klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
czarno-białe zdjęcie pośladków i ud z cellulitem
Pielęgnacja

Te pokryte cellulitem pośladki należą do... modelki. Czy przez to straci pracę?

Zdjęcie tej modelki wywołało burzę w internecie i... o to chodziło.
Agata Kufel
kwiecień 13, 2017

Z cellulitem walczą kobiety na całym świecie, bez względu na to czy są krągłe, czy szczupłe. Borykają się z nim nawet modelki, co właśnie udowodniła nam niejaka Charli Howard. Brytyjka zawodowo zajmująca się modelingiem opublikowała "kontrowersyjne" zdjęcie, o którym mówią wszyscy. Pokazała na nim swój... cellulit.

Charli od lat pracuje przed obiektywem (głównie w Stanach Zjednoczonych), ale - co ciekawe w kontekście jej zawodu - najbardziej lubi pokazywać się taką, jaką jest w rzeczywistości. Choć z oczywistych względów wiele z jej zdjęć przechodzi retusz, Charli poświęca wiele czasu i energii na promowanie samoakceptacji swojego ciała ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Z tego powodu wstawiła na Instagram zdjęcie swoich ud i pośladków z widocznymi fałdkami:

Odważna fotografia błyskawicznie obiegła zagraniczne media, a na profilu Charli zaroiło się od komentarzy zachwyconych fanów. Zwłaszcza kobiety są wdzięczne modelce za otwartość i walkę z tabu, jakim w zachodnim kręgu kulturowym wciąż jest cellulit. Mimo, że ma go większość z nas, uważa się go za powód do wstydu, a publiczne pokazywanie "fałdek" nie jest społecznie akceptowane. Być może nadszedł czas, by zacząć to zmieniać.

Uważamy, że inicjatywa Charli zasługuje na podziw. Zgoda: z cellulitem można skutecznie walczyć za pomocą diety i ćwiczeń (a także wspomagając się kosmetykami ujędrniającymi), ale jednocześnie nie ma sensu się go wstydzić. Samodoskonalenie jest ważne, jednak dążąc do naszego ideału nie zapominajmy też o tym, by kochać siebie takimi, jakie jesteśmy. Ze wszystkimi fałdkami, które nam aktualnie towarzyszą :)

Zobacz też: Od płaskiej pupy do kształtnych, jędrnych pośladków - zobaczcie, jak ona to zrobiła!

7 trendów urodowych 2017, które musisz poznać. Pobierz Trendbook!

Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Komentarze
Jessi Kneeland trenerka fitness z cellulitem
Styl życia Znana trenerka fitness skrytykowana przez fanów - wszystko przez... cellulit
Czy trenerka fitness nie może mieć cellulitu?
Agata Kufel
sierpień 16, 2017

Cellulit to przypadłość, która dotyka miliony kobiet - i te krągłe, i te bardzo szczupłe. Nie oszczędza też gwiazd , które - jak mogłoby się wydawać - posiadają dostęp do wszelkich metod zwalczania pomarańczowej skórki. Okazuje się, że mają go także... trenerki fitness . Post udostępniony przez Jessi Kneeland (@jessikneeland) 30 Maj, 2017 o 9:19 PDT Czy trenerka fitness nie może mieć cellulitu? Jessi Kneeland jest amerykańską blogerką i trenerką fitness , która - podobnie jak jej koleżanki po fachu - za pośrednictwem Instagrama zachęca kobiety do aktywnego trybu życia . Jednak pod jednym z jej postów pojawiły się nieprzyjemne komentarze , w których użytkownicy zwrócili jej uwagę na widoczny... cellulit . Ich zdaniem Jessi, jako trenerka, nie powinna obnosić się z tym "niezdrowym mankamentem", ponieważ nie świadczy to dobrze o jej kompetencjach. Jak zareagowała kobieta? Aby zamknąć usta hejterom opublikowała zdjęcie , na którym dokładnie wyeksponowała widoczne na jej udach nierówności i dołeczki . Do fotografii dołączyła mocne przesłanie, w którym nazwała swój cellulit "naturalną, zdrową i całkowicie normalną dekoracją". Post udostępniony przez Jessi Kneeland (@jessikneeland) 7 Sie, 2017 o 6:23 PDT Nie ma nic obiektywnego w stwierdzeniach typu "cellulit jest brzydki" czy "idealnie gładka skóra jest atrakcyjniejsza". To tylko przykłady społecznie przyjętych schematów, które słyszymy tak często, że zaczynamy w nie wierzyć. Tymczasem wcale nie musimy - powinnyśmy zmienić sposób, w jaki same na siebie patrzymy. Dlatego nazywam mój rzekomo kompromitujący cellulit "fantazyjnym" - tłumaczy Jessi. Jej post szybko zyskał popularność i liczne udostępnienia , jednak reakcje na wyznanie trenerki są różne . Niektóre kobiety dziękują jej za szczerość i gotowość do otwartej...

Przeczytaj
Kim Kardashian w bikini
Pielęgnacja Naga prawda o Kim Kardashian - o tych zdjęciach mówią wszyscy! Idealne ciało celebrytki to iluzja...
Ostatnie fotografie celebrytki obnażyły prawdę o jej rzekomo idealnym ciele - fani są zszokowani!
Agata Kufel
kwiecień 27, 2017

Kim Kardashian jest dumna ze swojego ciała - zwłaszcza z imponujących pośladków , z których uczyniła swój znak rozpoznawczy . Niejednokrotnie eksponowała je publicznie, udostępniając półnagie selfie oraz biorąc udział w odważnych sesjach zdjęciowych . Jednak ostatnie fotografie celebrytki zaszokowały jej fanów - okazuje się, że "idealna" figura wcale nie jest idealna a słynne pośladki Kim w rzeczywistości są... pokryte cellulitem . Wystarczyła jedna niefortunna seria zdjęć wykonanych przez paparazzi, którzy przyłapali Kim na plaży w Meksyku , by jej starannie wypracowany wizerunek został nadszarpnięty. Celebrytka relaksowała się w skąpym bikini , które boleśnie obnażyło wszystkie niedoskonałości jej ciała . Widoczna na fotografiach "pofałdowana" pupa nie prezentuje się najlepiej , zwłaszcza jeśli wspomnimy głośną sesję do magazynu Paper. Teraz chyba już nikt nie ma wątpliwości, że w ruch poszła obróbka graficzna i to zaawansowana . Post udostępniony przez Kim Kardashian West (@kimkardashianvida) 24 Kwi, 2017 o 11:52 PDT Post udostępniony przez Athanasios Belitsas (@belitsas) 27 Kwi, 2017 o 1:37 PDT Dla przypomnienia, na okładce "Paper" Kim prezentowała się zupełnie inaczej: Źródło zdjęcia: materiały prasowe Fani spekulują, że być może zniekształcona sylwetka celebrytki jest skutkiem przybrania na wadze . Niezależnie od tego, jaka jest prawda, wygląda na to, że Kim  raczej trudno będzie zatuszować tę "wpadkę" - zakładając, że jako taką ją postrzega. Cellulit sam w sobie nie jest niczym szokującym i nie stanowi powodu do wstydu, o czym coraz głośniej zaczyna mówić wiele kobiet . Problem w przypadku Kim polega na ostrym rozdźwięku pomiędzy wizerunkiem opartym na kulcie idealnego ciała, jaki kreuje a rzeczywistym stanem rzeczy . Czy mimo wszystko...

Przeczytaj
Anna Lewandowska pokazała cellulit
Styl życia Anna Lewandowska pokazała… cellulit! Zdradziła też, czy ma rozstępy
Anna Lewandowska pierwszy raz pokazała swoje niedoskonałości. Fanki są zachwycone.
Urszula Jagłowska
lipiec 08, 2019

Anna Lewandowska znana jest z perfekcyjnego wyglądu. Długie, lśniące włosy, promienna, zdrowa cera i idealna figura to bez wątpienia cechy, których może jej pozazdrościć niejedna kobieta. Jak się jednak okazuje, pomimo intensywnych ćwiczeń i zdrowej, zbilansowanej diety również trenerka milionów Polaków zmaga się z… cellulitem . Nie wierzycie? A jednak. Nawet wysportowana i niezwykle aktywna Ania Lewandowska ma problemy z pomarańczową skórką. By to udowodnić i podnieść na duchu swoje fanki, trenerka postanowiła napisać obszerny artykuł na swoim blogu, opisując rodzaje cellulitu, jak powstaje i jak skutecznie walczyć z jego widocznością. Tak się składa, że od pewnego czasu osobiście zmagam się z cellulitem, który jak wiecie lubi płatać figle. Raz jest mniej widoczny raz bardziej – pisze na swoim blogu Anna Lewandowska. Anna Lewandowska pokazała cellulit Cellulit to przypadłość, która dotyka miliony kobiet niezależnie od ich postury, diety, czy poziomu aktywności fizycznej. Jak się okazuje, nie oszczędza nawet trenerek fitness, czego doskonałym przykładem jest Anna Lewandowska. Wysportowana, unikająca fast foodów i stawiająca na zdrową żywność celebrytka także boryka się z pomarańczową skórką , co postanowiła  udowodnić na swoim instagramowym koncie wymownym zdjęciem i opisem. Cellulit. Każdy go zna i to od najgorszej strony. Boryka się z nim niemal 90% kobiet ... Sama coś o tym wiem – napisała na swoim Instagramie Anna Lewandowska. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Anna Lewandowska ® (@annalewandowskahpba) Lip 7, 2019 o 11:54 PDT Nie trzeba było długo czekać, by pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy drwiących fanek. Dawać szybko lupę! Chcę dojrzeć cellulit u Lewej! – pisze jedna z internautek. Gdzie Ty masz ten...

Przeczytaj
rozmiar
Styl życia Taka figura staje się coraz bardziej popularna. Sprawdź, czy jesteś straight size!
Modelki plus size mają poważną konkurencje. Coraz więcej marek odzieżowych zatrudnia do prezentowania swoich produktów modelki straight size.
Matylda Nowak
październik 23, 2019

Coraz częściej na wybiegach modowych i stronach internetowych popularnych marek odzieżowych można zobaczyć kobiety, które nie mieszczą się w żadnej ze znanych nam kategorii "wagowych". Są zdecydowanie szczuplejsze od modelek plus size, ale też są zbudowane inaczej niż na przykład słynne Aniołki Victoria's Secret... To tak zwane modelki straight size, czyli takie, które kształtami i rozmiarami noszonych ubrań najbardziej przypominają "normalne" kobiety . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Marelle White ✰ ✶ ✰ (@marellewhite) Wrz 21, 2017 o 11:57 PDT Zobacz także: Aniołek Victoria's Secret nosi rozmiar S, ale... nazywana jest modelką plus size! Straight size - nowy upragniony rozmiar Świat mody powoli się zmienia. Coraz więcej marek wychudzone modelki, które wyglądają jak heroinistki, zastępuje ich bardziej krągłymi koleżankami po fachu. Oczywiście jest mało prawdopodobne, żeby kościste piękności na dobre zniknęly z wybiegów, ale będą one (dosłownie) musiały zrobić miejsce dla kobiet, które mają więcej ciała do podziwiania. Modelki plus size zdobywają popularność i lukratywne kontrakty dotąd zarezerwowane dla dużo szczuplejszych dziewczyn. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Charli Howard (@charlihoward) Gru 17, 2018 o 6:20 PST Ale nie tylko modelki plus size takie jak Iskra Lawrence czy Tess Holliday mają wzięcie. Agencje, domy mody i popularne marki odzieżowe coraz chętniej zatrudniają tak zwane modelki straight size. Te modelki nadal są wysokie, mają piękne buzie i proporcjonalnie zbudowane ciała, ale nie brakuje im też biustów oraz krągłych pośladków, ud i bioder. Modelki straight size noszą też ubrania w rozmiarze 38 lub 40 ....

Przeczytaj