Zamiast podkładu! Ta polska mgiełka daje efekt opalenizny jak z udanego urlopu
Wraz z nadejściem cieplejszych dni zaczęłam szukać rozwiązania, które pozwoliłoby mi zrezygnować z podkładu. Z polecenia influencerki trafiłam na nowość od polskiej marki Paese. To ultralekka mgiełka, która wyrównuje koloryt skóry tak naturalnie, że mogę zapomnieć o stosowaniu kryjących produktów.

Zawsze marzyłam o złocistej cerze, ale szczerze bałam się plam i tych nieestetycznych, pomarańczowych tonów, które często zostawiają tradycyjne produkty. Nowa mgiełka od Paese okazała się strzałem w dziesiątkę dla kogoś, kto tak jak ja ceni sobie szybkość i naturalność. Produkt zapewnia równomierny efekt delikatnej opalenizny już po jednej aplikacji. Co dla mnie najważniejsze - nie muszę go w ogóle rozsmarowywać. Dzięki temu unikam ryzyka powstania smug, co przy mojej wprawie z samoopalaczami bywało wcześniej wyzwaniem.
Mgiełka do opalania twarzy - za co ją polubiłam?
Efekty, jakie uzyskała Kaśka Żurawska Makeup jednoznacznie przekonały mnie do tego, że mgiełka samoopalająca do twarzy Paese to coś, czego bardzo potrzebuje. Idealny koloryt i efekt cery muśniętej słońcem, ale bez pomarańczowych tonów.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Dodatkowo Paese,Ultra-Light Self Tanning Face Mist, to nie jest to tylko produkt koloryzujący, ale realne wsparcie dla kondycji mojej skóry. Formuła jest wzbogacona o składniki, które dbają o nawilżenie i komfort:
- Pantenol - dba o komfort i koi skórę.
- Ferment Lactobacillus - zapewnia wsparcie dla bariery ochronnej cery.
- Gliceryna i ekstrakt z kokosa - dodatkowo nawilżają i pielęgnują.
Mgiełka ma niezwykle lekką konsystencję, która błyskawicznie się wchłania i absolutnie nie obciąża twarzy. Zauważyłam, że świetnie sprawdza się przy każdym typie cery, nawet tej wrażliwej. Kupisz ją między innymi w drogerii Cocolita za 59,99 zł. Biorąc pod uwagę, że zastąpiła mi ona podkład na lato, to jedna z lepszych inwestycji na nadchodzący sezon urlopowy.

Jak stosuję tę mgiełkę zamiast makijażu?
Dla mnie to absolutny ideał na wakacje, kiedy chcę, aby moja skóra oddychała, a jednocześnie była jednolita. Stosuję ją wieczorem na oczyszczoną twarz i rano cieszę się efektem no make-up z dodatkiem zdrowego blasku. Mgiełka tak ładnie wyrównuje koloryt, że moja cera wygląda na wypoczętą i pełną blasku bez grama fluidu. W upalne dni wystarczy tylko odrobina tuszu do rzęs. Bardzo lubię też to, że rano wystarczy nałożyć krem z SPF, by wyglądać promiennie i zdrowo.

