klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Czego nie mówić w łóżku?/ fot. Fotolia
Fotolia
Styl życia

10 rzeczy, których NIGDY nie powinnaś mówić facetowi przed, po i w trakcie seksu!

Nie chcesz go spłoszyć, urazić jego męskiej dumy ani popsuć atmosfery? Sprawdź, czego pod żadnym pozorem nie powinnaś mówić mu, gdy chodzi o seks.
Anna Konieczyńska
październik 28, 2016

Przekonanie, że faceci są twardzielami, możesz włożyć między bajki. Większość z nich tylko udaje pewnych siebie macho. Gdy łączy was intymna więź, a zwłaszcza wtedy, gdy lądujecie w łóżku, zmieniają się w wyczulonych na swoim punkcie wrażliwców. Jeśli nie chcesz popsuć mężczyźnie humoru, powstrzymaj się od niektórych, nadmiernie szczerych, komentarzy. Czego nie mówić w łóżku?

1. Miejmy to już z głowy

Za godzinę masz jogę, potem spotykasz się na drinka z przyjaciółkami, a poza tym szybki numerek jest ekscytujący. Cóż, on może zrozumieć twoją propozycję opacznie, uznając, że nie jesteś nim zainteresowana. Nawet jeśli masz ochotę na sprint, dopinguj jak przed maratonem.  

2. Już koniec?

Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Jeśli on odpowie „tak”, przyzna, że nie dał ci przyjemności. Gdy powie, że „nie”, ty zapewne będziesz już znudzona jego nieskutecznymi próbami zaspokojenia twojego apetytu. Zasada jest prosta: jeśli nie zauważyłaś, że to już koniec, to najpewniej jeszcze się kochacie. A jeśli to wydarzyło się zbyt szybko, cóż, masz więcej czasu na serial.

3. Przybij pionę!

On z pewnością ucieszy się, gdy po seksie wyrazisz swoją aprobatę, ale użyj subtelniejszych słów niż te, którymi mógłby go pochwalić kumpel po meczu. Przecież nie jesteście już w liceum! Zamiast więc wchodzić w rolę kolegi z drużyny, powiedz mu, jak ci było dobrze.

4. Mogę odebrać telefon?

Podobno co piąta osoba odpisuje na smsy, sprawdza fejsa albo rozmawia z mamą, podczas gdy ich partner stara się zbudować erotyczną atmosferę. Jeśli wkurza cię dzwonek, wycisz telefon, zanim wskoczycie do łóżka. A słodkie pieski na Instagramie naprawdę mogą poczekać. 

5. Ale z ciebie słodziusi, najsłodszy misiunio

Nie, on nie chce być najsłodszym misiuniem, a na pewno nie wtedy, gdy dowiódł swojej męskości. Zdrabnianie, mówienie do niego jak do dziecka, nadmierne rozczulanie się zabija erotyczną atmosferę. Chociaż nie zaszkodzi być dla niego słodziusią, gdy przytulacie się po.

6. Tak, tak, Tomek... (gdy ma na imię inaczej niż „Tomek”)

Zdarza się nawet najlepszym. W lightowej wersji w chwili rozkoszy krzykniesz imię hollywoodzkiego amanta. W hardkorowej – najlepszego kumpla swojego faceta. Cóż, z tego się już nie wycofasz. Dlatego lepiej ograniczać się do formy bezosobowej, nawet jeśli w tej chwili nie panujesz nad swoimi emocjami.

7. Dokończę sama

To dla niego najlepszy dowód porażki, a przecież chcesz mu pokazać, że jest zwycięzcą. Chociaż masturbacja jest podniecająca, podkręci atmosferę raczej przed niż po. Zosią Samosią możesz być następnego dnia. Gdy jesteście w łóżku razem, pozwól mu dokończyć dzieła.

8. Chcesz zrobić TO? Chyba jesteś zboczony! 

To nie znaczy, że powinnaś zgadzać się na wszystkie eksperymenty, do których zainspirowały go filmy dla dorosłych. Powiedz po prostu „Dziękuję, nie mam ochoty”. Proste zasady uprzejmości obowiązują nawet w łóżku.

9. Z moim byłym było lepiej

Masz prawie stuprocentową gwarancję, że kochacie się właśnie po raz ostatni. Szczera możesz być wobec swoich przyjaciółek. I wobec partnera też. Tylko nie w chwili, gdy jest najbardziej bezbronny.

10. Kocham cię (jeśli to wasz pierwszy raz, a nigdy wcześniej nie wyznawaliście sobie miłości)

W chwili uniesienia łatwo pomylić rozkosz z miłością. Jeśli to seks na jedną noc, pierwsza randka albo seks z eks, wyznaniem nie rób z tego czegoś, czym to nie jest. Seks to seks, miłość to miłość. A z wyznania poczynionego w czasie orgazmu trudno się potem wycofać.

Komentarze
Fotolia
Styl życia 5 sposobów na to, żeby zwiekszyć swoje szanse na orgazm
Kobiecie w osiągnięciu orgazmu przeszkadzają nie tylko niedostateczne umiejętności partnera, ale także drobne uciążliwości dnia codziennego – hałas, napięcie, stres. Jak ułatwić sobie drogę do rozkoszy? Sprawdź, jak zwiększyć swoje szanse na przyjemność.
Anna Konieczyńska
sierpień 26, 2016

Nawet jeśli jesteś świadomą siebie kobietą, Twoja seksualność nie działa na zasadzie prostego włącz-wyłącz. Wrogiem Twojej przyjemności jesteś często Ty sama. Podchodząc do seksu z negatywnym nastawieniem, pozbawiając się możliwości relaksu, czy nie wyrażając swoich potrzeb, odbierasz sobie szansę na rozkosz. Co zrobić, żeby maksymalnie zwiększyć szansę na orgazm? 1.  Naucz się kochać siebie W seksie najważniejsze jest dobre samopoczucie. Jeśli kochasz swoje ciało, będziesz chciała dać mu rozkosz. A wiesz przecież, że zanim wejdziesz w udany związek (w tym seksualny), powinnaś nauczyć się kochać siebie. Jeśli chcesz, żeby partner wiedział, jak Cię stymulować, przejdź przez proces przyjemności najpierw w pojedynkę. Masturbacja otworzy Cię na nowe doznania, pozwoli przekroczyć barierę wstydu, a poza tym działa podniecająco na Twojego faceta. 2. Znaj swoją pozycję Co nie znaczy, że zawsze musisz być na górze... Gdy kochasz się od tyłu, Twojemu partnerowi łatwiej jest stymulować łechtaczkę podczas stosunku, nie mówiąc już o prostszym dostępie do punktu G. Każda kobieta czuje się w innej pozycji najlepiej, powiem więc swojemu partnerowi, co daje Ci rozkosz. 3. Zarządź, że „pani ma relaks” Zanim zaczniesz myśleć o seksie, skup się na przyjemności. Nie zawsze trzeba zapalać świece, włączać jazz i pić wino. Seks może być równie ekscytujący, gdy uprawiany w biegu. Ale gdy chcesz osiągnąć maksymalną przyjemność, powinnaś odciąć się od codzienności. Nie osiągniesz orgazmu, myśląc o liście zadań na kolejny dzień, wrednej szefowej czy przypalonej zupie. Daj sobie przestrzeń, żeby być tu i teraz. Sprawdź również: Nielateksowe nawilżane prezerwatywy 4. Usta milczą, dusza śpiewa Jego usta. Ty możesz, a nawet powinnaś mówić, co sprawia Ci przyjemność, gdy to on przejmuje inicjatywę w seksie oralnym....

Przeczytaj
pierwsza wizyta w SPA
Fotolia
Pielęgnacja Pierwsza wizyta w SPA - jak się zachować?
Wizyty w SPA stają się coraz popularniejsze, jednak nie zawsze wiemy co wypada, a czego nie wypada robić. Dowiedz się jak się przygotować - co zrobić z telefonem, o co zapytać podczas rezerwacji i czy wypada dać napiwek.
Magdalena Borucińska
sierpień 22, 2011

Bez względu na to, czy spędzasz weekend w hotelu czy wyskoczyłaś w trakcie lunchu na masaż do gabinetu SPA obowiązują cię te same zasady. Pamiętaj, że pobyt w SPA służy relaksowi i wypoczynkowi, dlatego warto się odprężyć, zapomnieć o problemach dnia codziennego i wyłączyć telefon. Zachowuj się kulturalnie i nie przeszkadzaj innym gościom – oni również chcą się wyciszyć. Jeśli czegoś nie wiesz nie wstydź się zapytać personelu – z chęcią odpowiedzą na nurtujące cię pytania. Rezerwacja zabiegów w SPA Zazwyczaj trzeba umówić się z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem – jeśli dzwonisz w ostatniej chwili musisz się liczyć z mało dogodnym terminem czy godziną zabiegu, a nawet brakiem wolnych miejsc! Hotele SPA w weekendy są najczęściej pełne. Jeśli chcesz zrezygnować z zabiegu pamiętaj, żeby odwołać wizytę – jeśli nie zrobisz tego odpowiednio wcześnie, możesz zostać obciążona rachunkiem za niewykonana usługę. Podczas rezerwacji warto dopytać o to, czy możesz poddać się zabiegowi – gdy np. jesteś w ciąży, dopadło cię przeziębienie albo masz okres. Nie spóźniaj się, przyjdź 15 minut wcześniej, żeby mieć czas na przebranie się i wypełnienie ankiety dotyczącej chorób, przeciwwskazań do zabiegu czy np. preferencji siły nacisku podczas masażu. Jeśli się spóźnisz zabieg będzie trwał krócej! Przebieralnia w SPA Nie polecamy zabierać ze sobą wartościowych przedmiotów – SPA najczęściej nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy pozostawione w szafce; portfel, dokumenty, telefon czy biżuterię lepiej zostawić w depozycie w recepcji. Koniecznie wycisz telefon – zarówno ty, jak i inni klienci wybraliście się do SPA, aby się zrelaksować. Do przebrania dostaniesz jednorazowe majtki i kapcie oraz szlafrok. W hotelach SPA dopuszczalne jest przebranie się w pokoju i zejście w szlafroku bezpośrednio na zabieg, natomiast jest to niemile...

Przeczytaj
Romans z żonatym/fot. Fotolia
Fotolia
Styl życia Czy warto spotykać się z... żonatym mężczyzną?
Szanse, że ci się oświadczy są niewielkie, bo... już ma żonę. Ale z drugiej strony nie zabrania ci randkować z innymi, masz dużo czasu dla siebie i nie musisz prać jego brudnych skarpetek. Odważysz się na romans z żonatym?
Anna Konieczyńska
październik 11, 2016

Romantyczna kolacja, gorąca noc, a potem... święty spokój. Każda z nas marzyła choć przez chwilę o związku z zajętym facetem, który a) nie jest zazdrosny, bo przecież sam nie jest wierny, b) nie wymaga, żebyś była jego matką, żoną i kochanką w jednej osobie, bo wystarczy mu tylko rola numer trzy, c) nie ma nic bardziej podniecającego niż zakazany owoc.  Ale jeśli napotkasz na swojej drodze mężczyznę, który mimo obrączki na palcu, ochoczo zaprasza cię na kolację ze śniadaniem, przemyśl wszystkie za i przeciw takiego układu. ZA Nie musisz się deklarować Nie jesteś gotowa, żeby powiedzieć komuś „tak”? A może nie masz nawet ochoty na wspólne mieszkanie? Romans z żonatym to świetny pretekst do tego, żeby poczekać jeszcze chwilkę na tę odrobinę przerażającą dorosłość. Przecież tylko się bawisz. To nie czas na wielkie słowa. Możesz spotykać się z kilkoma mężczyznami naraz Bo kto ci zabroni? Chyba nie facet, dla którego ty też nie jesteś tą jedyną. Dlatego romansując z żonatym, eksperymentuj z kilkoma mężczyznami naraz, a może poznasz miłość swojego życia? Wtedy wiarołomny mąż szybko zejdzie na drugi plan. Zakazane romanse podsycają namiętność W każdym stałym związku ryzykujesz rutynę. Romanse rzadko bywają nudne (a jeśli takie są, trzeba je jak najszybciej zakończyć!). Seks z mężczyzną, który nie jest do końca twój, otwiera cię na nowe niegrzeczne doświadczenia. Przecież nie pokażesz mu się we flanelowej piżamie.  Nie musisz bawić się w dom, jeśli nie jesteś na to gotowa Romansując z żonatym, rezygnujesz ze wszystkich obowiązków prawowitej żony – nie musisz czekać na niego z obiadem, prać mu skarpetek ani wychowywać jego dzieci. Romans z żonatym to świetna opcja dla dziewczyn, które nie chcą się ustatkować, a w piątkowy wieczór wolą szaleć z przyjaciółmi w klubach niż oglądać w łóżku seriale. Zawsze masz o...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia 10 rzeczy, o których kobiety marzą w łóżku
Choć czasem trudno nam się do tego przyznać, kobiety fantazjują o seksie równie chętnie i często jak mężczyźni. Z jakich marzeń chciałyby się zwierzyć swoim partnerom?
Anna Konieczyńska
sierpień 17, 2016

1. Ekscytująca gra wstępna Niemała część mężczyzn wciąż jej nie uznaje. A ci, którzy przekonali się do jej dobrodziejstw, wciąż za mało starają się o jej urozmaicenie. Gra wstępna nie kończy się na kilku namiętnych pocałunkach, głaskach i ściskach. Preludium do seksu powinno być równie nieprzewidywalne jak sam miłosny akt. Kobietom zdarza się pragnąć gry wstępnej ograniczonej do kilkudziesięciu sekund albo takiej, która trwa całą noc. Czasami chcą być bierne, a czasem przejąć inicjatywę. O tych fantazjach warto rozmawiać, bo dobry seks jest zawsze zasługą obojga partnerów. 2. Pieprzne rozmowy Milczenie jest złotem? W łóżku niekoniecznie. Gorące słowa podobnie jak dotyk podkręcają temperaturę. Na każdą z nas działa coś innego. Niektóre dziewczyny lubią przyjmować pochwały na temat doskonałości kształtu swoich pośladków, inne chętnie choć na chwilę wchodzą w rolę podwładnej, wykonującej erotyczne rozkazy, a jeszcze inne podnieca podniecenie mężczyzny. 3. Stymulacja łechtaczki podczas stosunku Wiele kobiet osiąga orgazm tylko wtedy, gdy doznają podwójnej przyjemności. Zadaniem mężczyzny jest stworzenie kobiecie jak najlepszych warunków do orgazmu. Dobra wiadomość dla kochanków? Pozycje, umożliwiające równoczesną stymulację, są równie podniecające dla obu stron. 4. Spojrzenie w oczy Mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy, a kobiety w seksie szukają także komunii dusz. Dlatego w momentach największej rozkoszy chcą zajrzeć partnerowi w oczy, by sprawdzić, czy płonie w nich uczycie. 5. Księżniczką być Chociaż seks to zawsze spotkanie dwóch równoprawnych partnerów, kobiety lubią być rozpieszczane. Gdy ofiaruje się im przyjemność, tym chętniej się odwdzięczą. Dlatego raz na jakiś czas warto w seksie postawić tylko na kobiecą rozkosz. Sprawdź także: Pierścień erekcyjny - co Ty na to? 6. Seks w miejscach...

Przeczytaj