klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
sleeping pack
Pielęgnacja

Sleeping beauty - pielęgnacyjny trend, który pokochamy w 2018 roku

Europejskie kobiety pokochały koreańskie kosmetyki i metody pielęgnacji - czy w 2018 roku wciąż będziemy pod ich urokiem? Ten trend może o tym zadecydować!
Agata Kufel
wrzesień 21, 2017

Ostatnie miesiące dobitnie pokazały, że koreańska pielęgnacja na dobre zadomowiła się w amerykańskiej i europejskiej przestrzeni beauty. Kosmetyki z Dalekiego Wschodu możemy dziś kupić w większości drogerii; pokochałyśmy maseczki bąbelkowe i dwuetapowe oczyszczanie twarzy. Jaki trend zawładnie naszą wyobraźnią już za kilka miesięcy?

Domowa maseczka rozjaśniająco - nawilżająca! Te składniki każda z nas ma w kuchni!

Sleeping beauty - udoskonalone oblicze nocnej pielęgnacji

Koreański rynek kosmetyczny zmienia się bardzo dynamicznie - ponieważ konsumentki są przyzwyczajone do ciągłych innowacji, marki prześcigają się w opracowywaniu nowych linii i wciąż udoskonalają swoje produkty. Ze względu na coraz łatwiejszy dostęp do koreańskich kosmetyków i widoczne zainteresowanie, jakie budzą na całym świecie, zachodni producenci podążają za trendem i dbają o konkurencyjność - np. dziś podkłady i kremy BB w cushionie oferuje większość dobrze nam znanych, europejskich gigantów kosmetycznych. Z tego względu możemy śmiało założyć, że cokolwiek zyska popularność w Korei i za pośrednictwem internetu przeniknie do reszty świata, z dużym prawdopodobieństwem po pewnym (coraz krótszym) czasie stanie się hitem także u nas. Czego więc możemy oczekiwać w 2018 roku?

Możliwej odpowiedzi na to pytanie dostarcza niedawny wywiad przeprowadzony przez portal The Klog z Bradley'em Horowitzem - dyrektorem generalnym amerykańskiego oddziału koncernu Amore Pacific, który jest obecnie liderem koreańskiej branży beauty. To do niego należą takie marki (znane i lubiane także w Polsce) jak Etude House, Innisfree i Laneige. Zapytany o trendy, jakie przewiduje na przyszły rok, Bradley odpowiedział w dwóch słowach: sleeping beauty.

Według szefa amerykańskiego Amore Pacific, to właśnie zagadnienie całonocnej pielęgnacji będzie jednym z ważniejszych tematów, jakie podejmą marki koncernu. Mowa więc przede wszystkim o tzw. sleeping packs - całonocnych maseczkach, które zmywamy dopiero o poranku (polecamy nasz redakcyjny test). To właśnie popularność tego typu produktów ma rosnąć wśród Amerykanek i Europejek, które wzorem swoich koreańskich koleżanek zaczynają doceniać znaczenie skoncentrowanej pielęgnacji podczas snu.

Ten trend dotyczy nie tylko skóry twarzy - coraz częściej słyszy się o maseczkach całonocnych przeznaczonych np. do stosowania na usta. Jak wspomina Bradley, to właśnie Lip Sleeping Mask marki Laneige okazała się największym hitem po wprowadzeniu marki do amerykańskiej Sephory - kobiety po prostu "nie miały jej dość". Nic więc dziwnego, że gigant zamierza podążać tym tropem, poszerzając ofertę i włączając do niej nowe, udoskonalone produkty zapewniające piękny wygląd o poranku.

Naszym zdaniem trend sleeping beauty ma spore szanse na sukces - pierwsze symptomy zbliżającego się, potencjalnego "zauroczenia" są już widoczne. Nowości w kategorii maseczek-kremów całonocnych coraz częściej pojawiają się w ofercie europejskich marek, takich jak L'Oréal Paris, Yves Rocher, Oriflame czy Dermika. W przeciwieństwie do "oryginalnych" sleeping packs, te kosmetyki często nie wymagają zmywania, ale inspiracja jest jasna i czytelna - pielęgnacja podczas snu powinna być szczególnie skuteczna.

Polecamy kremy-maski całonocne:

Od lewej: L'Oréal Paris, Revitalift Filler, Hyaluromaska na noc, 46 zł (dodaj opinię do KWC); Yoskine, Moon Wakai, llumi - hydrator i odmłodzenie, Maska hybrydowa na noc, 60 zł (dodaj opinię do KWC); Oriflame, NovAge, Intense Skin Recharge, Overnight Mask, 99 zł (dodaj opinię do KWC); Yves Rocher, Elixir Jeunesse, Krem-maska na noc niwelujący oznaki zmęczenia, 99 zł; Dermika Gold 24K, krem-maska na noc, 100 zł.

Zobacz też: Apteczne preparaty na trądzik i zmarszczki już od 3 zł!

Źródło zdjęcie głównego: Instagram

Komentarze
Pielęgnacja Mezoterapia w domu, maseczki w płachcie i... królowa pielęgnacji. Oto nasze hity pielęgnacyjne w 2016 roku
Witamina C, maseczki w płachcie, kosmetyki naśladujące działanie zabiegów medycyny estetycznej - te trendy przeważały w pielęgnacji w 2016 roku! Które z nich naszym zdaniem okazały się najważniejsze?
Agata Kufel
grudzień 30, 2016

Pielęgnacja skóry podlega – podobnie jak inne dziedziny związane z dbaniem o urodę i dobre samopoczucie – licznym modom i przemianom. Rok 2016 przyniósł nam liczne trendy i innowacje , które mimo różnorodności, miały zawsze ten sam cel: zdrowa i piękna skóra. Jakie typy kosmetyków i metody pielęgnacji zdominowały nasze domowe rytuały w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy? Poniżej prezentujemy nasze typy. 1. Kosmetyki z witaminą C W kosmetyce często jest nazywana „królową młodości”, a w 2016 roku z pewnością zasłużyła sobie też na miano „królowej pielęgnacji” – chyba nigdy wcześniej nie miałyśmy do czynienia z taką ilością nowości kosmetycznych opierających swoje działanie na witaminie C . Było o niej głośno przez cały rok, a każda szanująca się marka kosmetyczna włączyła do swojej oferty linię produktów z jej zawartością – z czego się bardzo cieszymy! Od lewej: Sesderma, C-VIT Serum liposomowe; Synchroline, Synchrovit C Skoncentrowane serum liposomowe; Clarena, Krem z 100% aktywną witaminą C; Flos-Lek, Ultra Nawilżacz krem na dzień; Ziaja, Esencja rewitalizująca z witaminą C. Witamina C ma szereg nieocenionych właściwości : zwalcza wolne rodniki, zwiększa gęstość i elastyczność skóry, poprawia jej nawilżenie, pomaga pozbyć się przebarwień i wspomaga regenerację naskórka. A to tylko niektóre z korzyści, jakie płyną z obecności tego składnika w naszej pielęgnacji. W związku z tym mamy nadzieję, że nieprędko wyjdzie z mody :) 2. Sheet mask Chociaż maseczki w płachcie przywędrowały do nas z Korei już jakiś czas temu, to właśnie w 2016 roku biły rekordy popularności.  Z pewnością przyczynił się do tego ogólny trend na stosowanie azjatyckich kosmetyków i metod pielęgnacji (a także książka...

Przeczytaj
maseczka do twarzy peter thomas roth hello kitty
Pielęgnacja Ten kosmetyk to hit internetu - marzą o nim tysiące kobiet, ale wkrótce zniknie ze sklepów
Jest różowa, żelowa i nieprawdopodobnie słodka - kobiety oszalały na jej punkcie. Co to za kosmetyk?
Agata Kufel
sierpień 03, 2017

O tej maseczce piszą wszystkie zagraniczne portale beauty - różowy kosmetyk zawrócił w głowie tysiącom wielbicielek skoncentrowanej pielęgnacji. A wszystko z powodu najsłynniejszej kotki świata, która widnieje na jej opakowaniu . Maseczka do twarzy Peter Thomas Roth & Hello Kitty - nowy hit internetu Hello Kitty , urocza biała kotka wykreowana przez japońską firmę Sanrio ma już 43 lata - przez ten czas zdążyła w dosłownym sensie zawojować calutki świat . Nie istnieją dla niej granice - pojawia się na ubraniach, naczyniach, sprzęcie elektronicznym, biżuterii i... właściwie chyba nie ma takiego przedmiotu, na którym nie byłoby Hello Kitty . Teraz zatrzymała się na chwilę w branży beauty, z wdziękiem osiadając m.in. na opakowaniu różanej maseczki do twarzy marki Peter Thomas Roth i z miejsca wzbudzając masową ekscytację. Hello Kitty Rose Repair Gel Mask to limitowana edycja jednej z maseczek cenionego producenta. Ma żelową konsystencję i - rzecz jasna - słodki, różowy kolor , który podoba się nawet całkiem dorosłym dziewczynkom. Samo to wystarczyło, by zapragnęły mieć ją tysiące kobiet, ale nie należy lekceważyć jej wnętrza . Maseczka zawiera mieszankę cennych roślinnych komórek macierzystych , witaminy A i C oraz ekstrakty z czterech gatunków róż . Bogaty skład pozwala głęboko nawilżać i napinać skórę , wygładzając zmarszczki i poprawiając jej koloryt. Rzecz nie do pogardzenia. To jednak nie jedyny kawaii produkt - Hello Kitty zdobi też opakowania dwóch innych kosmetyków z serii z komórkami macierzystymi róży . Znajdziemy ją także na butelkach oczyszczającego żelu do twarzy i esencji . Post udostępniony przez Sonia Sze (@soniasze) 20 Cze, 2017 o 12:53 PDT Niestety, pachnący różą powrót do dzieciństwa kosztuje - za odmładzającą maseczkę z Hello Kitty trzeba zapłacić 52$...

Przeczytaj
kobieta z czerwonym winem
Pielęgnacja Użyła czerwonego wina jako... maseczki. Efekt okazał się zaskakujący!
Zamiast je wypić, nałożyła czerwone wino na skórę. Rezultat nieźle ją zaskoczył - zobaczcie zdjęcia!
Agata Kufel
grudzień 11, 2017

Czy czerwone wino może być używane jako... kosmetyk? Choć większość kobiet wciąż raczej woli je spożywać, bogaty w polifenole i flawonidy trunek jest wykorzystywany w zabiegach winoterapii, a na rynku pojawia się coraz więcej produktów pielęgnacyjnych na bazie winogron . Co się jednak stanie, jeśli zawartość butelki zaaplikujemy bezpośrednio na skórę? Domowa maseczka z czerwonego wina - zaskakujący eksperyment Zoe Weiner z portalu Bustle postanowiła sprawdzić to osobiście . Kupiła butelkę niedrogiego, argentyńskiego wina w cenie 8 $ (ok. 28 zł) za butelkę i użyła go jako maseczki . Jak to zrobiła? Na początek oczyściła skórę twarzy, a następnie nałożyła na skórę płatki papieru toaletowego nasączone winem . Przygotowane w ten sposób "okłady" zostawiła na skórze na 10 minut. Źródło zdjęcia: bustle.com Rezultaty okazały się zaskakująco... dobre . Zoe ze zdumieniem zauważyła, że jej skóra stała się widocznie rozjaśniona i wyglądała po prostu świeżo. Ona sama twierdzi, że czuła się, jakby "ktoś dokładnie odkurzył jej pory" . Na dowód zamieściła zdjęcie prezentujące efekty po zmyciu maseczki. Źródło zdjęcia: bustle.com Czy to znaczy, że od tej pory powinnyśmy przeznaczać porcję wina na podobny zabieg ? Niestety, mimo wszystko nie jest to dobry pomysł - przyznaje to sama Zoe, mimo zadowalającego efektu, jaki udało jej się uzyskać. Wszystko przez działanie uboczne alkoholu, który po prostu przesusza skórę - w przypadku cery wrażliwej podobny eksperyment mógłby się nawet skończyć podrażnieniem. Jeśli macie ochotę wypróbować działanie czerwonego wina, najbezpieczniej będzie skorzystać z gotowych kosmetyków lub udać się do salonu SPA oferującego zabiegi z jego wykorzystaniem. Poniżej nasze propozycje kosmetyków wykorzystujących dobroczynne...

Przeczytaj