klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Przepisy

Magiczny pomysł na magiczny deser

To prawdziwie bajeczny deser z najprostszych składników na świecie. Lód i odrobina dodatków w połączeniu z watą cukrową wyglądają jak słodkość zawieszona w chmurze. I o to chodzi!
Małgorzata Mrozek
sierpień 25, 2016

Za każdym razem, kiedy poznajemy nowe kulinarne hity sezonu, przecieramy oczy ze zdumienia. Po raz kolejny okazało się jednak, że zaskoczeniom nie ma końca i prędzej czy później znajdzie się coś, co zdoła nas do siebie przekonać. Tak stało się z deserami opisanymi w sieci hashtagiem #fairyflossicecream (ang. fairy floss – wata cukrowa), które mimo upływającego lata z pewnością nieprędko odejdą w niepamięć.

Tak ładne, że aż szkoda je jeść, z drugiej strony – wymagające szybkiego pochłonięcia waty cukrowej i dotarcia do topiącego się loda. Nietypowy deser, jak sama nazwa na to wskazuje to lód z watą cukrową. Podaje się go w formie rożka z kolorowymi, smakowymi lodami otoczonymi dużą chmurą waty cukrowej. Samo obserwowanie kolejnych tego typu smakowitości sprawia, że czujemy się, jakbyśmy oglądały scenę z bajki.

Wata cukrowa i lód w rożku to nie wszystko. Jeśli ma się tylko na to ochotę, bajeczny deser można udekorować bakaliami, ciastkami, rurkami czy kolorowymi cukierkami. Niektórzy idą krok dalej i do wysokokalorycznego deseru dosypują... popcornu. Jeszcze lepszy efekt da zatopienie rożka w kolorowej wacie, a więc np. w odcieniu błękitnego nieba, seledynowym, lawendowym.

Co myślicie o nowym trendzie? Podoba wam się połączenie, a może uważacie lody za kulinarną świętość wśród deserów, niepotrzebującą zbędnych dodatków i upiększeń?

Fot. Instagram.com/hugofromkamakura

Komentarze
Manicure Kreacje haute couture namalowane za pomocą... lakierów do paznokci
Kocha modę, ma talent i wiarę w magiczne działanie lakierów do paznokci. Poznajcie artystkę, której prace pokochają miłośniczki zarówno wysokiej mody i sztuki, jak i kosmetyków.
Małgorzata Mrozek
sierpień 26, 2016

Kreacje haute couture nie są zarezerwowane dla wybiegów mody, można je stworzyć także za pomocą lakierów do paznokci i pędzelków – przekonuje Chan Clayrene z Singapuru . Azjatycka artystka wizualna uwielbia zarówno czerpać inspiracje z zewnątrz, jak i dostarczać ich sama. Chociaż błędem byłoby ją nazywać gwiazdą Instagrama, bo ma dopiero ponad 9 tys. fanów, jej prace zdecydowanie można zaliczyć do prawdziwych dzieł sztuki znajdujących się na pograniczu plastyki i mody. Chan Clayrene, która w sieci zaistniała jako Artclaytion , swoje inspiracje przenosi na papier. Używa do tego lakierów do paznokci, które – jak sama podkreśla – są jednym z jej ulubionych kosmetyków. Magiczny połysk, jaki nadają paznokciom, sprawdził się również w pracach artystycznych. Na Instagramie znajdujemy na to liczne dowody. Artystka maluje za ich pomocą kreacje haute couture, odtwarzając projekty sukni duetu Ralph & Russo, Valentino, Marchesy czy Zuhaira Murada . Po odkryciu możliwości lakierów na paznokciach i papierze Chan Clayrene zaczęła rysować także na wodzie. Wymagana jest przy tym ostrożność, bo jeden błąd może zrujnować całą pracę nad rysunkiem. Moda haute couture w jej wykonaniu nadal więc przyjmuje formę pełnych blichtru malowideł na papierze. Jak dla nas, nawet w takim wydaniu prezentuje się doskonale! #GardenCouture @maisonvalentino #Spring2016 Collection. Nail polish sponsor : @redearth_beauty . Mixed media on paper, August 2016. #valentinofw1617 #valentinolive #fashion #fashionillustration #fashionillustrator #fashionstyle #fashiondrawing #fashiongram #nailpolish #redearthbeauty #illustration #liveillustration #ootd #hautecouture Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Chan Clayrene (@artclaytion) 4 Sie, 2016 o 8:39 PDT [Sneak Preview] June is such an amazing month, a month filled with excitement and tons of loves! A collaboration with...

Przeczytaj
Makijaż Smarki jednorożca - brzmi strasznie? Ale ten kosmetyk podbija Internet
Wygląda na to, że jednorożce, które w ubiegłym roku zawładnęły światem makijażu, rozpanoszyły się w nim na dobre. Po pędzlach, rozświetlaczach i modzie na #unicornmakeup przyszła pora na kolejny, kolorowy kosmetyk. Tylko ta nazwa...
Agata Kufel
styczeń 02, 2017

Makijażowe, włosowe i modowe inspiracje spod znaku #unicorn łączy feeria barw i błysku - można nawet zaryzykować stwierdzenie, że im go więcej, tym lepiej. Te warunki idealnie spełnia ostatni hit internetu, rozpalający wyobraźnię kobiet na całym świecie. Mowa o wielofunkcyjnym kosmetyku, nazywanym... "smarkiem jednorożca" . Tak, to nie żart - tak właśnie tłumaczy się nazwę  Unicorn Snot (ewentualnie jednorożcowe gluty - wolicie tę wersję?:). W zagranicznych sklepach internetowych kosztuje on ok. 10$ za słoiczek. Jak wygląda smark jednorożca? To mocno połyskujący, brokatowy żel o wszechstronnym zastosowaniu - można aplikować go wszędzie tam, gdzie przyjdzie nam ochota (zachowując zdrowy rozsądek). Entuzjaści produktu stosują go nie tylko jako cień do powiek , błyszczyk czy rozświetlacz, ale nakładają go także na ciało (np. obojczyki) i włosy. Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀sarah (@liaratsonii) 7 Lip, 2016 o 9:16 PDT Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika VincaUSA (@vincausa) 19 Sie, 2015 o 9:38 PDT Film zamieszczony przez użytkownika Pixie Secret (@pixiesecret) 28 Lis, 2016 o 4:03 PST Unicorn Snot jest dostępny w różnych wariantach kolorystycznych - od różowego, poprzez zielony po złoty i srebrny. Nie jest to z pewnością kosmetyk, który będziesz używać codziennie przed wyjściem do pracy (chociaż co kto lubi), ale nie ulega wątpliwości, że z jego pomocą można stworzyć bardzo efektowny, połyskujący efekt - zupełnie jak z bajki. A czy Wy użyłybyście Unicorn Snot? #unicornsnot #nyc Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marc Urbanski (@ridermarc) 22 Wrz, 2015 o 10:02 PDT Zobacz też: Magnetyczna maska, jadalne pomadki... Te kosmetyki zaskoczyły nas  2016 roku!

Przeczytaj
Free
Przepisy Te przepiękne torty weselne pochodzą z... polskich cukierni!
Wykonaniem i pomysłowością nie ustępują tortom, jakie podbijają serca internautów na całym świecie. Przed wami 10 pięknych i oryginalnych tortów weselnych z polskich cukierni, którymi nie pogardziłybyśmy na własnym weselu.
Małgorzata Mrozek
sierpień 16, 2016

Jedne są bogato zdobione, inne – w stylu naked caked, czyli bez lukrowej polewy i kwiatków z bitej śmietany. Niektórym bliżej do klasyki, pozostałym – do ciast tematycznych. Świat tortów weselnych to kraina różnorodnych inspiracji, czerpanych z wieloletnich doświadczeń cukierników, jak też kultury masowej czy po prostu trendów lansowanych za oceanem. Dziś postanowiłyśmy „zajrzeć” do polskich pracowni tortów artystycznych i sprawdzić, jakimi wypiekami nasi rodzimi cukiernicy chwalą się na Instagramie. Oto 10 perfekcyjnych pomysłów na tort weselny, który z pewnością zachwyci zarówno gości, jak i nowożeńców. Naked cake, czyli tort bez polewy i dekoracji z bitej śmietany, autorstwa Cukierni Wróbel z Kolbuszowej Tort weselny #cukierniawrobel #tortweselny Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Cukiernia Wróbel (@cukierniawrobel) 2 Lip, 2016 o 2:46 PDT Bogato zdobiony tort z toruńskiej cukierni Pie Town #wedding #nakedcake #boda #slub #wesele #tort #cake #tortweselny #torun #toruń #pietown #weddingday Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Pie Town (@cukiernia_pietown) 15 Lip, 2016 o 9:36 PDT Biało-złoty tort na 450 porcji z warszawskiej Galerii Słodkości Co to było za wesele ! 450 osób! 450 porcji tortu oraz Tysiące ręcznie wycinanych cekinów przygotowanych przez Marka, wielkie kwiaty cukrowe przygotowane przez Martę i zamontowane przez Karolinę, całość pod bacznym okiem Sebastiana który poskładał całość, wywałkował metry masy wygładził każde piętro i umocował cekiny. Cały dzień pracy lubimy takie słodkie wyzwania brawo my koordynacja @perfectmoments.pl #palacdomaniowski @palacdomaniowski #tortweselny #wesele #ślub #weselneinspiracje #słodkości Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Galeria Słodkości (@galeriaslodkosci) 23 Lip, 2016 o 1:05 PDT Tort weselny dla miłośników lasu projektu...

Przeczytaj
Styl życia Polska żywa lalka Barbie podbija internet
Ma już 180 tys. fanów na Instagramie i publikacje na swój temat w większości dużych polskich serwisów lifestylowych. Do złudzenia przypomina lalkę Barbie i nie unika porównań ze sławną Ukrainką Valerią Lukyanovą. Poznajcie Julię Dybowską – polską żywą lalką Barbie.
Małgorzata Mrozek
sierpień 24, 2016

Julia Dybowska ma 26 lat i mieszka w stolicy. Na Instagramie dogania nawet Dodę , która ma zaledwie trzy tysiące więcej obserwatorów od niej. Skąd taka popularność? Warszawianka ma długie blond włosy, nienaganną sylwetkę, bujny biust i rysy twarzy, które słusznie kojarzą się z wizerunkiem najpopularniejszej lalki na świecie. Najnowsza gwiazda serwisu Instagram, chociaż pojawia się w kampaniach reklamowych,  nie nazywa siebie modelką ani fotomodelką . Przyznaje jednak, że jej praca to w dużej mierze promocja różnych produktów na Instagramie. Przy takiej liczbie fanów ma to oczywiście sens. Nie brakuje jej przy tym dystansu do siebie, którego – jak sama twierdzi – nauczyła ją szkoła baletowa . Popularność polskiej Barbie wciąż rośnie . Fanki chcą wiedzieć nie tylko, gdzie się ubiera, ale i jak uzyskała taką zgrabną sylwetkę. „Swój dzień rozpoczynam od kawy z mlekiem i ciepłej wody z cytryną i miodem. To taki mój codzienny rytuał. Jeśli coś go zaburzy to jestem niezadowolona. Później zazwyczaj umawiam się z koleżanką na śniadanie” - zdradziła w wywiadzie dla serwisu Lapinede. Zdjęcia Julii Dybowskiej faktycznie przywodzą na myśl Barbie. Chociaż Polka nie ogranicza się do kiczowatego różu, ulubiony kolor kultowej lalki współtworzy niejedną jej stylizację. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że polska lalka Barbie nie przesadzi i nie upodobni się do niej jeszcze bardziej. Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julie (@juliadybowska) 7 Sie, 2016 o 1:39 PDT Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julie (@juliadybowska) 21 Sie, 2016 o 5:59 PDT Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julie (@juliadybowska) 20 Sie, 2016 o 10:38 PDT Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julie (@juliadybowska) 5 Sie, 2016 o 10:27 PDT Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julie (@juliadybowska) 18 Lip, 2016 o 1:54...

Przeczytaj