klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
materiały PR
Przepisy

Życie w ciągłym biegu - kilka porad, jak oszczędzić czas i cieszyć się każdym dniem

Dziś kobieta nie musi już wybierać między karierą a życiem rodzinnym. Najczęściej ma jedno i drugie. Dobrą, ciekawą pracę, męża lub partnera, dzieci, mieszkanie, psa albo kota, ogród lub balkon, na którym hoduje kwiaty i zioła. Jedyne czego jej brakuje to czas. Tego jest wiecznie za mało. Codzienne obowiązki sprawiają, że żyjemy w ciągłym biegu i nie mamy kiedy cieszyć się z tego, co mamy. Co zrobić żeby było inaczej? Oto kilka porad, dzięki którym codzienne życie będzie łatwiejsze, a czasu przybędzie.
Materiał partnera
czerwiec 01, 2016

Na podwójnym biegu

Obecnie wiele kobiet biega. Ten rodzaj aktywności fizycznej to nie tylko metoda na zachowanie zdrowej i szczupłej sylwetki, ale i sposób na relaks. Kilkadziesiąt minut na świeżym powietrzu pozwala przewietrzyć głowę i odpocząć. Czasem jednak mamy wyrzuty sumienia, że zamiast zrobić coś w domu wybieramy poranną lub wieczorną przebieżkę. Żeby się ich pozbyć, za każdym razem gdy idziemy biegać, weźmy ze sobą psa. Nasz czworonóg z pewnością się ucieszy, że zamiast krótkiego spaceru dostanie solidną porcję biegania w parku. My pozbędziemy się wyrzutów sumienia, a psiak zawsze już będzie radośnie merdał ogonem i czekał niecierpliwie w przedpokoju, gdy my zakładamy buty do joggingu. Dodatkowo wracając z przebieżki możemy kupić pieczywo na kolację lub śniadanie i aktualną gazetę. Jedno wyjście z domu, a ile załatwionych spraw!

Obiad bez sztucznych dodatków i bez wysiłku  

Wykarmienie czteroosobowej rodziny zajmuje codziennie sporo czasu. Owszem mąż lub partner pomaga, bo przecież robi najlepszą jajecznicę i przepyszne naleśniki, ale nie oszukujmy się, wygłodniałe dzieciaki najczęściej to do mamy kierują pytanie: „Co dzisiaj na obiad?”.  I to ona stawia przed nimi ciepły, aromatyczny, sycący posiłek. Są jednak takie dni, kiedy nie mamy czasu ani ochoty wymyślać, kombinować i spędzać kilka godzin w kuchni. Niekiedy, jedyne o czym marzymy po pracy, to żeby wyciągnąć się na kanapie z ciekawą książką lub przynajmniej gazetą, a nie robić gołąbki czy ulubiony bigos męża. Czy można znaleźć na to rozwiązanie? Owszem, dzięki w pełni naturalnym produktom Międzychodu, które wystarczy podgrzać, aby cieszyć się pysznym, tradycyjnym smakiem. Gołąbki w sosie pomidorowym, które pochwaliłaby nawet teściowa, Bigos z mięsem i kiełbasą, smaczny, jak ten świąteczny, Fasola po bretońsku z kiełbasą i boczkiem. W ofercie dań gotowych Międzychodu są także potrawy dla tych, którzy nie jedzą mięsa: Ciecierzyca w warzywach i Fasola w sosie pomidorowym. Wszystkie te potrawy pozbawione są sztucznych barwników i aromatów, konserwantów i wzmacniaczy smaku. Dlatego bez obaw możemy podać je rodzinie, a same zaoszczędzić czas i odpocząć. Bo która z nas, po serii spotkań w pracy i rozmowie z szefem, ma jeszcze siłę na zwijanie gołąbków?

Czas dla siebie podczas prasowania

Prasowanie to jedna z tych czynności, które są nie tylko nudne, ale też po prostu męczące, więc staramy się je odwlec jak najdłużej możemy. Stosy koszul, sukienek i bluzek piętrzą się w koszu i czekają na moment, kiedy w końcu podejmiemy wyzwanie i zmierzymy się z nimi. Zamiast unikać prasowania i czekać, aż stos ubrań zrobi się naprawdę duży, postarajmy się wykorzystać ten czas robiąc przy okazji coś przyjemnego. Mamy na półce płytę DVD z filmem, który poleciła nam przyjaciółka a my nie znalazłyśmy dotychczas wolnej chwili, aby go obejrzeć? A może czekają na nas nowe odcinki ulubionego serialu? Prasowanie to dobry moment żeby to nadrobić. Ustawmy deskę do prasowania przed telewizorem, włączmy film lub serial, a od razu ta żmudna czynność stanie się przyjemna.

I tak oto, dzięki tym trzem prostym sposobom, czynności, które dla wielu z nas są „złem koniecznym” i codziennymi zjadaczami czasu mogą zajmować go o wiele mniej lub po prostu stać się przyjemniejsze. A my możemy po prostu cieszyć się z każdego dnia.

Więcej informacji znajdziesz na stronie internetowej oraz profilu marki na Facebooku.

materiał sponsorowany

marnowanie czasu i energii
Fotolia
Styl życia 5 sposobów marnowania czasu i energii
Często myślimy, iż mamy strasznie dużo do zrobienia, a jednocześnie tak mało czasu, by ze wszystkim zdążyć, że poddajemy się już na starcie, odwlekając to, co mamy do załatwienia w czasie lub zupełnie z tego rezygnując. Tymczasem często sami jesteśmy winni tej sytuacji, nieświadomie marnując czas i energię.
Kasia Tolak
czerwiec 17, 2015

5 sposobów marnowania czasu i energii 1. Martwimy się na zapas i zniechęcamy Zanim weźmiemy się za realizację zamierzonego celu, z góry wyobrażamy sobie jego efekt końcowy. Jeśli nas nie satysfakcjonuje, popadamy w czarnowidztwo i osłabiamy swój zapał i energię do działania. Czas ucieka, popadamy w marazm i zniechęcenie. Tracimy siły, wydajność i upewniamy się w poczuciu własnej słabości. 2. Chcemy udowodnić coś sobie i innym Zamiast skupiać się na tym, czego naprawdę chcemy i z czym mamy realne siły się zmierzyć, próbujemy za wszelką cenę udowodnić sobie i innym, że damy radę ze wszystkim. Na to wewnętrzne spięcie niepotrzebnie tracimy mnóstwo energii, dlatego skupmy się wyłącznie na sobie i swoich możliwościach, nie odnosząc się do otoczenia. 3. Musimy zawsze mieć rację Udowadnianie za wszelką cenę swojej nieomylności jest potwornie męczące. Często tracimy czas i energię na walkę z wiatrakami, czyli bezskuteczne przekonywanie innych do swojego stanowiska. Tracimy siły na szukanie argumentów potwierdzających naszą rację, koniecznie chcąc czuć kontrolę nad sytuacją i utrzymać konkretny wizerunek. Dajmy sobie prawo do błędu, a poczujemy ogromną ulgę i zastrzyk energii. 4. Bierzemy odpowiedzialność za innych Znacie to wypalające i stresujące uczucie, gdy przejmujemy się tym, jak w oczach innych wypadają na przykład nasi bliscy? Biorąc odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za nich, niepotrzebnie tracimy energię, ponieważ i tak nie mamy wpływu na postępowanie innych ludzi. Fundujemy sobie jedynie osłabiającą frustrację. 5. Czekamy na idealny moment do działania Najczęstszy i najbardziej skuteczny sposób straty czasu i energii. Czekając na idealny moment do działania, który zresztą jakoś nie chce nadejść, przekładamy różne sprawy w czasie, co powoduje, że wizja problemów z ich realizacją urasta do niebotycznych rozmiarów i czujemy...

Przeczytaj
rolnik bigos
materiały PR
Przepisy Prosto z garnka czyli nowości marki Rolnik
Szybkie tempo życia sprawia, że większość z nas coraz mniej czasu może poświęcić na przygotowywanie codziennych obiadów. Dania gotowe to idealna propozycja kulinarna dla współczesnego konsumenta, który bywa zajęty od rana do nocy. Nowe propozycje od marki Rolnik sprawdzą się w nadchodzącym sezonie urlopowo-wakacyjnym, w którym z reguły nie mamy czasu na gotowanie.
Katarzyna Mordalska
kwiecień 01, 2014

Dania gotowe Rolnik to kompozycja polskich warzyw, mięs oraz starannie dobranych przypraw i dodatków. Linię otwierają powszechnie znane i lubiane dania: b igos wiejski, karkówka w aromatycznym sosie z warzywami oraz fasolka po bretońsku w sosie pomidorowym . Wszystkie potrawy są dostępne w opakowaniach o gramaturze 300 gram. Lunch od Rolnika jest gotowy dosłownie w 3 minuty - możemy go podgrzać w kuchence mikrofalowej lub garnuszku. Na opakowaniu producent zamieścił informacje nt. składu produktów i sposobów jego przygotowania. Opakowania utrzymane w przyjaznej stylistyce z wizerunkiem garnków pełnych smakowitości, z charakterystycznym logotypem firmy. D ania Rolnik są idealnym rozwiązaniem dla osób pracujących i zabieganych, a także prowadzących jednoosobowe gospodarstwa domowe. Są bezpieczne w transporcie (mocne opakowanie), wygodne i praktyczne. Ich wartość kaloryczna waha się pomiędzy 300 – 400 kcal na jedną porcję. Dania Rolnik są doskonałą propozycją dla osób podróżujących (piesze wędrówki, wczasy "pod chmurką"). Wreszcie dla wszystkich zapracowanych mam, którym nie chce się chwilowo gotować, jak i... studentów. Zawsze świetnie smakują ze świeżą pajdą chrupiącego chleba. Cena: Karkówka w sosie z warzywami Rolnik: ok. 8 zł/ 300g Fasolka po bretońsku Rolnik: ok. 7 zł/ 300g Bigos wiejski Rolnik : ok. 7 zł/ 300g

Przeczytaj
Filmy na Walentynki
Styl życia Filmy na walentynki, przy których zapłaczesz i poczujesz dreszcz podniecenia
Filmy na Walentynki, które z chęcią obejrzy również facet? Takie istnieją i wcale nie trzeba głęboko szukać. Wszystko zależy od tego, na jaki rodzaj uczuć na ekranie macie ochotę. Mamy dla was kilka propozycji.
Marta Średnicka
luty 13, 2020

Filmy na walentynki nie muszą opierać się na przewidywalnej, tandetnej fabule. Na przestrzeni lat, wśród filmów, które w ten dzień można obejrzeć zarówno z drugą połówką, jak i w pojedynkę, a które nie powodują zażenowania jest naprawdę wiele. Wszystko zależne jest od tego, czego oczekujesz. Mamy dla was propozycję siedmiu filmów na Walentynki, o odmiennym charakterze, które warto obejrzeć po raz pierwszy lub odświeżyć po raz kolejny z paczką chusteczek u boku. Zobacz także: 5 niebanalnych filmów o miłości, które warto obejrzeć Filmy na Walentynki: Czas na miłość (2013) Film na Walentynki, w którym główny bohater Tim dowiaduje się, że odziedziczył po ojcu możliwość podróżowania w czasie. Wykorzystuje ją do budowania miłości z Mary. Metodą prób i błędów przepracowuje różnego typu scenariusze, żeby uczucie było doskonałe - powtarza zaręczyny, eliminuje kiepskie przemówienia, wraca do nietrafionych dialogów i kłótni. Okazuje się jednak, że każda taka podróż, zmiana i decyzja może przyczynić się do zmiany w innej sferze jego życia. Filmy na Walentynki: Oczy szeroko zamknięte (1999) "Oczy szeroko zamknięte" to film z czasów, kiedy główni bohaterowie - Nicole Kidman i Tom Cruise byli małżeństwem. Opowiada historię małżeństwa, w które wkrada się nuda. Dwoje ludzi pod wpływem kłótni uświadamia sobie, jakie są ich największe, niespełnione fantazje erotyczne. To zamiast zbliżyć ich do siebie, sprawia, że jeszcze bardziej się oddalają.  Filmy na Walentynki: Zanim się pojawiłeś (2016) Film na Walentynki, który poruszy każdego, komu podobał się hit „Nietykalni”. Produkcja jest jego bardziej romantyczną, przeniesioną w sferę uczuć wersją z chorobą w tle. Emilia Clarke wciela się w rolę Lou, która opiekuje się sparaliżowanym, przystojnym Willem (Sam Claflin) – mężczyzną, który wydawałoby się do czasu wypadku miał...

Przeczytaj
Styl życia Płaski brzuch bez wyrzeczeń i treningów - jak to możliwe?
Nie musisz wcale katować się ćwiczeniami na brzuch, aby ten był płaski i szczupły. Jak to możliwe?
Laura Osakowicz
kwiecień 21, 2020

Na płaski brzuch i mniejszy obwód w talii składa się wiele czynników, z czego sam trening to zaledwie 1/3 sukcesu, o ile nie chodzi nam o wyrzeźbienie sześciopaku. Ważniejsze są odpowiednie nawyki żywieniowe. Istnieje jednak pewien trik, który dodatkowo zmniejszy talię bez ciężkich ćwiczeń i wyrzeczeń. Źródło: Istock Dieta na płaski brzuch  Żeby zmniejszyć ilość tkanki tłuszczowej na brzuchu, a tym samym zmniejszyć jego obwód, niezbędna jest dieta o ujemnym bilansie kalorycznym . W internecie znajdziemy wiele kalkulatorów, dzięki którym w prosty sposób obliczymy liczbę kalorii, którą powinniśmy jeść na podstawie naszej wagi, wieku i codziennej aktywności. Nie jest jednak tak, że aby mieć płaski brzuch możemy jeść cokolwiek, byle zmieścić się w kaloryczności. Dla płaskiego brzucha ważne jest także co i jak jemy. Zobacz także: Zielona kawa na odchudzanie - działanie oraz efekty Po pierwsze, małe porcje - jeśli chcemy, aby nasz brzuch był zawsze płaski nie powinniśmy się przejadać i dopuszczać do sytuacji, w której nasz żołądek się rozciąga. Lepiej zjeść 4-5 małe posiłki, niż 2-3 duże, podczas których najadamy się do syta, a potem czujemy się ciężko. Duże porcje, a także jedzenie w biegu wpływa na powstawanie wzdęć, które przeszkadzają w drodze do uzyskania płaskiego brzucha nawet osobom bardzo szczupłym. Jeśli brzuch po posiłku jest wyraźnie zaokrąglony w górnej części, oznacza to, że nasz posiłek był zbyt duży. Jeśli zaś, szczególnie wieczorem, zauważamy, że obwód talii i brzucha w dolnej części wyraźniej się powiększył, oznacza to, że jelita są w dużej części wypełnione treścią, co powoduje widoczne wzdęcia. Przyczyną takiej sytuacji może być za mała lub za duża ilość błonnika w diecie. Za mała ilość utrudnia trawienie, zaś za duża sprawia, że błonnik pęcznieje i powiększa swoją objętość. Wzdęcie...

Przeczytaj