pianka do ciała St.Tropez - opinia Laury

Do przetestowania St. Tropez Instant Glow skłoniła mnie przede wszystkim myśl o zbliżającym się sezonie letnich imprez oraz weselu, na którym chciałam zaprezentować się w sukience midi bez klasycznych rajstop. Moje oczekiwania były jasne: szukałam kosmetyku, który wyrówna koloryt mojej skóry, optycznie zatuszuje drobne niedoskonałości na nogach i dekolcie, a przy tym nie zafunduje mi plam, które zmywają się tygodniami. Zależało mi na natychmiastowym efekcie zdrowej, muśniętej słońcem skóry, bez konieczności planowania aplikacji z kilkudniowym wyprzedzeniem. Wizja "zmywalnego bronzera", który daje pełną kontrolę nad kolorem i znika z ciała podczas wieczornego prysznica, brzmiała jak idealny plan na ważne wyjścia.

pianka brązująca St Tropez i rękawica do aplikacji
Archiwum prywatne

Sama aplikacja St. Tropez Instant Glow okazała się zaskakująco prosta i komfortowa, głównie za sprawą niezwykle lekkiej konsystencji przypominającej bitą śmietanę. Produkt nakładałam za pomocą specjalnej rękawicy, rozprowadzając go równomiernie, okrężnymi ruchami - dokładnie tak samo, jak w przypadku klasycznego samoopalacza w piance. Dzięki temu, że produkt ma kolor, od razu widziałam, gdzie został już zaaplikowany, co praktycznie do zera eliminuje ryzyko pominięcia jakiegoś miejsca.

St. Tropez Instant Glow efekty przed i po
Archiwum prywatne

Formuła jest szybkoschnąca. Ogromnym plusem jest także to, że pianka nie obciąża skóry i nie pozostawia lepkiej, klejącej warstwy. Co najważniejsze - podczas noszenia nie czuć tego specyficznego zapachu samoopalacza, który często towarzyszy innym produktom.

St. Tropez Instant Glow efekty przed i po
Archiwum prywatne

Jak oceniamy kultowe produkty samoopalające do ciała od St.Tropez?

Ekspresowa ciemna pianka samoopalająca St.Tropez - ocenia Dominika

Ta pianka sprawiła, że zyskałam opaleniznę jak po tygodniowych wakacjach i to w zaledwie 3 godziny. Dokładnie na tyle zostawiłam produkt na ciele, a w tym czasie wykonywałam standardowe obowiązki - pracowałam, chodziłam po domu i przygotowywałam obiad. W żadnym momencie nie odczułam dyskomfortu, a pianka była niemal niewyczuwalna. Gdyby nie ciemny kolor zapomniałabym, że mam ją na sobie!

Pianka bardzo łatwo się zmyła i co ważne, po prysznicu każde niedociągnięcia zostały wyrównane. Uzyskałam efekt pięknie opalonej skóry z naturalnym blaskiem. Przyznam, że dawno nie otrzymałam tylu komplementów na temat kolorytu skóry. Jedno jest pewne - do pianki samoopalającej wrócę jeszcze nie raz!

St.Tropez
Archiwum prywatne

St.Tropez Instant Glow - ocena Laury

Po całodniowym teście muszę przyznać, że jestem zachwycona efektem. Skóra zyskała piękny, równomierny, średni odcień złotej opalenizny - dokładnie taki, jaki przywozimy z weekendu w rajskim kurorcie. Kosmetyk działa jak perfekcyjny miks bronzera i rozświetlacza w jednym: cudownie ujednolica, udoskonala strukturę skóry i daje upragniony efekt subtelnego, satynowego glow, ale bez tandetnych, rzucających się w oczy drobinek brokatowych. Z powodzeniem zastępuje rajstopy w sprayu, dając o wiele bardziej naturalne i eleganckie wykończenie.

pianka brązująca St Tropez
Archiwum prywatne

Jedyną rzeczą, na którą trzeba bezwzględnie uważać, jest woda. Ponieważ jest to produkt zmywalny, pianka nie sprawdzi się na basenie czy nad jeziorem. Jednak na randkę, imprezę czy rodzinne uroczystości to absolutny strzał w dziesiątkę. To także genialny produkt dla osób, które boją się plam po zwykłych samoopalaczach lub chcą poćwiczyć swoje umiejętności manualne z rękawicą przed trwalszą koloryzacją. Ja z całą pewnością sięgnę po niego ponownie na zbliżające się wesele, by błyskawicznie i bezstresowo odmienić wygląd swoich nóg i ramion.

Aha, nie powiedziałyśmy wam o najważniejszym! Produkty marki St.Tropez znajdziecie w perfumeriach Douglas.

materiał sponsorowany St.Tropez

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Polecane

Nasze akcje