klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

5 produktów, które warto jeść po antybiotykoterapii

Antybiotyki to grupa lekarstw o wyjątkowym działaniu. Mają zdolność do niszczenia bakterii oraz hamowania ich wzrostu, ale mogą także szkodzić. Aby były skuteczne, muszą być odpowiednio dobrane przez lekarza, niektóre niszczą wiele rodzajów bakterii, inne tylko jeden typ drobnoustrojów. Wraz ze szkodliwymi zarazkami, antybiotyk uderza także w pożyteczne mikroorganizmy, dlatego tak ważna jest odpowiednia dieta, która zapewni nam prawidłową florę jelitową.
Agata Olejniczak
marzec 10, 2017

1. Błonnik

Po antybiotykoterapii poleca się szczególnie produkty bogate w błonnik, który oczyści skutecznie jelita z toksyn oraz dostarczy pożywki dla korzystnych bakterii. Włókno pokarmowe, dzięki właściwościom absorpcyjnym wchłania także duże ilości wody, pobudza perystaltykę jelit i zapobiega zaparciom. Błonnik możemy znaleźć m.in. w kaszach, ryżu, pieczywie żytnim, otrębach oraz nasionach roślin strączkowych.

2. Probiotyki

Aktywne bakterie, które tworzą naturalną florę bakteryjną jelita poprawiają stan układu pokarmowego. Naturalne źródła probiotyków, czyli strażników naszego zdrowia to m.in. jogurty, kiszona kapusta bądź ogórki, tofu oraz chleb na zakwasie. Kiszonki zawierają bakterie kwasu mlekowego, które namnażane są w procesie kiszenia, poprawiają trawienie oraz likwidują toksyny z organizmu. Jogurty bogate są w wapń, białko i fosfor, najlepsze są te naturalne, zawierające szczepy bakterii probiotycznych. Kwas chlebowy wspomaga i reguluje mikroflorę jelitową oraz przemianę materii. Tofu, czyli twarożek sojowy to doskonałe źródło białka, przyswajalnego żelaza oraz wapnia.

3. Warzywa i owoce

Jedź je tak często jak tylko możesz, gdyż wzbogacają one całodzienne pożywienie w witaminę C oraz składniki mineralne o działaniu alkalizującym. Do warzyw i owoców, które szczególnie wzmocnią twoją odporność należą: buraki, czosnek, cebula, seler, chrzan, cytrusy oraz żurawina.

4. Kwasy Omega-3 i Omega-6

Kwasy tłuszczowe obecne w tłustych rybach oraz oleju lnianym wspomagają naturalną odporność organizmu. Nienasycone kwasy DHA oraz GLA są bardzo ważnym budulcem wszystkich nerwów oraz komórek. Pełnią także bardzo ważne funkcje przeciwzapalne i przeciwzakrzepowe.

5. Zioła wzmacniające

Rośliny lecznicze swoje właściwości wzmacniające zawdzięczają związkom bioaktywnym, które spełniają rolę przeciwutleniaczy. Po leczeniu antybiotykami warto zaopatrzyć się w imbir, który hamuje rozwój bakterii, wirusów i grzybów. Pomocny także może okazać się aloes, zwiększa on ilości limfocytów w organizmie. Popularną rośliną, której owoce wykorzystywane są w celach leczniczych jest także kolendra. Jej owoce wykazują działanie przeciwbakteryjne, zmniejszają obcą mikroflorę jelita.

Pamiętajmy, że antybiotyki zawsze osłabiają i wyjaławiają organizm. Aby uniknąć kolejnej choroby powinniśmy zrezygnować z używek głównie alkoholu, papierosów oraz słodyczy, które pobudzają namnażanie się dodatkowych drożdżaków. Bezpośrednio po chorobie należy również zadbać o odpowiednią ilość snu. W trakcie kuracji antybiotykowej nie zapomnijmy o odpowiednim nawadnianiu organizmu.

Kobiety po leczeniu antybiotykiem powinny szczególnie zadbać o higienę miejsc intymnych, brak naturalnej flory bakteryjnej może powodować niekontrolowany rozwój grzybów. 

Komentarze
Fotolia
Styl życia 5 rzeczy, które rujnują zdrowie Twoich jelit
Jelita są domem dla bilionów bakterii, nie jest to jednak powód do zmartwień. Otóż dobre bakterie wspomagają trawienie i wspierają nasz układ odpornościowy. Innymi słowy, dopóki jelita są zdrowe, mamy duże szanse, że równie zdrowy będzie nasz organizm. W naszym interesie jest więc o nie dbać i nie dopuścić do pogorszenia się ich kondycji. A oto pięć rzeczy, które mogą zrujnować zdrowie naszych jelit oraz... nas samych.
Małgorzata Mrozek
sierpień 22, 2016

Ciepło Zdrowe jedzenie pobudza jelita do produkcji dobrych bakterii. Dieta uboga w błonnik i bogata w cukier sprzyjają z kolei produkcji złych bakterii. Warto o tym pamiętać, kiedy po raz kolejny będziemy chciały podgrzać sfermentowane produkty, zabijając tym samym dobre bakterie, jakich mogłyby nam dostarczyć. Mowa tutaj np. o bogatej w błonnik kapuście kiszonej, którą lepiej spożywać na surowo. Sztuczne słodziki Przeprowadzone jakiś czas temu badania – chociaż wymagają kontynuacji – wykazały, że niskokaloryczne, sztuczne słodziki zakłócają mikrobiom jelit i pobudzają wzrost liczby bakterii odpowiedzialnych za odkładanie się tłuszczu. Zamienniki cukru mogą zmienić populację bakterii jelitowych odpowiedzialnych za przemianę bakterii. Cukier rafinowany Istnieje coraz więcej dowodów na to, że dieta bogata w cukier rafinowany wpływa na pamięć i zdolność uczenia się. Niektórzy naukowcy zaczęli nawet nazywać chorobę Alzheimera cukrzycą typu 3. Okazało się bowiem, że odporność na insulinę może być jednym z głównych czynników uruchamiających proces uszkadzania mózgu. Co więcej, cukier rafinowany sprzyja rozwojowi grzybicy, a konkretnie grzybów Candida. Przetworzona żywność Wysoko przetworzona żywność powoduje zaburzenia w równowadze flory bakteryjnej jelit, co oznacza, że zmniejsza się ilość dobrych bakterii. Emulgatory dodawane do żywności, które mają poprawić konsystencję i smak produktów, niestety przyczyniają się do stanu zapalnego – jednej z przyczyn nieswoistego zapalenia jelit. Antybiotyki Antybiotyki stosuje się w leczeniu i zapobieganiu zakażeniom wywołanym przez złe bakterie. Problem w tym, że nie są one selektywne i zabijają nie tylko te złe, ale i dobre bakterie. Po terapii, jak i w jej trakcie, zalecane jest więc wzbogacenie diety o pokarmy bogate w probiotyki, które chronią mikroflorę jelitową. Zobacz także:  We Włoszech zakażą...

Przeczytaj
łysienie telogenowe
Fryzury Łysienie telogenowe - jak wygląda i jak je wyleczyć?
Łysienie telogenowe może dotknąć każdego, ale najbardziej narażone są na to kobiety, które cierpią także na inne dolegliwości. Zauważyłaś nasilone wypadanie włosów i przerzedzony przedziałek, a do tego ostatnio jesteś ospała albo rozdrażniona? Sprawdź, czy nie cierpisz na łysienie na tle telogenowym.
Laura Osakowicz
styczeń 24, 2020

Łysienie telogenowe to powracająca dolegliwość, którą najczęściej powoduje napięcie nerwowe i długotrwały stres. Nasila się szczególnie w przypadku współwystąpienia niedoborów witamin i minerałów, oraz zaburzeń hormonalnych. Dotknąć może wszystkich niezależnie od płci i wieku, często jednak zauważa się je u kobiet, na przykład niedługo po porodzie. Jak rozpoznać i leczyć ten rodzaj łysienia?  Źródło: Istock Łysienie telogenowe - na czym polega  Łysienie telogenowe ma związek z fazami wzrostu włosa . Przeciętnie około 80 procent włosów, które znajdują się na głowie jest w fazie nazywanej anagenem, zaś około 20 procent to włosy w fazie telogenu. To okres spoczynku cebulki, który zwykle trwa od 2 do 3 miesięcy.  W trakcie fazy telogenu włos słabnie, jego wzrost zostaje zahamowany i wkrótce wypada. Ten naturalny proces wypadania włosów możemy zaobserwować podczas mycia bądź szczotkowania włosów. U zdrowej osoby włosy, które wypadły, wkrótce zostają zamienione na nowe. Problem zaczyna się jednak, gdy z dnia na dzień zauważamy zwiększoną ilość wypadających włosów.  Łysienie telogenowe - przyczyny Łysienie telogenowe spowodowane jest bezpośrednio przez zwiększenie liczby włosów w tej fazie, a także wyjątkowe wydłużenie jej. W efekcie zbyt duża ilość włosów jest w fazie 'zamrożenia' (nawet ponad 50%). Włos wypada, a w jego miejsce nie pojawia się nowy. Ten typ łysienia charakterystyczny jest dla osób, których równowaga została w jakichś sposób zaburzona. Może to być przez: długotrwały stres wyjątkowe napięcie nerwowe operację i pełną narkozę poród przyjmowane leków, taki jak retinoidy i betablokery niedobory żywieniowe i zaburzenia wchłaniania niedoczynność i nadczynność tarczycy zakażenie wirusem HIV Łysienie telogenowe - leczenie W leczeniu łysienia bardzo ważne jest zdiagnozowanie i...

Przeczytaj
kobieta wyciska pryszcza
iStock
Pielęgnacja Masz zaczerwienioną twarz i grudkowate krostki? To nie trądzik, tylko rodzaj grzybicy!
Grudki, które szpecą twoją cerę mogą być skutkiem działania nie bakterii, tylko grzyba. Sprawdź, czy nie cierpisz na tak zwany trądzik grzybiczy.
Matylda Nowak
styczeń 14, 2019

Twoją twarz, a zwłaszcza czoło pokrywają  grudki i ropne pęcherzyki ? Skórę masz podrażnioną, pokrytą czerwonymi plamami i nadmiernie się przetłuszczającą? Prawdopodobnie cierpisz na tak zwany trądzik grzybiczy, czyli chorobę skóry wywoływaną przez drożdżaki z rodzaju Malassezia. Te naturalnie występujące na skórze grzyby, gdy jest ich zbyt wiele, powodują stan zapalny i nadmierne rogowacenie naskórka . Fot.: Instagram Zobacz także: Ta mało znana choroba powoduje trądzik i wzdęcia! Na szczęście łatwo ją leczyć Trądzik grzybiczny - objawy i leczenie Mikroskopijne grzyby z rodzaju Malassezia należą do naturalnej mikroflory ludzkiego organizmu i na ogół mu nie szkodzą. Groźne robią się dopiero wtedy, kiedy mają dostęp do dużych ilości swojego ulubionego pożywienia - łoju . Gdy gruczoły łojowe zaczynają wyrabiać 200 procent normy i naszą skórę pokrywa grubsza warstwa sebum, drożdżaki mają prawdziwą wyżerkę. A jak się najedzą, to zaczynają się namnażać . Rozrastająca się kolonia grzybów produkuje więcej drażniących skórę metabolitów (związków będących produktami przemiany materii). Powstaje stan zapalny i przyspiesza się rogowacenie naskórka w efekcie czego na skórze twarzy (ale czasami też głowy, szyi, pleców i ramion) pojawiają się grudki (tak zwana kaszka), ropne pęcherzyki i czerwone plamy. Zobacz także: Twoja skóra nadmiernie się przetłuszcza? Możliwe, że brakuje jej... wody! Z trądzikiem grzybiczym nie poradzisz sobie z pomocą kosmetyków czy leków przeciwtrądzikowych , gdyż działają one na bakterie, a nie grzyby. W leczeniu objawów wywołanego przez grzyby zapalenia skóry musi pomóc ci dermatolog. Przyjmowane doustnie leki oraz stosowane na skórę kremy i maści powinny wyleczyć trądzik grzybiczy. A w zmniejszeniu jego objawów pomoże odpowiednia dieta (unikaj tłustych potraw) i wykluczenie ze swojej pielęgnacji...

Przeczytaj
kobieta jesień
Fotolia
Styl życia 5 zdrowych nawyków, które warto sobie wyrobić jesienią
Zmienia się pora roku, więc zmianie powinny ulec także nasze nawyki żywieniowe. Coraz chłodniejsze dni zachęcają do włączania do diety rozgrzewających dań, które jednocześnie pozytywnie wpłyną na naszą sylwetkę. Dlaczego? Sprawdźcie!
Katarzyna Mordalska
wrzesień 25, 2015

Aby coś miało szansę stać się nawykiem, nie powinniśmy zaniechać tej czynności przed upływem 30 dni. Tyle mniej więcej potrzeba na przyzwyczajenie się do nowego stanu rzeczy. Im wcześniej zaczniemy, tym lepiej! Gotowi? Sprawdźcie, jakie nawyki warto wyrobić sobie jesienią, a które przydadzą się także zimą. Szklanka wody z miodem i cytryną Taki napój ma zbawienny wpływ nie tylko na naszą odporność, ale także na sylwetkę. Po wypiciu szklanki ciepłej wody z cytryną i miodem, po pierwsze zjemy mniej, a po drugie mieszanka wspomoże działanie naszego układu pokarmowego i usuwanie toksyn z organizmu. Szklanka ciepłej wody w miodem i cytryną (najlepiej z sokiem z całej połówki cytrusa) działa także odkwaszająco i pomaga utrzymać prawidłowy poziom nawodnienia organizmu. Zastrzyk witaminy C pochodzący z cytryny oraz enzymy zawarte w miodzie skutecznie wspomagają układ odpornościowy, hamując rozwój drobnoustrojów i zwiększając naturalną ochronę przed wirusami. Wzmacnianie odporności w kuchni Kuchnia to nieograniczone bogactwo produktów, które pomogą Ci w naturalnym wzmacnianiu odporności. I bynajmniej nie chodzi tutaj o cebulę i czosnek, chociaż te produkty oczywiście także warto włączyć do diety. Czy można wzmacniać odporność w smaczny sposób? Oczywiście! Wiemy już, że pomogą w tym miód i cytryna, ale z czego jeszcze możemy przygotować koktajl na odporność ? Z pomarańczy, grejpfrutów i mandarynek, które nieodmiennie kojarzą się ze świętami. Idealne uzupełnienie koktajlu będzie stanowił rozgrzewający imbir, który należy do termogeników. Więcej rozgrzewających dań i przypraw Termogeniki to naturalne produkty, które usprawnią odchudzanie. Dlaczego? Działają rozgrzewająco na nasz organizm, dlatego warto włączyć je do diety zwłaszcza jesienią. Sekret działania termogeników sprowadza się do prostego mechanizmu – produkty...

Przeczytaj