Ugasza pragnienie skóry. Nowość polskiej marki wypełnia cerę nawilżeniem i daje luksusowe glow
Nowa maska do twarzy jednej z moich ulubionych polskich marek to nawilżająca "kroplówka" dla wymęczonej i odwodnionej cery. Efekt glow pojawia się od razu po aplikacji.

Maski w płachcie traktuję jako kosmetyczne SOS. Po wymagającym sezonie wakacyjnym moja cera potrzebowała mocniejszego wsparcia. Bardzo chętnie sięgnęłam po nowość marki Resibo. Po nałożeniu Berry Well czułam się jak po zabiegu w gabinecie kosmetycznym. Cera stała się nawodniona, miękka, świetlista, "wypełniona".
Jak działa maseczka Resibo Berry Well
Maska została opracowana z myślą o działaniu nawilżającym, odżywczym, regenerującym, łagodzącym i rozjaśniającym. Ważnym elementem receptury jest połączenie ceramidów NP, AP i EOP z cholesterolem oraz fitosfingozyną. Ceramidy są naturalnymi składnikami lipidowej bariery naskórka, dlatego kosmetyki zawierające je są szczególnie interesujące w pielęgnacji skóry suchej i osłabionej, której zależy na ograniczeniu uczucia ściągnięcia i odzyskaniu komfortu.

Za nawilżającą stronę formuły odpowiadają gliceryna, propanediol oraz sól kwasu hialuronowego. Skwalan pełni natomiast funkcję emolientu i pomaga ograniczać utratę wody z naskórka. Resibo Berry Well łączy kilka funkcji pielęgnacyjnych, zapewniając cerze kompleksową opiekę. Co widać od razu po 1. aplikacji, szczególnie jeśli ostatnio narzekasz na ściągnięcie i matowość skóry. Maska jest łatwa w użyciu i nie "spływa" z twarzy po aplikacji. Możesz nałożyć ją podczas wykonywania domowych obowiązków.
Pielęgnacja cery po wymagającym sezonie wakacyjnym
Lato potrafi dać skórze w kość. Słońce, wysokie temperatury, klimatyzacja, słona woda i częste zmiany otoczenia w moim przypadku najczęściej sprawiają, że po wakacjach cera staje się przesuszona, zmęczona, pozbawiona blasku i bardziej podatna na ewentualny wysyp niedoskonałości. Przed sezonem jesiennym staram się więc otoczyć ją dodatkową troską. W codziennej pielęgnacji stawiam na delikatne oczyszczanie i kosmetyki skupione na odbudowie BHL. Zaraz po wakacjach rezygnuję z agresywnych substancji aktywnych, które mogłyby dodatkowo ją osłabić.
Rutynę pielęgnacyjną opieram na kosmetykach wysyconych humektantami i składnikami o działaniu emolientowym. Na pewno warto zwrócić uwagę na ceramidy, pomagające uzupełnić nadwyrężoną barierę skórną. Raz lub dwa razy w tygodniu sięgam po maskę w płachcie. Stawiam na formuły zawierające składniki nawilżające i kojące, takie jak kwas hialuronowy, aloes, skwalan, oleje roślinne. Jeśli szukasz maseczki o silnym działaniu nawilżającym, która przy okazji ładnie rozświetla cerę, spróbuj przetestować Revitalift Filler Glass Skin od L'Oréal Paris. To kolejny z moich ulubieńców.

