Wejdź
gda
123rf
Przepisy

Jak czytać etykiety na produktach spożywczych?

15 marca obchodzimy Światowy Dzień Konsumenta. Z tej okazji warto przypomnieć sobie o naszych prawach – zwłaszcza tych, o których zapominamy – mamy prawo znać skład produktu spożywczego, który kupujemy. Jak to zrobić, gdy na etykietach jest mnóstwo tajemniczych oznaczeń i skrótów? Zobacz nasz poradnik, który ułatwi czytanie etykiet.
Łucja Zbieniewska
marzec 13, 2014

kobieta

Kryjący krem CC, wodoodporny eyeliner, spray na porost włosów - oto hity wakacji!

Skład produktu

Wybierając artykuł spożywczy powinniśmy przede wszystkim kierować się jego składem. Pamiętajmy, że niezależnie od tego czy jest to wędlina, ser, jogurt czy ciasteczka – im krótszy skład produktu, tym lepiej (produkt jest mniej przetworzony). Zwracajmy uwagę zwłaszcza na cukier (lub syrop glukozowy), sól czy utwardzone tłuszcze roślinne – powinno ich być najmniej w kupowanym przez nas produkcie.

Cenną informacją jest fakt, iż prawo nakazuje, żeby poszczególne składniki były zapisywane na etykietach malejąco. Jeśli więc kupujemy określony produkt wybierajmy „mniejsze zło”, czyli artykuły spożywcze, w których niezdrowe składniki, jeśli już się znajdują, to na końcu listy.

Co oznacza litera E na etykiecie produktu?

„E” to chemiczny dodatek do żywności, który został uznany przez odpowiednie organy Unii Europejskiej za dozwolony i bezpieczny w użyciu (co oczywiście niekoniecznie oznacza, że jest korzystny dla naszego zdrowia). Lista dodatków „E” jest długa, jednak nie trzeba znać każdego kodu dokładnie – wystarczy poznać odpowiednie przedziały, żeby wiedzieć czy mamy do czynienia z barwnikiem, konserwantem, czy jeszcze innym dodatkiem chemicznym:

  • E100-E199 – barwniki, pigmenty
  • E200-E299 – konserwanty
  • E300-E399 – antyutleniacze
  • E400-E499 – zagęszczacze, emulgatory, stabilizatory i  inne środki zmieniające konsystencję produktów,
  • E500-E599 – regulatory pH, spulchniacze
  • E600-E699 – „ulepszacze” – wzmacniacze smaku i zapachu
  • E900-E1299 – substancje zastępujące cukier
  • E1300-E1451 skrobia modyfikowana

W tym miejscu warto zaznaczyć, że niektóre „E” są niezbędne do produkcji wielu artykułów spożywczych.

butelka mleka

Weźmy na przykład margarynę – bez użycia stabilizatorów niemal niemożliwe jest połączenie wody i tłuszczu, które są niezbędne do jej produkcji. Z kolei konserwanty pozwalają zachować świeżość produktów na dłużej – jest to szczególnie istotne przy importowanych produktach. Choć na straży bezpieczeństwa produktów z chemicznymi dodatkami stoi Unia Europejska, warto pamiętać, że ciągle nie wiadomo jakie skutki dla naszego zdrowia może mieć ich spożywanie w dalszej perspektywie.

Jednak już na dzień dzisiejszy wiemy, że powinniśmy się wystrzegać zwłaszcza barwników i ulepszaczy, które mają na celu jedynie uatrakcyjnić produkt i sprawić, by konsument się na niego skusił.

Termin spożycia

Czytając etykietę produktu spożywczego nie zapominajmy o sprawdzeniu jego daty przydatności. Warto rozróżnić dwie możliwości zapisu terminu spożycia:

  • Zapis: należy spożyć do...” oznacza, że produkty po wskazanym terminie tracą swoją świeżość i nie należy ich spożywać.
  • Zapis „najlepiej spożyć przed...” określa datę minimalnej trwałości, która jest podawana w przypadku trwalszych produktów. Po jej upływie produkt właściwie przechowywany może (ale nie musi) nadawać się do spożycia, jednak jego właściwości (kolor, smak, zapach) mogą odbiegać od tych, które producent gwarantuje do daty określonej na produkcie.

Co to jest GDA?

gda

GDA (z ang. Guideline Daily Amount) to zalecane dzienne spożycie składników odżywczych (przede wszystkim witamin i składników mineralnych), które organizm przeciętnej osoby dorosłej potrzebuje przyswoić z pokarmem w ciągu doby. Z tabeli GDA umieszczonej na produkcie możemy więc dowiedzieć się, w jakim stopniu dany produkt pokrywa nasze zapotrzebowanie na wspomniane składniki.

Często przy tabeli GDA znajduje się również informacja o wartości odżywczej produktu. Wartość odżywcza produktu to przede wszystkim: węglowodany (uważajmy zwłaszcza na cukry proste), tłuszcze (niebezpiecznymi dla zdrowia są tłuszcze nasycone), zawartość sodu w produkcie (dorosły człowiek powinien dziennie spożyć maksymalnie 2g sodu) i liczba kalorii dostarczanych przez dany artykuł spożywczy. Uwaga: zwykle wartości te przeliczone są dla 100g produktu, dlatego zwracajmy uwagę na jego gramaturę i w razie potrzeby pamiętajmy o prawidłowym przeliczeniu danych.

Skąd w produktach biorą się śladowe ilości orzechów?

Sformułowanie, iż dany produkt może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych/glutenu/soi/pszenicy itp. jest cenną informacją dla alergików.

etykieta

Skąd biorą się te „śladowe ilości”? W wielu zakładach produkcyjnych produkuje się więcej niż jeden rodzaj produktu - istnieje więc prawdopodobieństwo, że drobinki tych substancji mogą przedostawać się z jednego produktu na drugi. Co ciekawe, producenci mają prawo użyć tego sformułowania „na wszelki wypadek”, nawet, gdy nie ma pewności, że substancje te rzeczywiście znajdują się w artykule spożywczym.

Czytacie etykiety na produktach?

Komentarze
muesli
123rf
Przepisy Pod lupą: Płatki śniadaniowe – czy naprawdę są zdrowe?
Kukurydziane, owsiane, muesli... Dla dzieci, dla odchudzających się, dla całej rodziny – półki w sklepach uginają się od różnych płatków śniadaniowych. A my, konsumenci, lubimy je i kupujemy. Najczęściej jadamy je z mlekiem lub jogurtem, czasami chrupiemy bez dodatków lub robimy z nich ciasteczka zbożowe. Jesteśmy przekonani, że są zdrowe. Czy aby na pewno?
Katarzyna Mordalska
sierpień 22, 2013

Płatki kukurydziane Są to chyba najbardziej znane płatki śniadaniowe. Zwykle jemy je z ciepłym mlekiem - to smak naszego dzieciństwa, dlatego lubimy po nie sięgać. Choć mają sporo witamin (m.in. witaminy z grupy B, witaminę C) nie są najzdrowszymi płatkami. Dlaczego? Mają bardzo wysoki indeks glikemiczny (IG) – oznacza to, że po ich spożyciu szybko podnosi się poziom cukru we krwi i równie szybko się obniża. To dlatego po takich płatkach wcześniej czujemy głód i sięgamy po obfite drugie śniadanie (i każdy kolejny posiłek).  Warto również pamiętać, że płatki kukurydziane zawierają sporo sodu , którego w naszej diecie zwykle i tak jest za dużo. Jeśli dodać do tego fakt, że najczęściej wybieramy „udoskonaloną” wersję płatków kukurydzianych (np. te polane miodem, z dodatkiem orzechów, drobinek cukru) okazuje się, że robi się z tego prawdziwa węglowodanowa bomba . Dlatego jeśli decydujemy się na płatki kukurydziane – wybierajmy te bez dodatków. Szklanka takich płatków to ok. 120 kcal. Muesli To mieszanka różnych rodzajów płatków zbożowych, bakalii, orzechów i suszonych owoców. Brzmi zdrowo? Nie dajmy się nabrać na reklamowe sztuczki. Choć muesli to dobra propozycja na pożywne śniadanie, lepiej sami skomponujmy ten zbożowy mix – unikniemy dosładzanych dodatków. Owoce suszone (bądź co gorsza - kandyzowane), bakalie, orzechy, które są dodawane do sklepowych płatków są „dopieszczone” cukrem, miodem lub syropem glukozowo-fruktozowym. Wzrasta więc kaloryczność posiłku (już same orzechy czy suszone owoce są przecież kaloryczne, co dopiero z dodatkową porcją cukru!) i zarazem spada jego wartość odżywcza.   Średnia porcja takich płatków (ok. 50g) to ponad 200 kcal. Jeśli sami skomponujemy muesli będzie zdrowsze i smaczniejsze – do płatków możemy dać te dodatki, które rzeczywiście lubimy i te, na...

Przeczytaj

Nasze akcje