klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

4 składniki z domowej apteki (i nie tylko), które uratują włosy

Chcesz mieć piękne, zdrowe włosy? Jasne, że tak. Tylko wydawanie fortuny na zabiegi i fryzjera nie jest fajne, a efekty nie zawsze zadowalające. A gdyby tak zafundować sobie domową kurację za grosze? I to taką, która przynosi świetne efekty w krótkim czasie!
Agata Olejniczak
październik 18, 2016

Piękne, zadbane, zdrowe. Ale najczęściej niesforne, problematyczne, zniszczone. Włosy… Kobiety potrafią poświęcić wiele czasu i pieniędzy na poszukiwaniu cudownego specyfiku, który naprawi błędy przeszłości: farbowanie, prostownice, trwałą… Czy cudowne remedium istnieje? Nie damy wiary, póki nie sprawdzimy. A przegląd zaczniemy od… apteczki!

Oto cztery składniki, które pomogą włosom wrócić do formy. Niedrogie, łatwo dostępne i naturalne. To naprawdę aż takie proste?

#1 OLEJ MIGDAŁOWY

Tak! Można go kupić w każdej aptece i dobrych drogeriach. Jego cenne właściwości zawierają się przede wszystkim w nienasyconych kwasach tłuszczowych. Sporo się o nich ostatnio mówi, ale… rzeczywiście, to działa. Aby kuracja miała sens, kupmy olej zimno tłoczony i nierafinowany. Trzymajmy go w lodówce, żeby jak najmniej cennych właściwości się utleniło.

Czego można się spodziewać? Błyskawicznych efektów! Już po pierwszym użyciu włosy staną się bardziej miękkie i gładkie, a w ciągu dnia nie będą się „puszyć”. Brzmi jak reklama szamponu, ale działanie naturalnego olejku, który skutecznie nawilża, sprawdziły pokolenia kobiet. Czasem po prostu łatwo zapomnieć o tym, co nie krzyczy do nas ze sklepowej półki…

#2 KROPLE ŻOŁĄDKOWE

Szok? No cóż, kobiety mało co może zaskoczyć, a stare, poczciwe krople są znakomitą „wcierką” do włosów. Dzieje się tak za sprawą ziołowego składu, a więc na przykład wyciągu z ziela dziurawca, liścia mięty pieprzowej czy korzenia waleriana.

Efekty? Przede wszystkim wcierka sprzyja porostowi włosów. Niejedna kobieta z przerażeniem obserwuje wypadanie włosów, dlatego krople żołądkowe mogą się okazać ratunkiem!

Jak używać? Rozcieńczyć kilka kropel z wodą i na godzinę przez myciem włosów wmasować w skórę głowy. Stosować regularnie przynajmniej przez dwa tygodnie.

#3 OCET JABŁKOWY

To już mniejsze zaskoczenie, bo wiele pań stosuje płukankę z octem jabłkowym.  Służy do zakwaszania włosów, a więc… przywracania skórze odpowiedniego pH i domykania łusek, co sprawia, że stają się gładkie i lśniące. Wystarczą 2 łyżki octu na 2 litry wody, którą należy spłukać włosy, tuż po zakończeniu mycia i pielęgnacji włosów. Zapach octu szybko wyparuje, a efekt wart jest zachodu!

#4 KOZIERADKA

Wcierka na nasion kozieradki (1 płaska łyżeczka na szklankę gorącej wody) może zdziałać wiele dobrego dla włosów. Już po jednym tygodniu stosowania włosy będą mniej wypadały, a skóra głowy nie będzie się aż tak mocno przetłuszczać.

Napar z kozieradki należy wcierać codziennie przez przynajmniej trzy tygodnie. Nasiona można kupić w każdej aptece!

Sprawdź także:  Miesięczna kuracja pokrzywą - wyniki testu

Lubisz pisać? Chcesz podzielić się swoją wiedzą kosmetyczną/fryzjerską, a może tą z zakresu dietetyki lub innej dziedziny z szeroko pojętego lifestyle’u? Możesz tworzyć treści na Wizaz.pl i dzięki temu promować swój blog czy inną działalność. Sprawdź materiały, które opublikowali już nasi Autorzy. Jeśli chcesz do nich dołączyć, skontaktuj się z nami na wspolpraca@wizaz.pl.

Komentarze
PISZĄ O NAS
Styl życia 5 sposobów na elektryzujące się włosy
Sezon na czapki oficjalnie rozpoczęty. Możemy wybierać w przeróżnych rodzajach, wzorach, kolorach i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ta jedna irytująca rzecz po ich zdjęciu – elektryzujące się włosy. Na pewno nie wyobrażamy sobie, aby po zdjęciu czapki wszystkie nasze włosy stawały na baczność. Na szczęście są na to sposoby, a na wstępie warto zaznaczyć, że odpowiednio pielęgnowane włosy, zwłaszcza dobrze nawilżane nie elektryzują się prawie wcale. Dlatego od tej pielęgnacji powinniśmy zacząć. A oto kilka sposób na elektryzujące się włosy!
Agata Olejniczak
listopad 15, 2016

1. Używaj mocno nawilżających odżywek lub masek po myciu. Dobrze by było, aby nie były to odżywki bez spłukiwania, bo pod czapką włosy przylepią się do głowy, a tego przecież nie chcemy. Najlepiej sprawdzą się maski na bazie olejów ( które nawilżą włosy), np. kokosowego czy oliwy z oliwek, trzymane na włosach minimum 15 minut. 2. Po umyciu lub chwilę przed nałożeniem czapki rozsmaruj w dłoniach odrobinę wazeliny i przetrzyj nimi włosy. Uważajmy tylko, aby tej wazeliny nie było za dużo, to ma być na prawdę maleńka ilość, bo inaczej przetłuścimy włosy. Wazelina ujarzmi włosy i delikatnie je utrwali. 3. Rozczesuj włosy drewnianą szczotką z naturalnym włosiem. Pamiętaj tylko, aby szczotkowanie włosów nie trwało zbyt długo, bo to tylko pogorszy ich stan. Przeczesz szczotką włosy tylko po to, aby się rozczesały, nie jedź nią po włosach tylko dlatego, że sprawia Ci to przyjemność. 4. Myj włosy w chłodnej wodzie (nie zimnej!) i używaj delikatnego szamponu. Mycie w chłodnej wodzie sprawia, że włosy są bardziej przygładzone i nie odstają, a delikatny szampon np. dla dzieci nie będzie ich wysuszał, dzięki czemu nie będą się tak elektryzowały. Jeśli suszysz włosy suszarką, przestaw się na chłodny nawiew, a najlepiej zaopatrz się w suszarkę jonizującą, która wyeliminuje elektryczność. Dobrze też zamienić zwykły ręcznik na bawełnianą koszulkę i nią owijać włosy po myciu. 5. Po myciu i spłukaniu włosów zastosuj płukankę z octu jabłkowego. Ocet jabłkowy ma właściwości nawilżające, dlatego świetnie sprawdzi się w zimie, kiedy włosy bardzo się przesuszają. Poza tym pomoże odbudować zniszczone kosmyki. Pamiętajmy, że odpowiednia pielęgnacja to podstawa! Sprawdź także: 4 zioła, których warto używać w pielęgnacji ciała Lubisz pisać? Chcesz podzielić się swoją wiedzą...

Przeczytaj
Manicure Olejowanie paznokci - hit czy kit?
Oleje stają się coraz bardziej popularne w kosmetyce. Nic dziwnego, gdyż ich działanie jest niesamowicie skuteczne. Regenerują, nawilżają, wzmacniają. A może by tak zacząć używać olejków w pielęgnacji paznokci?
Agata Olejniczak
listopad 09, 2016

Czym jest olejowanie paznokci i jak je wykonywać? Olejowanie paznokci to nic innego, jak wmasowywanie olejków w płytkę paznokciową. Można to robić  zarówno w przypadku paznokci niepomalowanych, jak i z lakierem, hybrydą lub żelem. Lakier nie przeszkadza, gdyż olejek dociera do macierzy paznokcia przez boczne wały okołopaznokciowe i odżywia macierz oraz paznokcie od wewnątrz. Jakich olejków używać? Dowolnie, najlepiej takich, które Wam służą. Polecany jest olejek jojoba, arganowy, avokado, a także olejek z drzewa herbacianego, który dzięki swoim właściwościom wspomaga nawet leczenie onycholizy. A kiedy brak nam pomysłu lub funduszy, przydatna może być także oliwa z oliwek, która doskonale nawilży i odżywi pazurki. Można używać gotowych oliwek do paznokci, lub skomponować swoją własną mieszankę.  Kiedy olejować? Najlepiej robić to kilka razy dziennie, lub choć raz - na wieczór, kiedy nie będziemy musiały już nic robić, a olej nie zmyje nam się z rąk. Co uzyskujemy dzięki olejowaniu? Zdecydowanie twardsze i mocniejsze paznokcie. Przestaną się również rozdwajać. Olejowanie pomoże nam również w ich szybszym wzroście, a także zadba o nasze skórki, które staną się miękkie i przestaną się zadzierać. Sprawdź także:  Fakty i mity na temat hybrydy Lubisz pisać? Chcesz podzielić się swoją wiedzą kosmetyczną/fryzjerską, a może tą z zakresu dietetyki lub innej dziedziny z szeroko pojętego lifestyle’u? Możesz tworzyć treści na Wizaz.pl i dzięki temu promować swój blog czy inną działalność.  Sprawdź materiały, które opublikowali już nasi Autorzy . Jeśli chcesz do nich dołączyć, skontaktuj się z nami na  wspolpraca@wizaz.pl .

Przeczytaj
Styl życia PasteLOVE! 5 pomysłów na pastele we wnętrzach
Są nienachalne, delikatne i do tego jeszcze wzbudzają same pozytywne uczucia. Pastelowe kolory, bo o nich mowa, od dawna odnajdują się we wnętrzach. Nadają się zarówno do sypialni, salonu,a nawet kuchni czy łazienki. Nie musisz urządzać wszystkich swoich pomieszczeń na pastelowo, tym bardziej jeśli nie masz jeszcze do tych kolorów przekonania. Najpierw pomyśl o kilku pastelowych akcentach we wnętrzach. Podrzucamy 5 atrakcyjnych pomysłów – może któryś z nich cię przekona?
Agata Olejniczak
październik 29, 2016

Kwiaty zawsze na tak! Kwiaty to jednocześnie najbardziej wykwintny i najłatwiej dostępny dodatek. Wystarczy postarać się o oryginalny flakon w pastelowym kolorze, np. niebieskim i wypełnić go pastelowo różowymi kwiatami, które zakupimy po prostu w kwiaciarni. Taki wazonik doda uroku w salonie czy sypialni. A jeśli nam się znudzi, albo – wystarczy wymienić kwiaty. Pastelowy poranek A gdyby tak pić każdego poranka kawę lub herbatę z kubka w pastelowym kolorze? Możesz je kupić za niewielkie pieniądze – różowe, niebieskie, zielone, jakie tylko zapragniesz. A jeśli jednak stwierdzisz, że nie lubujesz się w pastelach, po prostu przestaniesz ich używać, albo… oddasz koleżance. Pastelove sny Sypialnia bardzo lubi się z pastelami. Delikatne, bardzo „uczuciowe” kolory będą nas dobrze nastrajać zarówno do snu, jak i do rozpoczęcia nowego dnia po przebudzeniu. Nie musimy od razu decydować się na przemalowanie ścian. Wystarczą nowe poszewki na poduszki albo/i pościel. Do wyboru, do koloru, dosłownie! Nowe oblicze łazienki Pastelowe ręczniki mogą pasować niemal do każdej łazienki - tej urządzonej w jasnych kolorach, tej z elementami drewna, jak i tej z ciemnymi akcentami. Zainwestuj w kilka ręczników - prawda, że dawno już nie kupiłaś nowych? Teraz masz dobrą okazję :) Okno w nowym kolorze Firanka albo zasłona (albo to i to?) w pastelowych barwach nadadzą salonowi nowego wyrazu. Jeśli spodoba Ci się ta opcja, możesz pójść o krok dalej i ustawić na półce pastelowe dodatki, np. flakoniki, ramki na zdjęcia, lusterka itd. Zobaczysz, że ci się spodoba i trudno będzie przestać. Pastele są przeurocze i na pewno świetnie odnajdą się w niejednym wnętrzu. Warto jednak znać umiar – przesada jest przecież zła w każdą stronę. Wszystko z głową, powodzenia! :) Sprawdź także:   Kuchnia w...

Przeczytaj
Styl życia Kurtka zimowa – wybierz z nami idealną!
Gdy przychodzi zima pierwszą rzeczą, w którą powinnyśmy się zaopatrzyć jest dobra i ciepła kurtka. Czym się kierować przy jej wyborze, jakich marek szukać, aby mieć pewność, że nawet przy – 20 stopniach nie zmarzniemy czekając na autobus albo pociąg? Czy lepsza będzie kurtka narciarska, parka a może puchowy płaszcz?
Agata Olejniczak
grudzień 07, 2016

1. Jednym z najważniejszych elementów decydujących, o jakości dobrej kurtki jest jej wypełnienie. Najlepiej ogrzewają kurtki wykonane z kaczych lub gęsich piór. Ważna jest również puszystość piór, które im większa, tym kurtka jest lżejsza, cieplejsza i dłużej zachowuję swój kształt. Niestety, takie kurtki tracą właściwości izolacyjne, gdy są mokra, ponieważ pióra nasiąkają i zlepiają się w kulki.   2. Można zdecydować się na kurtki syntetyczne, w których nowoczesne włókna imitują prawdziwe pióra. Zaletą tego typu odzieży jest to, że są mniej podatne na wilgoć oraz szybciej schną niż naturalne pióra. Zwłaszcza w klimacie wietrznym i wilgotnym lepiej sprawdzi się kurtka syntetyczna, mimo że gorzej utrzymuje ciepło, przetrwa ona dłużej w tak ekstremalnych warunkach. 3. Kolejny rodzaj kurtek, jaki można nosić zimą to parki techniczne i kurtki narciarskie. Ich producenci kładą znacznie większy nacisk na cechy i funkcje, które znajdują zastosowanie w ekstremalnych warunkach pogodowych lub podczas zajęć sportowych. Nadają się one zwłaszcza do wspinaczki zimowej, wspinaczki lodowej, skialpinizmu i jazdy na nartach. 4. Wiele kurtek podszywanych jest polarem lub sztucznym „barankiem” przypominającym wełnę. Są one bardzo trwałe, wygodne i ciepłe jednocześnie niedrogie. Niestety mają najmniejszą wartość izolacyjną w porównaniu z piórami lub syntetycznym wypełnieniem. Łatwo je jednak utrzymać, nie odkształcają się pod wpływem wilgoci. 5. Warto zwrócić uwagę na wykończenia i elementy dekoracyjne kurtki. Warto, by zimowa kurtka miała ocieplany kaptur, obszyte polarem kieszenie i kołnierz, elastyczne ściągacze, dwukierunkowe suwaki, guziki i napy.  A jaka jest Wasza ulubiona kurtka zimowa? :) Lubisz pisać? Chcesz podzielić się swoją wiedzą kosmetyczną/fryzjerską, a może tą z zakresu dietetyki lub innej dziedziny...

Przeczytaj