klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Jak sprawić, żeby seks znów był ekscytujący?
Fotolia
Styl życia

5 sposobów na to, żeby seks... nie był nudny! Nie tylko w stałym związku

Nie czarujmy się. Nawet jeśli w początkowej fazie zakochania uprawiasz seks dziesięć razy na dobę, wszędzie, gdzie popadnie i nie potrafisz przestać myśleć o swoim partnerze, z czasem w łóżku wolisz oglądać seriale, niż oddawać się cielesnym rozkoszom. Jak podnieść temperaturę w stałym związku, żeby, chociaż na chwilę, powrócić do tamtych gorących nocy?
Anna Konieczyńska
październik 05, 2016

1. Pisz do niego pieprzne, a nawet sprośne wiadomości

Szef cię wkurza, masz dosyć siedzenia za biurkiem, a do wieczora zostało jeszcze dobrych kilka godzin? Zrób sobie przerwę od służbowych maili, wysyłając mu wiadomości o tym, co czeka go, gdy wrócisz do domu. Dla kobiety to umysł jest prawdziwym obiektem pożądania, więc postaraj się, żeby wiadomości twoje i twojego partnera naprawdę dowodziły rozbuchanej wyobraźni. Uwierz nam, że połączenie oficjalnej przestrzeni biura i całkiem nieoficjalnych wiadomości przyprawi cię o szybsze bicie serca. Seksowne wiadomości to najbardziej podniecająca gra wstępna, bo rozkosz zostaje odroczona, a więc smakować będzie o tyle lepiej, gdy wreszcie zedrzecie z siebie ubranie.

2. Zainwestuj w lubrykant

Na początku związku wystarczyło, że on na ciebie spojrzał, żebyś była gotowa do akcji. Teraz potrzebujesz nie tylko bardziej dogłębnej stymulacji, ale także pomocy w postaci lubrykanta, który przyspieszy proces wczuwania się w nastrój. Lubrykantu możesz używać nie tylko do stymulacji okolic intymnych, ale także zmysłowego masażu. A może sprawisz sobie ten jadalny, który z seksu uczyni ucztę także dla zmysłu smaku?

3. Wspomagaj się wibratorem

To nie umniejsza umiejętności twojego partnera, a pozwoli wam jeszcze lepiej poznać wasze ciała. Asortyment jest szeroki, więc każdy wybierze coś dla siebie. Jeśli podczas stosunku potrzebujesz pomocy w stymulacji łechtaczki, kup wibrator skoncentrowany na tej strefie erogennej. Możesz też wybrać wibrator dedykowany punktowi G albo taki dla par.

4. Próbuj nowych rzeczy

Chociaż to, co nowe może budzić strach, działa też niezwykle podniecająco. Z nowymi doświadczeniami pomogą ci się oswoić różnego rodzaju zabawki, bo eksplorując z partnerem to, co nieznane, możecie łatwo obrócić sytuację w żart, jeśli okaże się, że nie czujecie się komfortowo. Jeśli obojgu odpowiada nowa sytuacja, macie szansę przeżyć rozkosz inną niż dotychczas.

5. Baw się seksem

Umów się z nim w restauracji zamiast w domu. Usiądź przy barze. Pozwól mu do siebie podejść, a potem rozmawiajcie, jakbyście dopiero się poznali. Albo przebierz się za pielęgniarkę, policjantkę, striptizerkę – cokolwiek go podnieca. Albo niech on wcieli się w rolę seksownego strażaka. Nie ma nic złego w tym, żeby na chwilę zapomnieć o tym, że widujesz twojego ukochanego w kapciach i wyciągniętych dresach, a on ciebie bez makijażu. Tylko z naprawdę bliską osobą można całkowicie bez lęku oddać się zabawie, dlatego skorzystaj z waszego długiego stażu i spróbuj poznać go na nowo, a seks stanie się ekscytujący jak wtedy, gdy naprawdę zobaczyłaś go po raz pierwszy.

Komentarze
Fotolia
Styl życia 5 sposobów na to, żeby zwiekszyć swoje szanse na orgazm
Kobiecie w osiągnięciu orgazmu przeszkadzają nie tylko niedostateczne umiejętności partnera, ale także drobne uciążliwości dnia codziennego – hałas, napięcie, stres. Jak ułatwić sobie drogę do rozkoszy? Sprawdź, jak zwiększyć swoje szanse na przyjemność.
Anna Konieczyńska
sierpień 26, 2016

Nawet jeśli jesteś świadomą siebie kobietą, Twoja seksualność nie działa na zasadzie prostego włącz-wyłącz. Wrogiem Twojej przyjemności jesteś często Ty sama. Podchodząc do seksu z negatywnym nastawieniem, pozbawiając się możliwości relaksu, czy nie wyrażając swoich potrzeb, odbierasz sobie szansę na rozkosz. Co zrobić, żeby maksymalnie zwiększyć szansę na orgazm? 1.  Naucz się kochać siebie W seksie najważniejsze jest dobre samopoczucie. Jeśli kochasz swoje ciało, będziesz chciała dać mu rozkosz. A wiesz przecież, że zanim wejdziesz w udany związek (w tym seksualny), powinnaś nauczyć się kochać siebie. Jeśli chcesz, żeby partner wiedział, jak Cię stymulować, przejdź przez proces przyjemności najpierw w pojedynkę. Masturbacja otworzy Cię na nowe doznania, pozwoli przekroczyć barierę wstydu, a poza tym działa podniecająco na Twojego faceta. 2. Znaj swoją pozycję Co nie znaczy, że zawsze musisz być na górze... Gdy kochasz się od tyłu, Twojemu partnerowi łatwiej jest stymulować łechtaczkę podczas stosunku, nie mówiąc już o prostszym dostępie do punktu G. Każda kobieta czuje się w innej pozycji najlepiej, powiem więc swojemu partnerowi, co daje Ci rozkosz. 3. Zarządź, że „pani ma relaks” Zanim zaczniesz myśleć o seksie, skup się na przyjemności. Nie zawsze trzeba zapalać świece, włączać jazz i pić wino. Seks może być równie ekscytujący, gdy uprawiany w biegu. Ale gdy chcesz osiągnąć maksymalną przyjemność, powinnaś odciąć się od codzienności. Nie osiągniesz orgazmu, myśląc o liście zadań na kolejny dzień, wrednej szefowej czy przypalonej zupie. Daj sobie przestrzeń, żeby być tu i teraz. Sprawdź również: Nielateksowe nawilżane prezerwatywy 4. Usta milczą, dusza śpiewa Jego usta. Ty możesz, a nawet powinnaś mówić, co sprawia Ci przyjemność, gdy to on przejmuje inicjatywę w seksie oralnym....

Przeczytaj
materiały PR
Styl życia 5 rzeczy, które zrozumie każda kobieta, która nie ma dzieci, ale je uwielbia
Od liceum masz wybrane imię dla swojego dziecka? Chętnie opiekujesz się pociechami koleżanek? Śledzisz dziecięce "instagramy" w poszukiwaniu inspiracji, choć jeszcze nie jesteś mamą? To znaczy, że masz lekkiego świra na punkcie dzieciaków. Nie martw się, nic w tym złego! Sprawdź 5 rzeczy, które zrozumie każda kobieta, która nie ma dzieci, ale je uwielbia i koniecznie daj znać, czy się z nimi zgadzasz.
Anna Konieczyńska
sierpień 06, 2016

1. Masz wybrane imiona dla dziecka (albo nawet zapisane w specjalnym zeszycie), wiesz, jak w przyszłości będzie wyglądać pokój twojego dziecka i gdzie pójdzie do szkoły Podczas gdy większość twoich koleżanek w liceum marzyło o białej sukience albo pracy w amerykańskim „Vogue'u”, ty widziałaś się przede wszystkim w roli matki. Słownik imion był twoją biblią, a imiona dla dziewczynki i chłopca wybrałaś jeszcze przed pierwszym pocałunkiem. Teraz masz plan rozpisany na kolejne lata. Jeszcze zanim zajdziesz w ciążę, będziesz dokładnie wiedziała, jak urządzony będzie pokój dla dziecka, w co będzie ubrane, a nawet do jakiej szkoły je zapiszesz. Wynajmując albo kupujesz mieszkanie, zwracasz uwagę na bliską odległość od przedszkola, placu zabaw i zoo. Najwyższy czas postarać się o dziecko? A może po prostu sama masz duszę dziecka? 2. Jesteś mamą chrzestną połowy dzieci Twoich koleżanek, a funkcję tę łączysz z byciem najbardziej troskliwą opiekunką W dzieciństwie troszczyłaś się o swoje młodsze rodzeństwo, potem byłaś ulubioną ciocią wszystkich siostrzenic i bratanków, teraz koleżanki, wiedząc, że jesteś w tym zwyczajnie najlepsza, proszą Cię o to, żebyś została matką chrzestną ich pociech. Wiedzą bowiem, że nie tylko sprowadzisz prezent z drugiego końca świata, jak będzie taka potrzeba, ale także zaopiekujesz się maluchem nawet, gdy w tym samym czasie wypada Ci ważna randka. 3. Śledzisz konta małych blogerów na Instagramie, bo ubranka dziecięce uważasz za najsłodsze na świecie Uwielbiasz zakupy, to fakt. Ale najchętniej zamiast kupować kolejną małą czarną, zaopatrzyłabyś się w zestaw marynarski dla trzylatka, który ostatnio widziałaś na jednym z dziecięcych blogów. Zdjęcia przebranych dzieciaków rozczulają Cię do tego stopnia, że urządzasz sobie czasami całkiem niewinne wycieczki na dział dziecięcy, a gdy ekspedientka pyta,...

Przeczytaj
Zakupy w sieci: łatwe i tanie
Fotolia
Styl życia 7 sposobów na to, jak oszczędzić na zakupach w internecie
Przyzwyczaiłaś się do tego, że robisz zakupy, nie wychodząc z domu? Shopping w sieci może oszczędzić Ci nie tylko nerwów, ale także pieniędzy. Wystarczy, że poznasz kilka prostych sposobów na korzystanie z akcji rabatowych, voucherów i wyprzedaży.
Anna Konieczyńska
sierpień 12, 2016

1. Używaj programów do tworzenia list zakupów, żeby o niczym nie zapomnieć, ale i nie przesadzić z ilością rzeczy Programy takie jak np. Spottster   pomogą Ci zachować zdrowy rozsądek. Z jednej strony możesz dzięki nim z wyprzedzeniem zaplanować zakupy, z drugiej pomogą Ci kupić dokładnie to, czego potrzebujesz. W przypadku zakupów online, dokładnie tak samo jak przy codziennych sprawunkach, największe koszty generują zakupy przypadkowych przedmiotów, które „nie wiadomo, jak” trafiły do Twojego koszyka. Nie zdawaj się więc na przypadek, a jednocześnie uda ci się poskromić apetyt na więcej. 2. Korzystaj z opcji Cash Back Np. na stronie Ebates.com .  Działa to tak – kupujesz produkt, a potem otrzymujesz zwrot części poniesionych kosztów. Tę sumę możesz potem wydać na zakup kolejnego produktu. Nasycisz swoją potrzebę nowości, a zasoby Twojego portfela nie zostaną uszczuplone. 3. Szukaj kuponów Większość polskich magazynów o modzie – od „Elle” po „Twój Styl” – organizuje raz do roku wielkie akcje rabatowe. Wtedy na łamach pism można znaleźć kupony zniżkowe, nie tylko do popularnych butików, ale także np. Zalando.pl. Chyba nie trzeba cię namawiać do opcji dwa w jednym – przeczytaj o trendach, a potem zaopatrz w nie (taniej!) swoją szafę. 4. Zapisz się do newsletterów i korzystaj z rabatów dla nowych klientów albo akcji rabatowych dla subskrybentów Niektóre marki oferują także specjalne zniżki dla swoich fanów na Facebooku, warto więc jak najbliżej związać się z ulubioną marką. Otrzymywanie newsletterów co prawda bywa uciążliwe, ale wchodząc po raz pierwszy na stronę sklepu, często otrzymujesz komunikat – zyskaj 10 proc. w zamian za podanie swojego maila. Warto poświęcić odrobinę prywatności w imię lepszych ofert? Decyzja należy do Ciebie. 5. Sprawdzaj ceny w porównywarkach i kontroluj, ile dany produkt kosztuje w...

Przeczytaj
Błędy, których nie chcesz popełnić na pierwszej randce/fot. iStock
Free
Styl życia 7 błędów na pierwszej randce, po których on więcej nie zadzwoni!
Już na pierwszej randce chcesz z nim ustalić kolor serwetek na waszym weselu? Zwierzasz mu się z problemów z byłym? Możesz być pewna, że... więcej do ciebie nie zadzwoni. Jakich błędów powinnaś unikać na pierwszej randce?
Anna Konieczyńska
listopad 18, 2016

„Dlaczego on nie dzwoni?” - myślisz, patrząc nerwowo na telefon. Mija piąty dzień od waszej pierwszej randki, a tu cisza... Przecież w tej czerwonej sukience z dekoltem wyglądałaś zabójczo. Przecież rozmawiało wam się tak, jakbyście znali się od dziecka. Przecież pocałował cię na pożegnanie. Ale on uznał, że pierwsza randka była też tą ostatnią. Jakie błędy mogłaś popełnić, które go odstraszyły? Nawet nie zdając sobie z tego sprawy? Wybiegłaś za daleko w przyszłość To, że umówiliście się na drinka po pracy kilka dni po tym, jak okazało się, że jesteście „matchem” na Tinderze, nie oznacza jeszcze, że spędzicie razem resztę życia. Dziewczyny mają tendencję do planowania przyszłości. Zamiast po pierwszej randce nastawiać się na drugą, już słyszą weselne dzwony albo, co najmniej, wyobrażają sobie, ile karatów będzie miał pierścionek zaręczynowy. Mężczyźni są bardziej prostolinijni. Pierwsza randka służy temu, żeby się poznać, a więc przekonać, czy ma sens umówić się na drugą. Oczywiście chcemy wierzyć w miłość od pierwszego wejrzenia, gdy on od razu wie, że jesteś tą jedyną. Ale gdyby pierwsza randka za każdym razem była początkiem wielkiej miłości, życia by nam na te związki nie starczyło. Wspominałaś swoich byłych Marek był świetnym kierowcą, Paweł dużo zarabiał, Michał pięknie malował. Ale Adam, z którym właśnie jesz kolację, nie zna ani nie chce poznać twoich byłych tylko ciebie. Jeszcze będzie czas na rozmowę o PRZESZŁOŚCI, bo budowanie związku wymaga szczerości. Ale na razie nie jesteś na etapie zaangażowania, tylko badania gruntu. A do tego nie jest ci potrzebna wiedza o tym, jak miała na imię jego pierwsza dziewczyna, a on nie musi wiedzieć, że twój ostatni związek zakończył się kłótnią o rozrzucone po sypialni skarpetki. Potraktowałaś go jak przyjaciółkę O tym, że w Zarze wypatrzyłaś świetną...

Przeczytaj