Spędziłam tydzień nad Bałtykiem, a myślą, że byłam w Egipcie. Efekt Sun Kissed Skin daje mi ten francuski krem brązujący
Ten brązujący krem z efektem Sun Kissed Skin to alternatywa dla osób, które nie lubią samoopalaczy. Francuska marka zadbała o luksusowy skład i komfortową formułę z SPF30.

Latem pogoda bywa kapryśna, a kiedy w końcu wychodzi słońce, nie każdy ma czas na wielogodzinne opalanie, a wiele osób świadomie unika nadmiernej ekspozycji na słońce. Nie oznacza to jednak rezygnacji z efektu skóry muśniętej słońcem. Coraz większą popularnością cieszą się kosmetyki, które subtelnie ocieplają koloryt cery, dodają jej blasku i jednocześnie pielęgnują. Jednym z nich jest francuski krem-żel Embryolisse Bronze Glow. Twarz wygląda świeżo i promiennie, jak po krótkim urlopie nad morzem w ciepłych krajach.
Krem-żel rozświetlająco-brązujący - BRONZE GLOW – Embryolisse
Embryolisse Bronze Glow to lekki krem-żel, który natychmiast nadaje skórze efekt delikatnej opalenizny bez składników samoopalających. Formuła bazuje na mineralnych pigmentach i perłowych drobinkach odbijających światło, dzięki czemu cera wygląda na wypoczętą i subtelnie rozświetloną. O komfort skóry dba kompleks nawilżający z kwasem hialuronowym, który pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawodnienia oraz wygładzić zmarszczki. Uzupełnieniem pielęgnacji jest ekstrakt z czerwonych alg i witamina E, wspierające promienny wygląd skóry. Całość zamknięto w lekkiej, żelowo-kremowej konsystencji, która łatwo się rozprowadza, nie pozostawia smug i pozwala stopniować intensywność efektu. Dodatkowym atutem jest ochrona przeciwsłoneczna SPF30 PA+++.

BRONZE GLOW, Embryolisse – skład
Skład kosmetyku zawiera 96% składników pochodzenia naturalnego (z wyłączeniem filtrów przeciwsłonecznych), w tym substancje pielęgnujące długofalowo oraz składniki upiększające, które dają niemalże makijażowy efekt. Najciekawsze z nich to:
- zaawansowany kompleks nowoczesnych filtrów UVA i UVB.
- Emolienty – zmiękczają naskórej, wygładzają tzw. suche zmarszczki.
- Masło shea – odżywia, regeneruje i ogranicza utratę wody z naskórka.
- Mika – mineralny pigment nadający efekt rozświetlenia.
- Hialuronian sodu – forma kwasu hialuronowego intensywnie wiążąca wodę w naskórku.
- Ekstrakt z czerwonych alg – działa nawilżająco, wspiera promienny wygląd skóry i pomaga utrzymać efekt opalenizny.
- Tlenki żelaza – mineralne pigmenty nadające ciepły odcień.
- Dwutlenek tytanu – biały pigment optycznie rozświetlający.
- Witamina E – antyoksydant chroniący lipidy skóry przed utlenianiem.
Elegancka alternatywa dla osób, które nie lubią samoopalaczy
Embryolisse Bronze Glow nie jest klasycznym samoopalaczem. W formule nie znajdziemy DHA, czyli substancji odpowiedzialnej za stopniowe przyciemnianie naskórka. Efekt opalonej skóry powstaje dzięki pigmentom i drobinkom rozświetlającym, które zmywają się podczas demakijażu. Krem nie zmienia naturalnego koloru skóry, nie tworzy charakterystycznej sztucznej opalenizny i nie pozostawia pomarańczowych tonów i nie pachnie jak samoopalacze. Świetnie sprawdza się również do podkreślenia oraz optycznego wyrównania naturalnej opalenizny.
Jeżeli zależy nam na szybszym uzyskaniu naturalnej opalenizny bez wielogodzinnego leżenia na plaży, podczas ekspozycji na słońce można sięgnąć po kosmetyki przyspieszające opalanie. Takie preparaty nie barwią skóry, lecz wspierają proces uzyskiwania naturalnego kolorytu. Popularnym wyborem jest Hawaiian Tropic Dark Tanning Oil z olejem kokosowym, masłem kakaowym, aloesem oraz ekstraktami z papai, mango i passiflory. Dobrą opinią cieszy się także Maui Babe Amazing Browning Lotion, którego formuła zawiera m.in. olejek z orzechów kukui, aloes, witaminy A, C i E oraz ekstrakt z kawy Kona. Warto jednak pamiętać, że tego typu kosmetyki nie zastępują ochrony przeciwsłonecznej – podczas opalania należy zawsze stosować odpowiedni filtr SPF.
Samoopalacz jako sposób na wyrównanie naturalnej opalenizny
Jeżeli chcemy dać szansę samoopalaczom, warto sięgnąć po produkty o subtelnym działaniu, takie jak samoopalające krople do twarzy i szyi. Pozwalają one delikatnie wyrównać koloryt skóry, zwłaszcza gdy po wakacjach pozostają jaśniejsze ślady po ramiączkach, rękawkach czy okularach przeciwsłonecznych. Takie kosmetyki można dozować kropla po kropli, dzięki czemu łatwiej kontrolować intensywność efektu i dopasować go do naturalnej opalenizny. Dobrym przykładem są Dior Solar samoopalające krople do twarzy i szyi, które miesza się z codziennym kremem pielęgnacyjnym, uzyskując stopniowy i bardziej naturalny efekt niż w przypadku klasycznych samoopalaczy.

