klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Nietrafiony makijaż? To może się przydarzyć każdej z nas!/fot. Fotolia
Fotolia
Styl życia

10 największych urodowych koszmarów, które mogą przydarzyć się każdej z nas

Pryszcz na środku czoła, którego zauważyłaś na pięć minut przed rozmową o pracę, poparzenie po depilacji w okolicach intymnych, gdy wybierasz się na ważną randkę, makijaż klowna, który nałożyłaś po ciemku. Sprawdź, czy Ty też zaliczyłaś najbardziej bolesne urodowe wpadki.
Anna Konieczyńska
wrzesień 08, 2016

1. Terror trądziku

Wydawało Ci się, że z niego wyrosłaś, bo od matury minęło już dobre kilka lat? Trądzik ma tendencję do pojawiania się w najbardziej nieprzewidzianych momentach. Wtedy, gdy się denerwujesz, w podróży, po grzesznej wizycie w McDonaldsie. Najczęściej pryszcze przeprowadzają atak przed ważnym wydarzeniem w Twoim życiu – randką, podczas której On ma się oświadczyć, rozmową o wymarzoną pracę albo ślubem przyjaciółki. Jak temu zaradzić? Zamiast korektora miej zawsze pod ręką maść z antybiotykiem, która szybko i skutecznie wyleczy to, co eufemistycznie nazywamy niedoskonałością skóry.

2. Depilacja wysokiego ryzyka

„A przecież mogłam użyć zwyczajnej golarki...”, powtarzasz sobie po każdej wizycie w salonie piękności, z której wychodzisz z płonącymi (nie od namiętności) okolicami intymnymi. Poparzenia, podrażnienia i uczulenia to chleb powszedni dziewczyn z wrażliwą skórą. Nie mówiąc już o banalnych wrastających włoskach. Dlatego warto nową metodę depilacji przetestować najpierw na małym, niewiele znaczącym, wycinku skóry, zanim poddamy się całościowemu zabiegowi na dzień przed wskoczeniem w bikini. 

3. Makijaż klowna

Przyznaj się, nie zawsze malujesz się w dobrym świetle. Ba, czasem robisz to nawet bez pomocy lusterka. Efekty? Usta obrysowane szminką aż po dziurki w nosie, smugi podkładu na policzkach, czarne grudki tuszu pod oczami. Tej wpadce prosto zaradzić. Wystarczy, że zaczniesz zbierać się do wyjścia 10 minut wcześniej niż zazwyczaj, a zdążysz wykonać konturowanie Kardashianek.

4. Pożar na głowie

Lokówką i prostownicą posługujesz się jak złota rączka wiertarką? To nie znaczy, że nie może przytrafić Ci się przygoda z tymi niebezpiecznymi przecież narzędziami. Jeśli przytrzymasz rozgrzaną powierzchnię przy włosach odrobinę za długo, płomienne będą nie tylko Twoje prośby o pomoc fryzjera, ale także kosmyki włosów.

5. Feralne farbowanie 

Historia z horroru: wiesz, że mężczyźni wolą blondynki, więc postanawiasz sprawdzić, czy pasuje Ci platyna. W efekcie włosy są zielone, a nie blond, a w najgorszym wypadku wypalone do żywej skóry. Nie próbuj tego w domu. Lepiej zainwestować w odbarwianie włosów w salonie, zwłaszcza jeśli masz odcień Królewny Śnieżki.

6. Przypalone rzęsy

Zdarza Ci się pochylać głowę nad świeczką, żeby wczuć się w romantyczny nastrój? Naprawdę lepiej zaliczyć mniej udaną randkę w blasku świec niż ryzykować, że Twoje rzęsy zapłoną żywym ogniem.

7. Nieoczekiwana zamiana miejsc

Gdy budzik o szóstej wyrywa Cię ze słodkich snów o ukochanym, zdarza Ci się po omacku trafić do łazienki. A potem sięgnąć po pierwszy lepszy kosmetyk. Zmywacz do paznokci zamiast toniku do twarzy, lakier do włosów w miejsce mgiełki albo krem do depilacji podobny do pasty do zębów. Skutki takiej pomyłki mogą być w najlepszym wypadku opłakane.

8. Brak brwi

W liceum skubałaś brwi tak zawzięcie, jakby zależało od tego Twoje życie. Wąskie paseczki były wtedy co prawda supermodne, więc trudno było Ci przewidzieć, że 10 lat później trendy wyznaczać będzie Cara Delevingne, której niewiele brakuje do Fridy Kahlo. Z brwiami uważaj nawet teraz, gdy wiesz, że powinny wyglądać naturalnie. Wystarczy źle przykleić pasek z woskiem, żeby oderwać sobie połowę, naprawdę trudno odrastających, włosków.

9. Nadmiar pudru

Wciąż wydaje Ci się, że błyszczysz się jak wypolerowana przez teściową patelnia? Zawzięcie nakładając kolejne warstwy matującego pudru, ryzykujesz, że będziesz wyglądać jak mim w charakteryzacji. 

10. Bolesne przejścia

Wiele z nas nie ufa salonom piękności, woląc zabiegi upiększające przeprowadzać w zaciszu łazienki. Każde babskie spotkanie musi bowiem uświetnić opowieść o niekompetentnej kosmetyczce, która wyrwała włoski z cebulkami tak mocno, że nie mogłyśmy chodzić przez tydzień, fryzjerze, który obciął nam włosy na Nicka Cartera albo wizażystce, która dokleiła rzęsy tak ciężkie, że nie otwieramy oczu od tygodnia. Jaka z tego nauczka? Zanim przekroczysz próg spa, sprawdź w internecie opinie na jego temat. I nie zgadzaj się na żaden zabieg, zanim o nim nie poczytasz. Bo możesz się zdziwić, gdy okaże się, że niewinnie brzmiąca tajska rozkosz okaże się być wyrafinowaną torturą z udziałem płonących kamieni na Twoim łonie.

Komentarze
Styl życia PasteLOVE! 5 pomysłów na pastele we wnętrzach
Są nienachalne, delikatne i do tego jeszcze wzbudzają same pozytywne uczucia. Pastelowe kolory, bo o nich mowa, od dawna odnajdują się we wnętrzach. Nadają się zarówno do sypialni, salonu,a nawet kuchni czy łazienki. Nie musisz urządzać wszystkich swoich pomieszczeń na pastelowo, tym bardziej jeśli nie masz jeszcze do tych kolorów przekonania. Najpierw pomyśl o kilku pastelowych akcentach we wnętrzach. Podrzucamy 5 atrakcyjnych pomysłów – może któryś z nich cię przekona?
Agata Olejniczak
październik 29, 2016

Kwiaty zawsze na tak! Kwiaty to jednocześnie najbardziej wykwintny i najłatwiej dostępny dodatek. Wystarczy postarać się o oryginalny flakon w pastelowym kolorze, np. niebieskim i wypełnić go pastelowo różowymi kwiatami, które zakupimy po prostu w kwiaciarni. Taki wazonik doda uroku w salonie czy sypialni. A jeśli nam się znudzi, albo – wystarczy wymienić kwiaty. Pastelowy poranek A gdyby tak pić każdego poranka kawę lub herbatę z kubka w pastelowym kolorze? Możesz je kupić za niewielkie pieniądze – różowe, niebieskie, zielone, jakie tylko zapragniesz. A jeśli jednak stwierdzisz, że nie lubujesz się w pastelach, po prostu przestaniesz ich używać, albo… oddasz koleżance. Pastelove sny Sypialnia bardzo lubi się z pastelami. Delikatne, bardzo „uczuciowe” kolory będą nas dobrze nastrajać zarówno do snu, jak i do rozpoczęcia nowego dnia po przebudzeniu. Nie musimy od razu decydować się na przemalowanie ścian. Wystarczą nowe poszewki na poduszki albo/i pościel. Do wyboru, do koloru, dosłownie! Nowe oblicze łazienki Pastelowe ręczniki mogą pasować niemal do każdej łazienki - tej urządzonej w jasnych kolorach, tej z elementami drewna, jak i tej z ciemnymi akcentami. Zainwestuj w kilka ręczników - prawda, że dawno już nie kupiłaś nowych? Teraz masz dobrą okazję :) Okno w nowym kolorze Firanka albo zasłona (albo to i to?) w pastelowych barwach nadadzą salonowi nowego wyrazu. Jeśli spodoba Ci się ta opcja, możesz pójść o krok dalej i ustawić na półce pastelowe dodatki, np. flakoniki, ramki na zdjęcia, lusterka itd. Zobaczysz, że ci się spodoba i trudno będzie przestać. Pastele są przeurocze i na pewno świetnie odnajdą się w niejednym wnętrzu. Warto jednak znać umiar – przesada jest przecież zła w każdą stronę. Wszystko z głową, powodzenia! :) Sprawdź także:   Kuchnia w...

Przeczytaj
materiały PR
Pielęgnacja Konkurs: wygraj nowoczesne urządzenie do depilacji Braun Silk-expert IPL i powitaj gładką skórę na długo!
Masz dość walki z niechcianymi włoskami i myślisz nad zmianą sposobu depilacji? Jesień to idealny moment! Weź udział w naszym konkursie i wygraj 1 z 3 wyjątkowych urządzeń Braun Silk-expert IPL do trwałej depilacji IPL w domu!
Materiał partnera
październik 25, 2016

KONKURS Wygraj urządzenie do depilacji  Silk-expert IPL od marki Braun! 1. Odpowiedz na pytanie konkursowe: Jak zmieniłoby się Twoje życie, gdybyś pozbyła się niechcianych włosków? 2. Wypełnij ankietę i wyślij zgłoszenie. 3. Przed udziałem w konkursie zapoznaj się z regulaminem . Długotrwała depilacja we własnym domu Braun Silk-expert IPL to nowoczesne urządzenie z technologią SensoAdapt™ do trwałego usuwania niechcianych włosków. Z jego pomocą kobiety mogą bezpiecznie i skutecznie przeprowadzać zabieg trwałej depilacji w domowym zaciszu. Długotrwale gładka skóra jest teraz w zasięgu ręki bez wizyt w salonie kosmetycznym. Bez ręcznego dopasowywania tabel kolorystycznych W przeciwieństwie do innych urządzeń IPL, Braun Silk-expert z technologią SensoAdapt™ całkowicie eliminuje potrzebę ręcznego dobierania intensywności światła. Urządzenie samodzielnie bada skórę do 80 razy na sekundę i dostosowuje intensywność światła do jej kolorytu. Pozwala to na uniknięcie skomplikowanego procesu ręcznego dopasowywania tabel kolorystycznych, co jest wymagane przy innych urządzeniach! Bo przecież kolor skóry zmienia się w zależności od  części ciała!   Skutecznie i szybko Braun Silk-expert IPL z technologią SensoAdapt™ posiada najszybszą, dostępną technologię IPL na wysokim poziomie energetycznym, która błyska raz na 0.9-1.9 sekundy. Umożliwia to przeprowadzenie zabiegu usuwania włosków na nogach w tylko 8 minut. Ten praktycznie bezbolesny system do usuwania włosków może być stosowany zarówno na twarzy, jak i na całym ciele, dając kobietom możliwość depilacji różnych partii ciała jednocześnie. Zostanie z Tobą na długo 300 000 błysków, które może wykonać Braun Silk-expert IPL zapewnia do  15 lat kompletnych zabiegów na ciało. W przypadku stosowania urządzenia  na wybrane partie ciała,...

Przeczytaj
Pełne objętości włosy to marzenie każdej kobiety
Fotolia
Fryzury 10 sposobów na pełne objętości włosy
Zawsze marzyłaś o pełnych objętości włosach, ale niesforne kosmyki zamiast tworzyć burzę nad Twoją głową, smutno opadają przy twarzy? Mamy dla Ciebie 10 sprawdzonych sposobów na fryzurę godną gwiazdy!
Anna Konieczyńska
grudzień 15, 2016

1. Po myciu zamiast frotowego ręcznika, użyj tego z mikrofibry albo bawełnianej tkaniny Dzięki temu, że jest delikatniejszy, włosy nie puszą się, ale zachowują elastyczność. 2. Nie bój się (odrobinę) przesadzić z lakierem, a zanim go nałożysz, wetrzyj u nasady suchy szampon Suchy szampon jest sprzymierzeńcem nie tylko tych dziewczyn, które narzekają na przetłuszczające się włosy. Posiadaczki delikatnych kosmyków szybko uznają, że jest im niezbędny do życia, bo swobodnie unosi włosy u nasady, nadając im objętości. Lakier działa podobnie, ale pamiętaj, że nie powinien sklejać włosów, a jedynie je usztywniać. 3. Susząc włosy, spinaj kosmyki spinkami, które unoszą je u nasady Włosy podczas suszenia przygotowane do unoszenia się ku górze, zachowają taką formę na dłużej. 4. Śpij w koczku albo warkoczu, które skręcą Twoje włosy w miękkie fale Myjesz, zaplatasz i idziesz spać. A rano fryzura gotowa. 5. Susz włosy z głową w dół, a potem czesz od końcówek ku nasadzie Sprawdzony sposób każdej nastolatki. Twoje włosy będą wydawały się grubsze, jeśli będziesz je suszyć z głową w dół. Czesz je od końcówek ku nasadzie, ale nie twórz niemodnego już tapira.  6. Nawilżaj, nawilżaj, nawilżaj Nie chcesz przecież wyglądać jakbyś miała na głowie mopa. Jest różnica między pełnymi objętości włosami, a czupiradłem. Używaj więc regularnie odżywki, czasami stosując ją przed myciem, a potem spłukując pod prysznicem. 7. Unoś włosy u nasady palcami Możesz to robić przez cały dzień, a zagwarantujesz sobie trwałość porannej fryzury. 8. Używaj prostownicy jak lokówki, kręcąc włosy od poziomu uszu ku ramionom Nawet jeśli nie lubisz loków, fale w stylu lat 70., skręcone przy twarzy, pomogą Ci zachować młodszy wygląd. I oczywiście podkreślić objętość włosów. 9. Zaprzyjaźnij się z odrostami ...

Przeczytaj
Życie singielki jak w Seksie w wielkim mieście/fot. mat. promocyjne
Styl życia 6 powodów, dla których fajnie być singielką
Wkurzają cię koleżanki, które wrzucają na Instagram zdjęcia swoich pierścionków zaręczynowych? Masz dosyć tego, że na każdych chrzcinach czy ślubach ciotki pytają cię, kiedy przedstawisz im narzeczonego? Wiesz, że bez faceta świetnie sobie radzisz? I dobrze! Bycie singielką jest przecież o niebo lepsze niż trwanie w byle jakim związku.
Anna Konieczyńska
październik 27, 2016

Jeśli nie wyobrażasz sobie, że mogłabyś zrezygnować z wolności, cenisz sobie swoje małe i duże rytuały, a czas, który spędzasz z przyjaciółkami, ma dla ciebie większą wagę niż randka z Tindera, to znaczy, że jesteś singielką, która cieszy się swoją swobodą. Nie wyklucza jednak, że za chwilę jej życie przewróci się do góry nogami, bo pozna tego jedynego. Dlaczego więc fajnie jednak być singielką? To, że teraz jesteś sama oznacza tylko i wyłącznie to, że jeszcze nie poznałaś tego jedynego, a nie chcesz tracić czasu na letnie związki Przecież odrzuciłaś już co najmniej jedne oświadczyny! A nawet jeśli twoje życie nie wygląda tak jak na filmie, jesteś samoświadoma. Zwłaszcza, że obserwując koleżanki, które poszły na kompromis, wiążąc się czesto z nieodpowiedzialnymi bawidamkami albo swoimi najlepszymi kumplami tylko po to, żeby narzekać na brak chemii, uświadamiasz sobie, że nie chciałabyś być na ich miejscu. Na szczęście żyjemy w wieku XXI, a nie XIX, więc małżeństwa aranżowane, z rozsądku i dlatego, że tak wypada, są już pieśnią przeszłości. Teraz liczy się prawdziwa miłość. A im lepiej poznasz siebie (a pomaga w tym bycie samej), tym skuteczniej wybierzesz partnera na całe życie. Masz mnóstwo czasu dla swoich przyjaciółek, które kochają cię za to, że potrafisz rzucić wszystko, żeby je wesprzeć, kiedy tego potrzebują Postulat girl power trzeba przecież wprowadzić w życie! Zaborczy faceci twoich przyjaciółek obrażają się, gdy zamiast leżeć z nimi przed telewizorem, wyskakują z dziewczynami na drinka. Ty nie masz tego problemu. Twoje życie przypomina „Seks w wielkim mieście”, nawet jeśli nie masz tylu szpilek Manolo, co Carrie. Kobiece przyjaźnie, bogatsze, dojrzalsze i głębsze niż związki ze smarkaczami, którzy chcą się nazywać mężczyznami, uczą cię szacunku do drugiego człowieka, pokazują ci, jak bardzo potrafisz się...

Przeczytaj